Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kuszek w Czerwca 16, 2012, 12:04:52
-
Witam,
1,5 roku temu kupiłem cz 175 z zamiarem odrestaurowania. Po zakupie wyglądała jak kupa złomu ale paliła z kopa. Teraz jest cacuszko ale nie pali.
Objawy:
Ni odpala od kopa, czasami strzeli z ruły i koniec.
3 razy udało mi sie ja odpalić po 10 minutach biegania z nią, po czym po przejachaniu 20 metrów zgasła.
Co sprawdzałem/wymieniłem.
Wymieniłem kondensator, cewkę, przerywacz. Na starych jak i na nowych elementach iskra jest dobra bez zmian. Sprawdziłem ok 10 świec kilka nowych i kilka starych (75, 80, 90). Zapłon jest ustawiony 3mm przed GMP przerwa na 0,4mm. Dodam że próbowałem różnych kombinacji (wyprzedzenie, opóźnienie zapłonu, zmiany rozwarcia platynek). Akumulator nowy, naładowany.
Gaźnik daje benzynę do cylindra, po kilku kopnięciach świeca jest zawilgocona, po większej liczbie prób benzyna dostaje sie do kolanka wydechu. Pływak wydaje się nie uszkodzony. Ustawienie iglicy na środku. Sróbki gaźnika po 1,5 obrotu (również tu próbowałem z różnymi kombinacjami). Z moich zmian jest nieoryginalny filtr powietrza. Filtr jest krótki stożkowy. Zastanawiam się czy tu może byc przyczyna. Próbowałem dodatkowo zwiększyć długość drogi powietrza stosując 20cm rurkę pomiędzy gaźnikiem a filtrem. Jestem juz zdesperowany i próbuje wszystkiego. Rura wydechowa przeczyszczona, na pewno nie powoduje oporów.
Kompresja wydaje się dobra. Nie mam manometra ale sprawdzałem domową metodą wkładania palca w otwór po swiecy.
Co do uszczelek to są wszędzie gdzie mają być jak w oryginale.
W czasie remontu nie rozpoławiałem silnika przez co nie wymieniłem simmeringów na wale. Czy to może stanowić problemem? Jeżeli tak to jak by można było je sprawdzić.
Za wszelkie rady i sugestie z góry dziękuję.
pozdrawiam,
kuszek
-
Jeśli miałbyś uszkodzone uszczelniacze wału, to nie zasysałby mieszanki. Nie mam 477, ale z tgo co pamiętam to prawy uszczelniacz jest w korpusie odkręcanym z zewnątrz, także dla pewności zmieniłbym też ten uszczelniacz. Nie masz czasem jakiegoś starego paliwa, bądź nalałeś kupe oleju ? bo z tego co piszesz, to naprawdę jest zrobione wszystko dobrze, ja widzę jedyną przyczynę - stare paliwo, pozdrawiam.
-
Jak odpaliłeś silnik kopcił mocno ?
-
thx za odpowiedzi:),
Paliwo świeże, oleju ok. 1:40. Smugi dymu nie było.
-
A może było już ciemno gdy tłok zakładałeś. Może ściągnij głowicę, to pare minut roboty i zobacz, czy tłoka odwrotnie nie założyłeś. Powinien być strzałką do wydechu o ile mnie intuicja nie myli. Zaznaczam, że z wersją 175 miałem tyle doczynienia co kiedyś na matmie usłyszałem, jak podjechała taka pod okno klasy, po chwili wpadł do klasy kolega z kaskiem w ręku i tekstem ,,pani profesor- autobus" cokolwiek to znaczy...
-
Jeśli miałbyś uszkodzone uszczelniacze wału, to nie zasysałby mieszanki. Nie mam 477, ale z tgo co pamiętam to prawy uszczelniacz jest w korpusie odkręcanym z zewnątrz, także dla pewności zmieniłbym też ten uszczelniacz.
Nic Ci to nie da bo 477 z prawej strony ma dwa simmeringi bo wszystkie łożyska na wale ma smarowane oliwą ze skrzyni. Ten przez którego możesz mieć problemy jest głęboko w środku tak że by go wymienić to trzeba by połowić silnik ;D
Sprawdź czy aby twoja panna nie łapie lewego powietrza na łączeniu gaźnika z blokiem silnika. Tam gaźnik lubi się wygiąć i wtedy w tej maszynie dzieją się cuda :P
-
Kierunek tłoku ok:). Szczelność między gaźnikiem a cylindrem myslę że jest ok (gruba czarna uszczelka). Już zatracam nadzieję, będzie z 3 tygodnie jak stoję w miejscu. Wydaje mi się że popełniam jakiś gruby błąd którego nie widzę. Nie jestem zbyt doświadczonym mechanikiem - to mój pierwszy motocykl który remontuje. Kiedyś tam były jedynie zabawy z rometem kadetem.
Żeby było wiadomo o czym mowa, wrzucam zdjęcie motocykla w całości jeszcze bez niektórych elementów (wzorowałem się cafe racerami:))
http://imageshack.us/photo/my-images/171/cz175.jpg/
Może jest ktoś zaprawiony w bojach z czeskimi maszynami i byłby chętny trochę pogrzebać:)?
Jestem z Gostyni Śląskiej (20km od Katowic).
-
Kup sobie świece densona lub jakiegoś championa pierwsze sprawdzić przerwę na świecy
U mie jak się bawiłem z gaźnikiem to jak od kręciłem śrubę od powietrza z półtora obrotu mi cesia nie ciała odpalać to ją zakręciłem i od razu mi zapaliła
-
Właśnie naprawiłem problem:) Było to tak banalne że aż śmieszne, paproch był za dyszą przez co nigdy do końca nie była wkręcona. Dzięki za wszelkie odpowiedzi. Cz jeszcze do wyregulowania ale pali z kopa i przede wszystkim śmiga:). Dzisiaj mi nic już nie popsuje humoru:).
pozdrawiam!