Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: korczi w Kwietnia 09, 2012, 11:11:03
-
W jednym z motocykli przy instalowaniu akumulatora po zimie urwałem plusowy słupek. Był on wygięty przez poprzedniego właściciela i przy skręcaniu się wyprostował przez co się przełamał i został mi w ręce. Po przemyśleniu sprawy były 2 opcje: próbować to polutować, przy czym nawet jeśliby się to udało to takie połączenie byłoby raczej słabej jakości no i drugi patent, który wykonałem- wywierciłem dziurkę w głąb aku, wziąłem gruby kabel i wlutowałem to do środka, na końcu kabla zarobiłem oczko i do tego przykręciłem klemę. Po kilku odpaleniach i 100km nic się z tym nie dzieję, miejmy nadzieję, że tak pozostanie. Wiem, że prościej kupić nowe aku ale skoro ten da rade jeszcze ten sezon to po co, za rok kupię nowy.
Temat założyłem aby ktoś z podobnym problemem mógł skorzystać i aby dowiedzieć się co o tym myślicie i czy mieliście takie problemy i jak rozwiązaliście?
-
Will wkręcił Wkręta i było gites :D
-
Brat też tak miał. Zrobiłem mu tak jak Ty i jeździło ;D
-
Mozna próbować przylutować. Duża rozgrzana lutownica i trochę wprawy.
-
Wkręt szybko padnie, lepiej przylutować a całość puki sucha i ciepła od lutownicy posmarować smarem.
Lutownicą to bym nawet z rekonstruował ten słupek :)
-
Z tą lutownicą to trzeba bardzo ostrożnie i szybko pracować aby nie uszkodzić wewnętrznej części słupka i płyt. Duża lutownica (!) musi byc dobrze nagrzana. Przykładamy na krótko, topimy i ucieczka... Chodzi o to aby ciepło nie weszło za głęboko w środek aku. Przed ew. poprawką trzeba odczekać aż środek wystygnie.