Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: diablos29 w Sierpnia 08, 2012, 20:29:45
-
Witam.
Pajent : Jawa ts 350
Objawy: po podlaczeniu miernika ładowanie jest w zakresie 11v do 348v.TAK- Tak jak napiasalem 348 v pokazuje chwilowo miernik. Zeby wykluczyc niesprawnosc miernika sprawdzilem jego dzialanie na innej Jawie i dziala jak najbardziej poprawnie. Wskazania ani na chwile sie nie stabilizuja tylko non stop jest inne ledwo co mozna przeczytac, nie jest to zalezne od obrotow.
Teraz najlepsze. Motorem mozna normalnie jezdzic pod warunkiem ze sie za bardzo nie korzysta z akumulatora( czyt.jezdzi z wylaczonymi swiatlami), zrobilem tak wczoraj 40 km i nie bylo problemu, jednakze po wlaczeniu swiatel gasnie po okolo 2-3km i akumulator jest bez pradu. Ze jest dobry to sie szybko regeneruje i mozna smigac dalej.
A teraz jeszcze lepsze, w celu wykluczenia poszczegolnych elementow przekladalem je z innej sprawnej i majacej dobre ladowanie Jawy. Po wymienieniu wszystkiego lacznie ze stacykja objaw nie ustaje.
Ma ktos pomysl na takie cuda? Jak wloze jedna koncowke miernika w glebe( grunt, ziemie) a druga przyloze do masy to wystepuje mala roznica potencjalow.
-
Kumpel w TS ma podobnie, ale jak sie miernik odsunie od motora to się uspokaja i skacze miedzy 12.3-12.8v i też jak jeździ bez świateł to lata spoko. Uniego tak było bo szczotki były padnięte(kabelek od szczotki do styku kabla sie przetarł i zawinoł w sprężynkę i jakoś latało)
-
A tak sobie teraz mysle, mozliwe zeby bylo przebicie na wysokim napieciu i jakims cudem wracalo na aku?
Totalnie zglupialem, w tej drugiej mam idealne wskazania z tm ze tamta chodzi na zaplonie od Janka.
Wygladajakby sie jakies pole wytwarzalo wokol motoru wszedzie jakies dzikie prady sa. Nawet nie przykladajac koncowek do niczego pojawai sie jakies wskazanie.
-
Zrobie tak jak mowisz, z tym ze pozostaje jeszcze gasniecie w czasie jazdy na swiatlach.
-
kolego prostowniki 3 sprawdzalem w drugiej jawce, wszystkie daja bez zarzutu, sa ok nie maja nic odlutowane ani zimnych lutow. szczotki takze przekladalem. szczotki nie biora kawalkiem ida cale po komutaTORZE.
-
sprawdź wszystkie połączenia, w szczególności stacyjkę i czy dobrze kable siedzą w regulatorze, czy są masy, w mierniku masz opcję sprawdzania ciągłości obwodu i wtedy pika buzzer (brzęczyk) jak obwód (kabel, połączenie) przewodzi prąd, gdzieś może nie być masy albo coś się zwiera do masy albo jest przetarte i są komedie
-
Obejrzyj uzwojenia alternatora, ma chyba defekt i nie dostarcza za dużo prądu. Test siłowy by mu się przydał. Ewentualnie gdzieś na złączach jest problem.
No chyba że to też wymieniałeś to wtedy ciężka sprawa.
Zakłócenia to normalna sprawa, rozwiązują je trochę nasadki z rezystorem i blachami ochronnymi.
-
Dla mnie to jest idealny opis uszkodzonego regulatora.
Na niskich obrotach regulator łączy ruchomy styk z dolnym stykiem - masz prąd.
Na średnich ruchomy styk zaczyna drgać - prąd mruga.
Na wysokich ruchomy styk idzie w górę i całkowicie odłącza się od dolnego.
Widocznie górny styk jest uszkodzony.
A to że wymieniłeś regulator... no cóż nie wierzę Ci :P
-
Wymienilem nawet nie jeden a 3 regulatory, ale masz prawo nie wierzyc. Ide z nia powalczyc moze cos dzis mi sie uda.
-
Mam odpowiedz.
Winne bylo siedzenie ;D . Dotykalo jednym z tych wypustow do PLUSA i wywladowywalo akumulator, kuzwa 2 dni szukania w pizdu. Ale swoja droga to przy pomiarze ladowania tylko troche pomogl 4 metrowy kabel( na wolnych dalo sie cos pomierzyc) na wyzszych obrotach nic nie dawal i nadal miernik szalal nawet arkusz(2,5mx1,25m) blachy kwasowki nie byl w stananie wytwoerzyc dostatecznego ekranu. Sie zastanawiam czy takie pole wokol moto nie szkodzi na jajka jezdzca czasami? :o