Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: DuRo2005 w Lutego 28, 2007, 19:37:03

Tytuł: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: DuRo2005 w Lutego 28, 2007, 19:37:03
Witam bede rozbieral niedługo 1 raz lewa pokrywe bo czeka mnie wymiana walka startera i mam co do tego pytanie:
czy bedzie trzeba wymienic usczelke?? czy nie powinno byc problemów po przykreceniu jej spowrotem??
i czy cos odrazu tam sprawdzic wazniejszego??
pozdro
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Lutego 28, 2007, 19:42:46
hmm smieszne pytanie, jak zniszczysz uszczlke to zloz to na silikonie i tyle, co do walka to zalezy z jakich przyczyn go wymieniasz... 
P.S jezeli pierwszy raz to robisz to mozesz miec male problemy spowrotem zalozyc walek kopniaka
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: DuRo2005 w Lutego 28, 2007, 19:56:55
musze zmienic z tego powodu ze ktos wczesniej chcąc naprawic kopniaka (dzwignie) nie wymieniajac jej rozwiercił ten wałek i wkrecił dwie krótkie sróbki nie musze chyba mowic jak długo to trzymało ;) pytam głownie co tam jescze sprawdzic czy sie nic nie dizeje o uszczelke to tak tylko dodatkowo :)
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Lutego 28, 2007, 20:28:06
jak wszystko dobrze dziala to narazie nie ma potrzeby nic sprawdzac  :P  ;)
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Lutego 28, 2007, 22:35:25
A ja nie polecam silikonu  <furious>

Jeśli uszkodzisz uszczelkę, albo po prostu nie będzie się nadawała do powtórnego użytku to po prostu wytnij sobie nową z 1mm klingielitu, gambitu lub czegoś w tym typie.

Posmaruj toto z obu stron leciutko "towotem" i będziesz miał uszczelkę na wieki.  <thumbup>

A z tym wałkiem to trochę zabawy jest  <yes>
Na początek Ci poradzę abyś przed odkręceniem pokrywy ustawił "kopniak" w pozycji do zapalania.
Jak zdejmiesz pokrywę to się dowiesz dlaczego  ;]
A potem... to sie trochę pomęczysz z tą wymianą...    Ale na pewno dasz sobie radę  <drool>
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Marca 01, 2007, 14:51:10
A ja nie polecam silikonu  <furious>


niby co jest takiego zlego w tym silikonie??
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: Tomek w Marca 01, 2007, 16:38:31
Ja też zawsze składam na silicon i zawsze jest ok, trzeba tylko dobrze wyczyścić i wyrównać powierzchnie, które się stykają (na pokrywie i karterze) no i dobrze jest jeszcze odtłuścić jakimś rozpuszczalnikiem. Silikon, którego używam, to ten zwykły czerwony w małej tubce.
Jak już ściągasz tą pokrywę to możesz sprawdzić stopieñ zużycia (wyciągnięcia) łañcuszka sprzęgłowego, no i jak Ci się chce to rozbierz sobie sprzęgło cobyś zobaczył jak to wszystko działa/wygląda. Tylko musisz mieć ściągacz żeby zdjąć zębatkę z wału bo inaczej sprzęgło teoretycznie jest nie do zdjęcia. Jak masz Jawe TS to możesz od razu zmienić sobie ten duży gumowy o-ring co siedzi w zabieraku (tak na przyszłość). Zobacz też w jakim stanie jest śruba mocująca całe sprzęgło do wałka, a szczególnie podkładka zabezpieczająca (lubi się sama odkręcić - najlepiej zakręcić tą śrubę na specjalny klej Loctite, ale jest dosyć drogi). Ocenisz też przy okazji grubość tarcz sprzęgłowych i poukładasz je w prawidłowej kolejności (czyli zaczynając od blaszanej).  Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Marca 01, 2007, 18:54:26
Silikon.

Dziś testowo chciałem sprawdzić złożenie katrerów. Więc lepiej silikonować tak jak leci z tubeczki czyli taki "makatonowy" wężyk? Po złożeniu wybija takie duże resztki. Czy lepiej pęzlem równo rozprowadzić? Cieniutką warstwe?

Silikon nie czerwony ale jakiś droższy bo za 32 pln do różnych silników. Klejów do misek olejowych nie mieli...
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Marca 01, 2007, 20:55:33
ja zawsze paluchem smaruje i jest git  <lol>
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: Tomek w Marca 01, 2007, 22:02:43
Zgadza się paluch jest do tego bardzo odpowiedni  :D Wystarczy cienka warstwa na obydwu powierzchniach i bedzie dobrze - tylko muszą być w b.dobrym stanie, czyli gładkie i idealnie przylegające (można to sprawdzić na tafli szklanej jak masz).
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Marca 02, 2007, 00:00:34
Dlaczego preferuję  uszczelki robione (klingielit lub gambit itp.) a nie silikon:

A więc - przy dobrze zrobionej uszczelce :

- jest wielokrotnego użytku - nie musisz przy każdej robocie kupować nowego silikonu
- nie wydmucha jej nawet w najdłuższej  trasie
- można  kontrolować jej stan - "wzrokowo"
- wygląda bardziej estetycznie i "fabrycznie" - bez wygładzania paluchem
- nie ma problemów z nakładaniem i nie "wlezie" do środka silnika
- nie ma problemu z "rozklejaniem" elementów

No, ale przecież każdy może uszczelniać...  według własnego uznania  <thumbup>
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: michas350 w Marca 02, 2007, 13:16:33
jesli chodzi o boczna pokrywe to tubka silikonu w lape i heja! ale jesli chodzi o silnik to lepiej zawsze zalozyc uszczelki, a jak ktos koniecznie sie uprze na silikon w silniku to cienka i rownomiernie rozprowadzona warstwe zeby nic nie sterczalo do srodka cylindra. ale i tak albo go wydmucha albo wciagnie.
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: KcPrWWL w Marca 02, 2007, 13:41:52
Fabrycznie nie bylo uszczelki miedzy karterami wiec uszczelka to dodatkowa przestrzen, a to moze wplywac ujemnie
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: Romak2 w Marca 03, 2007, 19:45:33
ja uzywam silikon i jest ok...
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Marca 03, 2007, 23:14:26
Tak jak KcPrWWl  napisał; fabryka nie dawala uszczelki. To po co tam uszczelke wkladać?? Widocznie jakis "knedliczek" siedzial na tym w fabryce i wymyslil, że bedzie bez. Dodanie podkladnki szczególnie z klingielitu czy gambitu może spowodować dodatkowe luzy i jakieś problemy natury mechanicznej. Ja rozkładałem (rozdziewiczałem) silnik w jawie i zadnej uszczelki tam nie bylo i tak samo bez uczelki jedynie na silikon zlozylem. Super narzedziem do tego jest WPW (wyprostowanay palec wskazujacy) siloniku oczywiscie cieniutko na czysciutkie powierzchnie i jest git...

Silikonu naklada sie malo zeby nie robily sie te "falbanki" ktore i tak nic nie daja     
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Marca 04, 2007, 12:43:38
Co do tego silikonu, to ide wczoraj do sklepu po silikon bo cylindry chce wrescie po zakładać. Mówie w sklepie że chce sylikon, a ten mi się pyta gdzie ja będe go dawał. To mówie że do jawy pomiędzy cylindry a kartery. A gość mi mówi że taki zwykły niewytrzyma bo tam ( i teraz uwaga)!!!!!               jest  blisko 1000 stopni C. <lol>  <lol>  <lol>   Może on miał kiedyś taką gorącą jawe? Obruciłem się na pięcie i kupiłem gdzie indziej.
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: ekeler w Marca 04, 2007, 13:58:23
1000 stopni?
A ile leciał ze swojej planety na ziemię?
Niezły gość <worship>
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Marca 04, 2007, 14:35:00
"Niezły gość  <mur> "  1000 stopni  <mur>

 Temperatura topnienia aluminium  to 660 stopni C  <book>

  Może żeliwne cylindry by to wytrzymały ???  <lol> <lol> <lol>
 
Teraz już wiemy  dlaczego w starszych modelach były żeliwne  cylindry  <lol> <lol> <lol>
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Marca 05, 2007, 22:01:51
J@wa pojdz do tego pacjenta i zapytaj czy juz wytrze¼wiał. A pożniej zapytaj ile jest stopni na silniku- jak powie ze 1000 to możesz mu powiedzieć, że silnik własnie "się roztopił"

Ciekawe jaki by silikon polecal ?? Moze ma w sklepie jakis do uszczelniania silnikow odrzutowych albo turbin gazowych ?? Dziwny koleś...   
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Marca 07, 2007, 20:27:33
silikon jest najlepszy(czerwony) jak złożysz to ci nie kapnie anie nie zobaczysz oleju  <thumbup>
Tytuł: Odp: Otweranie lewej pokrywy...
Wiadomość wysłana przez: madras30 w Marca 07, 2007, 21:36:16
u mnie tez w zasadzie nie było uszczelki ( był na bokach  powierzchni styku-(zacieki) czarny orginalny środek uszczelniający jeszcze)
w zasadzie bo jak wspomniałem pierwszy własciciel serwisował ją w tomaszowskim oddziale WSK i tam jak jak rozpoławiali załozyli mu uszelkę wyciętą z kalki technicznej! cieniutka była, i odporna na  nasączanie olejem- ktoś nie¼le pogłowkował. Probowałem sam docinać jak robiłem remoncik ale rozdzierała się - krucha bardzo- teraz mozna dokupic cos a`la folia ale trafiało mnie z docinaniem i poszedłem na łatwiznę i wstawiłem z kompletu tak na wszelki wypadek i oczywiscie hermetyk- nie uzuwam silikonu i jesli naprawde nie muszę nie używam go nigdzie, nawet czerwonego. odtłuszczam nitro czy uniwersalnym , hermetyk ew uszczelka, skręcam i daję czas na zaschnięcie by odrazu nie zalewać olejem. Jak dotąd trzyma i nie tylko w moto. Wróciłem do hermetyka.
Natomiast co do elementów z nieuszkodzonymi powierzchniami styku karterów czy pokryw- kiedyś w zamojskim  sklepie moto- tym na starówce- kupiłem Motofix. To była tzw uszczelka w płynie- taka niebieska ma¼ niezasychająca- coś jak twardy towot. Niestety chyba nie ma tego u nich w sprzedaży a sprzed kilku lat tylko opakowanie mi gdzieś zostało. Nie wiem jak to trzyma bo jak z tym eksperymentowałem to raczkowałem dopiero w motorach. Możliwe, że to by spełniło swoje zadanie.
Zobaczcie co pozostaje w skrzyni po skręceniu silnika na silikonie.  :'(