Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Modyfikacje / Usprawnienia => Wątek zaczęty przez: Mathini w Kwietnia 03, 2012, 17:04:39
-
Mam na stole silnik z 638, który nie ma szczelności labiryntowej i mam pytanie.
Przekręcać wał o 180*, czy zamiast labiryntu wrzucić gumowy uszczelniacz (nie mam zamiaru kłaść w to pieniędzy, bo mam już porządną jeżdżącą 638, a nawet jakbym miał, to bym nie kładł). Jak myślicie wrzucać tam gumowy uszczelniacz (jak wejdą to 2), czy przekręcać wał?
-
Przekręcać wał?? Że co?? Znajdź mi dwa takie uszczelniacze co się tam zmieszczą. Jeden nie zda egzaminu.
-
Chodzi mi o to, aby 2 tłoki detonowały w tym samym momencie, metaforycznie chce zrobić 1 cylindrowe 350, a 2 uszczelniacze tam wcisne.
-
up, bo nie wiem co robić :P
-
Poszukaj tematu na forum,kiedyś Grom zrobił taką przeróbkę-silnik pracował,tylko chyba nie z takim uszczelnieniem jak piszesz.
-
ja posiadałem tak przerobiony silnik 8) nie za bardzo radze się w to bawić bo gaźnik troche morze nie wyrabiać powstają potężne wibracje (rozkręca się podczas jazdy) do tego trudności z odpałem ogólnie jak mój dziadek mawia lepiej fabryki nie poprawiać.a tak na marginesie ja miałem przekręcany wał.
-
jak mój dziadek mawia lepiej fabryki nie poprawiać.
Jakbym słuchał takich ludzi to moja nie paliłaby mi 3L na setkę w trasie .
Wał przestawiony w to samo GMP daje dźwięk silnika jak z MZ i większą pulsację napędu . Większy maksymalny chwilowy moment obrotowy oddawany na czopie . Da się takie silniki bardziej rasować i "wyciskać kónie" ale w zamian za stratę charakteru pracy , który Jawowski twin ma bardzo fajny i kulturalny . Poza tym , dobrze poskładane silniki są podobnie trwałe obojętnie od tego jak wał będzie ułożony .
Nie moge sie doszukać tego tematu kolegi Groma bo dałbym linka ... =|
-
Bardziej opłaca Ci się obrócić wał niż zmienić labirynty?? Czasem wystarczy wymienić samą tuleję labiryntu i nadal będzie szczelny.
-
Chodzi o to własnie, że ten labirynt jak i tuleja wyglądają o wiele lepiej od wymienianych w mojej jeżdżącej 638. Tuleja z mojej maszyny miała wyraźne rowki, a na tej prawie wcale ich nie czuję, mimo to moja pracowała , a ta nie chce ...
Osobiście chciałbym pozostać przy rozwiązaniu z uszczelniaczem ( dwoma) zamiast labiryntu, jakieś argumenty przeciw ? Próbował ktoś takiegu myku ? Może warto spróbować ?
-
Jeśli tuleja nie ma dużego luzu w labiryncie i nie ma rowków to jawa powinna prawidłowo pracować. Może to było czymś innym spowodowane.
Kiedy inżyniery projektowali ten silnik były im znane uszczelniacze typu simmerring i mogli takie zastosować, lecz z jakiegoś powodu tego nie zrobili. Dlaczego?? Tylko oni to wiedzą.
Przy regeneracji wału też przeszło mi przez myśl aby zastosować takowe uszczelniacze. Nawet szukałem i nie znalazłem nic odpowiedniego. Jeśli znajdziesz to zamontuj i powiedz ile wytrzymały.
-
Uszczelniacz 30x62x7 tam podchodzi, założę to tak i zobaczymy co z tego wyjdzie, chyba będę pionierem ;P
-
Jeden tam nie zda egzaminu. Gdzieś wyczytałem, że simmerring wytrzymuje ciśnienie do około 1 bara czy tam atmosfery. Ciśnienie w skrzyni korbowej chyba jest trochę wyższe przez co będzie podnosiło wargę i ciśnienie będzie uchodziło do drugiej skrzyni korbowej. Ale to takie kminienie na chłopski rozum. Sprawdzić możesz, może zostaniesz tymże pionierem.
Pozdro.
-
A ja bym jednak spróbował ;D
Jeśli ma jeden silnik luzem i mu na nim nie zależy to niech działa i opisuje co i jak.
wg mnie też powinny być tam dwa simmery włożone. Dużo tam jest miejsca na nie?
-
Jeden tam nie zda egzaminu. Gdzieś wyczytałem, że simmerring wytrzymuje ciśnienie do około 1 bara czy tam atmosfery. Ciśnienie w skrzyni korbowej chyba jest trochę wyższe przez co będzie podnosiło wargę i ciśnienie będzie uchodziło do drugiej skrzyni korbowej. Ale to takie kminienie na chłopski rozum. Sprawdzić możesz, może zostaniesz tymże pionierem.
Pozdro.
Dokładnie - poza tym simmering to tak naprawdę uszczelnienie w jedną stronę - zawsze zabezpiecza przed wydostawaniem się oleju czy innej cieczy na zewnątrz - więc reasumując skoro są dwie skrzynie korbowe to i dwa simmeringi w środku rozdzielające je powinny być.
-
Dokładnie - poza tym simmering to tak naprawdę uszczelnienie w jedną stronę - zawsze zabezpiecza przed wydostawaniem się oleju czy innej cieczy na zewnątrz - więc reasumując skoro są dwie skrzynie korbowe to i dwa simmeringi w środku rozdzielające je powinny być.
No jak narazie mogę powidzieć, że nie masz racji, nie mam kolektorów, toteż musiałem odpalać bez. koło 15 kopek na ssaniu i maszyna odpaliła, ojciec był w domu i mówił, że telewizor śnieżył jak ten twór odpalił bez wydechów :D. Lewy troche przerywa, a to przez to, że są pierścienie na 1 szlif założone, a tłok jest 2, nie miałem innych pod ręką, nie ma dobrej kompresji poprostu. Laszlo był przy wszystkim, może potwierdzić :D
-
No i git ;D
Ciekawe jak będzie z trwałością tego simmera :P
-
Guma jest odpornym na ścieranie materiałem, jak się nie spali, a nie powinien, to wg mnie będzie to jeździć. Dzisiaj święto, toteż nie chciałem tam długo siedzieć. Założyłem tylne koło i przed momentem zamontowałem przednie zawieszenie. Trzeba zobaczyć jak się sprawuje podczas jazdy, będę jeździł bez wydechów :D:D:D uprzejmi sąsiedzi będą się buntować, ale h*J z nimi :P
-
Odpalać - odpala, kręci się dobrze.
jeden cylek nie domaga, ale nie wszystko jeszcze stracone.
Mateusz poskręcaj to wszystko do kupy i zobaczymy czy tan labirynt jest na prawdę tam tak potrzebny :)
-
Maszyna stoi już na kołach, jutro "przyłoże" jakoś wydechy od 634 bo innych nie mam, co by nie darło tak mordy i zobaczymy jak to jeździ ::)
-
Dokładnie - poza tym simmering to tak naprawdę uszczelnienie w jedną stronę - zawsze zabezpiecza przed wydostawaniem się oleju czy innej cieczy na zewnątrz - więc reasumując skoro są dwie skrzynie korbowe to i dwa simmeringi w środku rozdzielające je powinny być.
No jak narazie mogę powidzieć, że nie masz racji, nie mam kolektorów, toteż musiałem odpalać bez. koło 15 kopek na ssaniu i maszyna odpaliła, ojciec był w domu i mówił, że telewizor śnieżył jak ten twór odpalił bez wydechów :D . Lewy troche przerywa, a to przez to, że są pierścienie na 1 szlif założone, a tłok jest 2, nie miałem innych pod ręką, nie ma dobrej kompresji poprostu. Laszlo był przy wszystkim, może potwierdzić :D
Potwierdzisz jak sprawdzisz. Może się okazać, że to właśnie simmering założony tak że uszczelnia prawą stronę, a lewą rozszczelnia jest powodem przerywania :P
-
Kolego cdsoftware, mylisz się :) Jeśli twoja teoria była by trafiona, to kompresja z przykładowego zdjęcia unosiła by płaszcz, puszczając mieszankę wraz z kompresją na alternator, a jednak nie dzieje się tak. A czemu ? Simmering posiada sprężynkę, która dociska gumę, do czopu. Jeśli tutaj nie puszcza, to dlaczego miało by puszczać na środku wału ? :)
-
Kolego cdsoftware, mylisz się :) Jeśli twoja teoria była by trafiona, to kompresja z przykładowego zdjęcia unosiła by płaszcz, puszczając mieszankę wraz z kompresją na alternator, a jednak nie dzieje się tak. A czemu ? Simmering posiada sprężynkę, która dociska gumę, do czopu. Jeśli tutaj nie puszcza, to dlaczego miało by puszczać na środku wału ? :)
Nie musisz mi mówić , nie jeden i nie 2 simmeringi w życiu wymieniłem.
Jednak jest na 100% jakaś graniczna wielkość podciśnienia powyżej którego simmering puści do środka - nie wystarczy siła docisku "sprężynki" ;)
Zauważ, iż - na przykładzie który pokazałeś, z jednej strony masz praktycznie stałe ciśnienie atmosferyczne, z drugiej pulsujące w zależności od obrotów.
I na takie uszczelnienie został zaprojektowany simmering - z jednej strony ciśnienie atmosferyczne.
Pomiędzy komorami korbowymi silnika z obu stron masz pulsujące ciśnienie (podciśnienie) i dlatego moim skromnym zdaniem należałoby zastosować 2 simmeringi oddzielające obie komory korbowe od siebie. Wtedy będzie prawidłowo.
Jak się zachowa takie uszczelnienie z tylko jednego simmeringu - być może mamy tutaj właśnie przykład.
-
Jak jesteście tacy doświadczeni to powiedzcie mi dlaczego w MZ montowano simmery sprężynką na zewnątrz?
Tu przykład ;D :
-
Pewny jesteś że to fabryczne zamontowanie?
-
Jak jesteście tacy doświadczeni to powiedzcie mi dlaczego w MZ montowano simmery sprężynką na zewnątrz?
Tu przykład ;D :
Ja miałem MZ i miałem normalnie zamontowane - tu jakiś specjalista od siedmiu boleści tak nabił bo mu może ściągało sprężynkę przy normalnym nabijaniu :)
-
Jak jesteście tacy doświadczeni to powiedzcie mi dlaczego w MZ montowano simmery sprężynką na zewnątrz?
Tu przykład ;D :
Ja miałem MZ i miałem normalnie zamontowane - tu jakiś specjalista od siedmiu boleści tak nabił bo mu może ściągało sprężynkę przy normalnym nabijaniu :)
Kupa prawda ;D . Rozdziewiczałem silnik od mz przywieziony z Niemiec i też miał tak założony simmer. W ojca mz w garażu taż tak jest. Niemcy składali DDR-y po pijaku? :o
-
#Link do YouTube niepoprawny#
5:40 Odpal :]
-
No to czyli teoria kolegi cdsoftware właśnie przez ten filmik została obalona ;D
-
No to czyli teoria kolegi cdsoftware właśnie przez ten filmik została obalona ;D
Nie oznacza to że przy styku dwóch skrzyń korbowych jeden simmer będzie pracował/uszczelniał prawidłowo.
Dalej będę twierdził że dla mnie powinny siedzieć tam w środku dwa simmeringi.
Pozdrawiam !
-
Marcin_93 to ten uszczelniacz coś źle miałeś założony, przed świtami rozbierałem silnik mz dziewiczy i miał normalnie założony uszczelniacz ;)
-
zależy też który rocznik tej mz ;D Najlepiej zakończmy ten off topic o simmeringach w motocyklach niemieckiej produkcji.
Wg mnie patent założyciela tematu zda egzamin i tyle. Teraz trzeba czekać by się dowiedzieć jaką to będzie miało trwałość. ;D
-
W MZ stosowano coś takiego jak odrzutnik oleju. Można by wykonać podkładkę wielkości łożyska aby zasłaniała simmerring. Z jak najmniejszym luzem pomiędzy tuleją labiryntu a podkładką. Ciśnienie w skrzyni korbowej, w czasie cyklu pracy "nie zdąży" się przedostać na tyle szybko przez szczelinę pomiędzy podkładką a tuleją labiryntu przez co nie powinno podnosić wargi uszczelniacza.
-
Ale panowie o czym rozmawiamy, labirynt nie jest aż tak szczelny jak simmering. Zawsze coś tam przez labirynt ucieknie, a mimo to silnik działa prawidłowo. Jak jest dobra kompresja to nie zrobi to wiele różnicy ;)
-
Można by wykonać podkładkę wielkości łożyska aby zasłaniała simmerring. Z jak najmniejszym luzem pomiędzy tuleją labiryntu a podkładką.
No czyli po prostu labirynt , tylko wąziutki =>
A myslę że simmery zakładali w MZ odwrotnie z innego powodu (jeśli już) .
Simmer wytrzyma jakieś ciśnienie z jednej strony , i jakieś z drugiej . Przy nadmiernym przepuści . Ale w jedną stronę ciśnienie dociska wargę do czopa a w drugą ją podnosi . Czyli w jedną stronę trudniej przepuszcza , a w drugą łatwiej , przy odpowiednio większym i mniejszym ciśnieniu .
Być może umieszczając tak simmery , chcieli aby mniej dostawało się lewego powietrza , a trochę więcej mieszanki mogło uciec . I to być może miało zmniejszyć zmiany składu mieszanki paliwo/powietrze powodowane przez nieszczelne (zużyte w czasie eksploatacji) simmery .
I jeszcze taka eksploatacyjna uwaga - w odwrotnie założonym simmerze (sprężynką na zewnątrz) no właśnie , sprężynka jest na zewnątrz . Można ją sprawdzić czy nie spadła i wymienić bez ruszania simmera jako takiego .
A co do zastosowania uszczelnienia labiryntowego miedzy cylindrami w 350 - to jest mniej szczelne , ale raczej bardziej odporne na duże skoki ciśnień , bo tam nie ma gumy tylko sztywne alu i stal . A w czeskich twinach tłoki pracują na przemian i skrzynie korbowe również : jedna spręża a druga zasysa . I na tym uszczelnieniu jest bardzo duża różnica ciśnień . Co gorsza , ona jest pulsująca , tzn raz dmucha w jedną a ssie z drugiej , a za poł obrotu wału odwrotnie . Uwaga o dwóch simmerach , najlepiej umieszczonych przeciwsobnie jest jak najbardziej na miejscu .
Osobiście ciekaw jestem czy jeden wytrzyma i trzymam kciuki za eksperyment , bo sam myślałem tak spróbować =)
-
W MZ owszem-montowano uszczelniacze "odwrotnie".
Co do wepchania dwóch simmerów zamiast labiryntu... koszt dwóch dobrych uszczelniaczy to około 25zł... labirynt 35zł ::) . Z resztą najprościej i najtaniej jest obrócić o 180' tulejkę labiryntu jeśli to ma być zrobione i tak "na sztukę". Poza tym labirynt jest blokowany kołnierzem i małym wpustem w czole wału przed obracaniem się- nie wiem jak chciałbyś zablokować dwa uszczelniacze-no ale powodzenia w doświadczeniu.
-
Gumowy uszczelniacz samoistnie zaprze się o zaciśnięte czoło.
-
jest jeszcze inny problem. Oryginalny labirynt ma dwa otwory przez które przelatuje mieszanka dodatkowo, smarując łożyska. W Simmerze jak to zrobisz ? Moim zdaniem jeden simmer był by dobry, ale patrząc od strony smarowania łożysk, to już inny problem. Musiałbyś jakoś zrobić dodatkowe smarowanie łożysk ;)
-
Simer jest założony tak, że nie zatyka dolotów smarujących.
-
Jeśli tak, to ja nie mam zastrzeżeń co do jednego simmeringu :) na pewno będzie działać prawidłowo. Daj znać co i jak, jak już będzie poskładane, bo jestem ciekaw tego rozwiązania :)
-
A myslę że simmery zakładali w MZ odwrotnie z innego powodu (jeśli już) .
Zmniejszenie pojemności komory korbowej?
-
http://www.youtube.com/watch?v=tzzga07p1vY&feature=youtu.be (http://www.youtube.com/watch?v=tzzga07p1vY&feature=youtu.be)
Nie chce to za bardzo współpracować, co myślicie jej dolega ?
-
up ?
-
Bo ma uszczelniacz zamiast labiryntu
-
Ale nie ma kłopotów a odpalaniem, a jak pracuje i otworzy się przepust i dołoży się rekę w dolot powietrza to ciągnie jak głupie.
-
Nie mam dzwięku w tym filmie, widzę tylko jak kopiesz i kopiesz
-
racja, jakość nie zachwyca, ale 3 razy odpalana krótką chwilę.