Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: kichau w Marca 28, 2012, 10:28:47
-
Czesc Chlopaki!
Interesuje mnie, czy jak smigacie swoimi Jawami, naciskacie sprzeglo, czy tez zdajecie sie na automatyczne wysprzeglanie przez widelki na walku zmiany biegow?
W pierwszej werski ksiazki Kruszewskiego (pisanej jeszcze dla Jawy i CZ 350) "zmusza" on wrecz do nienaciskania sprzegla, a uzywania dzwigni recznej tylko do ruszania. Ja osobiscie redukuje bieg czesto bez recznego sprzegla, ale przy podwyzszaniu biegu, jakos zawsze je naciskam.
-
Ja zawsze naciskam klamkę, tak się przyzwyczaiłem :) , chyba że się linka zerwie, wtedy zostaje tylko noga ;)
-
Czasami wciskam, czasami nie dotykam klamki :D, od czego to zależy nie wiem :)
-
Ja staram się nie dotykać klamki w czasie jazdy, ale jest mi ciężko, bo wciskam dzwignie podświadomie ;) Samo jakoś tak.
-
Ja głównie ruszam z klamki i używam jej na zimnym silniku, jak się nagrzeje olej to sprzęgło tylko z nogi ;) do zatrzymania z klamki
-
Czasami wciskam, czasami nie dotykam klamki :D , od czego to zależy nie wiem :)
Dokładnie tak samo robię. Problem jest w tym że przesiadając się na inny motocykl (który nie ma tego sprzęgła w dźwigni zmiany biegów) czasem występują zgrzyty :P
-
ruszam za pomoca klamki, potem już pół automatem, redukcja z klamką, biegi w górę automatem :P
-
A ja to nawet nie wiem jak się tym automatem posługiwać :)
-
A ja to nawet nie wiem jak się tym automatem posługiwać :)
On jest bezobslugowy, jak sama nazwa wskazuje ;)
Widze, ze rozne sa techniki, ale jednak sporo osob przelacza biegi bez wciskania klamki. Ruszanie z "noznym" sprzeglem faktycznie nie jest latwe. Pare razy probowalem, ale skonczylo sie spadkiem obrotow do 0 obr./min ;)
-
A ja czasami opuszczam szczęki panom którzy uważają że jak moto to japonia. I nic innego niema prawa bytu. Wbijam bieg z półautomatem,trzymam nogą dźwignię, lewą ręką drapie się po nodze-głowie-dłubie w ..oku, i sobie ruszam. Miny zdziwionych..... Za to nie zapłacisz Master Card. ;D
A biegi zmieniam jak mi tam siądzie,ale wyregulowany i sprawny półautomat mam zawsze.
-
A ja czasami opuszczam szczęki panom którzy uważają że jak moto to japonia. I nic innego niema prawa bytu. Wbijam bieg z półautomatem,trzymam nogą dźwignię, lewą ręką drapie się po nodze-głowie-dłubie w ..oku, i sobie ruszam. Miny zdziwionych..... Za to nie zapłacisz Master Card. ;D
A biegi zmieniam jak mi tam siądzie,ale wyregulowany i sprawny półautomat mam zawsze.
Podobnie jak Andrzej już kilka browarów wygrałem za automat ;D A w czasie jazdy jak to jak popadnie
-
w czasie jazdy to używam czasami, ale jak ruszać?? Wrzuca się jedynkę bez sprzęgła, czy jak??
-
Też używam półautomatu wtedy ładnie i szybko wychodzi zmiana biegów (prawie jak quickshifter stosowane przez BMW) tylko słyszałem że skrzynia szybciej siada? Konkretnie wodziki
-
To z tym ze szybciej siada to jakieś brednie. U mnie i w większości przypadków pewnie tez skok na automacie jest większy niz na klamce.
-
U mnie skok jest elegancki nie muszę się dość starać aby wszedł wyższy bieg Ja zawsze ruszam z klamki i potem na pół automacie jeźdzę i chyba jak zatrzymać się to znów klamka no fakt ten pół automat niektórych dziwi :)
-
To z tym ze szybciej siada to jakieś brednie. U mnie i w większości przypadków pewnie tez skok na automacie jest większy niz na klamce.
Jezeli dobrze zrozumialem co rozumiesz pod "wiekszym skokiem", u mnie tak nie jest, a automat jest ustawiony na minimalny luz. Jak wrzucam jedynke na automacie i trzymam dzwingnie zmiany biegow nacisinieta, moge jeszcze troszeczke docisnac klamka sprzeglo, ale faktycznie niewiele.
Jak zmienia sie biegi na automacie, to wiadomo, ze opor jest wiekszy, bo dzwignia musi dodatkowo nacisnac hebelek sprzegla i niektorym moze sie przez to wydawac, ze musza mocniej wbijac biegi. Ja tez jestem zdania, ze nie powoduje to raczej szybszego zuzycia skrzyni biegow.
-
U mnie jak zimny silnik to startuje z klamki a później to prawie z półautomatu korzystam lub klamki :P
-
Ja zawsze na klamce. I tak też ustawiam sprzęgło, żeby na klamce działało super, a na półautomacie też dało się wbić bieg. Ale zawsze wychodzi mi tak, że przy wciśnięciu nogą dźwigni ręką mogę dociągnąć około 1 cm końcówkę dźwigni ręcznej do kierownicy.
-
ja jeździłem zawsze na klamce ale od tamtego sezonu trafiam na jakieś słabe linki do sprzęgła i gdy mi się urwała jakieś rok temu to nie kupowałem przez 2 miechy kupiłem, zrobiłem jakieś 2 tysie km i się urwała jak zawsze przy półautomacie, z drugą było gorzej bo po 300k padła i jakoś nie kupiłem i jeszcze ze sprzęgłem w nodze :D ale zainwestuje u Ruszczyka bo na zimnym silniku nie lubię wciskać 1 biegu bez klamki, dlatego się delikatnie odpycham żeby nie zgrzytało :D
-
Mi zawsze się ustawi tak mimo teko ze mam na klamkach skok jak dla wielkoluda, niektórzy widzieli. To jak wcisnę ręką to jeszcze jak wcisnę nogą to jest ciut więcej.
-
Ja głównie z łapy wysprzęglam . Na automacie wrzucam tylko biegi w górę , do redukcji wolę sprzęgło troszkę dłużej popuszczać . Do ruszania też , zwłaszcza że 1-kę (oraz 2 i 3) mam teraz troszkę dłuższą . Dam rade ruszyć na samym automacie , mimo że to jest niemiłe dla skrzyni IMHO , ale czasem nie ma wyjścia - trzeba dojechać =)
-
To raczej nie ma znaczenia bo o ile mamy wszystko poprawnie wyregulowane to oba mechanizmy działają równolegle. Ja wole używać klamki a automat raczej do lansu-jako ciekawostka lub doraźnie w razie awarii. Bardziej chodzi tu o nawyk :)
-
a automat raczej do lansu :)
U mnie taki lans zakonczyl sie ostatnio pospiesznym odpalaniem z kopa na zielonym swietle z trabiacymi z tylu Niemczurami ;)
-
Te dociśnięcie klamką , gdy trzymamy półautomat to nic innego jak naprężenie i skasowanie luzów w mechaniźmie Klamka-linka z panceżem-dzwigienka.
-
Bardziej chodzi tu o nawyk :)
Lub o żywotność wału korbowego , który nie jest gwałtownie przyspieszany/hamowany za jedną stronę =]
-
Bardziej chodzi tu o nawyk :)
Lub o żywotność wału korbowego , który nie jest gwałtownie przyspieszany/hamowany za jedną stronę =]
Majzel, to ze z automatem trzeba sie obchodzic jak z niewiasta, to wiadomo. Chociaz przyznaje Ci racje, jak na razie z niewiasta wychodzi mi lepiej niz z tym automatem ;)
-
Jak używam automatu z wyczuciem to nie ma różnicy czy używam klamki czy nogi, silnik jednakowo się zachowuje, ale trzeba to robić jednak z wyczuciem.
-
Jak używam automatu z wyczuciem to nie ma różnicy czy używam klamki czy nogi, silnik jednakowo się zachowuje, ale trzeba to robić jednak z wyczuciem.
Dokladnie o to mi chodzilo w poscie wyzej ;)
-
Ja zawsze używam klamki do sprzęgła...
automatu wtedy gdy linka sprzęgłowa pęknie