Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: rzorzo w Lutego 22, 2007, 17:10:40
-
http://www.mz-club.pl/viewtopic.php?t=2952&postdays=0&postorder=asc&highlight=os%B3ony+baku&start=0 (http://www.mz-club.pl/viewtopic.php?t=2952&postdays=0&postorder=asc&highlight=os%B3ony+baku&start=0)
-
http://www.mz-club.pl/viewtopic.php?t=2952&postdays=0&postorder=asc&highlight=os%B3ony+baku&start=0 (http://www.mz-club.pl/viewtopic.php?t=2952&postdays=0&postorder=asc&highlight=os%B3ony+baku&start=0)
To na CZ350 można zajechać za własne podwórko nawet? <lol>
-
Naczelny podrzuć im linka ze swojej wyprawy <thumbup> , może się ktoś z MZ na CZ przesiądzie jak poczyta :P
pzdr
-
Naczelny podrzuć im linka ze swojej wyprawy <thumbup> , może się ktoś z MZ na CZ przesiądzie jak poczyta :P
A jak się im coś w CZ zacznie sypać to mnie będą linczować :>
Edit:
O rzesz! Mają Mnie! <lol>
http://www.mz-club.pl/viewtopic.php?t=4548&postdays=0&postorder=asc&start=0 (http://www.mz-club.pl/viewtopic.php?t=4548&postdays=0&postorder=asc&start=0)
-
Naczelny czy mi sie wydaje czy ta strona z relacja juz nie dziala ;/ czemu ja nie zdazylem przeczytac ;/ Pozdro
-
http://www.naczelnyfilozof.friko.pl/www2006/glownar.htm
<punk> <punk> <punk>
Ten działa <yes>
-
no no :-)
a co do malowania
sąsiad smiga co prawda maluchem z 73 r ale lakier super niepowtarzalny fumfelnówka :-) -orzech jasny, malowany wałkiem futrzakiem o dlugim włosiu. Wyszło nie¼le tylko ciapki troche widać.Ale jaki urok za to :-).
-
Ale zajefajna wyprawa tylko pozazdrościć <eek> <drool>
-
MZ bezpieczniej? A tego że jak się ostrzej wejdzie w zakręt i masz uczucie jak ci się rama w banan zamienia to nikt nigdzie niemówi!!!
-
Każda sroczka swój ogonek chwali.
To wolny kraj i nawet mz można chwalić <yes>
-
czytając temat na MZ Club rzuciło mi się w oczy:
" łeee bo on tylko 70 km/h jechał, góra 85km/h"
Jeśli mogę wtrącić to Naczelny powinien do każdej wartości podawanej przez siebie prędkości dopisać 1 z przodu <lol> <lol> <lol>
Dopiero by mieli o czym dyskutować................
A tu przecież ważne jest że pojechał, zajechał i wrócił, nieważne ile czasu mu to zajęło......
-
Krzysztof :)
"nawet" :D:D:D - trafione w samo sedno :)
-
Ja tylko tak, przez przypadek. Broñ Boże, nie mam nic przeciwko :> (brak jednego cylindra nie znaczy, że jest się gorszym- brak jednej ręki też)
Zgadzam się z kolegami z mz club ,,łeee bo on tylko 70 km/h jechał, góra 85km/h". F 16 robi to w lepszym czasie <punk>
-
Turbo to nie jest wina zawieszenia tylniego.... to wina calej ramy w "emzie" ; czesc przednia to profil zamkniety ktory w w rekach mozna wginac do srodka z kazdej strony do tego rama typu otwartego (jawa rama zamknieta kolyskowa) zmniejsza mase ale zwieksza podatnosc na odksztalcenia. Tyl tez jest bardzo wysoko osadzony ale przy przyspieszaniu tyl sie dociaza w przeciwienstwie do przodu ( jezdzilem mz i wiem jak przy ruszaniu przod "do lotu sie zrywa" natomiast tyl nawet solo siada - amorki sprawne) Prawdziwa tragedia to zakrety :'( zerwac przod to zero problemu - zreszta kilka razy du...a asfalt rownalem z emzy wlasnie (jawa tylko raz na lysej oponie i hamowaniu po deszu przy wchodzeniu w zakret - braki w technice )
Ogolnie jawa jak dla mnie jest w prowadzeniu lepsza - nie piszeze latwiejsza bo ciezsza i mniej zwrotna ale trakcyjnie zdecydowanie wybieram jawe/cz
Natomiast co do predkosci jak te predkosci sa smieszne to "sory wielkie" ale co kto lubi .... Dostrzegam, ze Naczelny jest z tych ludzi ktorzy czerpia przyjemnosc z samej jazdy a nie z predkosci. Jedziesz patrzysz: O jaki ladny las o jakie ladne gorki o zajac gdzies biegnie a nie : O ku... dziura - trezba minac bo przy 180 to kuku juz mozne zrobic O puszka trzeba wyprzedzic 10cm od lusterka itd itp. Zreszta niech Emzetkowcy sie niezdrowo nie wzniejcaja bo duzo wiekszych predkosci ich sprzety nie rozwijaja (nie wierze w bajki pod wspolnym tytulem: na mz 180 lecialem :> a jawa to max 90)
Zadziwiajace dla mnie jest tez to ze malo kiedy jadacy na Mz podniesie reke na trasie (ja zawsze pierwszy to robie)... MOze nie wiedza o co biega ?? A moze nie dekoncentruja sie przy takich predkosciach z 1 na przodzie ?? Nie wiem pewnie sie nie dowiem nidy ale zawsze jak mi nie odpowiedza to zegnani sa przyjaznym "fakiem" ktoregomoga zobaczyc w lusterkach :) Druga ciekawstka to to ze kilka razy bylam swiadkiem jak emzetkowcow nie chciano na zlot wpuscic - zaiste dziwna to sprawa ....
-
jedyny ich plus to wieksza powierzchnia chlodzenia, ale w mz 150 przy 80km/h nacisk na przednie kolo wynosi ok 2,5kg <eek> a w 251 jest o kg mniejszy. nic tylko biala opaska z czerwoną kropka na czolo i BANZAAAAIIIIII, WCHODZE W ZAKREEET!!!!! <lol>
-
i znów się wywołuje wymiana zdañ, JAWA czy mz.
nie ma się co gorączkować, pokazmy jako Jawowcy/cezetowcy że mamy klase i nie będziemy obrażać gorszych sprzętów ;)
-
jak ktoś ładnie kiedys napisał " nie to co ma sie pod tyłkiem czyni człowieka motocyklistą..."
Co do prętkości MZ mószę chylić głowę, je¼dziłem 2lata na 251e i kilka razy osiągnołem licznikowe 140km/h, chociaż to nic przyjemnego, ważyłem wtedy niedóżo to i ładnie przyspieszała.
No i ten środek ciężkości: jadąc ok20km/h na zakręcie(włąćiwie to rószałem) przednie koło dostało poślizgu tak dóżego że spotkałem się z glebą w efekcie : złamała się manetka sprzęgła, podgieła kierownica, złamał się aluminiowy uchwyt na zagary, pękł obrotomierz, lusterko, podgią się kierunek, dzwignia biegów, oraz ten prent co są na nim nóżki kierowcy.
mimo tego uważam że MZ to dobry sprzęt na początek jak rónierz do turystyki solowej, jest b.mało awaryjna
-
140h/g? hektarów na gram? ;) Oj coś sie piło dzisiaj ;) Przyznam się, że nie je¼dziłem na MZ, ale dla mnie każdy sprzęt który ma dwa koła i silnik jest dobry.
pzdr
-
140h/g? hektarów na gram? ;) Oj coś sie piło dzisiaj ;) Przyznam się, że nie je¼dziłem na MZ, ale dla mnie każdy sprzęt który ma dwa koła i silnik jest dobry.
pzdr
juz się poprawiłem:) ,TAAA.. piłem dziś apap w saszetkach- niepolecam takiego humoru .
-
Kiedyś już o tym pisałem... bezsprzecznie:
Na MZ po pół godzinie mnie dupa boli - więc turystyka na tym piórkowej wagi motocykielku najwyżej do sklepu i spowrotem.
Na Jawie choćby i na koniec świata.
co sie tyczy lekkości... mój rower lepiej się trzyma drogi niż MZ :P
-
po pół godzinie mnie dupa boli
Brein, nie zgadzam się. Twardym cza być, a nie mientkim. Fakir potrafi spać na gwo¼dziach, to sztuka samodoskonalenia (nie wiem co kieruje tymi lud¼mi ale to szanuje)
-
Jedni gardzą MZtkami...
Inni gardzą Jawami...
A jeszcze inni gardzą wszystkimi demoludowymi motocyklami 2T. I to jest to co nas łączy z forum MZ :>
-
,,łeee bo on tylko 70 km/h jechał, góra 85km/h". F 16 robi to w lepszym czasie - takie komentarze pisza tylko ,malolaty co smigaja do GS-u po piwo. Nie warto nimi sie przejmowac.
Lepiej przeczytac komentarze tych co smigaja daleko i nie straszna im dluga wyprawa. <yes>
-
Z tym F 16 to ironia była, widzę, że nie wszyscy załapali <hammer>
-
Nemo... wziąłeś na poważnie F-16??? <lol>
Więcej humoru mniej powagi.
Krzysztof... co Ty mi tu?? :>
Ja już prawie do bractwa żelaznych tyłków należę : <thumbup> - cały dzieñ trasy bez siodła <punk> mam dawno za sobą :)
Co nas łączy, co nas dzieli...
Też już o tym kiedyś pisałem:
różnie to bywa, nie można generalizować, ale z doświadczenia widzę, że MZ jeżdżą raczej młodsze pokolenia... poza kilkoma wyjątkami to przeważnie młodzież z tego wcześniejszego przedziału wiekowego.
Natomiast więcej spotkałem starszych wiekowo właścicieli jaw i cz... nie mówię tu o dziadkach na wsi, ale o ludziach ze światka.
Jeszcze raz powtarzam: nie można generalizować i nie o to mi chodzi. W każdym razie w przedziale wiekowym 25 - w górę naprawdę trzeba mieć szczęście aby spotkać miłośnika MZ (nowszych typów - nie mylić z weteranami).
to nic nie zmienia w sumie... poza jedną sprawą: milej rozmawiać z lud¼mi blisko własnego wieku, z podobnymi doświadczeniami, bo przynajmnij prawo nie zabrania wspólnego picia piwa <cheers>
-
Brein <cheers>
Ja skoñczyłem 25 lat (11 lat temu)
-
Krzysztof, no dla Ciebie to ja jestem szczyl ;)
wczoraj stuknęło mi 27 lat.
Ale napisałem 25 bo w sumie (tak ogólnie ujmując) od tego wieku już wszelkie różnice nie są istotne - człowiek ma tyle, aby własciwie podchodzić do róznych spraw i nie ma problemów z komunikacją...
bo co nam kurde na przykład bo historiach o "uciekaniu przed policją" - to jakaś fantastyka ;) (a to przecież temat tego młodszego narybku motocyklowego ;) )
no mi się dzisiaj pitoli... ;)
-
A to wszystkiego najlepszego!! <cheers>
Ja całe szczęście sporo młodszy jestem, bo mam nadzieje w te pare lat troche ciekawych przygód przeżyć, to co Wy macie już za sobą(w pewnym sęsie, chodzi mi tu o pewne fascynacje w pewnym wieku <thumbup>)
-
Gratulacje Brein.
Ważne to co mamy nad siedzeniem, nie zależnie od wieku. <yes>
Mam kilku znajomych po 50-tce, ale ich zachowanie i poglądy są baaaardzo ,, dorosłe jak u 14-to latka". <punk>
Młodym duchem, nie znaczy być idiotą.
-
Krzysztof - dzieciaka w sobie trzeba mieć zawsze, ale to zupełnie co innego.
I nie wtykaj mi w usta słów których nie napisałem :P - bo nikogo nie nazwałem idiotą - jeśli już w tej materii o ścisłość chodzi to co najwyżej mógłbym użyć określenia gówniaż ;) - ale to się naprawdę do bardzo małego grona osób by tyczyło - ponadto osób, które kiedyś tam spotkałem, i pewnie spotkam nie raz... słowa takie jak idiota, kretyn itd mam zarezerwowane dla polityków :D
Ale wy łapiecie za słowa... dlatego właśnie przedkładam wypowiedzi na żywo ponad te klepane na klawiaturze.
Wyjaśniam:
Gdy człowiek zabije w sobie dziecko - dziadzieje.
Zawsze trzeba mieć jakiegoś hopla niezależnie od wieku.
Nie patrzę na ludzi przez pryzmat wieku, patrzę co sobą reprezentują.
Czasem nudzi mnie pierdolenie ludzi o czymś na czym się nie znają.
Czasem irytuje fantazja i głupota - upieranie się na siłę przy irracjonalnych twierdzeniach.
Koniec kropka :) (żadnych idiotów nie stwierdzono) ;)
Innymi słowy: piwo i nocne polaków rozmowy - to coś, w co głęboko wierzę, co łagodzi obyczaje, młodym daje doświadczenie i spojrzenie starszych, a starych chroni przed dziadzieniem.
I tego Wam i sobie - czyli Nam na zlocie życzę :)
-
Gdy człowiek zabije w sobie dziecko - dziadzieje.
Zawsze trzeba mieć jakiegoś hopla niezależnie od wieku.
Nie patrzę na ludzi przez pryzmat wieku, patrzę co sobą reprezentują.
Czasem nudzi mnie pierdolenie ludzi o czymś na czym się nie znają.
Czasem irytuje fantazja i głupota - upieranie się na siłę przy irracjonalnych twierdzeniach.
Zgadzam się!!! <yes>
baaaardzo ,, dorosłe jak u 14-to latka".
Młodym duchem, nie znaczy być idiotą.
To tyczyło się moich prywatnych znajomych.
Nie Ty nazywasz idiotami, ale ja bo ich znam. Jeden z nich to radny, a to już polityka.
Umieć widzieć świat oczyma dziecka to cecha bez której człowiek zatraca to co najpiękniejsze, bez tej cech moim zdaniem to już tylko, kalkulacja, automatyka procesów trawiennych, itd, itp.
Człowiek, który nie realizuje marzeñ jest jak kapusta (parafraza tekstu z filmu)
-
<offtopic>
Krzysztof politycy to nie ludzie :D - to już zupełnie zostaje poza jakimkolwiek sposobem interpretowania ;)
Pozdrawiam serdecznie :)
P.S. Dziś jestem poirytowany - stąd takie moje pisanie.
<offtopic>
A wracając do tematu głównego to zastanowiło mnie...
MZ CLUB POLSKA...
albo ja jestem nie ten teges, albo powinno być:
MZ KLUB POLSKA
lub ostatecznie:
MZ CLUB POLAND
to tak apropo tego co wypunktowałem poprzednio ;)
Tak więc <cheers> za CLUB POLSKA - chłopaki są "The Najlepsi", "są Best", lub "nice chłopaki" albo "fajni boys" <lol>
Jezu co za kraj <no>
-
:] :] :] :] :] :] :] :] :]
nawet nie zwróciłem uwagi
:] :] :] :] :] :] :] :] :]
pozdro for all <lol>
-
Cześć. Przeglądając swoje (mz club polska) i Wasze forum, zwróciłem uwagę na jakieś dziwaczne formy braku akceptacji, szyderstwa i wzajemnej niechęci niektórych forumowiczów wobec naszych motocykli (czeskich i niemieckich demoludów). Dziwne też wydają mi się stwierdzenia, że użytkownicy MZ nie pozdrawiają innych motocyklistów -fanów Jawy i CZ, to wręcz olewają, że zarówno Jawy, jak i MZ to sprzęty nadajace się jedynie do określonych warunków użytkowania itd.. Uważam to wszystko za bzdury i nie bardzo wiem czemu ma służyć. Zarówno MZ, jak i Jawa lub CZ, to moto o innych założeniach konstrukcyjnych i wymyślone tak, by te założenia spełniało na miarę mozliwości systemowych układów obowiazujacych w momencie ich konstruowania. Różnią się parametrami i budową, ale nie mozna dyskryminować nawzajem tych motocykli pisząc jakieś wyssane z palca, subiektywne lub poparte nabytą od innych wiedzą tekstów o niedoskonałościach tych sprzętów. Z reguły krytyką i tworzeniem wizerunku niezgodnego z prawdą zajmują się młodzi uzytkownicy motocykli (specjalnie nie piszę o "motocyklistach"), których cała wiedza na ich temat pochodzi często z jednorazowych przejażdżek na moto, albo ocen tworzonych po to, by pokaqzac, że jestem najlepszy, czyli mam też najlepsze rzeczy w garażu i słonia w akwarium.
Gwoli wyjaśnienia:
- MZ nie wypada z zakrętów, a wręcz odwrotnie- jako lekki motocykl daje się łatwiej "układać" nawet w dośc ryzykownych sytuacjach, chyba że kierowca jedzie po 10 piwach, albo ma takie doświadczenie jak przedszkolak- wtedy odleci nawet na hulajnodze.
- Do turystyki nadaje się szczególnie model 250, jednak komfortem nieznacznie ustępuje Jawie szczególnie na nierównej nawierzchni. Na drodze jak stół obydwa motocykle są porównywalne jeśli chodzi o komfort jazdy i wcale nie jest prawdą, że zapakowane na MZ 2 osoby + fura bagażu w 3 kufrach = jazda na tylnym kole (wyjątek ETZ 150 )
- Bzdurą jest powiedzenie, że MZ tylko na miasto, a Jawa w trasę, chociaż pewne własności (Jawa rozwija większą prędkość max, MZ ma lepsze przyspieszenie) mogą zostać odebrane jako swego rodzaju specjalizacja motocykla w tym kierunku.
- MZ miały największą popularność w 2 wersjach silnikowych : 250 i 150. Czesi stworzyli silniki 175 i 350. Zapewne wiecie jak sprawuje się CZ175 i nie mozna porównywać jej do 350. Tak samo jest z MZ.
- W gronie kazdej społeczności znajdą się dzieciaki, które dużo piszczą, a w gruncie rzeczy, to mają sraczkę z głupoty. Jeszcze trochę czasu upłynie zanim dorosną.
- Nigdy nie miałem problemu z wjechaniem na zlot na MZ :) - jeśli kogoś nie wpuszczono, to pewnie dlatego, że był to zlot zamknięty. W innym przypadku jeśli na zlocie dyskryminuje się jakieś motocykle, to dla mnie jest to gównażeria i zadufanie nie majace nic wspólnego z ideą "born to ride".
Myślę, że będę miał okazję pozdrowić kiedyś kogoś z Was unosząc rękę nad manetką. Pozdrawiam.
-
-
MZ Maxi Perwers - Szacunek!
Dobre podejście - Tak trzymać :)
Do zobaczenia na trasie :)
-
ja uważam że dwa kółka to zawsze dwa kółka i o gustach sie nie dyskutuje, każdy lubi co innego i ma do tego prawo.
MZ Maxi Perwers- całkowicie się zgadzam <cheers>
-
W 100% zgadzam się z Twoją wypowiedzią MZ Maxi Perwers. Nie ważne co pod dupą, tylko to co nad nią - jak już nie raz ktoś wspominał na forum. Jak napisałeś, są motocykliści i użytkownicy motocykli. Do zobaczenia na trasie. <punk>
pzdr
-
Coś mi sie wydaje, że Maxi Perwers "pije" do mojej skromnej osoby....
Kolego (jak już zarejestrowałeś sie na tym forum to sobie przypisuje prawo zwracania sie per kolego) nie mam na celu nakrecania jakiejś spirali nienawiści pomiędzy użytkownikami Mz a Jawy/Cz. Moje stwierdzenia nie są też wyssane z palca(posiadałem Mz etz) Moje stwierdzenia są też poparte kilku letnimi obserwacjami.( kilka zlotów sie odwiedziło i różne rzeczy sie widziało- z racji nie posiadania H-D na zlotach zamkniętych nie bywam) Nie przypominam sobie również abym kiedyś wrzucał wszystkich do jedego wora. (stwierdzenie że emzetowcy nie pozdrawiają innych- w moich stronach(Roztocze)widać to dla nich reguła) Jeżeli gówniażerką nazywasz organizatorow zlotów (np juz nieistniejący: Zlot Zamośc -kilka roczników, jeszcze ciągle żywy Biłgoraj Lublin itp itd ) to rozumiem że naprute szczyle na Mz którzy wszytkim "fakają" groża bluzgają są oki, bo przecież pod dupą emza a rekami już Boga trzymaja.(może to jakas idea żeby trzymać ze swoimi ) Może mamy zbyt rozbieżne pojęcia na temat tego co jest "oki" i co nie jest ok.
Reasumując: Jeżeli jesteś MOTOCYKLIST¡ a nie jakimś "dzieciakiem" to do zobaczenia na trasie <punk>
Natomiast jeżeli jesteś użytkownikiem motocykla i silisz sie na wielkie filozoficzne wywody i argumenty to jedynie maksyma: "Nie ważne co masz pod dupa. Ważne co masz nad nią" niech da do zastanowienia
Zauważ, że nikt w postach pt. "Co lepsze jawa czy mz?" piany nie bije i nie przekonuje nikogo za wszelka cene do wyboru jawy/cz. Chyba większośc (jak nie wszystcy) na tym forum już nieco dorośli i nie rajcują sie jaka to jawa jest super.
Jeżeli już przegladasz i "swoje" forum i "nasze" to zauważ, że w temacie o tym jak Naczelny wybrał się na wycieczke jest sporo ironii w wypowiedziach Twoich Kolegów -co w moich oczach jest bynajmniej nie na miejscu ...
...tak więc nie mów że ktos jest "bee" skoro ten kto to mówi nie jest tak do koñca "cacy"...
Nie to żeby mnie ten post Mz MAxi Perwersa sczególnie jakoś ciśnienie podniósł ale jak odpowiedziałem to jakos tak mi lepiej troche- hehehehe dobrze jest zmusić się do przemyśleñ przed snem <yes>
Maxi Perwers <cheers> i do zobaczenia na trasie
p.s jeszcze nie skoñcze ....
Maxi Perwers, Obcinacz, hej ludzie co jest?? jakieś same zboczenia dokoła. Jeden perwesje preferuje, drugi mi sie z "obciągaczem" kojarzy, na studiach mam o dewiacjach i zaburzeniach seksualnych ....
Jakaś kumulacja czy co...
Może już mam jakieś manie albo epizody maniakalne ...
....jak nie zwariuje to będę żył do samej śmierci
-
Pawel... rzeczywiście tak Ci się tylko wydaje.
Nie chcę niczego wyjaśniać. Przyjżyj się jednak temu, co napisałeś, a sam dojdziesz do wniosku, ze nie wszystko jest tam tak, jak chcielibyśmy, by było.
Każdy ma prawo nazywać, uogólniać i robić co mu się tylko chce, brać na siebie wszystkie sprawy tego świata, a jak w sumie to wszystko odbiera jest tylko jego sprawą. Nie piłem do Ciebie, a przedstawiłem bezsens myślenia niektórych fanów moto. Szkoda mi czasu na takie dyskusje, jednak czasem warto coś wyjaśnic, bo zaczyna to graniczyć z głupotą. Gwoli wyjaśnienia, to też nie jest do Ciebie :) Pozdrawiam i myślę, że kiedyś tego browca wypijemy.
-
he he he he
Mam 18 lat dosłownie 2 razy w zyciu jezdziłem mz 250 ES/2 i z tego co pamietam była to przyjemna jazda poniewaz jawa była połączona podzespołami z mz..
Jak dla mnie to mysle ze obydwa motocykle jest miło spotkać na trasie prowadzonych przez rozsadnych ludzi (moze byc nawet 16 lat aby w główce było co trzeba) . Jeśli ktoś potrafi powiedzieć szczerze w oczy o niedomaganiach w swoim motocyklu to znaczy to takrze ze potrafi usunąć usterkę ..
A swoja droga nie nawidze jak ktos po chcby 1 piwku pokazuje co potrafi jego maszyna..... (po trze¼wemu to co innego)
Mam nadzieje ze MZ Club Polska i Uzytkownicy Knedli kiedyś razem sie spotkaja i zaprezetuja siebie a ni swoje maszyny z najlepszej strony ;)
szerokiej drogi....
swoja droga to sorki za to co napisałem ale ta nazwa naprawde jest troche dziwna bo albo jest tak albo tak ....... <cheers> <cheers>
-
Gustaw... to nie jest nawet zły pomysł, by spotkać się na jakimś wspólnym zlocie. Na razie organizujemy zlot MZ w maju w Nieborowie, ale przyjadą też i inne moto. Pogadam z chłopakami, to może coś w wakacje się wykombinuje.
Hehe strzeliłem byka - przyjżyj <evil> - kazdemu się trafi :)
Jeszcze jedna sprawa. Pierwszy raz na moto wsiadłem w 1980 roku. Ujeżdżałem komary, jawki, jawy, cz (175), MZ i trochę japoñców. Wybrałem MZ, bo akurat mi pasuje. Uważam, że wszystkie moto są dobre, a pieprznięci mogą być jedynie ich właściciele i to pod wieloma względami. Skoro o wieku... cóż w maju strzeli 37 roczek :) Pozdrawiam wszystkich.
-
Mz Maxi Perwers no faktycznie nie wszytko jest takim jakim powinno być - taki świat. Nie twierdze też, że użytkownicy emzetek są lepsi czy gorsi... Są tacy jacy są,tak samo z całą resztą Motocyklisów. To że zdarzają sie przegięcia w obie strony uznaje jako norme, bo wiadomo: są ludzie i ludziska. Jeżeli kogoś kto jest prawdziwym Motocyklistą uraziłem w swoich wypowiedziach to przepraszam bo faktycznie chyba uogolniłem całą "populacje" Emzetowców z kilk oma/unastoma zaobserwowanymi przypadkami.
Wiesz Mz Maxi Perwers co nas jednak łączy (posiadaczy mz i jawy/cz) ??
Pozwole sobie na materiał poglądowy zaobserwowany na jednym z niedawnych zlotów (2lata temu). Kolega pojechał na zlot "suchą elka". Jeden z "lepszych" motocyklistów (taki co sam nie jeżdzi bo ma MC.... na plecach, pod dupą kawał stali z "H" na początku i jest ogólnie bardziej amerykañski niż coca-cola) odlał mu sie na moto z tego tylko powodu bo był "za mało suwowy"... zapomniałem dodać, że główke to chyba tylko ma po to żeby było na co "baniaczek" wsadzić sobie bo jest obowiązek jazdy w nim
Więc takie szybkie podsumowanie: powinna nas łączyć "dwu taktowośc" naszych mniej lub bardziej dopracowanych motocykli.
dla każdego kto jest prawdziwym Motocyklistą i nie ważne na czym je¼dzi (od komara do "hadeka" włącznie) <cheers> na pierwszym wspólnym zlocie
-
Właśnie zamiast uskuteczniać spory, który motocykl jest lepszy, lepiej połączyć siły. Motocykliści twierdzą, że dwa koła to więcej niż cztery, w takim razie dwa suwy to też więcej niż cztery ;) oczywiście nie ma sensu wypisywać że 2T lepsze od 4T. Proponuje kooperacje z forum MZ Club Polska, będziemy propagować jazdę na 2T i nie dopuszczać do porównañ, które moto lepsze ;) Może kiedyś spotkamy się na wielkim zlocie demoludów przy piwku <cheers>
pzdr
-
TAA!!!
połączmy siły i pojed¼my podziwiać piękne tereny, naturalnej przyrody w dolinie "Rozpudy", oczywiście z perspektywy nowej autostrady <lol>
a tak naprawde - pielęgnujmy to co nas łączy :) przecierz tworzymy jedną motocyklową brać
-
Ekolodzy by nas rozstrzelali za 2T.... ;)
pzdr
-
2-T, 4-T, dla mnie liczy się człowiek.
Prywatnie i tak wolę jawe
Precz z ekologami i normami euro odnośnie emisji spalin <hammer>
Niewielu nas (trucicieli 2-T) pozostało :(
-
Precz z ekologami i normami euro odnośnie emisji spalin <hammer>
Niewielu nas (trucicieli 2-T) pozostało :(
CHyba wprawię katalizator <lol>