Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: kozak471 w Sierpnia 22, 2012, 19:54:18
-
Wtam, jak sprawdzić w jakim stanie jest wał ? Korbowody wiem, a labirynt i inne ? Z góry dzięki za pomoc :)
-
Skoro o to pytasz to raczej nie wiesz jak sprawdzić korbowody. A jeśli wiesz jak sprawdzić korbowody to na jaki czort o to pytasz? ::)
Wnioskuję,że wał masz na wierzchu. Łożyska wewnętrzne nie mogą miec luzu a labirynt z kolei nie może ... mieć luzu. Czopy skrajne nie mogą być pogwałcone. No kurde.
-
To jeżeli labirynt ma luz to najlepszym rozwiązaniem było by wał oddać do regeneracji ? Łożyska za to nie mają luzu a czopy są w dobrej kondycji
-
Czyli to jest wał od 638? Jak labirynt kiwa się lekko na boki to pół biedy- gorzej jeśli ma luz taki no- osiowy.
-
Tak, na boki się chybota lekko no i góra dół też lekko.
-
Widzisz tu już nie pomogę bo na wyczucie wiem jak się giba nowy a jak zużyty- wskazówkę dam- wyszoruj to obficie benzyną i wtedy patrz bo teraz jak jest syf to jest lekki luz. Teraz...
-
Labirynt nawet po tysiącu km ma już luzi na boki - lewo prawo.
łapiesz za korobowód i sprawdzasz góra dół czy nie ma luz, na boki delikatnie powinny chodzić, około 3 mm max.
Jeżeli łozyska są okej, i czopy nie poprzestawiane, to montuj ;D
-
łapiesz za korobowód i sprawdzasz góra dół czy nie ma luz
Luzu może nie mieć i tak będzie dzwoniło łożysko na stopie korbowodu :P
Najlepiej złapać za korbowód i uderzyć ręką w główkę korbowodu. Jeśli nie słychać metalicznego stuku no to jest git ;D
-
dopuszczalny luz labiryntu to 0.15 mm chociaż jak przekracza 0.1 mm to ja to zazwyczaj robie bo nie ma sensu jak sie ma to na wierzchu składac tego na 2 czy 3 tys km
-
Dzięki panowie, moje kolejne pytanie jak działa ów labirynt, w jakim stopniu on wpływa na prace i rozruch silnika. Co musi być w nim nie tak żeby silnik nie odpalał, oczywiście jak zimny.
-
kolego a wiesz jak działa silnik 2t ??? mieszanka musi byc zassana do skrzyni korbowej najpierw a wiec jeżeli mamy dwa byclindry w żedzie i tłoki chodzą "na przemian " to jak bez jakiego kolwiek uszczelnienia pomiedzy cylindrami w skrzyni korbowej ma byc zassana mieszanka tak na logikę???
-
Kpisz sobie ? Nie chodzi mi o oczywiste rzeczy, tylko jak wpływa stan labiryntu na zassysanie mieszanki.
-
jak jest duża szczelina to podcisnienie z jednego gara ucieka pod drógi gar i tak se ten wicher chula pomiedzy garami w skrzyni korbowej a i wstepne spreżenie mieszanki też jest słabsze z tego samego powodu bo halny se gania z prawo na lewo i na zad . Nie smie sobi kpic ale wydaje mi sie to dosyc oczywiste a i z tym odpaleniem to jest tak ze im mniejsze obroty tym mniejsza bezwładności mieszanki i ma wiecej czasu na własnie owe przedmuchy pomiedzy komorami z tąd problem z odpaleniem czy też z wolnymi obrotami w skrajnym przypadku
-
pomijając "gwarę" - idealne wytłumaczenie. inaczej dobry stan uszczelniania układu tłok-cylinder oraz kartery-przegroda-wał a w 350tkach zwłaszcza kartery-przegroda-wał i pali z kopa aż miło
-
Pierścienie tłokowe a dokładnie ich zamki to też swoisty labirynt. Stąd ich rozkład co 120 stopni.
Powietrze lub mieszanka (w tej chwili to nie istotne) przechodzą, przez pierwszy zamek z pewną energią. Następnie by trafić na zamek przestawiony o 120 stopni, traci część energii bo niewielki przekrój zamka i minimalny luz na płaszczyźnie tłok - cylinder pochłania tą energię mieszanki czy powietrza. Dalej energia tego przedmuchu tracona jest na kolejnym zamku. Przy wyższych prędkościach tłoka stosunek utraconego powietrza czy mieszanki do tego co udało się sprężyć jest dużo mniejszy od tego co tracimy przy niższych obrotach. Labirynt działa podobnie. Gdyby silnik był w każdym miejscu idealnie szczelny to do jego rozruchu wystarczyłyby nawet niedorzecznie mała prędkość obrotowa rozrusznika (nie mylić z momentem obrotowym rozrusznika). Ale pod jednym warunkiem! sprężane powietrze czy mieszanka nie traci ciepła, zwłaszcza w silniku ZS (zapłon samoczynny) choć może w silniku ZI ta strata temperatury nie miałaby większego znaczenia.
-
Kolego gdyby silnik był idealnie szczelny to nie odpaliłby wcale :P za duże opory wewnętrzne.
Poza tym w silniku Knedla zamki są rozmieszczone tak a nie inaczej w większej mierze z powodu okien cylindra. Ale mniej więcej co 120' tak jak mówisz.
-
Kolego, zaznaczyłem, nie mylić z momentem obrotowym. To tylko czysto teoretyczne rozważania. Odpowiednia siła rozrusznika odpaliłaby taki silnik nawet przy niedorzecznie śmiesznie małych obrotach. Ale raczej kopniakiem tego byśmy nie zrobili. Teoretyczne rozważania przydają się dla zrozumienia pewnych zjawisk. Ale w gruncie rzeczy to masz rację bo nigdy taki silnik nie powstanie. Ps, odnośnie okien wylotowych. One też nie mogą być w jednej linii, je też się rozkłada co ileś tam stopni. Cylinder termicznie nie byłby równomiernie obciążony a już nie wspomnę o fazach rozrządu.