Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 11:42:56

Tytuł: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 11:42:56
 Dzisiaj zdecydowałem się porządnie rozgrzać moją Jawe.
Rano zapaliła bez żadnych problemów.
Puściłem się w trasę, zrobiłem jakieś 70km, zaczęły się problemy,
najpierw zaczęła słabo ciągnąć, po przejechaniu ok 40km nie wrzucałem już 4 biegu bo nie było sensu, na 3 ledwo ciągła.
Następnie zaczęła gasnąć, paliła tylko na pych, i trzeba było ją konkretnie pchnąć.
Co gorsza okazało się że kompresja jest o połowę słabsza niż  była.

¦wiece wypaliły się na brązowo,
Zauważyłem że w lewym garze  pod głowicą jest delikatny wyciek  :(

Pomóżcie nie wiem co mam teraz począć gdzie szukać winy, czyżby cza było rozbijać silnik?
Objawy są podobne do tych które były gdy miałem "przedmuchy w skrzyni korbowej" ale wtedy to jedyną wadą jaka była to to że trzeba było trzymać ją na wysokich obrotach i nie paliła na kopa, ale silę miała jak chol. a teraz na odwrót siły tyle co wykocony romet, nawet na piasku nie chce dobrze kołem obrócić. Kiedyś to nie było problemu spalić gumę na asfalcie a teraz nawet nie próbuje.

Najbardziej mnie martwi ta słaba kompresja.
I jeszcze jedno jak dam pełen gaz za chol.nie wchodzi na obroty,dopiero jak popuszczę i dodaje delikatnie.

Pomóżcie koledzy, jestem w kropce.  <crybaby>
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Kwietnia 07, 2007, 12:11:04
Co do wycieku  spod głowicy to może pomóc dokręcenie jej lub wymiana uszczelki na nową.

Co do reszty to napisz czy jak tego zamuła dostanie to się bardzo grzeje i kopci?
Czy dzieje się tak tylko jak nagrzana czy też ma zamuła nawet jak zimna?
Ale najpierw zrób ten wyciek bo Ci kompresja ucieka.

Miałem podobnie tylko mi zamulała po nagrzaniu strasznie wtedy kopcąc, było to po okresie w którym mało je¼dziłem i przepalałem tylko (wiem że nie powinienem). Wtedy zaraz po odpaleniu normalnie ale jak sie nagrzała to zamuł że trójką jechać nie chciała, wydaje mi sie że w skrzyni korbowej nagromadziło się za dużo nieprzepalonego oleju.

Pozdr
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 12:27:10
A więc tak: ta moja jawa także stałe nie jeżdżona dłuższy czas, jak była zimna to kopciła na biało, potem stopniowo na niskich obrotach nic, a już pó¼niej, jak silnik rozgrzał się konkretnie to tylko delikatnie na wyższych obrotach.
Silnik nie nagrzewa się z byt mocno, je¼dziłem tak ok 60-80 km/h i niema problemu żeby ją dotknąć tzn ręce mogę na cylindrach położyć i się nie poparzę, temp na powietrzu 5-6 st.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Kwietnia 07, 2007, 12:55:18
A tak zapytam te 60km/h to na 3 czy 4 biegu je¼dzisz (bo na 4 to moim zdaniem za wolno)?? Masz inna sytuacje niż opisana przezemnie.


Zrób najpierw wyciek z głowicy i napisz jak sie moto zachowuje.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 13:10:21
4 wcale nie wrzucałem,  na trójce wcale się nie rozpędza, chyba że z górki, ale na 3 na prostej drodze szło utrzymać 60, zaraz idę zobaczyć co z tym, wyciekiem
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 14:26:14
wyciek zlikwidowałem, nie chce zassać paliwa, jak wleje paliwo bezpośrednio na cylinder to zapali po czym zgaśnie druga świeca sucha.
Z tyłu mam oponę YOKOHAMA 130/70-18, trochę szeroka ale na takiej kiedyś je¼dziłem i i problemu z mocą nie było.

 
 
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Kwietnia 07, 2007, 14:32:41
to jak nie zasysa paliwka to musisz sprawdzić układ paliwowy, może ga¼nik sie zabrudził, poziom paliwa jak masz ustawiony, chyba że przedmuchy w układzie dolotowym.  W ogóle nie zasysa nawet na ssaniu? Jak je¼dziłes to zamuł był też na ssaniu??
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 14:48:27
Kranik mam z filtrem paliwa nowy, dodatkowo jeszcze jeden filtr. Poziom paliwa ok, wczoraj ustawiałem i czyściłem ga¼nik. Tak jak pisałem rano odpaliła bez żadnych problemów.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Satyr w Kwietnia 07, 2007, 15:16:33
Piotr moze nie uwierzysz ale ja mialem dokladnie to samo, na 3 gaz na max i 40 km/h. Wsyelkie problemz minely jak wsadzilem nowy akumulator, wiec moze sprobuj w tzm kierunku.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 15:24:46
To może napisze tak:
Akumulator jest nowy,
w zeszłym roku był robiony wał tzn. wymiana wszystkich łożysk i korbowodów, nowe tłoki,pierścienie sworznie.
W silniku wymienione zostały wszystkie łożyska, platynki, i ten gumowy kołnierz przy ga¼niku nie wiem jak to się fachowo nazywa.

W ubiegłym roku silnik robiony był przez mechanika, a problemem jaki miałem z tą jawą okazała się nieszczelność  przegrody labiryntowej.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 07, 2007, 17:03:15
Moze znowu przegroda,jezeli masz słaba kompresje to moze byc to lub luzny klocek
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Kwietnia 07, 2007, 18:38:40
Piotrek350 a co z twoja jawa bylo?? ta przegroda?? zrobiles juz to??

sorki za OT
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 07, 2007, 22:03:03
A czy bez rozbierania silnika idzie stwierdzić luz na tym klocku (ściągając cylindry)  ? Jak go uszczelnić ? czy wystarczy posmarować go od spodu i po bokach silikonem?
I kiedy stwierdzić czy klocek kwalifikuje się do wymiany?
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Xargo1 w Kwietnia 08, 2007, 09:29:09
Wystarczy ściągnąć tylko cylindry. Potem łapiesz za klocek i jeżeli ma jakiekolwiek luzy to do wymiany go. Prawidłowo klocek powinno się wbić 2- 3 lekkimi uderzeniami młotka (musi wchodzić z niewielkim oporem). Tymczasowo możesz go uszczelnić sylikonem ale musisz przy tym uważać bo jak sylikon dostanie sie do skrzyni korbowej to potem będzie się pchał do cylindrów i będzie Ci mostkował świece.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 08, 2007, 09:49:18
Ja mojej nie zrobiłem   <sadwalk>   i nie wiem czy jeszcze bede robił bo juz silnik 2-razy zkładałem i to samo znowu  <mur> tylko ja mam kompresje a nie da sie zapłonu ustawic  <mur>
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 08, 2007, 10:09:40
Ja nie polecam uszczelniania starej przegrody,lepiej kupic nowa wraz z klockiem    http://www.agmot.pl/sklep.php?s=klocek&kod=0&k=14
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 08, 2007, 10:13:30
Jak to nie da się zapłonu ustawić ? Ja kiedyś też tak miałem, sprawdzałem wszystko łącznie z czopem wału czy aby dobrze jest złożony, co sie okazało wirnik był walnięty, krzywka po prostu podczas dokręcania przesuwała się wraz ze śrubą. Wirnik w kosz, założyłem inny i po krzyku, trochę czasu i cierpliwości przy ustawianiu i było dzidzia.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 08, 2007, 10:18:37
Ale jak sie przesuwał??  <blink>   przeciesz w wirniku jest wciecie i siedzi tam mocno
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 08, 2007, 10:28:09
No właśnie jest taki cypelek który blokuje krzywkę, u mnie tego cypla nie było, ułamał się czy był starty do tego stopnia że nie trzymał krzywki, nie pamiętam bo to było przy mojej 1 jawie, tak było jak kupiłem.
I gdy dokręcałem śrubę trzymającą wirnik wraz z nią przesuwała się krzywka.
Rozumiesz?

Nie chodzi tu o klin który znajduje się w czopie wału.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Kwietnia 08, 2007, 12:03:50
Cytuj
Ja nie polecam uszczelniania starej przegrody,lepiej kupic nowa wraz z klockiem   

A ten klocek p[owinno sie wymieniać przed złożeniem karterów? Czy można wkładać na złożone kartery od góry?
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: KcPrWWL w Kwietnia 08, 2007, 12:06:36
w CZ to cyba raczej nie jest tak czula na punkcie tego klocka ;) ja wkladalem po zlozeniu
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 08, 2007, 13:19:56
Wirnik mam dobry bo zmieniałem go w zeszłym sezonie na nowy orginalny czeski,teraz zostaje tylko przgroda   <sadwalk>
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: KcPrWWL w Kwietnia 08, 2007, 13:23:22
może krzywka kreci sie w wirniku albo lata na boki
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Kwietnia 08, 2007, 13:38:12
jakby latalo na boki w to w sumie bys to zauwazyl
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 08, 2007, 14:22:02
Ja mysle cały czas nad przegroda(czołem) wału,ale kmpresja jest to chyba odpada  :(  czyli co jeszcze moze byc   <sadwalk>  ???
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 09, 2007, 08:33:26
Dzisiaj od samego rana z braku zajęcia postanowiłem odpalić swojego knedla, oczywiście od soboty nic się nie zmieniło, jak nie chciał zapalić tak nie zapala.
Ale do konkretów, wlałem paliwo na cylindry, pchłę i zapaliła, ale silnik pomimo otwarcia na pełnym gazie chodził na niskich obrotach, nic nie ciągną.
Co się okazało nie założyłem fajki na prawy cylinder, czyli wychodzi z tego że lewy gar nie ciągnie. Po założeniu drugiej fajki i pchnięciu  :-/  chwyciła jak rakieta.
Czyżby był to zbyt pó¼ny zapłon na lewym garze? to by tłumaczyło dlaczego taki słaby.
Napiszcie jak wasze jawy zachowują się na jednym cylindrze tzn. czy ciągną czy nie bardzo.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Kwietnia 09, 2007, 12:04:07
wiadomo ze na jednym cylindrze jest bardzo slaba, cos czuje ze awaria w twojej jawie jest spowodowana tym lewym cylindrem ( ale ze sie nie zorientowales ze jawa chodzi na jednym garze to sie dziwie  <lookaround> )
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 09, 2007, 12:50:09
No bo tego nie słychać, jak ściągnę jedną fajkę to różnica jest, ale o to chodzi że nie chce na jednym garze wejść na obroty, jak są obydwa podłączone to wchodzi, łapie powyżej 2.. obr. a jak odłączę ten gar co słabo ciągnie to na drugim normalnie jedzie tyle że różnicę słychać.

Prostując sprawę są dwa gary z czego jeden jest ale tak jakby go wcale nie było,  dymi ryczy ale mocy nie daje (nie wkręca się na obroty)
Tak jakby za pó¼ny zapłon.
 
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 09, 2007, 13:06:09
sprawdz zapłon,a to nie czasami z tego garu wycieku nie było???
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 09, 2007, 13:09:52
Właśnie z tego
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: KcPrWWL w Kwietnia 09, 2007, 13:21:54
no to sprawdz kompresje, jak glowica sie rozszczelnila to nic dziwnego ze nie ma sily.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 09, 2007, 13:34:10
komprechy nie mam czym sprawdzić, głowice wykręciłem, włożyłem nową uszczelkę i złożyłem,  różnicy nie ma, jest to co było.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 14, 2007, 21:20:56
Rany julek, ściągnąłem cylindry i doznałem szoku   <eek>
Pod klockiem była podłożona kartonowa podkładka, czoło wału rusza się, klocek też zresztą.
Wrzuciłem filmik obejrzyjcie i powiedzcie czy to na pewno to.

http://giera2.wrzuta.pl/film/w0hRbyJGIp/

 co jeśli kartery będą wyjechane?  :'(
 <crybaby>
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Kwietnia 14, 2007, 21:29:03
uuuuuu  :-/  :'(
no to bankrut, musisz rozpołowić silnik. Nie chciałbym ¼le prorokować ale mi to pachnie regenerką wału (bez podparcia w środku to mógł się pokrzywić - z własnego doświadczenia) co do wybitych karterów to powinno pomóc pełne czoło wału no i nadwymiarowe klocki są dostępne.

Mogę Ci na pocieszenie napisać że sam przez to przechodziłem, mój wał nie nadawał się nawet do regeneracji (tak był dobity).

Jak rozbierzesz to pisz co zauważyłeś.

Powodzenia
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Kwietnia 14, 2007, 21:32:11
a jeszcze zapytam długo Ci silnik klekotał? I czy miał duże wibracje?
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 14, 2007, 21:42:07
Jakieś 15 km dostał delikatnych wibracji, widoczne było to przy wyższych obrotach w lusterkach. A co do klekotania to nie mogę stwierdzić, bo długo już nie je¼dziłem jawą i zapomniałem już jak pracuje silnik :).
Wał mam po regeneracji, wymienione wszystkie łożyska, korbowody.
Kiedyś dawałem wał do regeneracji i mi go odwrotnie złożyli, tzn czoło wału cza było włożyć odwrotnie i nawiercić nowy otwór na kołek ustalający.
Ale nie jestem na sto procent pewien czy to przy tej jawie. A jaki rozmiar powinien mieć oryginalny klocek?
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 14, 2007, 21:47:12
co ciekawsze, luzu na czole wału nie wyczułem na boki ani do góry i na dół.
Ile w razie czego kosztuje rozbicie wału, złożenie go poprawnie i wyważenie?
Orientuje się ktoś?
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 15, 2007, 11:04:08
Rozebrałem silnik, zauważyłem że czoło wału wyrobiło w karterach "gniazda" i swobodnie może się poruszać, trochę wyżej siedzi ciaśniej. Kołek ustalający ma duży luz w karterach, to normalne? pó¼niej zrobię kilka fotek, zadziwiło mnie także to że bez trudu rozebrałem silnik, tzn. bardzo lekko się rozszedł.
Gdzie można kupić nad wymiarowe klocki? Ten oryginalny ma literę A.
I co gorsza okazało się że jednak w tej jawie mam ¼le złożony wał :(
Czy jeśli kupie nowe czoło i nawiercę dziurę na kołek ustalający z drugiej strony będzie to szkodziło?
Czy lepiej dać wał do zrobienia?
I jak stwierdzić czy wał niema bicia?
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 15, 2007, 11:36:00
w tym miejscu zarówno w jednym jak i drugim karterze widoczne są takie dwa zatarcia, to normalne?
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ea269d7229814b9.html

gniazdo na kołek ustalający
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4aced5f6a850dc01.html

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4bbc3dd5c1f7f583.html
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 15, 2007, 14:00:51
No nie mówcie że nie może mi pomóc  <sadwalk>
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: toms99 w Kwietnia 15, 2007, 15:15:30
Ja mam ten sam problem <cheers> moje kartery wyglądają identycznie,klocek też,wał nie nadawał sie do niczego,ze złości roz.......  go,wydaje mi się że z karterów też nic już nie będzie <mur>,masakra!!!!!!!
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Kwietnia 16, 2007, 15:26:55
na moje oko nie jest tak tragicznie ( u mnie były normalnie rynny wyklepane - być może na żywo to gorzej wygląda  ;) ) wsad¼ pełne czoło nadwymiarowy klocek. Tłuc nie będzie ale nie wiadomo czy nie będzie przedmuchów  :-/ ale to stwierdzisz dopiero po odpaleniu.

Powodzenia
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 16, 2007, 17:50:00
Dzwoniłem do Ruszczyka, przedstawiłem mu swój problem i uzyskałem następującą odpowied¼:
pełne czoło wału załatwi sprawę, nad wymiarowe klocki będą za 2 tygodnie.
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Kwietnia 16, 2007, 19:54:27
To dziwne  <eek> <eek> bo ja też dzwoniłem dzis do ruszczyka i powiedzieli mi że klocków nie ma i nie wiedzą kiedy będą. Dziwni ludzie.....
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Kwietnia 16, 2007, 20:56:42
To ja się zapytam przy okazji... Czoło wału powinno się delikatni silikonem smarować? Jak kupiłem Jawę było posmarowane i tak smaruję od tamtego czasu, a jak oglądam fotki Waszych karterów to jeszcze nie widziałem śladu po silikonie. Nigdy nie miałem problemów z przedmuchami, ale to nie znaczy, że dobrze robię. To jak to jest?


pzdr
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 16, 2007, 21:10:04
ja tez smaruje czoło małą warstwą silikonu zresztą klocek też ;)
Tytuł: Odp: Co z moją Jawą pomocy
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 16, 2007, 21:13:30
Czoło wału miałem obsmarowane silikonem, ale wyczyściłem wszystko :) bo i tak będę musiał.