Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Leszczu91 w Lipca 29, 2012, 12:57:42
-
Witajcie...
Pany poradźcie mi... złożyłem sobie Jawę 350 TS "z puzzli".... i mam problem... tylne koło mi "tańcuje"... dokręcone jest mocno, ale nie jestem pewien czy jest dobrze złożone... może gdzieś jakichś podkładek mi brakuje... Jakbym się chciał "położyć" w zakręcie to zaliczył bym szlif i to konkretny... przy prędkości 40km/h tak chodzi ósemką że nie da się zbytnio jechać... Jak to ma być w końcu złożone... proszę o jakieś podpowiedzi, schematy i zdjęcia jeśli to możliwe... Aha, zrezygnowałem z metalowej i gumowych osłon łańcucha, czy one muszą być do prawidłowego funkcjonowania całego układu napędowego ? z góry dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam
-
1, Osłony nie musi być, ja jeżdżę bez :)
2, Schematów do pobrania jest pełno w necie, poszukaj :) Nie wiem czy przypadkiem na tej stronie nie ma.
3,[size=78%]http://www.jawaczklub.pl/index.php?option=com_wrapper&view=wrapper&Itemid=56 (http://www.jawaczklub.pl/index.php?option=com_wrapper&view=wrapper&Itemid=56)[/size]
Wystarczy poszukać...
-
Bez osłony chyba brakuje 6mm dystansu na zębatce?
-
Nic nie brakuje, u mnie znaczy się :P osłona nie spełnia roli żadnego dystansu, może nie masz tulejki? od strony zębatki? u mnie go brakowało i koło telepało się.
-
No tak tylko osłona w miejscu przykręcania nakrętki na czop zębatki jest gruba na jakieś 6mm, wywalając osłonę dołożyłem ten dystans. Niby nic bo nakrętka się tylko bardziej nakręci ale kto wie może to usztywnia całość? Ale tak jak pisze Maliniasty sprawdź ta tulejkę łatwo ją zgubić składając koło ;)
-
Czyli zapewne tej tulejki nie mam... a powiedzcie mi czy guma zabieraka ma się całkowicie chować w piastę koła ? bo u mnie widać z połowę tej gumy...
-
Widać ją ale nie połowę, może ta tulejka nie siadła dobrze.
-
czy ta tulejka z rantem powinna być rantem w stronę koła czy w stronę zębatki ?
-
Już nie pamiętam ale w jedną stronę dobrze siedzi chyba tym rantem do zębatki, o ile się nie mylę jest tam większe łożysko.
-
Ja mam rantem do łożyska, i na to założona osłona przeciw pyłowa.... Wtedy ta tulejka nie wypada
-
Ok Panowie, wracam do tematu. Jako że mam jeden jedyny dzień wolny do południa wziąłem się za to koło tylne, i... w środku pomiędzy zębatką a kołem mam tak jak na schemacie czyli: łożysko, seger, tulejka, taka cienka podkładka, taka przekładka jakby z gąbki i kolejna podkładka tylko z takim wyżłobieniem pod tą "gąbkę" małą. Czyli ok, zgadza się ze schematem, ale... chciałem założyć tą zębatkę z osłoną i nie idzie tego zgrać. zakładam zębatke w osłone, dokręcam na full do wahacza (nie zakładając łańcucha tak na próbę) i... no właśnie, i nie da się za jasną ch*lere przekręcić zębatką. A przecież ma się swobodnie kręcić... mam tylko zębatkę, osłonę i nakrętkę. Czego tam jeszcze brakuje ? Bo być może mam to w pudełku gdzieś, a nie mam pojęcia jak to wygląda... a czarno-biały schemat nie wiele mi mówi...
-
Witam.
Domyślam się, że wymieniałeś łożyska koła. Czy podczas montażu włożyłeś pomiędzy nie tuleję dystansową?
Kolejna sprawa, wspomniane tulejki z kołnierzem na jednym końcu - kołnierz ma być od strony łożyska koła (trzyma tulejkę pod metalową osłoną uszczelniacza przeciwpyłowego), uszczelniacz filcowy nie jest potrzebny jeśli zastosowałeś łożyska "kryte", ale tulejka musi być.
No i osłona zębatki. Jeśli ktoś ma ochotę na częstą wymianę łańcucha napędowego i zębatek, tym bardziej, jeśli jeździ się w terenie - jego sprawa, ale skoro nie ma osłony, potrzebna jest tuleja (od strony prawego widelca) o grubości takiej, jaką ma osłona w miejscu przejścia osi koła. Jak kolega Bulo (http://www.jawacz.pl/profile/bulo/) wspomniał - ok. 6 mm.
Pozdrawiam.
-
Więc tak:
Łożysk nie wymieniałem i są to zapewne jeszcze stare łożyska i ta tulejka w środku jest (łożyska wymienię dopiero podczas zimowego przeglądu.) Tak jak już pisałem środek (między zębatką a kołem) mam złożony tak jak napisałeś. Ale konkretnie chodzi mi o element nr.10 na poniższym zdjęciu
http://zapodaj.net/54e455dec96a7.jpg.html , Jaką ma długość ? Celuję że właśnie około 6-7mm. Bez tego elementu nie da się przykręcić zębatki, gdyż blokuje się ona o wahacz...
-
Spotkałem się kiedyś z podobnym problemem. Ta tulejka nr.10 była krótsza. Nie wiedziałem jakim cudem, od czego ta tulejka była ale była krótsza i za chiny nie dokręciłem tego. Dobrze że u mnie przewineło się kilka jaw i cz więc takie pierdółki jeszcze w nich zostały. Poszukałem odpowiedniej, założyłem i hula ;)
-
tulejka nr 10 jest krótsza w cz 472.5 ponieważ w cezecie wachacz jest węższy tak samo tuleja dystansowa po drugiej stronie pewnie trafiłeś na koło od cz
-
Nie chce zakładać osobnego tematu na giełdzie o tulejkę wartą pare zł dlatego jakby ktoś miał taką tulejkę od 634/638 to chętnie zakupię. powinna mieć około 6-7mm.
-
Ma ktoś z was zdjęcie tylnego bębna tak żeby widać było sposób założenia sprężyny rozpieraka ten na zewnątrz? Coś nie mogę ogarnąć hamowania po wymianie szczęk na nowe o wiele grubsze - hamulca prawie nie ma - ruch roboczy dźwigni prawie do podłogi... gdzieś popełniam błąd przy składaniu.
-
Zdejmowales cięgno z rozpieraka czy tylko szczęki zmienileś?. Jeżeli rozbierałeś wszystko to zacznij od prawidłowego założenia cięgna na wieloklinie rozpieraka, spręzyna powinna być wtedy już napięta. Potem regulacja naciągu stubą motylkowa na pręcie, lince. Skok dźwigni powinien się skrócić. Jeżeli tak będzie i pojawi się objaw hamowania to trzeba przejechać się parę razy po hamować i sprawdzić czy szczęki hamują calą swoja powierzchnią. Miejsca widocznych przytarć równac papierem ściernym aż dojdziesz do momentu że szczeki będą brały calą swoja powierzchnią. Jeżeli skuteczność hamulca będzie nieodpowiednia to szczęki do kosza i zakup porządnych. I powtórka od początku. Dodam powierzchnię cierne bębna powinny być w miaré równe bez rdzy nalotu przetarte papierem ściernym . Wszystkie elementy czyste suche odtłuszczone.
-
To chyba będzie coś w ten deseń - próbowałem ją trochę dotrzeć-teraz nie ma mowy o próbach drogowych z racji śniegu. Ale docierałem trochę szczęki "na stopce centralnej" i regulowałem naciąg motylka - coś jakby lepiej. Zostaje do wiosny.
-
Ostatnio w szwagra kobuzie przednie koło zdejmowałem 6 razy zanim hamulec zaczął poprawnie działać. Taki szit dziś sprzedają
-
Miałem objaw zablokowanego koła po złożeniu przez tulejki też. Walało się trochę tego od Jawy ale przez moment wpadła CZta na części i coś musiało się pomieszać, pogrzebałem i znalazłem taki układ na których koło normalnie się kręciło.Masz może tam jakiś mix i coś nie od kompletu mimo, że wizualnie podobne do schematu.
Bez osłony łańcucha też dało się to normalnie złożyć więc to nie Twoje największe zmartwienie.