Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: woodlot w Maja 19, 2012, 22:06:05
-
Witam
zastanawia mnie taka sprawa - wymieniłem już ze 3 komplety kondensatorów do Jawy 638 z racji że iskrzyło na przerywaczach. Po wymianie problem ustawał na ok 100km jazdy i problem powracał.
Czy to wina kondensatorów każdorazowo, czy jednak coś innego mi je psuje?
Poprzednio starałem się wyeliminować ten problem stosując modułowe wspomaganie zapłonu - zwykle się sprawdzało jednak mam pecha i coraz to pada jeden z modułów (a to inne komponenty albo złe chłodzenie etc)
-
Co by nie robić iskrzenie zawsze będzie się pojawiać.
-
Jakieś małe niebieskie to rozumiem, ale to nadaje na żółto-biało i mocno iskrzy. Także mnie to niepokoi czy coś nie uszkadza mi kondensatorów?
-
jakieś dodatkowe objawy oprócz mocniejszego iskrzenia??
-
Tzn ostatnimi czasy mam problem z zapłonem, nie wiem czy to właśnie wina kondensatorów czy po prostu ścierają się styki (czy też wypalają) czy luzują śrubki regulacyjne ale:
Wciąż zmienia się zapłon (oczywiście stopniowo - po ok właśnie 100km) łapie obroty coraz to w wyższym zakresie tzn na niższych źle się wkręca i buczy (gaźnika już lepiej nie da się wyregulować pod ten stan). Wciąż reguluję odstęp na stykach obecnie jest coś w granicach 0,30-0,35. Przerywacze z sygnaturą PAL ale styki nie pokrywają się pełnią płaszczyzny.
-
przestawianie zapłonu na pewno nie dzieje się przez kondensatory... Stare platynki już w ogóle nie nadawały się do użytku czy wyminiłeś "profilaktycznie"?
Czasami wystarczy stare dobrze wyczyścić i będą lepsze niż nowe...
Co do "wybitego" znaczka PAL to jeszcze nie znaczy, że są oryginalne...
Chinole Ci dzisiaj wszystko wybiją za "niewielką dopłatą" i w ilości sztuk powyżej 1000...
-
Może te kondensatory mają zbyt niskie napięcie przebicia?
Jest jeszcze możliwość ze dochodzi do przebić z cewki.
-
Spróbuję podmienić cewki z drugiej Jawy. Jednak mogę to zrobić najbliżej za tydzień.
Platynki wymienione przez poprzedniego właściciela (choć zmiany i strojenia dokonywał jakiś mechanik) wyglądają zacnie. Zawezmę się za ten zapłon i wpierdzielę tam moduł zapłonowy bo te fanaberie mnie irytują. Albo może jestem przewrażliwiony.
Choć w tej drugiej Jawie nie miałem takich problemów. - Różnią się prostownikiem (w tej jest na mostkach w drugiej oryginał) i regulatorem (w tej oryginał w tamtej jakiś polski plastikowy)
-
jak kondensatory są niedokręcone to też bęzie iskrzenie, na przerywaczach musi być pal a na kondensatorach tesla - najlepiej poszukać w sklepach z częściami do skody
-
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia z jakiego powodu psują ci się kondensatory. Jedyne co podejrzewam to nierówny styk przerywaczy. To ułatwia powstawanie łuku elektrycznego a co za tym idzie kondensator ma więcej roboty i z czasem ma dość mówiąc ,,wysiadam" Ale zaznaczam, że to tylko przypuszczenia. Poczytaj sobie o instalacjach zapłonowych oraz powstawaniu łuku elektrycznego słów kilka.
http://automatyka.ndl.pl/opel/podzespoly/zaplon/zaplon.htm
http://www.sciaga.pl/tekst/32074-33-zjawisko_luku_elektrycznego_i_sposoby_jemu_przeciwdzialania
Może to jakoś Cię naprowadzi.
-
Jeśli mogę coś doradzić to proponuję zastosować kondensatory z małego fiata - mają trochę większą pojemność i wyprowadzić je poza silnik - temperatura robi swoje - miałem taką przeróbkę dopóki nie kupiłem wapna i dobrze się sprawdzało... a i cewki wywaliłem spod zbiornika -tam też ciepełko ,,działało,, gdy temperatura powietrza była koło 30.
-
Ja miałem cewkę dwubiegunową od malara, umieszczoną w lewym boczku, pasowała idealnie.