Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: mati krk w Lipca 18, 2012, 14:31:26
-
Ostatnio wybrałem się moją CZ na dłuższą wycieczkę a że mieszkam w małopolsce to górek nie brakuję. Po ok 8km od domu gdy wyjeżdżałem do górkę jawa straciła moc musiałem wyjeżdżać na 1 biegu. Na 2 nie miała siły chodź byłem rozpędzony. I potem zgasła, nie szło jej odpalić i strasznie ciężko chodził kopniak. Więc mam pytanie co to może być myślę że tłoka nie zatarłem bo gdy przyjechałem do domu na pace dostawczaka wujka. Rano odpaliła i przejechałem się nią z 4 km.
Pozdrawiam ;)
-
Podejrzewam, że spuchł tłok.
-
No jesli kopnik cierzko chodzi(ł) to jest możliwe że coś sie zatarło lekko . Jak odpaliłeś później i jedzie ok to mogło być takie lekkie zatarcie , wystygła i puściło . Więcej oleju do paliwa być może potrzeba , lub/i bogatszą mieszankę w gaźniku ustawić ... Przepatrz cały silnik , zdejmij kolanko , zobacz jak tłok wygląda tam przez okno wydechowe .
-
Zdjąłem głowice tłok wyglądał normalnie. Myślę że muszę wymienić tłok tylko nie wiem jak sprawdzić i gdzie kupić oryginalny czeski nie chce się pchać w chińskie bo słyszałem od kolegi że czasem puchną. Czy to prawda ?
-
Jesli wyglądał normalnie to może nie tłok , tylko któreś łożysko ? A ile na tym tłoku kilometrów po remoncie już zrobiłeś ?
[EDIT] A , no góra tloka może wyglądać całkiem ok , ścianki boczne są ważne , ściągnij cylinder i popatrz .
-
A jeśli chciałbym zrobić remont to które łożyska muszę wymienić ?
-
No najlepiej wszystkie ... Jak robisz remont taki generalny to wszystkie części które mają zużywające się powierzchnie . Z racji trudności w wymianie w warunkach garażowych dolne łożysko korbowodu i czopy wału rzadko się wymienia , łatwiej wymienić cały wał na zdrowy . Natomiast boczne łożyska wału , łożyska górnego wałka skrzyni , łożysko górne korbowodu (chyba że to tulejka bez znaczącego zużycia) . Simerringi , wytarte tarcze sprzęgła , rozkalibrowane tulejki dolnego wałka , powyciągane łańcuszki , pościskane sprężyny , powycieranie kółka zębate i wodziki itp jak najbardziej . Najlepiej wszytko to co jest zużyte =)
-
Kolego niemal bankowo tłok albo tłoki ci sie przegrzały . Już nic z nimi nie zrobisz tylko wymiana . Miałem z takimi cyrkami do czynienia począwszy od włesek , jawek 50 własnie do jaw i cz . Wszedzie tak samo to sie objawia : aluminium( szczegulnie kiepskiej jakosci ) ma to do siebie ze jak raz je przegrzejesz , to potem po nagrzaniu spowrotem bedzie puchło i puchło a na zimno moterek bedzie hulał . Jaką mieszanke z olejem lałes i na której zapince masz iglice gaźnika ? Bo to jednej z dwóch tych rzeczy zazwyczaj jest wina .
Proszę używać znaków interpuncyjnych . Narracja potokiem świadomości nie jest łatwa do czytania - v_Mzl
-
Mieszanka 1:50, a iglica tak jak w książce (nie pamiętam teraz). A ile może wynieść koszt kapitalnego remontu bo nie chce się brać za coś co nie zrobię do końca i wole dozbierać funduszy.
-
Mieszanka 1:50, a iglica tak jak w książce (nie pamiętam teraz). A ile może wynieść koszt kapitalnego remontu bo nie chce się brać za coś co nie zrobię do końca i wole dozbierać funduszy.
Warszawskie ceny:
wał - 300
szlif cylindrów pewnie ze 120
ile tłoki - zobacz w necie
+ łożyska, simmeringi, olej do skrzyni + to co zużyte i wymaga wymiany (to po weryfikacji tego co w środku).
Czyli na mój gust minimum 600-700zł + twoja lub za kasę czyjaś robota.
-
za mało jej oleju lałeś kolego, ja nawet na castrolu leje 1do 40 a zę dymi te sprzęty tak mają przez pierwsze 5 km do puki sie nie zagrzeją. Jak rozbierzesz silnik i w środku nie będzie cienkiej powłoki oleju rozciągniętej po elementach to znaczy ze nie było dostatecznego smarowania. no i na koniec przepraszam za błędy w pisowni ale pisałem szybko bo mi cura płakać zaczynała
-
Mnie remont całości silnika wyniósł 1400 zł , ale moja to 350 - to są cylki dwa , szlify dwa , tłoki dwa itp . Wymieniałem labirynt , środkowy czop i wszystkie łożyska i simmery . Praktycznie stare to zostawiłem kartery , przeciwwagi wału , korbowody i boczne czopy , oraz górny wałek skrzyni biegów i sprzęgło . W 175 nie powinieneś wydać więcej niż 1000 za KOMPLETNY remont , taki od A do Z .
Ale dobrą manierą jest zrobić szlif i dotrzeć silnik (+-1500km) a potem robić wał i skrzynię , bo w czasie docierania są większe obciążenia na łożyskach wału przez większe tarcie tłoka w cylindrze . Wał dobrze jest zregenerować po dotarciu , jeśli już .
PS azbescik2 : luzik , trochę tak się droczę =P
-
Skoro później normalnie ją odpaliłeś to raczej przytarło tłoki. Miałem tak kiedyś na dotarciu w silniku minarelli am6- jadę sobie 80km/h a silnik staje na amen :o Odczekałem jakieś 2min, odpalam i wszystko działa jak należy. Po czasie okazało się że przyczyną była awaria dozownika oleju (wstyd się przyznać ile km zrobiłem bez oliwy zanim to odkryłem, ale cóż- człowiek uczy się na błędach :-[ ).
Cała historia zakończyła się happy endem, dozownik poszedł do kosza i zrobiłem na tym silniku jeszcze dobre 5000km zanim motorek sprzedałem. Ale fakt że ten silniczek pracował na ekstremalnie małych mieszankach, pewnie w knedlu po takiej przygodzie..... wiadomo co by było.
-
A ja powiem, KOLEGA MA 175, więc ma jeden tłok ;)
Ja 18 Maja zatarłem tłok, lecimy sobie pod górkę, nagle zaczął zwalniać, zanim nacisnąłem sprzęgło było słychać raban pierścieni walących po oknach :D Z jednej strony pierścieni się wspawały w tłok, z drugiej wyszły ;)