Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: doktor13xxx w Kwietnia 16, 2012, 21:49:17
-
Witam, mam taki problem w CZ 350 12V. Na prawie rozładowanym akumulatorze nie chce palić, naładuje go na max i pali od kopa. I tak wybrałem się na niej do Częstochowy. Przed tym zrobiłem jeszcze 40km. Jadąc do czewy zgasła sama po 20km a przed tym zgaśnieciem zaczeła pracować tylko na jednym garze. Zmieniłem świece nic nie pomogło. Załozyłem inny akumulator od drugiego motoru to odpaliła ale przejechałem kawałek i znowu zgasła, póżniej już kompletnie nie chciała chodzić i właśnie nie wiem czy żle mam ustawiony zapłon czy coś z alternatorem że mi jej nie ładuje. Zapomniałem dodać ze wtedy jak zgasła to już sygnału itp nie było. Tak jakby się akum rozładował. To jest mój pierwszy post na forum więc proszę o wyrozumiałość. Proszę was o pomoc i z góry dziękuje.
A jeszcze jedno dziś naładowałem akumulator pykłem i pali więc nie wiem co to może być.
-
Hmm, pomyślmy, jedziesz, przestaje działać jeden cylinder, potem gasną oba i nic nie działa. A po naładowaniu akumulatora znowu wszystko działa, hmm.. o to chyba brak ładowania :D ale jestem genialny.
Kolego miernik w łapę i mierzysz. Pali ci się kontrolka od ładowani ? Gaśnie ? Ewidentnie nie masz ładowania, ew jest bardzo słabe.
A tak na marginesie, za nim cokolwiek napiszesz na forum, przeczytaj regulamin forum, zasady pisania postów oraz sprawdź czy podobny problem nie istnieje.
Odpowiem od razu, o ładowanie co 5 godzin ktoś pyta ;]
-
A tak na marginesie to rzeczone ładowanie w jawie nie różni się niczym od ładowania w innych pojazdach. Nie trzeba być elektrykiem ani specjalistą od Jawy ale poczytać o prądnicach można zawsze i wszędzie. Szczególnie jak dziś chce się jeździć tak słusznym bo starym motocyklem.
Jak się nie zrozumie istoty działania czegoś (prądnicy) to ciężko znaleźć odpowiedzi na swoje pytania.
A w trasie to już mogiła.
Zamiast walić na ślepo pytaniami to lektura z antykwariatu w rękę i czytamy do poduchy.
-
Witam ponownie panowie, regulowałem zapłon i tak przed regulacja były iskry po regulacji nie mam iskry na prawym garze i przemieniłem cewki, kondesatory zmieniłem, świece, wyczyściłem platyny i nadal nie ma a dodam jeszcze ze jak wyregulowałem to były iskry chciałem odpalić nie chciała dygnąć i odkręcam a tam nie ma iskry na prawym. Nie wiem co to moze być to znaczy od czego. A chciałem się jeszcze jedno spytać. Bo moj kumpel ma CZ 350 tylko 6V i nawet jak mu kontrolki bardzo bardzo słabo świecą to odpali a ja jak już mam słaby akum to nie odpale to nie wiem czy coś mam zrąbane tylko ze mam 12V instalacje i dlatego moze jest inaczej. Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam.
-
http://www.jawacz.pl/baza-wiedzy/brak-ladowania-w-jawiecz-12v/ (http://www.jawacz.pl/baza-wiedzy/brak-ladowania-w-jawiecz-12v/)
Tak jak kolega wyżej powiedział miernik w łape i lecisz wsio po kolei. Bez miernika nawet nie próbuj, i nie pisz że: -akumulator mam chyba dobry (wiele osób tak pisze)
-przejścia chyba są (tzw. zimne luty). Bo od razu ,,odstrasza" to innych do udzielania odpowiedzi. Musimy być pewni aby wykluczyć pewne żeczy.
Od siebie dodam: sprawdź prostownik czy nie są odlutowane diody (tak te druciki które widać od spodu), szczotki oczywiście, masa regla i prostownika.
I nie załamuj się od razu ;D tylko skombinuj miernik i zmierz zeczywiste ładowanie jakie ma i w tedy coś wygdybamy
-
Witam, chciałbym się Was zapytać co to jest chodzi mi o to co w załącznikach wiem ze jedno to regulator napięcia a ta reszta to co to. Z góry dziękuje a i czy to wogólę jest potrzebne.
-
W pierwszym załączniku obok regla masz przekaźnik, dalej nie wiem.
-
Na drugim foto masz prostownik. Normalnie to on jest pod zbiornikiem.
-
pierwsze foto, lewa strona - przekaźnik kontrolki ładowania który steruje kontrolką i ona pokazuje czy jest ładowanie czy nie, da się bez niego jeździć ale lepiej jak jest
pierwsze foto prawa strona- regulator napięcia który reguluję napięcie wytwarzane prze alternator, nie da się bez niego obyć więc jest niezbędny
foto dwa- prostownik, zamienia prąd przemienny idący z alternatora na prąd stały który zasila instalację i doładowuje akumulator, też nie da się bez niego obyć więc jest niezbędny
Po sprawdzeniu poprawności ładowania i wyeliminowaniu problemów z alternatorem, wymieniłbym wszystko w p... na elektronikę.
Czyli idziesz do sklepu z częściami do Poloneza/PF125 - prosisz o regulator napięcia do alternatora 6cio diodowego, w nazwie musi mieć 6d ;)
Kupujesz na allegro prostownik trójfazowy za ~12,5+przesyłka i montujesz zamiast tego wynalazku oryginalnego gdzie kable potrafią odlecieć ... mostek ma wyjścia na "wsuwki" więc nic nie trza przerabiać :) Dziurę w środku ma więc można przykręcić.
Jest jedno ale, na początek początków sprawdź czy szczotki jeszcze są ;)
-
Witam was ponownie, w czwartek wziołem schemat do rąk i zobaczyłem ze umnie w cezecie jest tak pokopana istalacje ze szok to zabrałem się za podłączanie od nowa. Dodam jeszcze ze przed kładzeniem nowej miałem tylko iskrę na lewym garze. Dziś skończyłem nową elektrykę to znaczy z tamtych kabelków bo były dobre :D. No i wróciła iskra na prawym garze. Byłem bardzo zadowolony do czasu gdy ją odpaliłem. Odpaliła od kopa pochodziła z 40 sek. i zaczoł nie pracować prawy gar. Wkurzyłem się i sprawdziłem iskre, okazało się ze znowu nie ma iksry na prawym garze, przeczyściłem platyny i nic nadal. Nie wiem czasami czy to nie od wirnika ale myślę jakby wirnik był nie dobry to wogóle by iskry nie było. Nie mam już głowy do niej a Tata wyzywa bo chce jeżdzić. Z góry dziękuje za pomoc
-
Wirnik nie ma nic do iskry. Nadal masz nasrane w instalacji. Coś nie łączy, gdzieś coś się zwiera. Musisz szukać dalej.
-
kable i fajki od świec, kondensatory, wadliwe świece
-
Witam was ponownie, połozyłem nową instalacje z nowych kabli no i wszystko jest wreszcie gut. Tylko odpaliłem ją pochodziła no z 10 min i kurcze zauważyłem ze kapie coś gęstego z prawego wydeechu. Zaczołem jej dodawać gazu. Bardzo dymi no i na wysokich nie chce się wkręcić tylko jest jeden dym. Nie wiem czy to od zimmeringu na wale czy po prostu głupia regulacja gaznika, ale mysle ze nie powinna az tak bardzo kopcić. Proszę o pomoc. Z góry dziękuje.
-
Odpal maszynę i puknij młoteczkiem delikatnie w komorę pływakową, może Ci się topi i zalewa maszynę. Jeśli to nie tego wina, to regulacja gaźnika pomoże.
-
Zrobiłem tak kolega wyżej pisał i nic nie pomogło :(
A więc opiszę objawy które dziś zauważyłem dokładnie
Po 10 min chodzenia zaczeło kapać z prawej rury gęsty tak jakby olej i nie chciał się kręcać tylko muu czy coś takiego. Zauważyłem że także jest mokry silnik od dołu. Potem zrobiłem tak jak kolega wyżej pisał i nadal nic a teraz w dodatku na wolnych fajnie wszystko chodzi a jak dodaje gazu to przestaje pracować prawy gar to znaczy raz pracuje raz nie i na wolnych po odpaleniu pracuje a póżniej czasami, a zapłon na bank się nie mógł przestawić ponieważ dziś ustawiałem go bardzo dobrze i rano nie miał tych problemów. Dodam że CZ nie paliłem jakieś 2 tyg no i tak jak pisałem jak pierwszy raz odpaliłem pochodziła 10min i wtedy jak się już dobrze zagrzała to zaczeło kapać coś gęstego jakby olej z prawego gara. Gażnik regulowałem tak jak wyczytałem na forum o CZ. Bo tutaj nie mogłem znaleść takiego tematu jeśli ktoś zna to poproszę o link to porównam tamten z tym. A właśnie najważniejsze. Przed jazdą około miesiąca temu nalałem 1 litr oleju do przekładni. Kolega mi mówił że wchodzi do CZ 1,2l to dokupiłem drugi i wtedy nawet mi nie lecialo ze srubki kontrolnej, a dziś dopiero zaczeło lać się jak dolałem 0,5l oleju to wynika tak jakby 300ml wpierdzieliło oleju z przekładni. Jak myślicie co dalej robić.
-
Sprawdzić czy nie cieknie z silnika przez wałek zdawczy, sprawdzić czy odpowietrzanie skrzyni jest drożne. Sprawdzić uszczelniacz na wale od strony sprzęgła, a najlepiej profilaktycznie go wymienić.