Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: azbescik2 w Października 04, 2012, 19:14:23
-
Panowie jak w tytule kto wie jak zrobic mase formierską bądz jakis ciekawy pomysł na inna mase do wykonywania odlewów może ktos ma doswiadczenie w tym temacie
-
ja kiedyś robiłem z gipsu a potam rozcinałem na pół gips, wyjmowałem to co było zatopione składałem dwie połówki nazat i zalewałem
robiłem też z piachu z bardzo małym dodatkiem cementu, sposób dobry ale długo bardzo trwa zrobienie czegoś
-
właśnie dzisiaj odlałem kilogramową kostkę aluminium na próbę w prymitywnej bardzo formie . potem kostkę przekroiłem na pół i okazało się że nie ma ani żadnych pęcherzy ani wad widocznych gołym okiem więc zbieram materiały jak tu zrobić formę żeby odlać konkretną część ( półfabrykat ) . I co wyczytałem w moich długo leżących książkach ze studiów , że do masy formierskiej jest potrzebny piesek kwarcowy i coś takiego jak bentoni. Pytanie kolejne co to jest bentonit okazuje się że jest to glinka używana jako spoiwo więc wujek google i poszedł szukać. Okazuje się że podobno żwirek samozbrylający się dla kotów jest robiony własnię w wiekszości z glinki bentonitowej no to że mam kota idę czytam i faktycznie więc jedno już mam. Teraz tylko wyszukać jak zrobić rdzeń podobno jest do tego potrzebne szkło wodne ktoś wie co to jest??? :D
Kolego asbescik2 czy mógłbyś używać jakiejś nakładki językowej? To jest takie coś co podkreśla błędy ortograficzne na czerwono, jak się napisze dany wyraz źle. Jeżeli używasz firefoxa to jest zainstalowane automatycznie.
Sorki ale błędy typu:
studjów, wójek czy poszet to z lekka przesada... Sam popatrz na posta i zobacz ile wyrazów jest na czerwono... Fajnie się to czyta??
Pozdrawiam - Rozztocz
-
Szkło wodne można kupić w każdym sklepie budowlanym, tym się chyba smaruje ściany i tym samym polepsza ognioodpornosć. I taka ciekawostka że nie ma nic wspólnego z normalnym szkłem.
Ja też się bawiłem w odlewanie wałków z aluminium bo mam taką małą kuźnię polową. Napaliłem w niej, postawiłem puszkę po farbie i po trochę wrzucałem kawałki aluminium. Najlepiej topią się tłoki od komarków, różnego rodzaju pudełka i inne rzeczy wykonane z równie gównianego materiału. Za cholere nie mogłem stopić kawałków obudowy skrzyni biegów od Subaru. Wałek wyszedł raczej marnej jakości, ale na kółko pasowe czy jakiś dystans w sam raz.
-
ja dzisiaj tpopiłem kartery od cz do niczego sie już nie nadające ale szczeze jedtem zdumiony bo to nie jest az takie trudne
-
Ciekawy temat. Wychodzi na to, że przy odrobinie zaparcia można by wykonać nie jedną ciekawą część z aluminium. Ciekawe czy ktoś dałby radę w ,,polowo-domowych" warunkach wykonać np. blok silnika własnej konstrukcji. Do tego wytoczyć z kawała stalowego walca wał korbowy (utwardzić go jakoś tylko termicznie lub chemicznie) i np. wziąć cylindry i tłoki z malucha robiąc chłodzony powietrzem V 12 o mocy jakichś 200 KM. Od tak dla zajawki :-) nie mylić z jawką pięćdziesiątką
-
Ojciec opowiadał że jak chodził do technikum to jego kolega bardzo interesował się modelarstwem i robił z nim na praktykach mini silnik odrzutowy i właśnie odlewali sobie części na kuźni. Niestety teraz warsztaty szkolne chylą się ku upadkowi i nawet nie ma czym cylindra przeszlifować.
-
Jestem dopiero na 1 roku Odlewnictwa w AGH, więc póki co sama chemia i fizykochemia, ale mam w sumie wolną rękę jeżeli chodzi o korzystanie ze źródeł uczelni, więc mogę czegoś poszukać jeżeli kogoś to interesuje :)
-
Może profesorowie by coś poradzili na zwiększenie wytrzymałości tłoków i cylindrów do knedli ;)
-
Kwestia odpowiedniego stopu. Odlać tłok nie jest żadnym problemem. Dawniej nie istniało tzw. odlewnictwo precyzyjne, więc odlewało się tłok "mniej więcej" a do odp. wymiaru doprowadzało się go tokarką i innymi obrabiarkami. Teraz istnieje możliwość odlania gotowego wymiarowo tłoka przez wtryskiwanie w matrycę. Nie trzeba go aż tak bardzo obrabiać. Starą metodą tak naprawdę każdy może sobie tłoczek odlać :) Samemu mi to chodzi po głowie od jakiegoś czasu. Odlać nie problem, gorzej z obróbką. Na konsultacjach jeszcze podpytam jednego z wykładowców.
-
Właśnie najważniejsza jest kwestia dobrania odpowiedniego surowca, bo to aluminium mojej produkcji z puszek po piwie i tłoków od komarka pewnie by długo nie podziałało w silniku.
-
Dobrym materiałem byłby jakiś stary zatarty tłok z jakiegoś crossa. KTM itp
Kiedyś leciał taki film o gościu który jeździł Indianem. Sam odlewał tłoki i pojechał pobić rekord prędkości.
-
polecam wypowiedź użytkownika "wueska" na ten temat:
http://forum.motocyklistow.pl/index.php?/topic/111518-cala-prawda-o-tlokach/ (http://forum.motocyklistow.pl/index.php?/topic/111518-cala-prawda-o-tlokach/)
-
Ok, co do samej masy formierskiej, napiszę co wiem, źródła na końcu :)
Będę starał się pominąć wszystkie fizykochemiczne zagadnienia i "ciekawostki" i ograniczyć się do stricte praktycznej wiedzy.
A więc: Materiał na formę zwany masą, czy materiałem formierskim można podzielić na 3 główne składniki:
1.) Osnowę
2.) Glinę formierską
3.) Wodę
ad 1 - Osnowa, czyli piaski formierskie. Zaliczają siedo nich przede wszystkim piaski kwarcowe, cyrkonowe, chromitowe i magnetyzowe, przy czym największą popularność zdobył piasek kwarcowy ze wzgledu na swe właściwości.
Dobór osnowy ma decydujące znaczenie w trwałości formy. Można wymienić dwa czynniki nań wpływające. Przepuszczalność i rozszerzalność. To Wam daruję i skrócę do faktu, iż piasek kwarcowy jest zajebisty, cyrkonowy fajny a reszta nie ma znaczenia w naszym wypadku.
ad 2 - Glina formierska, w naszym wypadku bentonit. Bentonit jest to skała iłowa pochodzenia naturalnego wydobywana metodą kopalnianą. Polska zaopatruje się głównie od Słowacji (ok.75% importu). Jest to jedna z najlepszych możliwych glin formierskich. Takowa glina jest tym lepsza, im większa zawartoś montorillonitu weń oraz im mniejsze cząsteczki tego związku są. To wam daruję, i powiem że dobry bentonit ma zawartość montmorillonitu >75%. Czateczki montmorillonitu łączą się w pakiety na których fazach występują jony dodatnie które bardzo chętnie się wymieniają za inne (o tym później). Woda jak wiemy ma układ dipolowy, więc dostając się miedzy pakiety montmorillonitu "rozpycha je" od siebie (H+ oraz np. Na+ się odpychają - mają ten sam ładunek) dzięki czemu masa formierska pęcznieje :) ot, magia. Z wymienialnością kationów dodatnich chodzi mniej więcej o to, który pierwiastek lepiej odpycha wodę. Im lepiej ją odpycha, tym bardziej puchnie masa. Czyli tym jest lepsza. Najlepiej sprawdza się w tym wypadku sód, zatem Bentonit tzw. aktywowany jest najlepszy.
ad 3 - Woda - jest niezbędnym składnikiem gwarantującym, iż masa formierska nam zwiąże. Najlepsza jest woda dejonizowana, ale nam styknie destylowana, od biedy zwykła ;)
Dwa pierwsze wymienione składniki mieszamy w proporcjach 5:1 a wody dodajemy by masa była wilgotna. Jak piasek z którego lepiliśmy zamki na plaży. To wręcz bezczelne uproszczenie :)
Taka oto mieszanina stanowi idealną masę formierską. Ponadto można jej używać wielokrotnie aż do zużycia.
Czyli w skrócie: Piasek kwarcowy, bentonit sodowy oraz woda destylowana.
źródło mam na kompie, nie ma sensu wrzucać, ale jak ktos sięuprze mogę podesłać. Dajcie znać na PW.
Mam nadzieję że się choć trochę przydało :)
Pozdro
-
sory że odświeżam stary temat ale w końcu udało sie mi odlać kawałek nie wątpliwie mi potrzebny i pare innych gratów takich takich jak np wypełnienia wału korbowego ( podkowy) których niestety nie sfotografowałem a są już u tokaża