Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: przemek_2255 w Września 04, 2012, 19:49:53
-
Witam
Mam problem z jawą ts 350 638. Otóż pojechalem sobie do miasta i zostawilem motor na parkingu.
Zaszedłem i patrze a tu kałuża pod jawą (pływak sie przyciął) ale to nic.
I po tym już niechce palić cały czas są zalane świece. Na popych też nie chce palić. Zapłon napewno jest dobrze ustawiony. Wyjąłem gaźnik a tam syfu troche było to przeczyściłem. A i jeszcze jakoś tak troche wszystko zaczęło ciężej chodzić. Czego to może być wina ?
-
Kolego a od czego ty masz kranik paliwa ?
Zalana paliwem komora wału korbowego.
Teraz to trzeba będzie wyciągnąć paliwo np. wężykiem z komory.
-
Zdejmij baniaki, weź szlaufik piątke i wyciągnij paliwo z komory korbowej.
-
Ty nawet nie przelewaj gaźnika teraz. Zamknij dopływ, maneta do oporu i kopiesz na sucho. Potem nawet nie przelewaj tylko od razu z zapłonem kop.
Jak komora korbowa ma niespaloną mieszankę to na pewno knedel zapali bez przelewania, od razu zapłon i kopiesz.
-
Kurde weź zamknij kranik i pchaj ze 50 metrów i zapali. Tylko nie zdejmuj cylindrów bo to największa głupota świata.
-
paliwo dostało się napewno do airboxa. zdejmij gumę pokop trochę na wyłączonym zapłonie a potem pchaj...
-
Możesz też wykręcić świece i tą śrubę którą jest przykręcona krzywka potraktować wiertarką czyli klucz nasadowy do wiertarki zakładasz tam (wykręcone świece oczywiście) i kręcisz, a ona będzie sobie pluła. Testowane w MZ zadziałało lepiej poczekaj na opinię kolegów na ten temat, bo to dość ryzykowne (tam z krzywką nie stało się nic niedobrego)
Lub:
Zostawić świece wykręcone na trochę, jawę na słońce i jak benzyna się nagrzeje to szybciej odparuje :)
-
po przekopaniu odpaliła ale po nastepnym odpaleniu przestała chodzić na jeden gar napewno jest to świeca ale to już z tym to sobie poradze dzieki za pomoc :D