Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Maqur87 w Września 23, 2012, 16:47:43
-
Witam, wczoraj zdjąłem cylindry w jawie która stała 8 lat "gdzieś" i aż się wystraszyłem, sadza, osad, nie wiem jak to nazwać, i zablokowane tłoki w cylindrach, maci jakieś pomysły żeby je ruszyć? Ile mogłem to wyczyściłem, ale nadal są zastojałe, całą noc stała z wlanym wd40 ale nic się nie rozpuściło, może ktoś z was odblokowywał taki silnik?
Co co to znaczy zastojać się ?
Chyba zastać.
-
Ciekawie na czym ten silnik był jeżdżony :P
-
Oj nie wiem nie wiem :D silnik stał z wykręconymi świecami ;/
-
Szkoda cylindrów bo nie będą się nadawały do dalszej ekspoatacji
-
Ja bym spróbował to zalać starym płynem hamulcowym,zawsze śruby przy zawieszeniu etc. płynem wale,dobrze przeżera ten syf.
-
A co z wałem?Moja Cz stała bez świec to oprócz tego, że cylindry szlak trafił to i wał staną.
-
nie mam pojęcia jak tam jest dalej bo nie mogę tknąć nawet tego ;/
-
Ja bym poszedł do sklepu,kupił ocet i go zalał na noc.Ocet też pomaga.Końcówka sworznia w samochodzie mi się zapiekła i wd nie dało rady a polałem octem,5 min i poszło.Wykręcił bym też szpilki żeby był mały ruch na boki,żeby to rozruszać jak góra dół nie idzie.
-
To czarne to na pewno nagar. Weź go usuń skrobakiem delikatnie jak zaleca instrukcja. Dopiero potem wlej WD 40. Bo tak lać na to, to nic ci to nie da ja bym to jeszcze czymś wypalił ale to już jest duże ryzyko zepsucia cylindara. Byc moze jak koledzy piszą to z gary są na złom ja bym zaryzykował to wypalić.
-
A spróbuj po prostu wyciągnąć cylindry, może głębiej jest czysto i wyjdą łatwo.
-
kwas siarkowy 6 usówa geniealnie wszystkie tlenki jest idealnym odrdzewiaczem jak masz korozje to i tak nie uratujesz ani łożysk wału ani cylindrów ale po nocy gwarantuje rozbiezesz silnik
-
Zalej jeszcze jakimś odrdzewiaczem albo ropą i spróbuj stukać w tłok przez kawałek drewna.
-
Zapieczone lub zatarte tloki wycina się - ale jest to robota dla fachowców...kwas siarkowy VI ,,żeżre,, wszystko - tłoki i narobi wżerów na gładzi cylindra a i przy okazji wyjara dziury w ubraniu w czasie próby wyciągania...spróbowałbym palnikiem /nie do spawania/ ogrzać cylki i wtedy sciągać, ale trzeba uważać by otwartym ogniem nie wywołać pożaru jeśli jakiejś ropy czy innej latwopalnej cieczy nie nalałeś do cylindrów - bak obowiązkowo musi wtedy być zdjęty a i gaźnik też - robota tylko na wolnym powietrzu.
-
wlej fosolu lub kwasu siarkowego na noc, potem na drugą noc ropy i próbuj wybić młotkiem 5 kg, ewentualnie na prasę i wtedy wyjdą
-
To czarne to na pewno nagar. Weź go usuń skrobakiem delikatnie jak zaleca instrukcja. Dopiero potem wlej WD 40. Bo tak lać na to, to nic ci to nie da
Oczywiście że wyczyściłem, to są zdjęcia z samego początku.
Myślałem już wcześniej o palniku, wykręcę szpilki i popróbuje, bak obowiązkowo musi wtedy być zdjęty a i gaźnik też - robota tylko na wolnym powietrzu.
Bak, gaźnik, cewki i kolanka pozdejmowałem na powitanie żeby mieć lepsze pole manewru więc bez problemu, mam taki palnik do butli gazowej, zapewne będzie się nadawał.
Dziękuje wszystkim za podpowiedzi, niestety na 90% będę mógł robić coś dopiero w weekend więc wtedy się odezwę. Pozdrawiam :)
-
Witam, miesięczna przerwa ale wczoraj miałem czas na zajęcie się silnikiem, więc tak, silnik został wyciągnięty z ramy, odkręciłem szpilki i zacząłem nagrzewać. Nagrzałem raz, potem drugi raz i wybijanie, prawy gar poszedł pod młotek jako pierwszy. Z lewym był delikatnie większy problem, ale jak już się przemieścił o 3 mm zacząłem obracać na boki i po chwili zszedł. Co mnie jednak dziwi w tym wszystkim? Wał jest zablokowany, dokładniej labirynt bo pozdejmowałem osprzęt z boków silnika i tam łożyska są nie naruszone, skrzynia też jest ok, jednakże na wale jest rdzawy nalot. Wał się nie obraca, nawet nie ruszył z miejsca, a uderzając w tłoki cylindry szły w górę, mimo że tłoki są i były na środku w momencie mijania. Cylindry odziwo nie są zniszczone, w miejscach gdzie były tłoki są wręcz czyściutkie, górne miejsce po tym całym brudzie łatwo rozmięka i myślę że po prostu w przyszłości pójdą do szlifu.
-
czyli ze to nie tłoki staneły ale wał
-
Tłoki były zapieczone, bo nie można było ich ściągnąć po odkręceniu, ale to z wałem jest większy problem.
-
Wpuść jakis odrdzewiacz do komory korbowej, ja bym wpuścił płyn hamulcowy hydrol, nie czytalem calego wątku mam nadzieje ze simeringi trzymaja
-
Mam taki sam problem w zapasowym silniku typu 632 za remont którego chcę się zabrać zimą. Podobnie jak u ciebie wał jest zablokowany. Zapewne w obu tych przypadkach stanie wału nie jest skutkiem czasu jaki ten silnik leżał, ale skutkiem zatarcia lub zmielenia któregoś łożyska.
U mnie delikatne sposoby na ruszenie wału,czyli WD40 i benzyna z olejem nic nie dały.
Myślę,że jedynym sposobem na ruszenie wału do pozycji umożliwiającej rozpołowienie silnika będzie zapięcie klucza pneumatycznego(takiego typu jak do odkręcania nakrętek przy kołach samochodowych) na nakrętkę mocującą zębatkę zdawczą na wale. 10 atmosfer na kompresorze i coś się musi ruszyć ;) ...albo urwać :(
-
Mam taki sam problem w zapasowym silniku typu 632 za remont którego chcę się zabrać zimą. Podobnie jak u ciebie wał jest zablokowany. Zapewne w obu tych przypadkach stanie wału nie jest skutkiem czasu jaki ten silnik leżał, ale skutkiem zatarcia lub zmielenia któregoś łożyska.
U mnie delikatne sposoby na ruszenie wału,czyli WD40 i benzyna z olejem nic nie dały.
Myślę,że jedynym sposobem na ruszenie wału do pozycji umożliwiającej rozpołowienie silnika będzie zapięcie klucza pneumatycznego(takiego typu jak do odkręcania nakrętek przy kołach samochodowych) na nakrętkę mocującą zębatkę zdawczą na wale. 10 atmosfer na kompresorze i coś się musi ruszyć ;) ...albo urwać :(
OJjj nie polecam! na pewno się coś ukręci! owszem założyć śrubę ale tylko i wyłącznie klucz ręczny bo czujesz co się dzieje a dobry pneumat(czy jak się to pisze) albo urwie albo zerwie gwint a wału nie ruszy, uwierz mi dziennie odkręcam dziesiątki śrub i różnych innych rzeczy na serwisie ;)
-
Spróbuj Kozulec go rozpołowić, może jak ruszy z bieżni łożyska, to puści, idealnie byłoby, gdyby korby były ustawione do połowienia silnika.
-
Jest jeszcze jeden problem, a mianowicie tłoki. Przy żeliwniaku by rozpołowić silnik trzeba je zdjąć a by to wykonać to tłok musi być w położeniu zbliżonym do GMP czyli na górze :(