Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Shaba w Października 06, 2012, 11:15:19
-
Witam.
Z góry przepraszam jeśli podobny lub identyczny wątek się pojawił.
Mam nadzieję, że pomożecie mi rozwiązać mój problem.
Posiadam motor CZ 350 6v z 1986.
Motor należał do mojego ojca, lecz w wieku 18 lat dostałem go jako prezent.
Wpakowałem w niego dużo kasy, czego oczywiście nie żałuje.
Cezetka stała ładnych 20 lat nie ruszana.
Kupiłem do niej potrzebne rzeczy i działała.
Zrobiłem nią jakieś 100km i coś jej się stało.
Nie ciągnie paliwa do silnika, lecz do filtra powietrza i oczywiście wszystko się wylewa, a motor nie odpala. Czasem tylko popierdzi i tyle.
Dostałem porade odkręcić tłumiki i zapalić bez nich ale i to nie przynosi efektu.
Miał ktoś z was podobny problem?
Wiecie może jak go rozwiązać?
Z góry wielkie dzięki.
-
Zajrzyj do zapłonu. Skoro pierdzi to dostaje iskrę tylko nie w tym momencie co trzeba ;)
-
ale dlaczego paliwo zamiast do silnika dostaje sie do filtra powietrza?
-
dosłownie jest w filtrze paliwo czy w samym tym łaczniku z airboksem ( czy filtr jest aż mokry???) jak jest filtr mokry masz sprzeżenie zwrotne mieszanki za duze czyli cos w silniku jest rozpie.... jeżeli filtr sam jest suchy a jedynie z łącznika leci to ten typ tak ma szczegulnie przy odpalaniu( przelewaniu). może byc jeszcze możliwosc ze non stop ci leje paliwo w gaźnik i ją zalewa ( zawór iglicowy nie zamyka przy odpowiednim poziomie paliwa ze zbiornika)
-
moim zdaniem dostajke zaduzo paliwa i sie dławi i muli
-
zapłon ustawiłeś ? może dysze w gaźniku rozkalibrowane - co się dosyć często mimo wszystko zdarza - podmień gaźnik na inny i zobacz wtedy
-
filtr sam w sobie jest suchy. paliwo znajduje się tylko w tym "łączniku i z niego się wylewa kropelka po kropelce.
Wszystko jest dobrze ustawione a mimo tego coś musi być nie tak.|
Niedawno kupiłem nowy kranik więc paliwo nie powinno lać się cały czas do gaźnika.
-
jeśli jest tylko w łaczniku to tak ma byc, słyszałem już od wielu ludzi że ten typ tak ma i ja też tak mam, jak przy odpalaniu przeleje gaźnik zapale ale nie zdąży wypalic nadmiaru to potem kapie po zgaszeniu.
A z odpalaniem to też tak miałem na początku, kwestia regulacji gaźnika i zapłonu tak mi się wydaje.
-
ja bym obstawiał zapłon albo dysze w gaźniku.
-
jeżli to problem sam w sobie,czyli jak mówicie ten typ tak ma to na pycha powinna łapać jak wyczyścisz świece jak nie to zapłon albo gaźnik może mieć dysze zatkane
-
Kolego jest dokładnie tak jak pisze Arek, sprawdź zapłon wyreguluj gaźnik i spróbuj odpalić bez przelewania do końca gaźnika, i powinno być dobrze ;) .
Pozdrawiam.
-
wyreguluj wszystko tak jak powinno byc i spróbuj odpalic, jak nie załapie to wstrzyknij trochę benzyny do karterów przez otwór gdzie mocujesz gaźnik (nie przez świece) jeśli dalej nie zapali to problem może byc z kompresją albo baaaardzo wyjechanym labiryntem / czołem wału przy założeniach że iskra jest dobra, zapłon ustawiony.
zanim zdejmiesz gaźnik zatkaj dłonią gardziel gaźnika i energicznie kopnij, powinno dośc mocno zasysac dłoń do gaźnika, im bardziej nieszczelne czoło tym słabiej ciągnie i automatycznie ciężko odpalic bądz wcale nie zapala lub tylko "popyrkuje" ale to już takie ekstremalne przypadki.
-
Też miałem podobnie, koledzy podpowiadali, że ten typ tak ma, założyłem stożek 90 stopni i myślałem, że problem znikł, potem okazało się że nie mam kompresji na pierścionkach był duży luz, sprawdź kompresję, wyreguluj wszystko tak jak mówili przedmówcy.