Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Piotrek w Marca 22, 2007, 21:56:44
-
Zaczalem wlasnie skladac silnik po remoncie i mam jedno pytanie. Chodzi o sprzeglo. w karterze jest lozysko przez ktore wychodzi walek pod sprzeglo ze skrzyni biegow. Wedlug instrukcji nastepna jest ok 3 milimetrowa podkladka pozniej tulejka a na tulejke kosz sprzegla. Nastepnie zabierak sprzegla itd. Problem jest w tym ze jak to wszystko zaloze to wieloklin wystaje bardzo niewiele tak ze tylko polowa wieloklinu na zabieraku sprzegla wchodzi na walek. Czy to jest normalne? Poprzedni wlasciciel mial tak samo bo widac po sladach wiec nie ma mowy ze cos przeoczylem przy skladaniu. A moze walek jest za krotki??
-
Hmmm, nie pamiętam dokładnie jak to jest, ale tu masz fotkę którą zrobiłem podczas remontu silnika. Wałek powinien wystawac tak jak na fotce, może Ci to pomoże
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ac91126ed561520c.html
-
Chodzi o to ze jak pozakladam wszystko na ten walek to wieloklin w zabieraku sprzegla wsuwa sie mniej wiecej tylko do polowy na wieloklin w walku. Wydaje mi sie ze powinien sie wsuwac wiecej i pracowac wieksza powierzchnia. Jakbym nie zakladal podkladki to wsunal by sie prawie caly ale nie wiem czy tak mozna.
-
A może łożysko masz za słabo wbite do środka?
-
Sprawd¼ jak "idzie" łañcuszek sprzęgłowy po założeniu kosza i zębatki. Ta podkładka służy do ustalania położenia kosza tak aby łañcuszek sprzęgła nie "szedł" pod skosem. Można dac cienszą. Ważne aby łañcuszek był prosto. Albo jak pisze kolega wyżej
-
Jesli juz za slabo wbite to chyba za slabo w strone od wewnatrz czyli na zewnatrz :) bo wtedy walek by sie wydluzyl i byloby ok. boje sie ze jak zaloze tak ten zabierak to mi zetnie po jakims czasie wieloklin. Jutro zaloze lancuszek i zobacze czy jest prosto.
Jest jeszcze jedna sprawa. Walek niby siedzi w lozysku ale ma luzy tzn mozna go wyciagac i wpychac jakies 3 milimetry czy to normalne??
-
No 3mm to trochę przesada ale może się tak ruszac, a z tym wbiciem łożyska to oczywiście się walnąłem <oops>
-
Nie no aleś mnie zakręcił <lol> Dobrze przecież napisałem. Jakbyś miał mocniej wbite do środka to "pozornie" by się wałek wydłużył i sprzęgło weszłoby głębiej przecie
-
Rzeczywiscie masz racje i wtedy nie byloby takiego luzu. TYlko zeby ono za gleboko nie weszlo jak bede je wbijal.
-
No właśnie... Ja tak zrobiłem :-/ Aż podgiąłem tym łożyskiem jego zabezpieczenie od wewnątrz i zaczęło mi ocierac o trybik <blink> Com ja się namęczył żeby to naprawic bez ponownego rozpoławiania to moje <frusty> Także uważaj!
-
Ok. dzieki bardzo za pomoc.
-
niestety tak wystaje i już, u mnie też zabierak nachodzi do połowy i w moto kolegi tez tak samo. widocznie albo błąd konstrukcyjny albo tak ma być :[
-
to wam juz pisze... to ze frezy całe nie wysają jest po to by zabespiecayć podkładką która ma zęby pasujące na tego freza .... a zęby na podkładce są wciągnięte delikatnie w kosz ...wiec tak mam być;]
-
Dobra czyli skladam tak jak jest i sie nie przejmuje. Dzieki za pomac.
Jak na zlosc jak uporalem sie z problemem z tej strony pojawil sie problem z drugiej strony (silnika). Mianowicie jak zalozylem wirnik alternatora na stozek i przykrecilem srubka to okazalo sie ze sie nie kreci wal <mur> poniewaz wirnik oparl sie o karter. Podczas remontu wymienilem kartery stary karter mial w miejscu wirnika troche zeszlifowane. NIe wiem co mam teraz zrobic. Czy podobnie jak w starym karterze zeszifowac troche rant ze by nie haczyło czy na frezarce podtoczyc (jakies 2mm) wirnik alternatora.
-
jak zalozylem wirnik alternatora na stozek i przykrecilem srubka to okazalo sie ze sie nie kreci wal <mur> poniewaz wirnik oparl sie o karter.
Może czop wału jest za głęboko nabity w przeciwage???
-
a moze wirnik masz w srodku troche zeszlifowany i to jego wina?
-
albo wał z Jawy/CZ 12 v prądnica i cos nieklapuje, bo jak piszesz było juz piłowane
albo jak Naczelny zauwazył mozliwe, ze podczas montażu przesunął sie czop co powinno być widoczne po zdjęciu cylindra między przeciwwagami
-
Czop jest w porzadku tak jak powinien byc. Najprawdopodobniej stozek wirnika jest w srodku ztarty. Nie wiem czy moge podtoczyc wirnik czy nie bedzie to mialo zlego wplywu na prace alternatora. Jesli tak to pozostaje mi tylko spilowanie karteru albo wymiana wirnika (na co nie mam juz kasy :[ ). NIe chcialbym pilowac karteru poniewaz drobinay aluminium moga sie dostac pod simering. Wiec czy podtoczenie wirnika nie bedzie mialo wplywu na prace alternatora i czy to dobry pomysl??
-
Witam!
No i od razu przepraszam ze odgrzewam stary temat :)
Ale mam pytanie właśnie odnośnie podkładki pod koszem, jeśli ją założę to przy odpalaniu Jawy półksiężyc "zrywa", nie jest to wina ani półksiężyca ani tej zębatki pod koszem ponieważ je wymieniałem najmniej 2 razy, ale gdy wyjmę tą podkładkę wszystko jest ok, i teraz pytanie czy jest ona tam niezbędna?
Pozdrawiam, i z góry dzięki za pomoc!
-
Zadaniem tej podkładki jest regulacja skosu łañcuszka sprzęgłowego. Oczywiści łañcuszek sprzęgłowy ma iść prosto. Jeśli łañcuszek sprzęgłowy idzie Ci prosto bez tej podkładki to może jej nie być.
-
mi sie wydaje ze tak musi byc bo przecierz podkladka zabezpieczajaca musi sie na czyms zaczepic. i powiem jeszcze ze u mnie bylo tak samo