Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Tigras w Sierpnia 05, 2012, 19:39:31
-
Witam, równe 100 km od remontu i okazało się że jakieś 5 km jadę bez ładowania. Ściągam pokrywę i widzę taki widok: (https://lh3.googleusercontent.com/-6eU4XaJwsSY/UB6vOr3yajI/AAAAAAAAGx4/10yZqha9V4k/s640/DSC07933.JPG)(https://lh3.googleusercontent.com/-wEzsmLE6AT8/UB6vP63VMZI/AAAAAAAAGyM/XKyo5IrrKLs/s640/DSC07934.JPG)(https://lh4.googleusercontent.com/-nC9Vg1Hq0tY/UB6vQ-S-TlI/AAAAAAAAGyE/b1fQxAMcd2M/s640/DSC07935.JPG)
Przydarty szczotkotrzymacz i wywalona szczotka. Myślę, wada fabryczna. Skombinowałem inny, sprawny jeżdżący. 5 Km i też go załatwiło, znów brak ładowania. Kontrolka trochę poświeciła i zgasła podczas jazdy ale woltomierz mówił że brak prądu. Dojechałem do domu, wyjmuje szczotkotrzymacz, wyglądał tak:
https://lh3.googleusercontent.com/-vLLUGA5iFeY/UB6vR5adi0I/AAAAAAAAGyI/zs4lDZGFCBc/s640/DSC07943.JPG
Szczotki zablokowane, nie zdarte. Nie dają się ruszyć, a sam szczotkotrzymacz jakby lekko wygięty. Od zajechania pierwszego do zamontowania drugiego minęła godzina wiec zdążył przestygnąć. Wczoraj zrobił 40 km bez problemu, dziś około 40 znów. Temperatura wirnika około 95 stopni, zapłon janka nie naruszony więc wnioskuje że nie była zbyt wysoka, raczej w normie, zwłaszcza jak na jazdę pod górę na 1. Dodatkowy problem to tak, że kontrolki świecą, nawet jak wyjmę kluczyk i wyłącze prąd w instalacji, stąd wniosek że rozwaliło też prostownik i puszcza w obie strony, gdyż odcięcie mam na stacyjkę, a nie na prostownik. Tak to wygląda na filmiku:
https://picasaweb.google.com/107612883705818114108/RemontCZ?authkey=Gv1sRgCOH_3dXE5sG54wE#5773242557521996114
Pytanie do Was, co może być przyczyną takiego zachowania, bo nie mam kompletnie pomysłów.
-
Miałem identyczną sytuację jak ta z 1 fotki. Nowe szczotkotrzymacze są odlewane różnie... Musisz sprawdzić, czy szczotki dobrze ślizgają się po wirniku, u mnie było spore przesunięcie, dlatego musiałem zastosować podkładki.
Po tej akcji jak na foto1, włożyłem nowy szczotkotkotrzymacz, kilka km i znów prawie to samo, ręką "napychając" szczotkotrzymacz dojechałem te 70km do Warszawy ;) Tam założyłem znów nowy chiński szczotkotrzymacz za 10zł, tym razem z podkładkami i jeżdżę do dziś :)
-
Tyle że ten drugi wziąłem od jawy Kenseya i leżał dobrze, tego właśnie nie rozumiem, był sprawny a teraz szczotki nie do ruszenia.
-
Też miałem taki sam problem
Jak WujoWojtas zdystansowałem dziada i o problemie zapomniałem :)
-
No na dzien dzisiejszy dałem podkładki pod szczotkotrzymacz, wymieniłem mostki prostownicze i ładowanie mam piękne. Teraz tylko testować.