Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: kozulec w Maja 30, 2012, 02:18:50
-
No i stało się. Stałem się dziś szczęśliwym[to się jeszcze okaże ;) ] posiadaczem czerwonej Jawy 350 z roku 1984 roku. Co z nią jest grane to się okaże przy nawiązaniu bliższej znajomości. Wygląd niezły, ale do wielu poprawek. Dosyć długo stała. Co z silnikiem na razie nie wiem. dowiem się czegoś zapewne jutro jak spróbuję odpalić bestię. Liczę się z remontem silnika, wiem że był rozbierany. Licznik wskazuje 33350 km tak więc wszystko z nim możliwe. Papiery i ciąglość umów są, to najważniejsze. Na razie ładuję aku[nawet żyje ;D ] i jutro po pracy chwytam byka za rogi...
Oto pierwsze zdjęcia
-
Całkiem przyzwoita.Jak mechanicznie będzie w miare dobrze to w tym sezonie posmigasz a zimą możesz remontować.
-
Ołówkiem robiłeś zdjęcia ? Czy ręka latała ?
-
Może tylko ręka drżała z przejęcia ;) Ładny sprzęt, powodzenia w ewentualnym remoncie i szerokiej drogi!
-
Taki żarcik, więcej zobaczyłbym słuchając radia ;D
-
ta.., żeby chwalić, trzeba poczekać na lepsze fotki ;)
-
Już wiem- to żyje ;D Po założeniu nowego wężyka paliwa, wlaniu dobrocia do baku i zamontowaniu aku za którymś tam kopnięciem odpaliła. Mimo strzałów z lewego tłumika zrobiłem kółko po podwórku.
Niestety z prądami będę miał trochę zabawy bo ładowanie poszło na spacer :( , ale jak mówią: Praktiker dał radę to ja nie dam? naprawienie tego to tylko kwestia wolnego czasu.
Nie wiem jeszcze jak skrzynia. Tego dowiem się jak dogadam się z zapłonem.
W silniku coś słychać ale niezbyt mocno i dowiem się co to jest jak ją wyreguluję. Obstawiam luzy tłok-cylinder. Jak po roku lub więcej stania odpaliła w normalny sposób to myślę,że czoło wału jeszcze żyje.
Tyle newsow. Teraz pytania. Powiedzcie mi proszę co to za typ. Rok 1984, 6 volt,na tabliczce widnieje 634-7-13,napisy po rusku, lakier ciemno czerwony metalik,być może orginalny i chromowane błotniki.Kontrolka luzu zamiast zielonej jest jakaś żółtawa.
Czy jest to jakaś wydumka,czy coś zbliżonego do orginału?
Dołączam zdjęcia, sorry za jakość, ale skargi i zażalenia do producenta telefonu sony-ericsson ;)
Oświećcie mnie co ja w końcu kupiłem ???
-
Model się zgadza.
Błotniki również, jak i kontrolka.. :D
-
Wczoraj stałem się posiadaczem Jawy 634-7-13.Rok 1984, 6 volt. Miałem w życiu parę Jaw, ale takiej jeszcze nie :o
Lakier ciemno czerwony metalik, chromowane błotniki, jakiś inny bak, żółta kontrolka luzu i wydechy jak w CZ. do tego tabliczka znamionowa po rusku ???
Oświećcie mnie co to za model i czy to aż taki nietyp że do tej pory takiej nie widziałem.
Naklejek brak. Orientujecie się czy są takie gdzieś do zdobycia by były od tej wersji?
Ps. dzisiaj już ją usłyszałem ;D
-
tęczówka z tłumikami od CZ :) polakierowana na kolor nie jawoski :P
wersja na rynek rosyjski :D
-
miałem kiedyś taką,w tym linku masz naklejki jakie do niej powinny być
http://jawa-cz.site90.com/images/silnik/jawa-ad1979.jpg :)
Kolor wiśnia metalik orginalny.
-
bez oglądu na żywo trudno powiedzieć czy oryginalny lakier. Faktem jest że te "ruskie tęczówki" miały wiśniowy lakier w metaliku.
-
To na 100% nie jest oryginalny lakier. Po tylu latach i przygodach byłby charakterystycznie wytarty w niektórych miejscach, jak to właśnie się fajnie działo w tęczówkach i tych ruskich.
możesz zamówić naklejki od tęczówki i będzie to ładnie wyglądać :)
-
no fakt na tym dolnym kolor wygląda ok.-jak orginalny.Ale mam wrazenie że taki może być właśnie bo tak na prawde to dodatkiem do tego lakieru jest tzw.perła i ona właśnie daje efekt że w słońcu lakier sprawia wrazenie jasniejszego.
pierwszy lakier to pewnie nie jest,bo gdzie naklejki ;) ale ja bym zostawił ,z naklejkami troche sie ożywi .
tłumiki od cz ale za to są ładniejsze :)
p.s. parę detali dopieścisz i będzie suuper.Ja miałem w takiej jawie polerowane kapy silnika nie wiem czy orginalnie ale wtedy to były dośc młode motocykle zeby ktoś przy nich cos grzebał,wyglądało to naprawde dobrze i myslę że u ciebie naklejki + polerki kap i będziesz miał super wypasa ;D
-
A tłumiki od CZ? Chyba ktoś zamienił.
Lakier nieoryginalny. W Jawach eksportowanych na Związek Radziecki - o ile się nie mylę - powinny być charakterystyczne naklejki. Takie jak tu:
http://www.naszekrosno.pl/motoryzacja/motocykle/oferuje/krosno-jawa-350-teczowka-unikat-oryg-lakier-rok-produkcji-1983-pojemnosc-silnika-350-sportowy-stan-uzywany-oferuje.htm
Gmole były w standardzie w 634?
-
Gmole były w standardzie we wszystkich "bogatych" solowych 634. Jeśli motocykl miał błotniki w chromie miał również gmole. Na ogół posiadał również lakier metalizowany tzw trójwarstwowy- czyli srebrna gruboziarnista baza,półkryjący wiśniowy i klar. Wyjątek stanowiły starsze modele 634 z cygarami i "dużymi chromami" na baku-tymi z gumowymi poduchami pod kolana. Te wychodziły w zwykłym lakierze,na ogół czerwonym "orange".
Swoją drogą tęczówka to model z charakterystycznymi naklejkami w 3 odcieniach "pomarańczy" a nie z biało-czarnymi- chyba,że ktoś widział monochromatyczną tęczę ;)
-
no cóż na tym etapie dublujemy wczorajszy temat :(
http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/co-to-za-zjawa/msg132828/#msg132828
-
Nie widziałem tego drugiego- mogę prosić moda o scalenie?
-
Scalony ;)
Kolego Twoja zJawa tak powinna wyglądać : (https://http://www.naszekrosno.pl/files/pict/2012-03-09/krosno-jawa-350-teczowka-unikat--oryg-lakier-4DgzMTE2Nj_o.jpg)
U mnie taka ruska " tęczówka " jak to mówią inni jeździ w okolicy, ale nie wiem kto to ma, a zgarnął bym gościa :D
-
Prawie jak moja. kilka pierdół jednak psuje mi humor :( . lakier jak się przyjrzałem to u mnie orginał, ale jakiś kretyn pozbył się naklejek. Czy jest możliwe gdzieś je zakupić?
Jak dorwę gdzieś jeszcze bagażnik to będę zupełnie szczęśliwy.
Wydechy od CZ zostają. według mnie są ładniejsze i lepsze bo nie wylatują wsady jak w orginale.
-
Co do naklejek do zdaje się, że ktoś z tego forum takie dorabiał.
Jeśli nie zależy Ci na oryginalności do ja wydechy bym lekko podniósł na wzór TS i był by prawie, że Californian.
-
3 tygodnie temu stałem się nie do końca jeszcze dumnym właścicielem Jawy 634 rocznik 1984 aspirującej do miana tęczówki ;) Nadeszła pora ją zaprezentować.
Na jej ślad trafiłem dzięki allegro. Szukałem siakieś zJawy w swojej okolicy. Okazało się że sprzedaje ją mój znajomy. Kupił kota w worku którego miał uruchomić. Naładował tylko aku, nie miał czasu z nią walczyć. Kupiłem ją jak stała, czyli nie na chodzie. Transport na kumpla przyczepie i ocena sytuacji.
Z wierzchu nieźle. Próba odpalenia po wyczyszczeniu gaźnika i regulacji zapłony udana, ale coś w prądnicy strasznie obcierało a ładowania brak
Okazało się,że jakiś jaskiniowiec zbijając silnik młotem mocno pozbijał punkty podporu prądnicy. Po namyśle zrobiłem patent i dokleiłem na żywicę odpowiedniej grubości kawałeczki blach celem dystansowania stojana. Dla pewności dodatkowo tam gdzie było to możliwe wzmocniłem to mieszaniną opiłków aluminium i super glue( działa rewelacyjnie- twarde jak skała i nawet nie kruche). Patent działa bez zarzutu. stojan i wirnik zostały wymienione i jest ok . ;D
Zdjąłem górę silnika i przeżyłem 2 zdziwienia. Po pierwsze silnik niedawno po remoncie, 1 szlif i gdyby nie lekko przytarty jeden tłok to byłoby ekstra. Wał zdrowy, to podstawa :)
Zdziwienie nr 2:na pozór zamienione tłoki, Ten po stronie sprzęgła miał wybite R, od prądnicy L.
Jak się okazało tak oznaczyli je nasi skośnoocy przyjaciele którzy je wyprodukowali :o
Przy okazji umalowałem cylindry czarną żaroodporną farbą, głowice srebrną. Według mnie efekt pozytywny ;D
Wczoraj zrobiłem pierwszą jazdę. Efekt przerósł me największe oczekiwania. Nie było się za bardzo do czego uczepić, chyba, że do braku OC i przeglądu, ale to w najbliższym tygodniu załatwię, nie będę przeginał
Dziś zalałem przód świeżym olejem i ganiałem uciekające prądy ;)
Do roboty było jeszcze jest sporo drobiazgów, np. czyszczenie i regulacja hamulców, wymiana łożysk w kołach i ... Sam nie wiem, ale będzie co robić :)
-
No to fajnie że sprzęt już lata :D , kolorek to ma taki jakiś zbliżony do koloru Cezety chyba :) , naklejki by sie przydały, bo taka goła, trochę pierdół do naprawy i będzie jak "prawie nówka", kolanka przy cylindrach chyba nie uszczelnione, bo trochę "leje", filterek by się przydał przed gaźnikiem, zawsze mniej syfu do gaźnika wleci ;) ,
jak przegląd zrobisz, to podjedź kiedy ;)
-
Nie tylko naklejki by się przydały, ale nowy lakier. Ten jest partacko położony. Postaram się zdobyć naklejki od tęczówki, ale nie mam jeszcze koncepcji gdzie je kupić.
W kwestii filterka i kolanek masz całkowitą rację.
Dzięki za zaproszenie, skorzystam. Oc może nawet dzisiaj opłacę, nie wiem jeszcze kiedy przegląd
-
a dla czego Ty założyłeś drugi temat o tym samym moto :)
przecież temat o Twojej tęczówce już istnieje; http://www.jawacz.pl/nasz-garaz/kupilem-zjawe/ (http://www.jawacz.pl/nasz-garaz/kupilem-zjawe/)
-
z tym zdublowaniem tematów to po prostu czeski blád... Poprawilem juz hamulce i prady, wymieniony olej w przodzie i...zrylem nieco podworko, tylko jeszcze oc i przeglád :(
-
Oc już jest, przegląd pewnie w sobotę. Zrobilem czujnik stopu dla przedniego hamulca z rowerowej linki hamulca tylnego, czujnika tylnego stopu od CZ kawałka blachy i elektrycznej kostki, działa bez zarzutu :) Jutro... sorry, już dziś polutuję porządnie wszystkie połączenia elektryczne i przykręcę jak się należy. Gdyby temat kogoś zainteresował niech pisze, to wrzucę zdjęcia mojego patentu.
Zostało jeszcze parę pierdół do wymiany np. sparciała guma do filtra powietrza i dogorywające uszczelki kranika oraz niestabilne pracujący regulator(Oblać Mixolem i podpalić tego kto projektował prądnicę >:( ) Ale wszystko w swoim czasie...
-
Przegląd już jest:) Nie było problemu. Jechało się ok,
ale patent z mocowaniem pradnicy musiałem poprawić:( Zywica się nie sprawdziła bo stojan się luzował. Teraz użyłem kleju cyjanoakrylowego o nieco przedłużonym czasie wiązania firmy Würth i nieco opiłków alu. Teraz myślę nad kufrem:)
-
Witam Szanownego Kolegę taki model mam i ja zdjęcie jest na awatarze to ten sam typ. Jedyna różnica to przerobione siedzenie, w oryginale powinien być biały wężyk wszyty w szew siedzenia. Koledzy nazywają ten model ryską tęczówką.
Jurek
-
Fakt. Pokrycie nie jest fabryczne. Mam orginalne ale z dziurą nie wypada jeździc;) poza tym jest jeszcze parę drobiazgów którymi musze się zająć. Ale nie jest źle. Mechanicznie jest juz całkowicie sprawna. No moze z wyjatkiem ładowania ale te jest już fabrycznie spier... ;)
-
to jest de lux?
-
Po naprawie kompa wracam ;D
Moja zjawa zyskała kufer,nie pornograficzne lusterka i parę kilometrów na liczniku. Zdjęcia niebawem. Nie narzekam na nią, daje radę. Przeżyła nawet jazdę w burzę bez awarii prądów :) .Patent z mocowaniem prądnicy działa jak należy ale już w garażu leży zapasowy silnik z zabitym wałem ale z dobrymi karterami zakupiony za całe 100 zyli. Przekładka zapewne zimą. Teraz jestem na etapie poszukiwania kolejnej padliny do reanimacji z okolic Łodzi
-
Zjawa dostała nowe gmole. Stare co prawda były w miarę proste, ale srebrzysty lakier na nich nie napawał mnie dumą. Te są chromowane :)
Teraz irytuje mnie przednie zawieszenie. To, że trochę cieknie to nie nowość, ale problem w tym, że coś jest krzywe, ale jeszcze nie wiem co ??? Myślałem nad przodem od TS ale orginał bardziej mi się podoba.
Gdybym miał przejmować się takimi drobiazgami jak lekko krzywy przód to nie mógłbym jeździć Jawą, bo popadłbym albo w nerwicę albo w depresję :D
-
Ładna, tylko naklejek brak :)
-
Niestety zdobycie naklejek do tej wersji jest nieco skomplikowane :(
Gdyby był to Twin Sport to nie byłoby problemu...
-
Po prawie 3 miesiącach walki ze Zjawą mogę wreszcie stwierdzić, że została oganięta, no może z wyjątkiem przedniego zawieszenia :(
Patenty z podstawą stojana okazały się na dłuższą metę ch.... podparte. Co rusz coś się przestawiało i albo traciła ładowanie albo przestawiał się zapłon.
Dorwałem nigdy nie połowiony praktycznie zabity silnik i przełożyłem do niego swój wał, tłoki z garnkami, głowice i sprzęgło z wyjątkiem tarcz( były chińskie i zabite :( ) po czym złożyłem na hermetyk. Skutek: działa idealnie i ani trochę nie cieknie. Hermetyk- silikon 1:0
Do pełni szczęścia brakuje mi tylko żarówki H4 na 6V i prostych lagów lub całego przodu nad czym ostro myślę
Ps. H4 założone i efekt super. Jawa przeżyła oświecenie ;)
-
Przedostatnia z zaplanowanych kwestii wykonana. Red Sonia zyskała naklejki ;D .Tego jej było trzeba. Jestem z niej coraz bardziej zadowolony. Jak sądzę najgorsze w kwestii drobnych i upierdliwych awarii mam już za sobą i mam coraz więcej przyjemności z jazdy. Szkoda,ze już końcówka sezonu :(
-
W weekend zyskała Voltomierz. Zwykły analogowy i w dodatku chiński za całe 15 zyli ale pokazuje dobrze. Cholernie przydatna sprawa przy 6 Voltowej instalacji
-
No motór odzyskał klasę za Twojej kadencji.
-
I jak u mnie tłumiki z CZ 350 - wygląda ładnie ;D
-
jaweczka kozy robi naprawdę pozytywne wrażenie - byłem i widziałem :D
z reszta właściciel również
-
Dzięki za słowa uznania :) Twój sprzęt też dziś zasłużył na pochwałę-odpaliła bez ociągania rycząc w niebogłosy ;D
Po wymianie wadliwego gniazda bezpiecznika przy akumulatorze skończyły się moje problemy z ładowaniem. Powyżej 3 tyś. 7,4V na światłach. Aku doładowane i żarówka na przodzie nie przemęczona :)
-
Koło siebie Jawa i cbx 550 i który ładniejszy? Według mnie Jawa ;) Nie tylko ładniejsza ale i mniej kopci :o Honda ma do wymiany uszczelniacze zaworów i pierścienie, kopci jak lokomotywa :D Będę miał co robić zimą
Potwierdziło się moje przekonanie, że uporałem się już z problemami wieku dziecięcego Red Sonii.
Od jakiegoś czasu prace serwisowe ograniczają się do doładowania aku i sprawdzenia zapłonu. Jedyne na co mogę narzekać to w dalszym ciągu przednie zawieszenie >:(
-
Red Sonia zaliczyła ponad 100 kilometrową trasę. Technicznie bez zarzutu. No może tylko to,że powyżej 120km/h prowadziła się dosyć niepewnie z racji uszkodzonego przedniego zawieszenia.
Jako,że jawa nie przysparza mi już nie przewidzianych zajęć wziąłem się za Hondę.
Zdjąłem górę i obok uszczelniaczy zaworowych do wymiany też pierścienie. To było do przewidzenia.
Gdy tylko przyjdą pierścienie to składam
Jawie przybyło na budziku 13 października 150 km. Bez problemów. No może trochę narzekam na kiepskie oświetlenie...
-
Ostatnio czesto widuje kolege... Jakos w tygodniu mijalismy sie smugowa-frańciszkańska (jechalem akurat dupowozem bmw), wczoraj znowu smugowa ale przy źródłowej (tym razem pomarańczową Mantą) No i wczoraj na rajdzie samochodów zabytkowych "ClassicCars Łódź". ;)
-
Potwierdzam.Wszystko się zgadza. Często zaglądam na Smugową 24 do warsztatu kumpla. W razie problemów technicznych z autem lub motocyklem zapraszam.
Na rajdzie bylem jako pomocnik organizatorów. Jawie przybyło tego dnia 150 km. Bez awarii ;D
Mój sprzęt nie służy tylko do kurzenia się w garażu ;) :D
-
Gratulacje, gratulacje następna zreanimowana. Szerokości.
-
Miło mi. Uniknęła losu dawcy organów lub surowca wtórnego :) Sądzę,że warto było siedzieć godzinami nad jej reanimacją
-
Red Sonia w nagrodę za dobre sprawowanie dostała sakwy.Może do końca nie komponują się one z kufrem ale mnie się podoba ;D
Zapadła decyzja,że dostaje przód od MZ.Błotnik oczywiście będzie chromowany.Po przróbce mocowań pasuje od GS 550 :) . Mimo chłodu spalanie po mieście to 4,7 l/100km. Nie mam powodów do narzekania ;D ;D ;D To chyba najlepsza Jawa jaką miałem. Może dlatego,że unikam patencenia i używanych części z końcówką swego żywota. Zima postraszyła i poszła sobie tak więc sezon stanowczo nie jest zakończony
-
wszystko przed tob jeszcze bedziesz wyklinac ja.....
i ten przod od mz to nie takie troche wiesniaczenie??
-
Przód od mz? Tarcza dobra rzecz, nie widze tu nigdzie wieśniaczenia.
Niektórzy nazywają to profanacją 8)
Sam jak dorwę za dobrą flaszkę zawias to założę.
-
ja uwazam ze najlepszy jest orginał bo to orginał...
-
Tak, tak samo jak z lakierem. Zniszczony, Ale nie malować bo oryginał....
Chore...
-
tu nie chodzi o zmianę dobrego na dobre tylko krzywego na proste
zresztą koza zatrzyma stary przód z pewnością i będzie miał oryginał kiedy będzie chciał:D
powiedz tylko czy to nie mój składak Cię inspiruje do "przeszczepów"??
pozdro ziomek
-
Tak, tak samo jak z lakierem. Zniszczony, Ale nie malować bo oryginał....
Chore...
czemu chore? jak zniszczony to malowac... ale na orginalny kolor:)
wiesz kolego ja naleze bardziej do tych co w Jawach lub CZ widza zabytek niz "dupowóz".....
-
Moja Jawa to nie pojazd muzealny ale regularnie użytkowany.Według niektórych zmiana przodu na MZowki to wieśniaczenie i profanacja. Ujmę to tak:jeśli jeździł bym sporadycznie koło komina to bym tej kwestii nie ruszał.Jednak przy jeździe na codzień krzywy,cieknący i mający luzy przód wku.... by świętego. Bęben na przodzie,nawet w miarę hamujący to nieporozumienie. Mam zamier jeszcze trochę pożyć i nie chcę jeździć na czymś co potencjalnie jest już niebezpieczne i grozi rozsypaniem ię w czasie jazdy. Nie wyobrażam sobie tego przy 130 km/h
Zdobycie orginalnego przodu nadającego się do normalnego użyrku graniczy z cudem lub wydaniem worka pieniędzy. Założenie przodu od 638 też nie jest rozwiązaniem dobrym. Poza tym stary przod po zdjęciu ląduje w garażu i w razie potrzeby zawsze może być założony więc całkowicie mogę wrócić do orginału.
W kwestii malowania nie wykluczam tego, ale jak napisał Motonita kolor musi jak dla mnie być orginalny
-
Oto zdjęcia mojej Jawy z sakwami.Według mnie tego jej brakowało 8)
Z wyjątkiem planowanej na zimę wymiany przodu i polerowania nie bardzo mam przy czym grzebać i rozglądam się za jakimiś zwłokami Jawy lub CZ do grzebania zimą :)
Gdyby nie przedłużający się remont Hondy chyba nudził bym się w garażu :D
-
Trochę te skórzane sakwy do tych plastików (szyba, kufer) nie pasują, lepiej by tu jakieś kufry podeszły ;), ale jak już mają być, bo ci się podobają, to je troche podnieś, bo są za nisko, "leżą" na tłumikach ::)
-
Faktycznie muszę je podnieść. Kufry boczne odpadają z przyczyn lokalowych i wrodzonego lenistwa. Na teren gdzie parkuję wjeżdżam furtką. Z kuframi bym sie nie zmieścił i musialbym otwierać bramę >:(
-
Dokładnie,takie sakwy nie pasują w ogóle do jawy,ale to już o gustach się nie dyskutuje:)Sakwy w górę i obniż tylni stelaż-jest za wysoki-psuje urok tej Tęczówki.Pozdro
-
Na sakwy się uparłem,bo ten tył był jakiś goły. Ze stelażem kufra masz rację. Zimą muszę go obniżyć i skrócić. Wcześniej był założony w 638 i dospawałem tylko mocowania migaczy. Jak przyjdzie zima będzie czas na kosmetykę. Na razie kluczyk w stacyjkę i ogień dokąd pogoda dopisuje ;D
-
ja w zimie będę u swojej montował stelaże i kufry to zerkniesz-tylko pierw to muszę jakoś zrobić z głową żeby miało wygląd:)na razie zbieram materiały potrzebne:)
-
Sezon dalej trwa ;D Uporalem sie z luzami przedniego zawieszenia i z problemem z żarowkami na przód. Mam już zapas :) U mnie sezon trwa do śniegu lub całodziennego mrozu
Dopisek:25 listopad.
Sezon trwa dalej tak jak zaplanowalem i kolejne kilometry powoli,ale przybywają. Z prac serwisowych tylko leję paliwo i czasem doładuję aku.
Mit o wiecznie psującej się Jawie-OBALONY. Niech japonia się chowa ;)
W kwestii japonii... CBX uruchomiony, już po jazdach probnych po podwórku(brak OC i przeglądu :( ) Mocy dużo więcej ale problemów też :(
Jako motocykl do nauki serwisowania japońców sprawdza się doskonale.Pojawił się istny festiwal rożnych usterek:padający rozrusznik,cieknące uszczelniacze przodu,zerwana linka obrotomierza,trzymające hamulce...
Kopalnia rzeczy do zrobienia. Im dłużej przy nim działam,tym mocniej chylę czoła przed Jawą. Siła w prostocie. W starych skosach potrafi z partyzanta paść prawie wszystko. Przypomnę hasło sprzed lat: Sram na japońce,niech żyje sojusz Jawy z MZą :D
-
Zima w pełni i wykorzystuje nieliczne wolne chwile na grzebanie przy moich pojazdach. Niedawno Jawa zyskała nowe łożyska kół i zębatki i uszczelnienie popychacza. Teraz tylko co jakiś czas odpalam bestię i doładowuję aku. Przymierzam się do wymiany tłoków na orginały. Czekam tylko na nowe koszyczki. Niestety przód jak był krzywy tak jest >:( Na szczęście nie czuć tego zbytnio przy jeździe.
W CBX zostało mi jeszcze wymiana uszczelniaczy w przodzie i wyczyszczenie tylnego układu hamulcowego. Poza tym aku i świece do wymiany oraz opłaty do zrobienia na wiosnę. Jawa zyskała zastępcę. Jadąc dalej z ekipą na japońcach nie będę musiał przemęczać Knedla ponad jego siły :)
-
Przymierzam się do wymiany tłoków na orginały. Czekam tylko na nowe koszyczki.
Kolego a dlaczego koszyczki a nie same igiełki? piszesz że tłoki wymieniasz na oryginały a kiszkę z koszyczkami zrobisz?
p.s. odbierasz pw? napisałbyś tak lub nie, cokolwiek...
-
Nie zakładam igiełek bo w razie konieczności szybkiej wymiany tłoka(np.zatarcie)będę miał z tymi igiełkami cholerne kłopoty. Któraś często potrafi złośliwie wpaść do silnika a wyjęcie jej nie jest proste :( Ja stawiam na markowe koszyczki,broń boże china. MZ miała koszyczki i jakoś jeździła. Obroty podobne.
Tak,odbieram pw.
-
Nie zakładam igiełek bo w razie konieczności szybkiej wymiany tłoka(np.zatarcie)będę miał z tymi igiełkami cholerne kłopoty. Któraś często potrafi złośliwie wpaść do silnika a wyjęcie jej nie jest proste :( Ja stawiam na markowe koszyczki,broń boże china. MZ miała koszyczki i jakoś jeździła. Obroty podobne.
Tak,odbieram pw.
Nie wiem czy słyszałeś dźwięk silnika mz etz 150 przy 5tyś obr. Jeśli nie to będziesz słyszał w 634 ;D
Jeszcze zostaje opcja inna, założyć łożysko ślizgowe :P
-
a no to co innego, jesli zamierzasz np zatrzeć silnik o zrozumiałe jest Twoje podejście do sprawy "szybkiej wymiany" :D . Dam Ci dobrą radę ( sprawdzone na tysiącach kilometrów) lej olej do paliwa w proporcji 1:40 to zdecydowanie uchroni przed zatarciem silnika ;D i wówczas "szybka wymiana" tłoków nie będzie konieczna ;) .
A tak serio nie porównuj silnika Jawy do MZ
Tak,odbieram pw.
no i?
-
Nie lubię sobie utrudniać zycia wolnymi igiełkami. Oleju leję ile trzeba,połsyntetyka Orlena ale swoim tłokom nie wierze bo sa chińskie w chwili obecnej
-
Koszyczki wcale nie są głośniejsze. Wszystkie inne moto mają koszyczki i żyją.
-
Koszyki słychać w pewnych partiach obrotów. Tak, też odwaliłem "mianianę" i wstawiłem koszyki. Ja nie mam warunków do zabawy z igiełkami.
-
To,że będzie je trochę slychać to mnie absolutnie nie przeszkadza :) Mój knedel nie jest pojazdem wystawowym ani tym bardziej muzealnym i takie drobne odstępstwa od oryginału nie przeszkadzają mi. To ma po prostu działać i nie robić problemów przy eksploatacji i serwisie ;D
-
Chyba, że spotka nas to co majzla :)
-
Jak wymienimy koszyczki częsciej niż co 20000 km. to mamy szanse uniknąć katastrofy :)
-
Sen zimowy przerwany ;D ponad 25 km przybyło na budziku. Grzechem by było nie wykorzystać takiej pogody do zdmuchnięcia kurzu z Knedla ;) Tego mi brakowało ;D
30 grudnia:
Dziś zabrałem się za powtórną regulację luzu łożysk główki ramy. Ostatnio przegiąłem z dociągnięciem ich :( Skorygowałem ustawienie krzywych rur przedniego zawieszenia i ustawiłem je tak,by krzywizna była skierowana na zewnątrz. Upierdliwa sprawa ale w końcu zakończona sukcesem. Zawieszenie przednie mimo,że od dawna się prosi o wymianę daje radę. Mimo krzywizn jawa jedzie idealnie prosto nawet po zdjęciu rąk z kierownicy. Nie lubię patencić ale tu nie było wyjścia. Aha,zdarłem jeszcze tę idiotyczną naklejkę "Tiger" z owiewki. Lepiej ;D
Wkurza mnie ta zima bo chciało by się pojechać gdzieś dalej >:(
Nowy Rok przywitany wymianą reflektora na chiński który mimo,że nie orginalny przynajmniej świeci a nie tylko udaje świecenie. Zamówiłem elektroniczny zaplon Grom i czekam az przyjdzie. Ciekaw jestem efektów. Poza tym godnie przywitałem Nowy Rok:przejechałem się kawałek swoim Knedlem ;D
5 stycznia. Założyłem zapłon elektroniczny kolegi Groma. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania ;D Równiejsza praca,większa elastyczność,lepsze wkręcanie się na obroty i super proste ustawienie zapłonu. Obym juz nigdy nie musiał jeździć na przerywaczach :)
Podłączenie elektronika i ustawienie zapłonu jest dziecinnie proste.
Bałem się trochę o to,czy akumulator,zmęczony już życiem chińczyk, poradzi sobie na włączonych wszystkich odbiornikach przy wolnych obrotach. 6Voltów :( Dał radę. Nowy 6V 18 Ah zalewam i zakładam dopiero na sezon
-
Długo to trwało ale wreszcie zabrałem się za polerowanie pokryw silnika. Pogoda temu sprzyjała. Część pracy wykonana ręcznie,papierem ściernym na wode, część mechanicznie. Całe 2 dni roboty ale myślę,ze było warto ;D Teraz w kolejce na spolerowanie chromu czekają wydechy...
-
;D
ładnie to wygląda, chyba Ci podeślę swoje pokrywy ;)
-
git wygląda:D planuje u mnie poprawić w 638 dekielki:D jakaś pasta polerska?
-
ładnie wypolerowane,można wiedzieć czego użyłes dokladnie?
-
1. Szczotki włókninowe na wiertarkę 80 i 120 do wybrania głębszych rys
2. Papiery ścierne na wodę 400,800,1200,1500,2000,2500 Konieczne duuużo cierpliwości :) Po 1200 zaczyna już to jakoś wyglądać i aż chce się robić
3. Szczotki filcowe na wiertarkę lub większy silnik stacjonarny z uchwytem + pasta polerska
Cierpliwie nakładać nieco pasty i polerować. Materiał będzie się grzał a kiepskiej mocy wiertarka może się przegrzać i spalić
zajeło mi to cale 2 dni i wymagało dużo cierpliwości ale myślę,ze bylo warto. Postaram się o lepsze zdjęcia.
Idealne zajęcie na nudne zimowe dni :)
-
a bardzo Ci sie jeszcze nudzi :D,
ładna polerka, a zdjęcia fatalne ;D
-
Ano nudzi. Ta cholerna zima nie daje pojeździć to robić coś trza by nie zwariować. Szczególnie jak przymusowe wolne w pracy :( Szczególnie gdy mam do dyspozycji miejsce i sprzęt :)
Używałem zwyklego Automaxa i pasty tempo + mocnego tarcia maszynowego filcem
-
to może Ci kiedyś podwiozę pokrywy od dziadka, bo ja nie mam ani czasu, ani sprzętu :), cena usługi do dogadania na pw ;)
-
Ok. Albo ja albo mój kolega ze Smugowej moze się tym zająć
-
efekt zajebisty - bylem widzialem.
jakbys sie nudzil to w moim nowym nabytku masz co polerowac :P
-
Pomyślimy... :) Zima w pełni więc będzie jakieś zajęcie
-
Dokonałem modyfikacji instalacji kierunkowskazów. Zamiast żarówek 21W założyłem 10W. Do yego nowy przerywacz od MZ TS i jest super. Oszczędności w prądzie są znaczące :) Wymieniłem tez cienką,cieknącą uszczelkę dekla sprzęgła na grubą, klingierytową. Wyciek usunięty ;D
W wolnej chwili uporałem się z dyskoteką w migaczach CZ kolegi Fonera:)
Kilka fotek efektu polerowania. To niestety maksimum mozliwości aparatu w moim badziewnym telefonie :(
-
Polerowania ciąg dalszy :) Tym razem gaźnik, oba dekle koła przedniego, dekiel tylnego i głowice. Zewnętrzne elementy układu hamulcowego pomalowałem na czarno. Cylindry dostały czarny matowy termoodporny lakier.
Gaźnik złożyłem jeden z 3. Założyłem dyszę główną 115 i efekt mnie zadowolił. Jest lepiej z dynamiką a odpala zimna nawet bez przelania gaźnika. Świece jasny brąz. Dziś sprawdzałem poprzez przejazdżkę ;D Zapłon Grom działa bez zarzutu. Słowa uznania dla jego twórcy :)
Cbx za sprawą kolegi ze Smugowej odzyskał tylny hamulec. Takie rzeczy na których nie znam się zbyt dobrze zostawiam komuś bardziej doświadczonemu w tym. W takim motocyklu hamulce muszą dzialać a nie udawać działanie
Zdjęcia jakości śmiesznej ale postaram się o aparat i zrobię zdjęcia lepiej oddające rzeczywistość ;)
-
No nie można powiedzieć pięknie to wygląda :-)
-
pewnie że pięknie :D chyba właśnie w tęczówce też miałem wypolerowane kiedyś i jest efekt z daleka nawet jak po jakims czasie troche zajdzie to jednak i tak jest glanc :D
-
Przy zwykłej 634 nie wiem czy by sie mi chciało. Ale tutaj chromowane błotniki az się proszą o polerkę reszty. Zima dalej dokucza a nadmiar wolnego czasu wykorzystuję konstruktywnie. Roboty sporo nawet mimo wykorzystania maszyny ale myślę,że warto. jak zrobię porządne zdjęcia to dopiero będzie widać efekty :)
-
Panowie klasa sama w sobie to jego polerowanie. A i cierpliwości nie brakuje chwilowo:)
Kto ma coś do ogarnięcia niech oddaje puki koza ma chwile czasu bo później znowu będzie ciężko się dopchać.
-
Foner ma rację. Na razie do wiosny mam przestój w pracy zawodowej a więc nieco wolnego czasu :)
Aktualnie walczę z naprawą główną owiewki do knedla z epoki ;)
Dorabianie nowej szyby to wybitnie upierdliwe zajęcie szczególnie gdy z fabrycznej szyby nie da rady zrobić już szablonu :( Cena poliwęglanu na szybę owiewki tez nie zachęca :(
Zdjęcia normalnej jakości jeszcze w tym tygodniu :)
-
http://postimage.org/gallery/bmiirkq/ (http://postimage.org/gallery/bmiirkq/)
Więcej foto w linku powyżej. Tym razem już w dobrej jakości :)
(https://http://postimage.org/gallery/bmiirkq/)
-
Dalej jak na razie bezskutecznie poluję na proste lagi.Wszystko inne co miało być zrobione wykonałem. Czekam na wiosnę :)
Zostaje jedynie problem cieknącego nieco przodu i lekko krzywych lag.
Czy ktoś się orientuje ile kosztuje prostowanie i ewentualnie gdzie to robią?
Do CBXa dokupiłem zapasowy kompletny silnik. W razie jakiś problemów części mam na miejscu.
Dziwne kopcenie jak się okazało jest spowodowane uszkodzeniem lub złym nastawem gaźników. Drugi zestaw jest w zapasie i muszę go w wolnej chwili wyczyścić,założyć i zsynchronizować. Na szczęście w Knedlu jest z regulacją układu zasilania dużo łatwiej ;D
-
Jakoś wcześniej fotki przegapiłem ale piękny sprzęt jak się człowiek tak na ogląda to aż zazdrość z niego wychodzi :)
-
niema co robić, to siedzi i poleruje elementy silnika :D,
a Jawa ładna, widziałem ;)
-
No właśnie :) Chwilowy brak stałej pracy owocuje nadmiarem wolnego czasu który się staram pożytecznie zagospodarować ;D Powoli nie mam już co w Knedlu poprawiać :D
Na szczęscie jest jeszcze do wykończenia Honda :)
-
Trochę wspomnień...
To była moja pierwsza Jawa :)
Zdjęcie zrobione w 2001 roku na zlocie w Nieborowie.
Zapasowe koło umożliwiło palenie do strzału :D
Na zmienionym kole Knedel posłusznie i bez problemów wrócił do Łodzi :)
Echh... Te czasy juz nie wrócą. Dziś już na pewno tak nie katowałbym Knedla...
-
Udało mi się wreszcie zdobyć proste lagi z goleniami do mojej Red Soni ;D
Mam nad nimi nieco pracy. Na początek rozebrałem nowy nabytek, wyczyściłem i rozpocząłem polerkę lag. Jest kilka wżerów ale nie wymagajmy 30 letnich ideałów :D
Simmeringi przymusowo zostają stare. Nigdzie nie moglem dobrać uszczelniaczy o zewnętrznej 39 i wewnętrznej 32 mm :( Są jeszcze miękkie a więc jest nadzieja :)
Korzystając z kilku niestety minionych ciepłych dni ukończyłem zmagania z Hondą. Wykupiłem OC i udałem się w "dziewiczą" podróż na przegląd. Pełny sukces ;D
Z usterek wyszły konieczność ustawienia składu mieszanki i piszczący w niebogłosy obrotomierz który jeszcze w tym samym dniu naprawiłem przez wymianę :D
Gaźniki też ustawione jak należy :)
Pojazd ten też jest wiekowy to jednak mimo wyższego komfortu,lepszego przyśpieszenia i znakomitego w porównaniu z Knedlem prowadzenia nie jest w stanie dorównać Jawie w kategorii przyjemności z jazdy :)
-
Powiedz mi, w tych lagach nowych (są starego typu nie?) jeżeli chcesz spuścić olej musisz poluzować śruby od samego spodu tak?
-
Tak. Ta wersja nie posiada bocznych śrub spustu oleju :(
-
Jawa wymłuskana, wychuchana i wymacana. Aż miło się patrzy :)
-
Uszczelniacze do zawiechy starszego typu są chyba dostepne w sklepach internetowych z czesciami do knedli.
-
Niby tak. Są dostępne, cena koło 100zł. Lekkie przegięcie :(
Sądzę,ze i tak to chińska podróba. Może te co mam dadzą radę.
Jak kiedyś gdzieś trafię simmeringi pasujące wymiarem w ludzkiej cenie to wymienię na nowe. Na razie jutro ciąg dalszy polerowania i jak czas pozwoli to może montaż :)
-
kupic zawieche od TS najlepsze rozwiazanie takich problemów , po 1 sa lepsze a po 2 tansze i latwiejsze w naprawie (uszczelniacze)
-
Tyle,że wtedy pojazd straci na oryginalności a tego chcę uniknąć.
Wolę mieć lekkie wycieki oleju niż "skundlić" Knedla zawiechą od 638. Tęczówka w ogóle nie jest często spotykana a tym bardziej w stanie oryginalnym. No prawie oryginalnym ... (elektroniczny zapłon) :D
Może się jeszcze okazać,że nic nie będzie ciekło :)
Gdyby nie to,ze to zawieszenie które mam teraz zamontowane nie było krzywe to pogodziłbym się z lekkim wyciekiem i wcale się zbytnio nim nie martwił
-
Ja postanowilem dac od TS poniewaz ciezko bylo znalesc orginal :( moze kiedys bedzie okazja to odrazu kupie :)
-
Ja właśnie po długich poszukiwaniach kupiłem wreszcie prostą zawiechę. Nie jest ideał ale pracuję nad tym :)
Cały poprzedni sezon przejeździłem na krzywym przodzie :(
Sytuację ratowało użycie patentu w postaci ustawienia lag krzywizną na zewnątrz. Mimo,że ciężko mi było nakręcić nakrętkę na oś to Jawa nie ściągała a kiera przy jeździe na wprost nie wykazywała odchyłki w żadną stronę. Skrzywienie mierzona na dole lagów wynosiło 2 cm :o
-
To duze bylo skrzywienie ... Nie moge doczekac sie kiedy wsiade i pojade gdzies jawa zawiecha przyjdzie skladam i smigam :D
-
No skrzywienie jeszcze jest :D Potwierdzam,że do małych nie należy...
Nową zawiechę dopiero poleruję :)
Ja też mam dosyć juz tej cholernej zimy tym bardziej,ze kilka ciepłych dni zaowocowało już kilkoma nawiniętymi kilometrami na obu maszynach i tylko rozbudziło nieco uśpioną chęć na jeżdzenie :)
-
Kurde Kozulec, jak Ty rozebrales te uszczelniacze? Ja w imadle je juz meczylem i nic, zero sukcesu! ???
-
Nie miałem problemu :)
Wkręciłem w imadło i uderzając młotkiem w tępy przecinak zsunąłem blachę z nakrętki nawet jej nie uszkodziwszy.
Przed tym zdjąłem plastikowy dystans w ten sam sposób jak to się robi z pierścieniem tłokowym. Mimo swego wieku nie pękł przy tym :)
-
To muszę pokombinować, dzięki!
-
Jeśli będą wycieki, to polecam kupić uszczelniacze 32x40 i roztoczyć o 1mm nakrętki, staną się uniwersalne, bo wystarczy później w przypadku wycieku wymienić tylko uszczelniacze.
-
Mathini- tak zrobię w razie wycieku :)
Dziś mogę uznać mojego Knedla za przygotowanego do sezonu ;D
Uporałem się z polerką zawiechy. Doszedłem do papieru 2500 i potem użyłem mechanicznej polerki i pasty polerskiej. Zaczęło to wyglądać.
Składanie zawieszenia było aż dziwnie proste. Poprzednie trudności wynikały zapewne z jego znacznej krzywizny :(
Simery zostały stare. Dla potomnych podaję wymiar i zdjęcie oryginału. 39mm zewnętrzna, 32 wewnętrzna i 7 lub 8 wysokość.
Zawiecha dostała po 140 ml Motula 15W. Myślę,że będzie ok.
Aluminiowe pierścienie ślizgowe wejdą na miejsce łatwiej po podgrzaniu. Ja położyłem je na chwilę na piecu :)
-
Zdaj raport odnośnie sprawowania amorków z takim olejem.
Wiem, że był już taki wątek i to temat rzeka, ale zawsze będzie wiadomo coś więcej.
-
Pytanie, jak tak ładnie doprowadziłeś głowicę do połysku ?
Ładniusia Jawa :)
-
Głowicę polerowałem wyłącznie maszynowo. Po zdjęciu i umyciu użyłem szczotek nylonowych o długich żyłkach, potem włókninowych 80 i 120. Na końcu filcowa i pasta polerska. Polerowałem tam gdzie doszła szczotka.
Trochę zabawy z tym było :)
Co do oleju napiszę na pewno jak tylko pogoda umożliwi sprawdzenie działania zawiechy :)
-
Zima w pełni >:( Nie zrobiłem jak na razie jeszcze jazdy próbnej po wymianie zawiechy. Niestety Knedel nie jest skuterem śnieżnym :D
Jednak hermetyk nie jest idealnym środkiem do uszczelniania karterów. Pojawiają się drobne wycieki. Następnym razem użyję silikonu.
Wszystkie prace które zaplanowałem są wykonane. Teraz pozostaje tylko czekać na wiosnę która może kiedyś przyjdzie...
CBX zyskał oryginalne wydechy i nareszcie jego wygląd nie budzi zastrzeżeń :) Własności użytkowe również poprawne :)
Kombinuje zakupić jakąś padlinę do roboty. Zaczyna mi brakować grzebania w opornej materii ;) Mam już coś namierzone w okolicy. Czekam na cieplejsze dni aby pojechać na wizję lokalną :D
-
A po co Ty skladales silnik na hermetyk? Najgorsze jak bedzie mial przedmuchy w okolicach czola walu, same wycieki oleju to jeszcze mozna byloby EWENTUALNIE przebolec. Spytaj Strazaka, on mial takie przeboje. Ty lepiej polow silnik poki zima i uszczelniaj go porzadnie, a temu, ktory polecil Ci hermetyk, wbij kose w plecy. ;)
-
Teraz to już będę jeździł aż coś padnie poważnego. Stawiam Wyciek jest naprawdę symboliczny. Sugerowalem się przy wyborze hermetiku tym,że używali go fabrycznie.
Nic to,muszę w wolnej chwili pomyśleć o złożeniu zapasowego silnika z posiadanych czesci. Tak na wszelkie zaś ;)
-
Panowie, hermetyk jest dobry gdy masz idealne kartery.
Gdzie jest ten wyciek?
Ja osobiście składam silnik na silikonie. Składałem na hermetyku i też było dobrze. Nie uznaje np. w jawie, mz czy wsk takiego czegoś jak uszczelka kapy olejowej. Jedyną uszczelkę jaką zawsze daję w tych silnikach to uszczelka pod głowicą. Ewentualnie jeszcze pod króciec gaźnika.
Nie ma nic gorszego jak dyskomfort psychiczny gdy widzisz silnik, wiesz że jakiś miesiąc temu zrobiłeś go na tip top a tu ku**a przemokła uszczelka pomiędzy karterami lub pod kapą olejową. Przez silikon wysokotemperaturowy za skarby świata się nie przeleje.
Raz się zdarzyło że kolega w wsce wygubił w terenie śruby od lewej pokrywy silnika. Wycieki były przez otwory śrub a sulikon nie puścił :P
-
Wyciek umiescil sie niedaleko korka spustu oleju. Zmiana dolnych srub na imbusy i dokrecenie na maksa niewiele pomoglo. W takim wypadku musze co jakis czas sprawdzac poziom oleju. Rozbieranie silnika z powodu niewielkiej nieszczelnosci to chyba lekka przesada :-)
-
mam nadzieje że mojego silnika na to mazidło nie złożyłeś ;D
-
Twój jest złożony na normalny silikon :-) Wszelkie eksperymenty jeśli już robię to na swoim motocyklu. Gdy coś się nie uda to tylko ja będę bluźnił ;-)
Nieco uzupełniłem galerię o nieco starszych zdjęc Jawy i kilka Ogara i CBXa :)
http://postimage.org/gallery/bmiirkq/ (http://postimage.org/gallery/bmiirkq/)
13 kwietnia
Sezon rozpoczęty ;D
Jawa pełnosprawna nie licząc zerwanego gwintu w nakrętce przedniego zawieszenia. Kolega Andree miał taką u siebie :)
Góra Kamieńsk będzie zdobyta ;)
-
Red Sonia przygotowana na Kamieńsk :) Zawieszenie z którym miałem tyle problemów po wymianie działa jak należy. Nareszcie nie mam uwag :) Sprzęt niezbędny na wyjazd skompletowany. Nauczony złymi doświadczeniami z przed paru lat już załadowałem łyżki, dętkę i pompkę do sakwy, Przezorny zawsze ubezpieczony ;)
Honda nareszcie weszła do normalnej eksploatacji. Z nowymi świecami i oryginalnymi wydechami nie tylko nabrała wyglądu ale i całkiem fajnie jeździ. Teraz nie muszę męczyć Knedla jazdą w korkach po mieście( ładowanie w 6V wiadomo jakie jest :( )
CZ czeka na cześci pod plandeką...
-
Tęczówki są najpiękniejsze!
-
Całkowicie się z tym zgadzam. Miałem kilka Knedli do tej pory ale ta jest najładniejsza z nich. Przynajmniej dla mnie :)
-
Najpiękniejsza jest naga... :P Bez zabudowy.
-
Owiewkę zawsze mogę zdjąć :) Ale kufer na wszelakie wyjazdy to wspaniała sprawa ;D
-
Mam uczulenie na kufry tylne... Do knedla mi się marzą takie cienkie walizki boczne z aluminiowym paskiem dookoła jak w MZ ETZ 250 kiedyś się zakładało. To jest zabudowa z epoki... trochę kosztuje i ciężko znaleźć dobre... Ale na pewno warto dla autentyczności takiej ładnej tęczy...
-
Red Sonia zaliczyła pierwszy zlot. Nie obyło się bez komplikacji...
Złapanie kapcia w trasie i na dodatek przy padającym deszczu nie było miłe :(
Jeszcze raz dziękuję za pożyczenie i przywiezienie koła i załatwienie opony :)
Gdyby nie ten kapeć to nie mógłbym na swojego Knedla powiedzieć złego słowa :)
-
Sprzęt dalej na pełnym chodzie chociaż z nieco łysym kapciem :(
Kto był w Kamieńsku ten wie...
Dziś wreszcie po lekkich walkach założyłem prędkościomierz od Skody. Wreszcie działa :)
Zmieniłem dyszę główną ze 115 na 105. Przy 120 okrutnie kopciła :(
Jawa w codziennej eksploatacji ;D
-
Także szukam takiego licznika do mojej bordowej sczaly :-) hehe tego łysego kapcia możesz do Brodnicy zabrać coś się z niego zrobi na.pewno się nie zmarnuje :-)
-
Zobaczymy :) Jak będę jechał sam to może kolo się jakoś zapakuje :)
Co do licznika to chyba tylko allegro :(
-
nie szalej że łysa jeszcze sezon przelatasz :P 8)
-
W przyszłym tygodniu ląduje na obręczy nówka sztuka :)
Jakbym się uparł to bym przejeździł choć czasem nieco tył mi ucieka.
Prędkościomierz od Skody jest super ;D
-
Lepiej bez bieżnika nie (latać) jak jest sucho to jeszcze jeszcze ale co będzie jak spanie deszcz i trzeba będzie mocniej zahamować .
-
Dobrze ol tym wiem i dziś z pracy wracałem dosyć powoli.W Łodzi wieczorem była burza :(
W sobotę nowy kapeć :)
-
Licznika zazdrościć nie będę, jak zdobędę tryby to będzie działać, do tego jeszcze sobie czeka na półce obrotmierz Lumel z skody 120 :)
Lataj Sonią, ja swoją odstawiłem, bo prawko robię. Nie mogę powrócić do nawyków, bo egzaminu nie zdam :D
-
Teraz zdać egzamin to podobno niemozliwe :(
W swoim prędkościomierzu tez mialem tryb do wymiany. Teraz działa :)
-
Dziś,a właściwie już wczoraj wybrałem się wraz z ekipa na małe szwędanie.
Trasa planowana na 150km. Z pełnym bakiem i sprawnym (jeszcze)moto ruszyłem.
Zanim wyjechaliśmy z Łodzi po lekkim przegonieniu Jawa zaczęła okrutnie kopcić z lewego gara. Z początku myślałem,że nareszcie przepala się maksymalnie zasyfiony wydech.
Gdy po kilku kilometrach zobaczyłem zalany olejem silnik juz wiedziałem,że to nie to :(
W międzyczasie padł prędkościomierz, przestał nabijać kilometry...
Z raz obranej drogi nie zawracam tak więc zająłem jako okrutnie kopcący ostatnie miejsce w kolumnie :D Zaslona dymna gdy przegazowałem była gęsta :(
Z dużym prawdopodobieństwem padł simmering na wale od strony sprzęgła. Po drodze kupiłem olej do skrzyni który dolewałem po drodze. Ubywał w tempie ekspresowym :(
Kopcąć jak stary parowóz udalo mi się wrócić do domu. Sukces, ale nieco grzebania na mnie czeka. Skrzynia i sprzęgło ocalały ;D
Jakiś cud,że cały czas pracowała równo na 2 garach. Może jest w tym zasługa zapłonu kolegi Groma. Sądze,ze dzięki temu,że dawał dobry impuls na cewki świece uniknęły śmierci przez zalanie olejem.
Urwaną linkę sprzegła wspomnę tylko dla zasady. Potrafie dobrze jeździć też tylko na pólautomacie wiec nawet mnie to nie zirytowalo za mocno :)
W tygodniu musze usunać usterki a Jawa za powrot do domu na wlasnym napędzie dostala buziaka w bak ;)
CBX ktorym jechała moja przyjaciółka poza dolaniem oleju nie wymagał większych interwencji.
-
Trzeba będzie znowu pucować :) O ile dobranie się do simmera to przyjemność, to jego wyjęcie jest już problemem.
Panie, zmieniaj simmer i życzę owocnego latania jawolotem :)
-
Będzie to nieciekawa robota :(
Sprzęgło od CZ jest maksymalnie upierdliwe do złożenia bez wyjęcia silnika i składania sprzęgła pod prasą. Będzie droga przez mękę aby tego dokonać i na pewno jakaś zawleczka zgubiona :(
Już się boję :'(
-
jaki masz olej w skrzyni i jaki był simmering na wale ? od pana R, jakieś tanie simbo, czy inny ?
Wszystko fajnie z japończykami tylko że do japończyka simmering nie kosztuje 10 zł tylko 40 :D
-
Będzie to nieciekawa robota :(
Sprzęgło od CZ jest maksymalnie upierdliwe do złożenia bez wyjęcia silnika i składania sprzęgła pod prasą. Będzie droga przez mękę aby tego dokonać i na pewno jakaś zawleczka zgubiona :(
Już się boję :'(
to ja proponuje dorobić taki klucz i składanie sprzęgła to pryszcz,
wcześniej sam za chiny nie mogłem złożyć sprzęgła z CZ a teraz bez problemu w około minutę ;)
-
A o co zahaczasz tam dźwignie? Bo ja to zawsze sobie sam radziłem kombinerkami
-
Panowie robicie takie 2 przyrządy i demontaż sprzęgła zajmuje 2 min.
-
I bez tego zajmował mi 2 min:D
Jeszcze raz zapytam, gdzie opiera się tą dzwignie
-
tą dźwignie z prawej zahaczam pod śrubę wkręconą w karter, a tą dźwignią po lewej naciskam na sprężynę, jak ktoś ma nie za dużo siły to takie coś bardzo pomaga, wiadomo Pudzianowski to złoży to gołymi rękami albo i jedną
-
Ja opieram Cześke o ścianę, na pół leżąco, żeby oleum nie spuszczać, trzonek od młotka przykładam do sprzęgła, a brzuchem (czytaj klatą ;D) naciskam na młotek, zawleczki wyciągam palcami ;), cały zabieg, przy dobrych wiatrach tez trwa nie dłużej jak 5 min ;)
Radek, coś ta Twoja Sonia nie lubi dłuższych tras :D, ale do zlotu zdążysz chyba ją wyrychtować, czy prujesz skosem ? :)
-
Laszloka naśladujcie, kombinerki w dłoń :P
Jam wkładam stalową tuleję z wcięciami w nasadkę 14 + przedłużka, na to przykładam deseczkę, siadam sobie na podkładce i zapieram piszczelem. Już składałem u siebie parę razy sprzęgło i patent sprawdzony.
-
Ja preferowałem zawsze z pomocnikiem, ale sposób z młotkiem i brzuchem jest świetny i aż chyba zastosuję następnym razem.
Kolego a jak będziesz simmera wymieniał?
Rozumiem, że stary trza gwałtem, a nowy?
Idzie to wsunąć jako tako?
-
Wczoraj dobrałem się do trefnego simmeringa . Z niewiadomych przyczyn uszczelniacz firmy Gufero spuchł i guma oddzieliła sie od metalu :o
Nie było obaw o zabicie sprzęgła i skrzyni. Jeszcze połowa stanu oleju, czyli pół litra było :)
Niespodzianka na koniec: nie musiałem ściągać sprzęgła. Jak się okazało łańcuszek miał zapinkę :D
Jawa już z powrotem żywa :)
-
to dziwne że orginał padł - ja miałem orginał ale czerwony FPM czy jakiś silikonowy od liaza, ciekawe czy da się zdobyć drugi... te czarne zawsze mi wyglądały na NBR i się ich bałem jakoś
-
U siebie mam jakiś zielony za 3,50 z hurtowni łożysk z podwójną wargą. Póki co jeszcze zasłony dymnej nie ma, od czasu wymiany przez 1241 km spokój. W razie czego mam jeszcze nołnejma z czarnej gumy.
-
Zapinka na sprzęgłowym? Pierwszo widze :o
-
Tam wgl nie powinno być takiego cuda. Niech to Ci się odepnie podczas jazdy....
-
Tam wgl nie powinno być takiego cuda. Niech to Ci się odepnie podczas jazdy....
Co Ty Artur pitolisz? a czy łańcuch napędowy sie odpina?
nie! ;)
to i sprzęgłowy się nie odepnie ;)
-
a mi się odpioł sam widziałeś jak cię wyprzedzałem :o 8)
-
Oj Piotrek, napędowy potrafi się odpiąć... A w tym miejscu nie chciał bym mieć zapinki
-
Taki był i na takim zrobiłem juz dobrze ponad 3000 km. Nie wyciągnął się nadmiernie a ta zapinka zaoszczędziła mi mnóstwo roboty :)
Dziś znów i mam nadzieję,że na dobre dogadałem się z predkościomierzem. Juz w sumie 2 zębatki wymienione :)
Zrobiłem dobrze ponad 50 km i jest ok ;D
-
A wiecie czego się napędowe łańcuchy odpinają?
Bo nie raz nie dwa do tyłu pchacie moto. Wystarczy że Wam gdzieś dociera osłona łańcucha jak pchacie w tył i już zrzuca Wam zapinkę. Silniki z reguły nie pracują do tyłu więc się nie rozepnie ;)
Dodam że w mz taki mam. Ponad 700km zrobione i jeszcze jest dobrze
-
ja odwrotnie dałem zapinke i dlatego się rozpieło. do końca życia będe pamiętał jak ją zakładać 8)
-
No właśnie, dlatego zrobiłem zdjęcie ;-) twardo szykuje Red Sonie na Brodnice :-)
-
moja czeka gotowa nawet zatankowana
-
Czyli jesteśmy umówieni wraz z Andree pod carefurem na Rzgowskiej :) Tym razem myślę,że nie będzie niespodzianek :)
-
mam budowe na rogu rzgowskiej i kurczaki będziemy z całą ekipą
-
Super :) Im nas więcej tym lepiej :)
-
Jawa dostała dziś zasłużony przegląd. Wszystko sprawne ;D
Ale po powrocie dostrzegłem jeden problem: mocno cieknący bak przy uchu mocowania. Paliwo spuszczone (bak był pelny) i miejsce przecieku tymczasowo naprawiłem klejem epoksydowym. Teraz pytanie: co polecacie do właściwej naprawy uszkodzenia?
-
niestety ale aby to dobrze zrobić musisz uszkodzić lakier- a potem TIG, szpachla i znowu lakier!!! 8) (do spawania zalej wodą i wężyk odpowietrzający)
-
MIG dałby radę? Takie coś mam w pracy
-
Do załatania pęknięcia MIG wystarczy, znajomy spawał mi pęknięcie w zbiorniku właśnie MIG'iem :)
-
witaj
na szybko możesz zalepić mydłem
sprawdzone
-
Na razie zakleiłem jakimś klejem epoksydowym ale nie liczę,że wytrzyma długo. Spawanie będzie niezbędne, oczywiście po spuszczeniu paliwa i wypłukaniu zbiornika ;)
Z patentów sprawdza się tez guma do żucia. Wystarczy ją nieco przeżuć i zakleić wyciek.
Sam sprawdzałem ten sposób wiele lat temu w MZ. Zadziałał, wyciek został powstrzymany :)
-
Są takie różne specyfiki typu płynna stal , płynny metal . Nie trzeba spawac , tylko czysta powierzchnia musi byc .
-
Są takie różne specyfiki typu płynna stal , płynny metal . Nie trzeba spawac , tylko czysta powierzchnia musi byc .
Od roku mam sklejony bak klejem "płynny metal" - nic nie cieknie.
Ale jak można pospawać to chyba lepiej pospawać.
-
Dziś zrobiłem nieco kilometrów i o dziwo bak suchy :) :o
Kumpel z zaprzyjaźnionego warsztatu ma klej typu spaw na zimno którym skleił bak w swojej XJ 550 i od 1,5 miesiąca sucho.
Myśle,że jutro jak znajdę chwilę czasu to wyczyszczę pęknięcie i użyję tego specyfiku. Pospawać zawsze zdążę, tym bardziej,że moto i tak kwalifikuje się do lakierowania.
Skodowski prędkościomierz który zalozyłem sprawia mi nieco problemów:nie dosyć,ze zawyża prędkość ( 4000 obr. i 120 km/h) to jeszcze czasem potrafi się zaciąć drogomierz. Chyba powróce do oryginału jak strace cierpliwość ;)
-
Ja wywaliłem cały prędkościomierz z licznikiem i dałem do puchy licznik rowerowy, bo szlag mnie trafiał z oryginałem.
-
skodowski jest bardziej wytrzymały - oddaj do zegarmistrza...
-
może sprężynka przeciągnięta
-
Prędkościomierzowi dałem na razie spokój. Dziś zabrałem się za okresowy serwis Knedla i solidne łatanie baku. Dwuskladnikowa mieszanka do spawania na zimno powinna dać radę. U kumpla się sprawdzila. Bak zalany już pod korek i jestem dobrej myśli :)
Poza tym klasycznie:ładowanie aku, czyszczenie i regulacja gaźnika i usunięcie luzów na głowce ramy.
Czynności niezbędne przy Knedlu znajdującym się w codziennej eksploatacji :)
-
Po miesiacu wczoraj przeprosilem się z Knedlem. 80 km nakręcone i nawet nic nie padło :o Przyjemna odmiana bo ostatnio jeździłem Hondą.
Dziś zrobiłem kolejne podejście do upierdliwego prędkościomierza i złozyłem z 3 jeden. Moze tym razem problemy z nim się skończą. Jak założę to się okaże :)
Polatany bak ma się dobrze i nic nie cieknie. Klej zdał egzamin ;D
-
Ja w miejsce mojego prędkościomierza walnąłem elektroniczny rowerowy i jest git.
Nie miałem już do tamtego siły.
-
To było moje trzecie podejście do tego badziewia. Zachciało mi się dziennego przebiegu i moja cierpliwość zostala wystawiona na ciężka próbę. Po zamontowaniu stwierdzam,że działa prawidlowo i nareszcie nie oszukuje :)
-
Nakręciłem parę kilometrów i predkościomierz jak i reszta Knedla nie sprawia mi kłopotów ;D
Dziś usunąłem chyba ostatni przejaw agrotuningu w Jawie. Od dłuższego czasu miałem wrazenie,ze tylna lampa strasznie słabo świeci. Dodam,że nigdy do niej nie zaglądałem bo dzialała.
Dziś miałem trochę czasu aby w to spojrzeć. Wyczyściłem klosz i coś mnie tknęło aby zobaczyć żarówki. Zonk! założone 2 szt. 12V 21W. Jak to miało świecić... :D
-
Coś tam dawało ale to było udawanie świecenia ;)
Ja myślalem,że to maksymalnie zasyfiony klosz :D
27.08. Prace spawalnicze :)
Od zakupu Jawy, czyli od maja 2012 do cięzkiej nerwicy doprowadzał mnie brak wąsa stopki centralnej. Nareszcie się tym zająłem. Juz dorobiony. Poza tym urwało sie w połowie mocowanie stopki bocznej które wlasnorecznie pospawałem i zmieniłem wyrobiona śrubę. Skończyły się problemy ze stawianiem motocykla na stopce :)
Wymienilem uszczelki kolanko-cylinder i przestało z niego cieknać.
Mam teraz problem z dobraniem uszczelniaczy kolanko wydech :(
-
Wraz ze wzrastającym przebiegiem pojawila się koniecznośc dokonania niezbędnych napraw. Na pierwszy ogień poszedł napęd prędkościomierza który odmowił wspólpracy i sprężyny sprzęgła ( tarcze ok,ale się ślizgało)
Następny był gaźnik. Jawa miala czasem trudności w odpalaniu i ciężko było ustawić skład mieszanki. Dorwalem dobry gazior, wypolerowałem go i wyczyściłem. Teraz zimna czy ciepla odpala od 1 kopa :)
Wymienilem lewy wydech na duzo ladniejszy i zalożyłem oringi na polączeniu kolanko-wydech. Nareszcie zniknęly przedmuchy :)
Poprzedni wydechl mial plamy od elektrolitu :(
Zmienilem tez linkę sprzęgła a zębatkę 18 zastąpilem 17.
Padający powoli aku zastąpila pelnosprawna używka.
Zauwazyłem wzrost mocy i poprawę kultury pracy.
Na koniec Jawa odzyskala owiewkę. Jesień idzie :(
-
Ładna gadzina :D
-
Napisz jakie są twoje wrażenia z jazdy na zębatce 17 i 18 jest zauważalna różnica?
-
Tutaj mam pewien dylemat: ile zalezalo od zębatki a ile od gaźnika. Jawa zyskala zaskakującą moc. Dziś ją przegoniłem i bylem pod wrażeniem.
Moim celem bylo to aby prędkość maksymalnie rozpędzonego moto była okolo 5200 obrotów, czyli nieco poniżej obrotów mocy maksymalnej. Do tej pory na zębatce 18 i wysokoprofilowej oponie typu turystycznego obroty wynosiły okolo 4600. Gdy będę miał okazję przegonić ją na maksa wtedy się wszystko wyjaśni :)
-
Prędkościomierz biedzie miał inne wskazania, może niedokładnie pokazywać. W moim średnio pokazywał mniej o 10-15 km/h w zależności od prędkości. Muszę sprawdzić jaką mam zębatkę .
-
Może pokazywać w miarę dobrze. Zębatka jest mniejsza ale obwod opony jest większy niż w standardzie. Przy najbliższej okazji sprawdzę wskazania z innym motocyklem to się wyjasni czy nie oszukuje :)
-
Ja sprawdziłem z nawigacją i miałem też badziewiacki nowy licznik z allegro ,który rozleciał się po 666 km.
-
Ha ha ha :D 666 - czy to zbieg okoliczności czy moc szatańska? ;)
-
Też się zastanawiałem :o
Mam piekielny motor . Dzisiaj w czasie jazdy popsuł się prędkościomierz ,który kupiłem nowy kilka miesięcy temu i to przy przebiegu 666 km . W czasie jazdy na liczniku pojawiła się prędkość ponad 180 km/h . Na postoju zrobione zdjęcie i było 140 , diablica .
-
To u mnie jeszcze gorzej było przy 666 złapało tłok 400 km od domu ;p ale licznik działa :)
-
Dziwne z tymi waszymi licznikami... Ja mam na przednim błotniku naklejkę z 666 i jak do tej pory przynosi mi szczeście :P
-
Knedel dalej na pełnym chodzie chociaż nie obyło się bez kilku napraw. Padł napęd prędkościomierza, sprężyny sprzęgła, przerywacz migaczy i kopajka. Mimo wszystko jestem z niej w przeciwieństwie do Hondy zadowolony. Nigdy jeszcze nie wracałem nią na sznurku lub lawecie a nie jeżdzę tylko koło komina :)
Martwi mnie nieco coraz głośniejszy silnik. W przypływie gotówki muszę pomyśleć o regeneracji zapasowego wału i szlifie zapasowych cylindrów tak by w najbliższym sezonie nagła awaria nie unieruchomiła Knedla na dłużej.
Czy wie ktoś, czy są dostępne pełne czoła walu do zeliwniaka?
-
Pełne czoła do żeliwniaka są dostępne, tylko niemiernie trudno jest je dostać.
-
Na 638 nie zamienię się. Miałem takich kilka ale wolę zeliwniaki.
Jakiś namiar na czoła wału?
-
Nie chcę głosić nieprawdy, ale wydaje mi się, że Gustaw miał kilka, w razie gdyby to byłĄŃĘĄĄ
-
Lepiej zacznij szukać dobrych karterów, bo komuś się nie chciało i do 634 nie ma czoła pełnego. A do TS wysyp, chyba że ktoś włada biegle rosyjskim to niech się wybierze do pierwszego lepszego sklepu w moskwie, a tam na pewno będzie czoło. Rosjanie do 634 używają pełnych jak my do TS i to u nich był wysyp 634, TS też są, ale przewaga jest na 634.
Ewentualnie trochę cięższy portfel i znajomy rzeźbiarz malkontenta zrobi takie czoło.
-
Jak rok temu zmieniałem kartery bylo jeszcze ok i jak sądzę jest tak dalej. Jednak jak już kiedyś rozbiorę silnik to wolałbym zrobić wszystko na maksa porządnie. Stąd szukam już powoli czesci.
Nie chcialbym tak jak kilka lat temu w 638 owijać czoła wału blachą aluminiowa celem wyeliminowania luzu czoło walu-karter. Co ciekawe patent ten spisywal się znakomicie :)
Oto zdjecie nowo nabytego kompletu blach. Ładniejsze niz obecne?
-
Ciąg dalszy ulepszeń :)
Jawa doczekała się nowego zestawu blach, tzn. lepszego ;)
Klejony zbiornik i boczki trafiły na pólkę. Jak będe się nudziło to na przyszłoroczny Kamieńsk polakieruję je na różowo :P :D
Uporalem się tez z luźna pólką z zegarami. @śrub nie bylo a po silentblokach zostalo wspomnienie :(
Udalo mi się defekt naprawić i ponadto polakierować podstawę zegaów i obudowe stacyjki.
-
Jeszcze nie ustawione byly. Zdjęcie robiłem przed jazdą próbną :)
-
Ciąg dalszy ulepszeń :)
Jawa doczekała się nowego zestawu blach, tzn. lepszego ;)
Klejony zbiornik i boczki trafiły na pólkę. Jak będe się nudziło to na przyszłoroczny Kamieńsk polakieruję je na różowo :P :D
Uporalem się tez z luźna pólką z zegarami. @śrub nie bylo a po silentblokach zostalo wspomnienie :(
Udalo mi się defekt naprawić i ponadto polakierować podstawę zegaów i obudowe stacyjki.
Bardzo ładnie wygląda,miałem kiedyś taką ,tylko "350" było emblematem a nie naklejką ;)
-
Emblematy mialy zwykłe de lux. Ruskie Tęczówki według mojej wiedzy mialy naklejki podobne do moich obecnych.
Dzięki za uznanie :)
Ooo! zostalem Starszym Jawerem ;D
-
To teraz masz jeszcze bardziej rzadki model Ruska Tęcza. Bardzo ładnie to wygląda
-
Emblematy mialy zwykłe de lux. Ruskie Tęczówki według mojej wiedzy mialy naklejki podobne do moich obecnych.
Dzięki za uznanie :)
Ooo! zostalem Starszym Jawerem ;D
Takie były oryginalnie:
http://www.moto-ustinl.eu/katalog/zbozi/popis_zbozi.asp?klic_ma=8697
(https://http://www.moto-ustinl.eu/www/obrazky/velke/060142.jpg?1.11.20119:41:50)
-
No proszę jaki burżuj, miał ładne blachy, zmienił na jeszcze ładniejsze :)
na dodatek awansował :D, oj chyba trza to opić ;)
-
tamten bak wcale nie byl dobry. Bylem zmuszony kleić go przy uchu bo ciekł. Nie chcialem jeździć na patencie :(
-
Piękna Jawa.
Masz tam pod sakwami jakiś stelaż?
-
Stelaża brak. Jakoś sensownie wiszą bez niego :)
-
Niektórzy chowają już swoje Knedle na sen zimowy a ja nie przejmując się pogodą jezdzę dalej.
W związku z jesienia zabrałem się za usprawnienie oswietlenia ktore w 6 voltówce niestety nigdy nie było powodem do dumy :(
Zdemontowalem chińska lampę i znów zalożylem klosz ze Skody na żarówki H4. Musialem go wyczyścić w środku bo się nieco zakurzył. Na światłach mijania nie ma wielkiej różnicy ale na długich jestem pod wrażeniem :)
Minusem jest nieszczęsna żarówka firmy Avina 6V 35/35W która diabli wiedzą ile wytrzyma. Dlatego kupilem 3 sztuki :P
No i zgłosiłem kandydaturę mojej Jawy na Motocykl Miesiaca Października :)
-
koza, ty twardzielu :D ;D
-
Ja nie mam katamarana więc będę jeździł aż spadnie śnieg. jak stopnieje to z powrotem na moto ;D
-
Przy 50-ce można sobie pozwolić na w miarę bezpieczną jazdę po śniegu :)
-
Dziś znów Jawa nieco polatała i zarówka Avina jeszcze nie padła :o Tym razem jawa z nieco poważniejszym towarzystwem ;)
-
W sobotę pojechałem z przyjaciółką na grzyby i Jawa spisała się doskonale, również jako wersja terenowa :) Zero grzebania po drodze :D
Zaczyna mnie niepokoić coraz głosniejszy silnik. Pewnie zimą czeka mnie kapitalka :( Nie cieszy mnie to z powodu braku pełnego czoła wału które pewnie będzie do wymiany.
Jak ktoś ma namiar na pełne czolo to proszę o info.
Dziś założyłem zegarek. Przyda się :)
Puki co Jawa nie będzie mieć wolnego aż do czasu gdy śnieg uniemożliwi jazde :P
-
Na "grzyby".. z dziewczyną ;D, jak minus było w sobote w nocy.. :D, a dużo żescie nazbierali ? ;D
ps. to z dziewczyną, czy przyjaciółką ? :D
-
Na "grzyby".. z dziewczyną ;D , jak minus było w sobote w nocy.. :D , a dużo żescie nazbierali ? ;D
ps. to z dziewczyną, czy przyjaciółką ? :D
Jak zwał tak zwał :) Pół reklamowki uzbieraliśmy :)
-
Zbliża się zima a więc pora grzebania ;)
Zapadła decyzja o wymianie pieca na 638. Świeczki zamiast świateł, czeste ładowanie aku, trudno dostępne żarówki i powoli już słyszalny wał spowodowaly u mnie decyzję o rozstaniu się z oryginalnym serduchem mojego Knedla.
Dawca już wstępnie namierzony :)
-
Też ci sie w du... przewraca, nudzi ci się :), przecież ten silnik jeszcze ładnie chodzi, na gorszych jeżdżą i mówią że mają prawie nówki :D
-
Ja zrobiłem na nim 2 sezony i nie wiem ile wytrzyma. Fakt,że wygląda i pracuje jeszcze nie najgorzej.
Ale nie lubię robić remontow w środku sezonu.Jak mam go robić to wolę kupić TSkę i wyjąc z niej silnik,zrobić go i 3 sezony z bani :P
Poza tym 6V mi dokumentnie zbrzydło. Ani ładowarki do telefonu ani nawigacji nie podłącze :(
-
mój silnik po zakupie nie był rozbierany od nowości przez 30 lat na nim jeździli, cylki luz taki że wczoraj jak mi je mierzył to stwierdził że nie wie czy 4 szlif nawet wyjdzie, brak 2 zębów na jedynce, wszechobecny olej - wyciekało już wszędzie gdzie mogło, ładowania brak a ja na nim jeszcze zrobiłem ponad 200 km zanim cześke rozebrałem do remontu a na cylkach miałem około 70 - 80 tyś km dokładnie się nie doliczyłem
mimo to motor palił i jeździł całkiem żwawo a wy po 2 sezonach szlify robicie ;) i wogóle remonty, ja silnika nie ruszam dopuki coś się nie sypnie nie ma sensu, im więcej się grzebie tym szybciej sie psuje
nie ruszaj gówna puki nie śmierdzi jak to mówią
-
Jestem mechanikiem i z natury perfekcjonistą. Jak coś się powoli zaczyna konczyć to wolę to zrobić zanim mi padnie na trasie 200 km od domu.
6V mam już serdecznie dosyć >:(
Wiem,że ten silnik jeszcze może sporo przejechać ale go będę wymieniał bo potrzebuję moto na które mogę liczyć a nie modlić się czy dojadę. O minusach 6V już pisałem
Mając dojścia do tańszych cześci i ulgi na szlifierni zakupiony piec na wiosnę wyszykuję na cacy :)
-
A czasem nie zapatrzyłeś się u kogoś na te 12V i cię chęć wzięła na zmianę :D
-
Niekoniecznie. Całe motocyklowe życie jeździłem 12-kami. To moja pierwsza i chyba ostania 6V w normalnej,miejskiej eksploatacji. Moja cierpliwość wyczzerpala się.
Nie będę robił obecnemu silnikowi remontu i później bluźnił,że to dalej na 6V :(
-
Jak byś chciał się pozbyć tej szóstki w rozsądnej cenie to chętnie przygarne, mój telefon trzyma długo :) a nawigacji nie mam ;)
-
Adapter od Mofeixa, altek i w drogę.
-
Albo toto:
http://allegro.pl/jawa-cz-6v-nowy-zaplon-elektroniczny-vape-czesk-i3714862921.html
I po problemie 8)
-
Można, owszem ale jakby mój silnik był po remoncie a nie się do niego zbliżał to bym może pomyślał. W kwestii samego elektronika to swojego Groma na pewno przekladam w nowy piec :P
-
Nastepny...
Co wy sie tak boicie przerobić na altek lub załozyć Vape ?
Piszesz ze kupisz piec 638 i będziesz go remontował.A nie lepiej ten wyremontowac?Zakładając Vapno masz zapłon z głowy a tak będziesz musiał z jankami,sovekami i innymi gromami kombinował.
-
Grom już mam od roku i wychwalam go pod niebiosa :)
Jakbym miał kupować Vapno i robić ten silnik to za diabła mi się nie oplaca. Poza tym silnik TS ma nieco więcej mocy.
Inna sprawa,że gdyby okazalo się,że czolo walu dostalo luzu to bylbym w czarnej d..ie bo pelnego nie idzie kupić :(
Taniej i szybciej jest kupić całą TS bez kwitu ,zrobić z niej dawcę i wyremontowac silnik niz rzeźbic w tym co mam
-
Jak uważasz.Widziałem kilka silniczków z forum na Vapnie i ładnie pracują.
-
Koza ma rację, Marian weź pod uwaagę koszt Vape i generalli źeliwniiaka, analogicznie generalka 638 będzie tańsza o koszt Vape, a elektronika ma.
-
No właśnie :) Za swój piec się nie będę bral bo zdobycie pelnego czola wału graniczy z cudem. :(
Poza tym nowy piec zimą też wypoleruję :P
-
Zbliża się zima a więc pora grzebania ;)
Zapadła decyzja o wymianie pieca na 638. Świeczki zamiast świateł, czeste ładowanie aku, trudno dostępne żarówki i powoli już słyszalny wał spowodowaly u mnie decyzję o rozstaniu się z oryginalnym serduchem mojego Knedla.
Dawca już wstępnie namierzony :)
A nie lepiej silnik od cz 350 12v ?
-
Nie,problem z czolem wału pozostaje ten sam :(
-
Aj, wymyślasz już, tylu ludzi śmiga i nie narzeka na klasyczne czoło, a jak już rzeczywiście będziesz miał luzy, to zabieg elektropisem powinien pomóc.
-
ja mam klasyczne bez udziwnień i na dodatek stare, a silnik jakoś pracuje doskonale, pali równo na oba garki, ja nie widzę potrzeby kombinowania z tym, zresztą VonMajzel może potwierdzić jak chodzi silnik (wtedy jeszcze na starych cylindrach) z czołem po przebiegu jaki pisałem wcześniej.
-
Nasza CZ też po zakupie dzwoniła, a i tak wpakowałem Vapno dla świętego spokoju. Jak się potem okazało najechała 8000km i to bez duszy na ramieniu. Remont miał zrobiony raczej ot tak niż z przymusu.
A z doświadczenia wiem że żaden aluminiak (638) nie dorówna żywotności żeliwniakowi. W życiu bym nie zamienił żeliwa na 638. Jeżeli nie lubisz jak się silnik tarabani to remont 638 będzie tylko strzałem w kolano. Te silniki są głośne i lubiące dzwonić i nie dziw się jak po pięknie wykonanym remoncie po śmiesznym przebiegu zacznie ci dzwonić. Zwłaszcza na częściach produkowanych obecnie. Chyba że kupisz nowy piec,ale to tylko lekko przedłuży ten czas.
-
Te silniki są głośne i lubiące dzwonić i nie dziw się jak po pięknie wykonanym remoncie po śmiesznym przebiegu zacznie ci dzwonić. Zwłaszcza na częściach produkowanych obecnie.
Święte słowa Andrzeju ... wiem niestety z autopsji.
-
Adapter od Mofeixa, altek i w drogę.
Też chcę to u siebie zrobić. Szkoda tylko, że trzeba niszczyć krater (usuwać przegrode).
-
jedyne co trzeba usunąc to przegroda w deklu a w karterze nie robisz nic tylko przykręcasz flansze altek i w drogę.
-
jedyne co trzeba usunąc to przegroda w deklu a w karterze nie robisz nic tylko przykręcasz flansze altek i w drogę.
No to jest swietna informacja, dłużej się nie zastanawiam w takim razie.
-
Dziś wykonałem Jawą zapewne ostatni kurs. Mimo,że wszystko dzialalo do konca jak należy to silnik idzie do remontu. Wal jedzie na regenerację do Poznania i dostaje tuningowy labirynt ;)
Jednak zrobienie tego silnik będzie bardziej opłacalne niż kupowanie kota w worku.
W najgorszym razie będę robił patent z czolem walu jak okaże się wybite :)
-
Dziś wykonałem Jawą zapewne ostatni kurs. Mimo,że wszystko dzialalo do konca jak należy to silnik idzie do remontu. Wal jedzie na regenerację do Poznania i dostaje tuningowy labirynt ;)
Jednak zrobienie tego silnik będzie bardziej opłacalne niż kupowanie kota w worku.
W najgorszym razie będę robił patent z czolem walu jak okaże się wybite :)
Znam Cię trochę, i cieszy bardzo że jednak robisz swoje sprawdzone, niż nowe i do naprawy..
podowdzenia :D
-
To jednak na wiosnę docieranko będzie ;)
-
To jednak na wiosnę docieranko będzie ;)
Powiedzmy. Same pierścienie układają się szybko a wał jeszcze szybciej :)
-
Na górze tragedii nie ma a koszta robienia wszystkiego razem chwilowo mnie przerastają :(
Gora to kolejne 400 na dobrej klasy cześciach :'(
-
jak wał to i góra inaczej góra stara zabije nowy wał ::)
Dlaczego stara góra ma zabić nowy wał?
-
jak wał to i góra inaczej góra stara zabije nowy wał ::)
Dlaczego stara góra ma zabić nowy wał?
bo jak to kiedyś mi ktoś powiedział "lekarz leczy antybiotykiem a człowiek na raty" i kozulec stosuje tą drugą metodę
??????????? Chyba miało być coś mądrego :)
-
Ja robiłem na raty i jakoś nowa góra nie zamęczyła starego wału, a zaliczyłem jesienny 1300km.
-
Tuningowany labirynt to bardzo dobra opcja, gorąco polecam :)
Zawsze można dać tłoki almotu i docierać z głową. Nie mam z tymi tłokami problemów, po 1000km zacząłem kręcić silnik(już po generalce dołu) do samego końca. Tylko raz tak zrobiłem, że jechałem na 3 powyżej 5 tyś i cały czas zwlekałem ze zmianą na 4.
Nie tylko tłoki winić, ale szlifierza.
-
Zobaczę jak będzie z kasą bo kusi mnie zrobienie wszystkiego razem. Może almot nie jest zlą opcją. Aktualnie w niej są tloki niewiadomej marki i dziala :)
-
Inni na niego psioczą i pewnie będą. Dla mnie się liczy, że silnik ma kompresję, pali, jeździ i pracuje cicho. Ja prawy tłok wymieniłem, bo go złapało niestety z mojej winy, yyy temperamentu :)
Tylko jedna rada ode mnie jak takie tłoki dasz. Nie grzej na 4 powyżej 4 tys :) Na początku niech trochę te gary dostaną, ale z umiarem, bo jak ktoś dociera jak dziadek to potem powstają tematy, że zrobił szlif i motong słaby.
Pierwsze 500 km gaźnik przestawić, lać 1:35 niech kopci jak parowóz potem luźniej się garkom zrobi i można przestawiać gazior. Nie polecam jazdy na ustawieniu na docieranie powyżej 600km max, bo po prostu będzie się moto zalewać.
-
jak wał to i góra inaczej góra stara zabije nowy wał ::)
Dlaczego stara góra ma zabić nowy wał?
To taka mądrość ludowa, ale trochę przekręcona, chodzi o to że nowa góra zabije stary wał, bo gdy wał jest zużyty i zrobimy szlif to wzrasta kompresja i wał jest bardziej obciążony, przez co zużywa się jeszcze bardziej. Ja przestałem wierzyć zwyczajom że np. od szlifu do szlifu 2 komplety pierścieni, albo coś w tym stylu. Po prostu po rozebraniu sprawdzam czy korbowody i łożysta główne mają luz i stwierdzam czy robić remont, czy robić samą górę.
-
Dzięki za rady :) mam zmęczone zyciem zapasowe wał i cylindry i to je puszczę do regeneracji/szlifu.
Kwestia gory, czyli robić czy nie i ewentualnie doboru tłoków będzie w dużej mierze zależała od kasy.
Swojego silnika nie rozbieram aż nie będę miał wszystkich części.
W Polsce klimat jest dziwny i nawet w styczniu często da się trochę kilometrów nawinąć :)
-
Zimy dalej nie widać więc mimo pierwszych oznak śmierci klinicznej jednostki napędowej czyli kiepskiej kompresji, grzechotu, wariującego sprzęgla i szarpiacej czasem jedynki nie zamykam sezonu :)
Powoli kompletuję częsci. Dziś odebrałem pokrowiec siedzenia, elektroniczny przerywacz kierunkow, regulator napięcia i komplet śrub imbusowych. Wczoraj zakupiłem simmeringi.
Remont nie wcześniej niż przy ostrym ataku zimy i zgromadzeniu wszystkich części :)
Pytanie za 100 punktow: Przy duym obciązeniu jedynka czasem jednorazowo szarpnie. Co może być tego przyczyną, czyli na co zwrocic uwagę po rozlożeniu silnika. Z wodzikiem i prowadnica do wymiany się liczę. Tylko co jeszcze? Ktoś może już przerobił ten temat :)
-
O jakie szarpanie chodzi? podczas zapinania biegu czy jazdy np. ostro pod góre?
-
Szarpnięcia przy obciążeniu są spowodowane pewno zużytymi sprzęgłami kłowymi pierwszego biegu. Sa już zuzyte i przy dużym obciążeniu się rozpychają, by chwile później znów się zatrybić, teraz już będzie coraz gorzej.
-
A ja was zaskoczę ponieważ u mnie szarpało przez to że się nakrętka na wale powoli odkręcała :P
-
Szarpie jednorazowo przy dużym obciążeniu w trakcie jazdy przy obrotach powyżej 4 tysięcy. Przed rozpolowieniem silnika chcialbym wiedzieć co kupić. Wodziki i prowadnicę już mam :)
-
Prawdopodobnie będziesz musiał wymienić 2 sąsiadujące tryby od pierwszego, albo najlepiej całą skrzynię.
-
chyba lepiej całą skrzynię "przeszczepić"
-
Muszę prześledzić schemat skrzyni i określić ktore to tryby i zobaczyć czy jakieś mam w zapasie i czego w ogole mam szukać :P
Chińskie podróby chyba nie dadzą rady :(
Fabrycznie nowa skrzynia zapewne kosztuje absurdalne pieniądze :(
-
Nie polecam teraźniejszych wyrobów, miałem całą skrzynie nową, chińską i po 400 km szlag ją trafił, jeżeli uda Ci się kupić dobrą skrzynie ,na pewno oryginalna to to jest wyjście, nawet kupowanie jednostkowych kół zębatych teraźniejszej produkcji wiąże się z ryzykiem.Ja na chińską skrzynie wydałem coś koło 300 zł przy następnej rozbiórce kupiłem skrzynie używana w nie złym stanie za 80 zł i jak na razie 1380 km jest mam nadzieje że jeszcze wiele przejadę.Nie sugeruj się napisem na allegro czy gdzie indziej SUPER JAKOŚĆ itp. itd. moim zdaniem to gówno ,zaś znam osobę która posiada koła zębate przesuwne 16 z -chińskie i jeździ .
-
Muszę prześledzić schemat skrzyni i określić ktore to tryby i zobaczyć czy jakieś mam w zapasie i czego w ogole mam szukać :P
Chińskie podróby chyba nie dadzą rady :(
Fabrycznie nowa skrzynia zapewne kosztuje absurdalne pieniądze :(
nowa to koszt masakra, przeszczep - to miałem na myśli dobrą używkę w komplecie z jednego silnika
-
To są te dwa tryby,zaznaczone czerwona kropką.W tym większym są otwory,w które wchodzą wypustki/kły z tego mniejszego.Jeżeli krawędzie są zaokrąglone to będzie wyskakiwać.
(https://http://img59.imageshack.us/img59/8899/ryow.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/59/ryow.jpg/)
-
Dzięki za radę. Wiem już czego szukac :)
-
To są te dwa tryby,zaznaczone czerwona kropką.W tym większym są otwory,w które wchodzą wypustki/kły z tego mniejszego.Jeżeli krawędzie są zaokrąglone to będzie wyskakiwać.
(https://http://img59.imageshack.us/img59/8899/ryow.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/59/ryow.jpg/)
otóż to, Marian powiedział i pokazał Ci wszystko.
-
Jak łańcuch i zębatki są ekstremalnie zużyte to też na 1 biegu tak szarpie.
-
U mnie tak szarpało przez wodziki, zmieniłem i problem ustał.
-
Ja mam teraźniejszy wałek zdawczy i tryb z-16. Przejechałem od zrobienia dołu silnika ponad 600km, więcej nie zdążyłem nacykać. Skrzynia chodzi.
-
Jawa dalej mnie zaskakuje. Niby silnik do remontu a po nocy na mrozie odpalila za 2 kopem. Nie mam pojęcia czemu :)
Mimo drobnych uszkodzeń dalej w ciąglej eksploatacji. W święta zmieniam pokrowiec fotela, przerywacz kierunkow, regulator napięcia i simery w przodzie oraz przednie kolo na proste i z lepszą oponą
Na silnik przyjdzie czas jak będzie kasa na wał i szlify. Okazalo się,ze mam oryginalne tloki z epoki na 1 szlif i 2 komplety nominalnych zjechanych nieco garow. Zobaczymy, czy wyda na 1 szlif :)
Na zdjęciu Jawa zapakowana do pełna częściami :)
-
Radku, zrób proszę fotorelacje z wymiany uszczelniaczy :)
-
OK. Zrobię dokumentację dla potomnych ;)
-
Myślę że z tym pierwszym szlifem może być problem, przeważnie aż tak dobrze to nie jest i trzeba robić po nominale od razu drugi szlif.
-
Zawiozę po świętach gary do szlifierza na pomiar i zobaczymy. Jak się nie da to tłoki pojdą w kąt garażu a kolejny sezon zaliczę na starej gorze silnika :(
-
Z okazji Świąt Jawa doczekala się gruntownego pucowania i wymiany pokrowca siedzenia. Przy takiej pogodzie grzechem by bylo nie pojechać Knedlem :P
Z pokrowca za 33 złote jestem zadowolony. Jest gdzie nie gdzie lekko pomarszczony ale 30 letnia gąbka tez już swoje przeżyła i nieco zmieniła kształt :(
Jak taka pogoda się utrzyma to na razie nie myślę o remoncie tylko nawijam kilometry :)
-
Ładna,ładna.
-
A tablicę zapomniałeś przeczyścić :P
-
ten pokrowiec to z tego linka co Ci wysłałem???
-
Tablica to celowa robota :P
Pokrowiec z tego właśnie linku, za cale 33 zl.
Dzisiejsze jeżdzenie zaliczone pozytywnie ;D
-
W sumie średnio to wyszło, chyba ani ten, ani "mój" czeski pokrowiec, nie zadowolą wymagającego jawera. Oryginał co najmniej 10 razy ładniejszy...
-
Tak się zastanawiam, bo mam oryginał z białym paskiem na obwodzie.
Jest prawie idealny, tylko że na tłoczeniach rozdarł mi się w 2 miejscach. Macie na to jakieś sprawdzone sposoby?
-
oddać do tapicera i zrobić drugi :P
-
Nieeee. Nie ma takiej możliwości.
Dobra będę się cackał.
-
Wczoraj akumulator powoli wyzionął ducha. Jadąc po mieście brakowalo prądu i na wolnych gasła przy normalnym ładowaniu.
Nadszedl więc czas na zalanie czekającej od ponad roku ukraińskiej baterii 6V 18 Ah 150A
Na swoje miejsce wchodzi na styk. Mam nadzieję,że deficyt pradu przejdzie do historii :)
-
Nadszedl więc czas na zalanie czekającej od ponad roku ukraińskiej baterii 6V 18 Ah 150A
Na swoje miejsce wchodzi na styk. Mam nadzieję,że deficyt pradu przejdzie do historii :)
Raczej może być na odwrót. Jeżeli bateria jest większa ,a prądnica została z tą samą mocą to niestety bateria będzie nie doładowana. Oryginalny akuś miał chyba 13Ah,jak dasz 18Ah to te biedne 75W prądnicy będą tam jeszcze bardziej ginąć.
Np. Mamy szklankę wody (moc prądnicy) Nalewamy tą wodę do dużego kieliszka (mniejsze aku) i zostaje nam jeszcze troszkę wody (nadwyżka wyprodukowanego prądu która idzie na np.światła).
Ale jak tą szklankę wody wlejemy do garnka (za duży aku) no to i wody mało aby zapełnić (niedoładowany aku) i zapasu brak.
Tak że pojemności akumulatorów nie są wyssane z palca.
-
tylko tez wiekszy aku to wiekszy zapas pradowy, czyli na wolnych obrotaxch tak nie przygasa, tylko ze wiekszy aku mozna zalozyc wtedy jak sie jezdzi trasy.
nawet nie ktore instrukcje pozwalaja zaqmontowac deko wiekszy aku ale po warunkiem ze jezdzi sie w trasy, jak jezdzi sie po miescie to tylko taki jak zaleca instrukcja
np. przy jawie z altkiem dajacym do 15A mozna sobie pozwolic na wieksze aku, tak jak ja mam 9Ah, u mnie zawsze byl doladowany
-
Właśnie potwora złożyłem i sprawdzilem ładowanie. Rewelacja ;D Na światlach powyżej 2500 7,6V a bez światel 8,1 na mechanicznym reglu. Teoretycznie za duże ale teraz jeżdze w sumie tylko po mieście.
Założylem też elektroniczny przerywacz kierunkow. Jest dużo lepiej :)
-
Za dużo, akumulator będzie się za bardzo gazował. Zalecane 7,2V. Powyżej tego napięcia spada trwałość akumulatora a później zdziwienie że nie działał nawet 2 lat.
-
Kilka dni pojezdze i zobaczę jaki będzie stan naladowania aku. Teraz śmigam po mieście na raczej krotkich dystansach. Jak będzie doladowany to obniżę.
Problemem 6V jest praktyczny brak ładowania do 2000 obrotów tak więc stojąc w korku biore prąd z aku. Jakbym miał jechać w trasę to z całą pewnością muszę napięcie obniżyć lub zalożyć elektronika ktoty czeka na swą kolej
-
Dementuję pogłoski na temat śmierci klinicznej mojej Jawy ;)
Mimo rozlicznych drobnych defektów dalej jeździ, ostatnio codziennie :)
Sprzęgło się kończy, olej cieknie i jedynka szarpie ale daje radę.
W sobotę dostała sprawne amory od Andree :)
Poprawka, olej już nie cieknie. Klej epoksydowy na razie zalatwił sprawę :)
-
Aż do przedwczoraj Jawa nie sprawiala problemów i poza wymianą szczotki prądnicy w której upalił się przewod nic nie musiałem naprawiać i nakrecałem kolejne kilometry.
Ostatnio coś w silniku zaczeło pukać, szczególnie na wysokoch problem narastał a ja ostatnie 30 km dzielące mnie od domu pokonałemz prędkością lekko półśmieszną no ale dojechałem na własnym napędzie :)
Podejrzewalem wał a przyczyna była inna. Po rozebraniu góry silnika okazało sie ze winny jest koszyczek w gornym łożysku korbowodu.
Na szczęście udało mi się nie rozsypac igiełek w skrzynię korbową i wszystkie się odliczyły :)
Zobaczcie sami na zdjęciach.
Zmieniam dziś całą górę silnika, mam zapasowe cylindry po szlifie z tłokami i nowe koszyczki.
Teraz wiem, ze koszyczki nalezy wymienić po 10000 kilometrów a nie czekać jak się rozpadna :P
Poza pękniętym tłokiem i rozpadniętym koszyczkiem więcej szkód nie ma. Cylindry ocalały :)
Do czasu naprawienia Jawy do łask wrocił zapomniany ostatnio Ogar ;)
-
Czyżbyś miał sworznie zaślepieniem na zewnątrz?
Rozumiem że igiełki się nie rozsypały tylko miało luz i dla tego pękł tłok czy jak?
-
Tak, sworznie są zaślepione od strony kanałów wydechowych.
Pierścienie i kilka innych klamotów kupione.
Jawerom z okolic Łodzi polecam sklep w Ozorkowie na ul Listopadowej 20. Nawet nieźle zaopatrzony :)
Igiełki generalnie się nie rozsypały. 2 pękły i te mniejsze kawałki wyleciały i wbiły się w tłok. Nic nie zostalo w silniku :)
Tłok pękł dlatego,ze bujał się mocno na boki i zahaczał o okna kanałów.
Wał jeszcze całkowicie żywy :)
Dzis jeszcze Red Sonia powinna wrócić do sprawności :)
-
Jawa już żyje ;D Cylindry po szlifie, nowe oryginalne tloki z epoki, pierścienie i uszczelki góry silnika założone :) Odpaliła ciężko ale pracuje normalnie
Zabite 3 świece na cylindrze w którym pękł tłok. Zarzuciło je opilkami aluminium ktore zostały wyrzucone ze skrzyni korbowej ale już jest ok
Jutro tankowanie, jazdy próbne i mozolne docieranie
-
Jawa żyje i ma się dobrze :)
Dziś przejechałem nią 10 km do nowego garazu.
Warunki na zimowe grzebanie są tu dobre i przez zimę uszczelnie silnik i usunę irytujące szarpanie na jedynce.
Z racji ze kupiłem samochód (czeski oczywiście :P ) to w tę zimę jawa ma wolne od jazdy po zasolonym asfalcie. No prawie ;)
-
Tęczówki sa piękne.Miło popatrzeć.
-
do zeszłego tygodnia jawa zyła i mimo szarpiącej jedynki dało się jeździć. ale nic wiecznie trwać nie moze,[/size]szarpała coraz bardziej az w końcu zablokowała się na dwójce i tak została :( [size=78%]
podjałem decyzję o zrobieniu całego dołu silnika, czyli regeneracja wałęsającego się po [/size]garażu wału i naprawy nieszczęsnej skrzyni.latem zamierzam jeszcze ją polakierować ale jeszcze nie mam namiaru na kod lakieru do tęczy ani na dobrej jakości naklejkCzęsci które zamówiłem dotrą pewnie w przyszłym tygodniu a wał będzie może juz jutro :)[size=78%]
-
Turbo ma naklejki :)
http://www.jawacz.pl/sprzedam/czesci-jawacz-wawa/msg263239/?topicseen#msg263239
-
Dzięki Andree, już się dogadaliśmy :)
Ciekawe co zastanę w skrzyni jak do niej zajrzę. Pewnie zgliszcza ;)
-
Nie wiem czy ten lakier ma jakiś kod ale mój kolega,który jest lakiernikiem mówił że to nie jest zwykły lakier.Podobno aby uzyskać taki efekt trzeba najpierw trysnąć srebrnym potem kolorem a na koniec bezbarwny.
-
Zgadza się marian że tak to było kiedyś robione . Pytanie czy obecni fachowcy coś takiego zrobią . Kozulec jeżeli Ci odpowiada kolor taki jak mój to daj znać
http://www.jawacz.pl/nasz-garaz/zysiu3-jawa-350-%27babcia-jadzia-po-lifcie%27/ (http://www.jawacz.pl/nasz-garaz/zysiu3-jawa-350-%27babcia-jadzia-po-lifcie%27/)
(https://http://images39.fotosik.pl/851/a5823e44f4d7445fgen.jpg)
-
Odpowiada :) szczególnie że będę robił to sam
-
Radek powodzenia ! Mam nadzieję że po remoncie będzie wyglądała jak Zysiowa .:) ..... albo i lepiej :)
-
Będę się starał :)
-
Naklejki od kolegi Turbo są super. Jak w końcu będę miał brakujące części złożę swoją Jadzke.
Puki co to na razie poprawiam polerke pokryw i głowic.
Wał odebrany już z regeneracji, labirynt Pana Marka założony a bicie wału zredukowane do jednej setki
Silnik rozebrany i bebechy umyte :)
-
Wodzik pękł dość specyficznie, zapewne zmieniacz biegów też dokonał żywota :(
-
Wymiana kulisy to podstawa przy naprawie tej skrzyni.
-
Raczej do wymiany idzie, jutro go obejrzę dokładnie
-
Nie oglądaj tylko kupuj nowy. Ja już sobie zmieliłem skrzynię i nie jeden raz napisałem dlaczego często po remoncie jest mielenie skrzyni. Kolejny raz nie będę pisał. Wymieniaj, koniec.
-
Zamówiłem i mam nadzieję że nie będzie easliwyt
-
Czoło wału już jest, reszta części w poniedziałek :) zapasowy bak i boczki już w lakierze
-
Czoło z 4motor? Napisz czy pasuje, też kupiłem pełne i nie wiem czy nie będzie cyrków.
-
Jak założę wał w kartery to dam znać
-
Silnik złożony bez wału celem sprawdzenia skrzyni. Nowy oryginalny czeski zmieniacz współpracuje z resztą :)