Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Don1993 w Lipca 05, 2012, 21:12:23
-
Szukałem i nie znalazłem nic na forum, więc kontrolka gaśnie wszystko elegancko a nie ładuje akumulatora, styki sprawdzałem puszczałem nowe przewody do alternatora i nic, zmieniałem : szczotki, stojan, wirnik, przekaźnik, prostownik i regulator... wszystko było założone z drugiej jawy sprawnej i nie posiada nadal, myślałem że gdzieś stacyjka ma zwarcie ale nic na innej i nawet na ostro i nie ma nadal a cały czas kontrolka gaśnie, stało się to nagle bo było i nie ma:/
-
Jakie napięcie na aku przy 2,5k obr ?
-
Układ prostowniczy padł albo nie tak jest podłączony.
To że go wymieniłeś mnie nie przekonuje.
-
jawa jeździłem normalnie i jest podłączone na 100% dobrze, dziś wróciłem do domu i mi zaczął na światłach jeden cylinder przerywać wyłączam światła i wszystko wróciło do normy, i założyłem sprawny prostownik, i sprawdzałem ten co mam i jest sprawny, jutro będę próbował dalej ale nie wiem co już zmieniać bo co mogło tak nagle przestać działać:( ja obstawiam gdzieś zwarcie w instalacji ale co mogło tak nagle się stać nie mam pojęcia, twierdziłem że w jawie jest banalna instalacja tak do dziś już wiem że nie jest, bo po wymianie wszystkiego i zrobienia instalacji tylko żeby ładowanie było i nadal nie ma:/ panowie ratujcie bo dziś cały dzień prawie spędziłem i nadal nie wiem co ją boli, a najbardziej to boli że kontrolka gaśnie a nie ma ładowania, i bylem pewien że to układ prostowniczy ale jednak nie ...
-
Masz mirnik ? Pewnie masz. Patrzyłeś co wychodzi z + prostownika ?
Może ci się kabel przepalił pomiędzy prostownikiem a aku ? Albo masa prostownika zaśniedziałą czy się przełamała ?
-
proste posiadam miernik, masy wszystkie sprawdzałem i czyściłem, ale sprawdzałem i kabel od plusa i nic wałek wszystko git, obstawiałem od samego początku prostownik albo zwarcie w stacyjce a tu nic no po prostu nic, kumple patrzyli i nie dowierzali wszystko zmienione wyciągnięte z drugiej jawy sprawnej i nic nie ma ładowania chociaż kontrolka normalnie gaśnie... jutro odłączę całą instalacje i podłącze nową po raz kolejny do ładowania i się okaże, ale czy jest sens nie wiem ale próbuje wszystkiego, a kumpel mi mówił "ale ci fajnie że masz taka bez awaryjna jawe" no była ale jak się zjebało to ciężko dojść co to jest ...
-
A w alternatorze coś sie nie odlutowało gdzieś jakaś faza?
-
panowie po problemie okazało się że masował kabel od stopu ale dziwne że ładowania nie było;) temat do zamknięcia ;)
-
Czekaj czekaj. Ale po czym wnosisz, że ładowania nie było? Bo jakoś nie doczytałem się pomiarów. Mierzyłeś napięcie na aku?
Według mnie miałeś ładowanie, tylko kabel od stopu robiąc zwarcie "zabierał" dużo za dużo prądu... Altek nie nadążał ładować aku...
-
po tym stwierdzam że po odpaleniu motocykla włączeniu świateł i kierunkowskazu nie chodziła równa i po momencie gasła, odpaliłem bez świateł nie pomogło nawet trzymanie na wyższych obrotach, ale jak ja to zawsze robię odłączam akumulator i motocykl pracuje na wolnych a tak nie było ;)
-
jak ja to zawsze robię odłączam akumulator i motocykl pracuje na wolnych a tak nie było ;)
Ubijesz sobie mostek prostowniczy!!!
Ktoś bez przypadek jak robiłem auto ściągnął mi kleme. Mineło pół roku i miałem hol bo zjadło prąd w aku. Zgadnij gdzie uciekł? W alternator przez pieprzniętą jedną diodę. Dioda była padnięta a ładowanie prawidłowe. Życze Ci żeby to się nie stało albo stało podczas jazdy koło komina a nie 500km od domu ;)
-
Gratuluję pomysłowości kolego Don1993.
Skoro ciężko Ci wziąć miernik w łapę i sprawdzić jakie są napięcia to próbuj dalej, aż zjarasz mostek...