Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Żurek w Września 27, 2012, 21:31:40
-
Tak, pokaże wam to co chowam przed całym światem. Dziadkowy motórr.
WSK trafiła do mnie w złej kondycji. Fotek nie mam bo przepadły mi dane przez nierozsądne rodzeństwo, w każdym razie bez silnika i kół. Taki porzucony szrot. Po wielu przejściach, i zabawach :D nadszedł czas na remont a że jestem tani remont jest nisko budżetowy.
Szparunki kosztowały mnie jakieś 2 zł, i jak na tą kwotę tragedii chyba niema. ::)
Nie jestem wymagający pod względem ogólnego wyglądu i schludności motocykla, zresztą to chyba widać.
Demoluda jeszcze nie ukończyłem. Dziś się uparłem że sie przejade i dopiąłem swego. Co prawda spartoliłem ustawienie goleni i wsio trzeba poprawić bo jedzie bokiem.
Jak widać brakuje mi do kompletu kilka elementów np, przedniego koła bo teraz jest po prostu coś wyjęte ze szrotu i byle sie kręciło.
Instalacja elektryczna robiona zawsze przeze mnie, tak z głowy. Pomijam sygnał dźwiękowy którego nie mam, za to stop działa bez aku.
Jeszcze się troche nadenerwuje przy niej, choć dziś już mi dała popalić... Najgorsze jest to że niema od 40 lat żadnych dokumentów na ten egzęplarz. Wydaje mi sie że nie bawili sie w wyrejestrowanie a po prostu rzucili WSK na strych a papiery w piec kaflowy, i tyle. Nie ona pierwsza takiego zabiegu kasacji papierów doznała.
Zdjęcia już na kołach takie a nie inne, bo baterie zdechły i juz nie mam ochoty latać.
Kanapa dobita wiem ale na razie tylko taką mam.
-
No ładna ładna,ogólny obraz psuje tylko silnik i wydech ;)
-
Cylinder i głowica z Mińska 125 :)
-
No właśnie zapomniałem napisać o moim tiuningu. Garnek z mińska 125 to nie są bajki. Na przełożeniach 13-41 i ładnie ustawionym gaźniku drugi bieg robił naprawde niezły sajgon pod kołem.
Jednak wał dostał tak po dupie że nawet blachy mu poodpadały rzęzi przeokrutnie.
Wydech natomiast to robota dziadka i ciotki to oni go tek pognietli i nie wydaje mi sie że kupię nowy poza paskudnym wyglądem jest wmiarę czysty i przy szczelnych połączeniach gra naprawdę pięknie.
-
No ładna wsk i jeszcze dwuramówka :D Mam ori klakson jak bys chciał bo widzę że nie ma albo nie założony ;)
-
Ogólnie i tak źle nie wyględa troszkę pracy jeszcze i będzie naprawdę fajna :)
-
Mam ten model wsk tylko czarny z 63r
-
Powtarzam że remont nischobudżetowy, wszystko robiłem sam. No malowanie wykonał Koszu.
Silnik troche się wyczyści, wyszoruje, i umyje i będzie dobrze. Tłumik ogarnie kolanko niestety takie zostaje bo każda farba na nim mi sie zjara, zresztą wiecznie opluty olejem nawet przy mieszance 1:40 (A to wszystko zasługa tego garnka, Minsk u kumpla pracował na mieszance 1:50 i też miał mokry wydech) Gar minska wyjątkowo dobrze utrzymuje film olejowy, (jestem pod wrażeniem) gar WSK był zwykle suchutki nawet przy 1:33 a tutaj na takiej mieszance nawet nie odpalę.
Sam 1:50 nie chce lać bo nie mam igiełkowego łożyska na główce korby.
Koła ogarnę jak będę miał ich komplet i opony. (w sumie na tył będę miał komplet jak zdejmę lacze z suzi)
A rocznik to równiutko 1960r : :D
-
ładna wuechaa :D
Troche tam nad schowkami dziury widać. Z tego co pamiętam to tam takie tłoczone blachy do maskowania się zakładało. No chyba że to nie w tym modelu ::)
-
a ja mam takie siedzenie z oryginalnym pokrowcem :P
-
ładna wuechaa :D
Troche tam nad schowkami dziury widać. Z tego co pamiętam to tam takie tłoczone blachy do maskowania się zakładało. No chyba że to nie w tym modelu ::)
Te dziury mają tam być. Blachy były w tak zwanych Z-etkach(wersjach droższych). W mojej L-ce ich brak bo to wersja uboga :D
-
ładnie ci koszu pomalował - jeszcze moja kiedyś będzie potrzebowała malowania, jeździłem taką wsk :D