Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: mariusz w Marca 29, 2007, 01:11:41

Tytuł: Brak ładowania - urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: mariusz w Marca 29, 2007, 01:11:41
Witam serdecznie. Ostatnio próbuję walczyć z brakiem ładowania i tak też "odkryłem", że jeden kabelek na wirniku alternatora jest przerwany :(
a tak on wygląda http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cf4b6592ffba3bcf.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/cf4b6592ffba3bcf.html)
Widząc to odrazu pomyślałem że poprostu  go spowrotem "skręcę" do kupy, zlutuję, owinę izolacją i powinno być dobrze. I było. Do momentu aż odpaliłem maszynę. Izolacja już po chwili wypadła bokiem a kabelek nadal w dwóch kawałkach  :-/ Czy macie może pomysł jak go spowrotem połączyć? Myślałem żeby jeszcze raz spróbować oba koñce delikatnie ze sobą skręcić, zlutować i tym razem zalać go jakimś klejem epoksydowym, np. poxipolem (sprawdzałem temperaturę pracy- do 120 st  :> odporny na olej, paliwo itp więc nawet w ekstremalnych warunkach powinien wytrzymać). Z tym "zalaniem" to chodzi mi o zrobienie czegoś w stylu osłonki, co uchroni kabelek przed urazami mechanicznymi :) trochę zamotałem ale mam nadzieję że rozumiecie o co mi chodzi :P ale to jest oczywiście desperacki plan który zamierzam zrealizować w ostateczności... Może zatem Wy macie jakiś lepszy pomysł jak to połączyć? Albo może wogóle jakoś wymienić, ale taki wirnik to raczej jest nierozbieralny? Bo niechciałbym kupować nowego wirnika przez jeden "durny" kabelek... <sadwalk>
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: Kronobel w Marca 29, 2007, 01:30:07
Bracie Mariuszu, to co ci się stało można nazwać po krotce -Szlag trafił twój wirnik.U mnie była podobna sytuacja i o ile się dobrze orientuję to albo czeka cię przewijanie wirnika, albo kupno nowego.Ja polowałem na Allegro przez jakieś 2 tygodnie i kupiłem wirnik za 18 zł( w sklepie kosztuje 178 zł).Wszelkich akcji typu klejenie kabelka zaniechaj.Wirnik powinien być porządnie zrobiony, a taki klej z pewnością ci tego nie zapewni.
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Marca 29, 2007, 06:17:15
Możesz spróbować skręcić i polutować, ale załóż koszulkę termokurczliwą i zgrzej, w mojej 1 jawie właśnie tak zrobiłem i było ok, sprawd¼ czy w alternatorze któraś ze śrub nie wystaje zbyt mocno, u mnie właśnie śruba była przyczyną zerwania tego kabla.
A jeśli to nie pomoże to niestety ale musiał byś się rozejrzeć za nowym, bo nie wiem czy przewijanie ci się opłaci
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: Brein w Marca 29, 2007, 06:47:33
Za Piotrem - również w mojej pierwszej jawie był taki sam problem i również lutowanie i koszulka pomogły - nie było problemu.
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: £opian w Marca 29, 2007, 08:10:38
Witam!! Ja miałem ten sam problem !! więc postanowiłem polutowac ten kabelek !! i jest ok ładowanie jest eleganckie :) możesz spróbować :)
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: mmzlot w Marca 29, 2007, 09:02:21
Witam! Jeżeli urwało Ci się tak, że masz możliwość polutowania tego to śmiało możesz tak zrobić i jak piszesz na koniec zalać to jakimś klejem czy rzywicą. Wirnik będzie się sprawował jak nowy. Jam miałem taki przypadek, że przerwa była gdzieś wewnątrz uzwojenia. Niestety nie doszedłem do tego w którym miejscu bo drut łamał mi się wielokrotnie przy odwijaniu. Postanowiłem nawinąć wszystko od nowa, a koñce uzwojenia przylutowałem właśnie do tych oryginalnych wyprowadzeñ. Całość pozalewałem rzywicą poliestrową. Zrobiłem już z tym alternatorem kilka tysięcy kilometrów i jak narazie wszystko działa.
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: KcPrWWL w Marca 29, 2007, 12:51:23
ja ostatnio kupilem noey szczotkotrzymacz i okazalo sie ze za gleboko wchodzil :-/ na szczescie drut okazal sie twardzy od szczotki i szczotke urwalo a z drutu izolacje tulko zerwalo, zakleilem zwykla izolacja i śmiga  :D
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: mariusz w Marca 29, 2007, 18:49:07
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Po kilku godzinach w garażu, doszedłem do wniosku że za całe zamieszanie jest winny szczotkotrzymacz. Tak jak u Ciebie KcPrWWl wchodził troszkę za głęboko i zawadzał (zwykły oryginalny kabelek się mieści ale jaka kolwiek izolacja już nie). Po krótkich przemyśleniach dałem podkładki pod szczotkotrzymacz (po przyjżeniu się miejscu  po którym szczotki szorują doszedłem do wniosku że można je trochę przesunąć, bo miejsca jeszcze dużo). Kabelek zlutowałem, zgrzałem na nim koszulkę termokurczliwą i na koniec zalałem klejem :> £adowanie oczywiście wróciło :) Pozdrawiam
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: bakczysaraj w Kwietnia 13, 2007, 23:15:13
wg schematu widzę, że jedna szczotka powinna być podłączona do masy... tak więc jakby urwane wyprowadzenie uzwojenia przymocować elektrycznie do wirnika? on przecież jest połączony z masą motocykla;]


tak toretyzując;] tak jak by co to jestem elektrykiem. gdzieś kiedys znalazłem wontek o łączeniu uzwojeñ alternatora X Y Z z prostownikeim (też X Y Z) i jako ciekawostkę powiem że całkiem bez różnicy jak połączymy (nie musi być x-x, y-y, z-z)
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: piter19850207 w Kwietnia 16, 2007, 01:38:11
Kurcze, a ja mam inny problem, natomiast, złamała mi się jedna szczotka :-/, ale żeby było mało to do tego urwał się jakiś czarny kabel idący prawdopodobnie ze stacyjki lub okolic do... i tu właśnie nie wiem gdzie on ma iść  <sadwalk>

nie pamiętam gdzie on idzie, a nie widać nawet skąd mógł się on urwać, na długość wystarcza do miejsca kawałek za kondensatory, ale prześledziłem i naprawde nie wiem gdzie on ma iść, bo wszystkie kabelki grają  <crybaby>

a zaczęło się tylko od regulacji sprzęgła, wyregulowałem sprzęgło i zrobiłem jazde próbną (ale to nie ma nic wspólnego), przyjechałem wszycho gites, i po kilku minutach nie mogłem odpalić motoru, załapywał i gasł, ładowanie uciekało, przerywało, sprawdzałem świece czy jest iskra (była ok), odkręciłem prawą kopułę, potem sciągnełem kopułę z wirnika i wypadła złamana szczotka, i po chwili zauważyłem kabel opisany powyżej,

co zrobić jak wymienie szczotkotrzymacz, a co to za ustrojstwo ten kabel??

POMOCY :(
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Kwietnia 16, 2007, 06:00:03
A ten kabelek nie jest przypadkiem od czujnika luzu?
U mnie czarnego koloru są kable od alternatora XYZ i jeden na platynach.
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: piter19850207 w Kwietnia 16, 2007, 10:37:45
Kurde u mnie kolory są inne niż na prawidłowym schemacie elektryki, a czujnik luzu działa, wieczorem zarzuce foty to oblookacie temat :D
Tytuł: Odp: urwany kabelek w wirniku alternatora
Wiadomość wysłana przez: piter19850207 w Kwietnia 16, 2007, 23:23:10
wymieniłem jednak tylko same szczotki, koszt śmieszny (4 zł), ale masakra jak teraz silnik pracuje i nic nie przerywa  :D, a tak się męczyłem z zapłonem, myślałem że ta nierówna praca silnika to jego wina, a to przez pękniętą szczotkę  <lol>

a z tym kablem to dalej nie wiem gdzie go podpiąć, ale wszystko działa więc pozostawiłem go bez zmian tylko zaizolowałem  <thumbup>

pzdr