Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kichau w Czerwca 03, 2012, 20:51:27
-
Witam Panowie,
mam cylinderki po szlifie, ktore chce zamontowac. W manualu wyczytalem, ze luz na zamku musi byc miedzy 0,4 do max. 0,8 mm. Ja u siebie mierze ok. 0,2 mm. Trzeba pilowac koncowki pierscieni, czy mozna tak zostawic?
Dzieki z gory za podpowiedzi!
-
0,2 to za mało albo podpiłuj albo masz nie na ten szlif bo mogą popękać
-
czy to w dwusuwie czy w czterosuwie odpowiedni luz w zamkach to podstawa przy składaniu silnika a pierscionki czesto wychodzą za ciasne z fabryki ponieważ szlif robi sie zazwyczaj pod tłok a nie pod pierscien a na koncu piłuje sie pierscien tak aby miał odpowiedni luz. Jak bedzie za mały luz bedzie sie silnik strasznie grzał albo i pierscionki popękają
-
Z tego co mi Jaws pisał, to ten luz ma być w przedziale 0,15 do 0.75 dla knedli niezależnie od pojemności. Ja o siebie zrobiłem dla świętego spokoju 0.35
-
Czyli informacje sa troche sprzeczne, skoro ma byc niby 0,4 mm a Jawsim mowi, ze 0,15 mm jest OK. Z tego by wynikalo, ze 0,2 mm tez jest OK. Ustawie chyba jednak te ksiazkowe 0,4, mysle, ze wtedy nie zrobie nic zle. A moze bede mial szczescie i Jawsim sie jeszcze wypowie.
-
ja bym składał ja jak robiłem remont w żeliwniaku i miałem właśnie też przerwę 0.2mm i ojciec mi mówił żebym spiłował a ja myślę raz się żyję ciasno naszły cylindry pyrkanie przez 500km i jawa chodziła jak powinna ;) przez 20 tysięcy km nie dzwoniły pierścienie;)
-
Mój ojciec znowu mówił ze ma paznokieć wchodzić :D więc 0,2 bym zostawił ;)
-
A ja znowu w którejś z książek czytałem, że luz winien wynosić 0,3.
W tej samej książce stronę dalej, pisało, że w przypadku zakładania nowych pierścieni luz ustalić na 0,4.
Jedna książka, a jaka sprzeczność informacji :D
-
Można by było połączyć ten temat z moim tematem o luzach na zamkach...
-
Koledzy jeżeli mowa o luzie na zamkach to trzeba wziąć poprawkę na to czy cylinder jest po szlifie czy już troszkę ganiał. Jeżeli nowy lub po szlifie to jest owal i luz będzie wszędzie (od góry do dołu) taki sam . Jeżeli mowa o używanym (po jakimś przebiegu ) to na dole masz inny na środku inny a u góry jeszcze inny . Jak damy za mało luzu to może nawet popękać (bo luzy się skasują)
-
Nie polecam 0,2.Masz wtedy prze...e przy docieraniu i to długim!Jeżeli jeszcze nie masz doświadczenia i nie słyszysz silnika to przy najmniejszym przegrzaniu np.korek braknie luzu na zamkach i przytrzesz silnik ,połamiesz pierścienie.I szlif od nowa...
-
Nie polecam 0,2.Masz wtedy prze...e przy docieraniu i to długim!Jeżeli jeszcze nie masz doświadczenia i nie słyszysz silnika to przy najmniejszym przegrzaniu np.korek braknie luzu na zamkach i przytrzesz silnik ,połamiesz pierścienie.I szlif od nowa...
Czyli jednak cos w tych 0,4 mm jest. Po przeczytaniu wskazowki Zysia o uzywanych cylindrach zastanawiam sie, czy moze w tych moich obu silnikach luz na zamku tez nie jest za maly i stad te dziwne odglosy. Przez pewnei czas wydawalo mi sie, ze jest juz lepiej, ale jakos 800 km i nadal cos szoruje:
http://www.jawacz.pl/mechanika/%28634%29-dziwne-odglosy-po-zmianie-labiryntu-i-lozysk/msg134108/#msg134108
-
Jak szoruje tylko na gorącym silniku to może to być za mały luz na zamku.
-
Chyba raczej jak szoruje na gorącym, bo wtedy się wszystko rozszerza.
-
Słuchajta, najważniejsze, by ten luz nie był za mały. Najgorzej przy docieraniu, jak się końcówki zejdą i już dalej pierścień nie będzie miał gdzie się powiększać od temperatury to sprawa robi się pozamiatana. Jeśli pierścień jest nowy to i tak z dużą siłą dociska do cylindra, zmiana luzu zamka tego nacisku nie zmieni. A za mały może narobić bałaganu. Zauważcie, że są tam aż trzy pierścienie i tworzą swoisty labirynt, więc ciśnienie tak łatwo nie ucieknie nam nawet szerszym zamkiem, za szybko tłok się porusza nawet przy odpalaniu. Oczywiście niema co przesadzać. Ja bym proponował dać 0,4. Tylko proponuję precyzyjnie to zrobić by ta cieńsza końcówka nie ułamała się. Myślę, że możesz dać i mniej ale wtedy docieranie to w chłodne dni a najlepiej zimą wykonać, z dobrym olejem i bogatsza mieszanką.
-
Dzieki za podpowiedzi Chlopaki, bede kombinowal z tym luzem. Faktycznie szoruje tylko przy goracym silniku. Przyznam sie, ze wiele szlifow robilem w WSK i innych dwusuwach i nigdy nie ustawialem luzu na zamku! Dlatego nawet mi do glowy nie przuszlo, ze moze to byc ewentualnie tego przyczyna, caly czas myslalem o tym labiryncie, ktory sie nie chcial krecic po montazu.
-
Z tym labiryntem pomiędzy komorami wstępnymi to czarna magia. Tyle razy go rozbierałem a jakoś nie przyjrzałem się jak to dokładnie wygląda. Za to jeśli chodzi o pierścienie, w wojsku instruktor z mechaniki śmiał się z pewnego zapisu w książce możliwych usterek silnika. Jedną z możliwych usterek było przestawienie się pierścieni tłokowych tak by ich zamki ustawiły sie w jednej linii... Instruktor boki zrywał gdy to czytał twierdząc, że to niemożliwe by pierścienie się obracały od tak po prostu! nie obracają się i już. A w dwusuwie, zamki są tylko po to by dobrze złożyć pierścienie (by zamki na okna wszelakie nie trafiły) Napisałem to bardziej jako ciekawostkę.
-
Albinos nie masz racji. Popatrz, co zbyt duży luz zrobił z moimi tłokami.
Te 3 pierścienie to po prostu zbyt mała dokładnośc pasowania tłoka do cylindra a uszczelnić to jakoś trzeba.
A labirynt to dość dobre uszczelnienie. Tylko z przebiegim, wyrabia sie twardsza tulejka stalowa, a nie aluminiowa.