Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: jawol RIP w Września 25, 2012, 14:47:44
-
Stosował ktoś taki specyfik?
http://moto.allegro.pl/syntechoil-smar-classic-wfm-shl-junak-jawa-iz-nsu-i2667840329.html (http://moto.allegro.pl/syntechoil-smar-classic-wfm-shl-junak-jawa-iz-nsu-i2667840329.html)
Oglądałem filmy o właściwościach smarnych środków owej firmy.
Dość interesujące.
Ma ktoś doświadczenia w stosowaniu podobnych specyfików?
-
Wypowiem się pod innym kątem, jednak myślę że akurat smary stałe to dobry temat.
A więc... Posiadam dwa różne rowery. Jeden typowy trekking, ale tłucze przebieg, drugi to typowy downhillowy - zjazdówka. Próbowałem różne produkty niby super, smary jakieś czerwone do łożysk, wszystko pro itd. I zamiast tego wróciłem do zwykłego smaru ŁT-4, w puszcze który jest do kupienia na orlenie w cenie 17zł lub ciut więcej.
W zjazdowym rowerze nie odczułem różnicy, zresztą mam tam piasty na łożyska maszynowe nabija je się jak do knedla. Co jakiś czas je zmieniam, bo przy tym co wyczyniam to długiego życia nie miały na obu typach smarów, ani żaden pro cud za 40zł/tubka specjalny do rowerów nie pomógł.
Smaruję to zwykłym smarem z puszki + co jakiś czas nowe łożyska. Jeździ, ma się dobrze i wychodzi mnie to taniej jak kupowanie hiper specyfiku.
Natomiast w rowerze trekkingowym mam zwykłe piasty na kulkach. Smarowałem ostatni raz koła kiedy? Nawet nie pamiętam, rower nawinął coś około 20 tyś w przeciągu ostatnich czterech lat, zero ingerencji. Luzów nie ma, smaru nie brakuje i jeździ.
Rowery eksploatuję intensywnie i jakbym miał kupować pro smary to by się to nie opłacało.
Akurat tego cena jest zachęcająca nawet, więc próbuj.
-
Smar to zabytkowych motocykli??? Dla mnie to taki sam pic na wodę jak olej do niemieckich i amerykańskich silników.
Co będziesz tym smarował?? Zapewne łożyska, a czy masz jakieś zabytkowe łożyska w Jawie, które wymagały by jakiegoś specjalnego traktowania??
-
Lopez do czechosłowackich motocykli są czechosłowackie smary i oleje. ;D ;D ;D
Każdy szanujący się Jawer o tym wie. 8)
Lecz długo szukam takowych i nie znalazłem... a zapasy z epoki się kończą ;D
Nawet w Choyusicach coraz trudniej o blaszaną bańkę z oryginalnym olejem lub puszkę smaru: Made in Czechoslovakia.
Testy Srodków Syntechoilu
http://www.youtube.com/watch?v=tcnZLdh_PuY (http://www.youtube.com/watch?v=tcnZLdh_PuY)
http://www.youtube.com/watch?v=xB5z8lMXMeU&feature=relmfu (http://www.youtube.com/watch?v=xB5z8lMXMeU&feature=relmfu)
Jawolotomen dzięki za podzielenie sie wiedzą i praktycznym doświadczeniem.
Właśnie o to w tym temacie mi chodziło.
-
Jedyna rzecz jaka by mogła zdziałać cuda z łożyskami to smar teflonowy, nie z dodatkiem teflonu - tylko prawdziwy teflonowy :)
Problem jedynie polega na tym, że mała buteleczka/pojemniczek takiego smaru kosztuje bagatela do 100zł, a co dopiero mówić o hurtowej ilości. Ujmując inaczej, jakiś super specyfik nie koniecznie może dać efekty na czymś starym, bądź prostym rozwiązaniu.
Niestety nie zglębiałem tematu, jednak ten smar coś mi śmierdzi jak rzekome ceramizery i polonezy jeżdżące bez oleju...
Zazwyczaj smar stosuje się tam, gdzie tarcie jest mniejsze. Wiadomo, że tłoki o gładź cylindra trą bardziej. W dodatku łożyska są gładko wykończone, zresztą ich materiał też z byle gówna nie jest.
Jak dla mnie, jedyne rozwiązanie to teflon. Tylko jest to drogie rozwiązanie.
-
Ja jestem ciekaw smarów firmy XADO. Zastosowałem w samochodzie - łożyska piast z przodu i sworzeń zwrotnicy. Na razie wniosków brak, bo przebieg mały, ale się zobaczy.
W testach Automobilisty i Autoświata produkty XADO wypadają pozytywnie. A i do dwusuwów też robią :)
Do poczytania:
http://xado.pl/artykuly-o-xado
-
Ja tam wszędzie stosuję orlenowski ŁT 43 zielony,łożyska w piastach,oś wachacza w CZ,i nigdy nie było coś nie halo :)
-
Nie tak dawno wprowadzili smar ceramiczny. Podobno cudowny jest do pracy przy zawieszeniach, wydechach i hamulcach. Wytrzymuje on temperaturę do 1200stopni tak że jego nam tak łatwo nie wytopi ;D
-
Ja mogę powiedziec że smar teflonowy jest naprawdę dobry, mam tube 0,5 kg zdobyta gdzies tam po znajomosci mniejsza o to i tak była droga.
Kiedyś jak posiadałem wv lt 35 i jeździłem w zaopatrzeniu robiąc przebieg dzienny ok 200km przy ładowności max auta łożyska piast przednich wysiadały bardzo szybko na smarze łt lub graficie, po wymianie łożysk na nowe już nie wiem który raz z kolei, nasmarowałem teflonem i od tamtej pory problem łożysk się skończył po czym wnioskuję że jest dobrym specyfikiem, łożyska zawsze te same dwa stozkowe firmy skf.
Co do innych nie mam doświadczenia a co do ceramizera wlałem kiedyś do fiesty z ciekawości, zrobiłem pomiar ciśnienia przed i po, po przejechaniu wymaganego dystansu zmierzyłem ponownie, ciśnienie wzrosło o 0,4 bar i troszkę lepiej odpalał na zimnym. Szczerze nie zachwyciło mnie to i uznałem za mało warte swojej ceny.