Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: NaczelnyFilozof w Lutego 03, 2007, 13:49:06

Tytuł: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Lutego 03, 2007, 13:49:06
Fotki: (klikając w nie sie powiekszą...)

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3bd76b9cf4e9835b.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3bd76b9cf4e9835b.html)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d57bf00eea038935.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d57bf00eea038935.html)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5d701d9742b7abb.htm (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d5d701d9742b7abb.htm)

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7ddec02c42fbafcc.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7ddec02c42fbafcc.html)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/21ca5e13b5895000.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/21ca5e13b5895000.html)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f373173516cb2d3b.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f373173516cb2d3b.html)


7ooo km temu był robiony 2gi szlif cylindrów. Polskie tłoki i pierscienie. Luz tłoków w cylindrze deilkiatny. Myślałem że bedzie mniejszy. Ale i tak szczelinomierza nie włoże. W czasie jazdy coś dzwinie jakby stukało. Pewnie sworzeñ w tłoku. bo w prawym tłoku sworzeñ wyleciał wypychając go palcem, lu¼nawy. Znaczy nie gonił w środku. Ale nie trzeba było młota.

Na cylindrach jeszcze takie dziwne kołowate pręgi od szlifu chyba?

Nagar. Fajnie zatkane kanały wylotowe  :> Mieszanka. Zawsze na 1:38 półsyntetyk Orlena + 2,5 L zużyto oliwy mineralnej 1:35.

Syf na zębatce. Sam nie wiem skąd. Ale śliczny  <thumbup>
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jacu w Lutego 03, 2007, 14:09:49
Zębatce zdawczej chyba puściły zwieracze...

Na jednym tłoku jakoś dużo nagaru na ściance, jakby miał duże przedmuchy.
Ale może się mylę.

Ogólnie ładny widok.

Będę rozkręcał swój to może też zapodam jakieś zdjęcia.
Pozdrawiam i życzę powodzenia przy remoncie.
 :)
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Lutego 03, 2007, 14:17:14
Syf na zębatce pewnie z oliwy z łañcucha.

Jedna drobna uwaga - mogłeś odsyfić trochę ten silnik z błota i tej papki błotno-olejowej, teraz wszystko to gó..... wleci do silnika:/
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jacu w Lutego 03, 2007, 14:49:58
cyt:Syf na zębatce pewnie z oliwy z łañcucha.

Za dużo tego syfu żeby się zebrało z łañcucha. Chyba że nie było tam nigdy zaglądane, ale wtedy łañcuch też nie byłby smarowany. A, zapomiałem że Naczelny nie ma osłony na łancuch.

W CZ na zębatkę zdawczą przez otwór u góry spływa nadmiar mieszanki z ga¼nika przy przelewaniu, ale nie sądze żeby od tego powstał aż taki syfek. Raczej simer od skrzyni nieszczelny.

Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: wskpan w Lutego 03, 2007, 14:55:01
myślę że to pozostałości po Ukraiñskiej gnojowicy <lol>
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jacu w Lutego 03, 2007, 15:33:04
Byc może :D
Mamy za mało danych.
Niech Naczelny sam oceni
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Lutego 03, 2007, 15:40:10
Na jednym tłoku jakoś dużo nagaru na ściance, jakby miał duże przedmuchy.


No właśnie jedna strona tłoka ciemniuteñka. Może zrobili nieowalny szlif? Albo ze nie gotowałem tłoków w oliwie?

Jedna drobna uwaga - mogłeś odsyfić trochę ten silnik z błota i tej papki błotno-olejowej, teraz wszystko to gó..... wleci do silnika:/

To jest silnik 6V. Na części będzie rozpolawiany. Bo mam drugie kartery 12V...

myślę że to pozostałości po Ukraiñskiej gnojowicy

Tam zawsze był lekki syf. Zawsze był czarny. Chyba wina po częsci oliwy z łañcucha i tej benzyny. Bo czasem za wiele przelewałem ga¼nik...

Foto z rozpoczęcia prac. Profesionalny Zakład Doświadczalno Remontowy Naczelnego Filozofa  :>

(https://http://images14.fotosik.pl/96/98257d8f23e40422.jpg)

Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: JAWOWICZ TS w Lutego 03, 2007, 15:59:24
Widze że młotki i wiertarka przygotowane na najgorsze...  :>
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: Odys w Lutego 03, 2007, 16:21:30
Mam po szlifie cylindry i tez tloki w podobny sposob sa czarne, czyzby zle wykonany szlif ? bo skad takie przedmuchy sie biora?
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Lutego 03, 2007, 19:13:08
co do nagaru to stawiam na dawke oleju chociaz takie brazowy nagar u mnie była malutka warstwa czarnego , chociaz z boku tłoka to wyglada ze cz paliła wiecej oleju jak bezyny,  :P a zębadka to typowy obraz krowich placków <lol> lub tez jak kto woli gnojowicy :]
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Lutego 03, 2007, 19:56:20
Ja ostatnio rozbierałem trzy silniki za jednym razem. Tylko jeden tłok na sześć miał tak ciemną boczną ściankę, przyczyn może być pare np. niedobrany tłok do cylindra, ¼le wykonany szlif lub krzywy korbowód. Jeśli sworznie tłokowe wyjmuje i wkłada się młotkiem to takie ścianki tłoka to normalka, dlatego do wyjmowania sworzni z tłoka trzeba sobie skonstruować proste urządzenie (było już chyba opisane na forum). Taki ścianki świadczą o przedmuchać w cylindrze, przez które silnik traci moc.


pzdr
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: szypowski1 w Lutego 03, 2007, 21:10:39
pamowie ktos narzygał go tego silnika? bo jakos nieciekawie zachował sie moj zoładej jat zobaczyłem zdiecie tej zebatki......aj szkoda sie motoru robi....
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: rzorzo w Lutego 03, 2007, 21:25:46
Trochę szacunku, kolega Naczelny tą maszyną przejechał kawał świata,a taki twardziel nie rzyga do silnika  :) . Jeżeli poziom oleju w skrzyni jest git, to jest to syf, kurz i gówno z drogi zlepione mixolkiem z paliwa. Może to Ukraiñskie czarnoziemy  ;)
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: AndrewS w Lutego 03, 2007, 21:28:37
kolego Grzesiek L mniej wiecej to samo chcialem napisac
po tym gdzie ten silnik byl, spodziewalem sie gorszego widoku  :D
sie tylko zapytam Naczelny czym smarowales lancuch  :> ??
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Lutego 03, 2007, 21:55:01
Moja skromna diagnoza:   ;] ;]

1. Za "bogata w olej" mieszanka -- (w zupełności wystarcza 1:40 przy mineralnym i 1:45 przy półsyntetyku) = więcej nagaru na tłokach i syf w kanałach wylotowych i tłumikach.
2. Uszkodzony simering wałka zdawczego lub uszczelniacz popychacza sprzęgła, ew. za "bogate" smarowanie łañcucha + brak osłon  = syf w komorze zębatki napędowej.
3. Czarny bok tłoka = czasem po "przyłapywaniu" tłoka po szlifie - ale niekoniecznie.
4. "Niesamowicie wyrobiona" (jak na 7kkm) zębatka napędowa = brak osłon na łañcuchu (wiadomo piasek itd...).

Generalnie (wyłączając zębatkę) widok jak najbardziej "w nornie" po 7kkm.  <thumbup>

Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Lutego 04, 2007, 00:00:09
sie tylko zapytam Naczelny czym smarowales lancuch 

Oleje różnej maści. Czasem jakiś smar  :>

4. "Niesamowicie wyrobiona" (jak na 7kkm) zębatka napędowa = brak osłon na łañcuchu (wiadomo piasek itd...).

Akurat zębatki nie wymianiałem. Ale fakt faktem że łañuch jest straaasznie naciągnięty już.

do wyjmowania sworzni z tłoka trzeba sobie skonstruować proste urządzenie (było już chyba opisane na forum).

Czyli w zdrowych tłokach sworzni nie powinno się dać wycisnąć palcami? Powinny siedziec twardo?

Widze że młotki i wiertarka przygotowane na najgorsze

Dobre narzędzia to podstawa  :>

Generalnie (wyłączając zębatkę) widok jak najbardziej "w nornie" po 7kkm.

Ciekawe ile takie cylindry/tłoki by polatały?  <sadwalk>

po tym gdzie ten silnik byl, spodziewalem sie gorszego widoku 

Ciekawe co siedzi w wale  :> Bedzie w tygodniu silnik rozpaławiany. Poznamy tajemnicę lekkiego luzu na krzywce zapłonu  :>
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jacu w Lutego 04, 2007, 00:38:40
No właśnie, Panowie więcej szacunku.
Niech wszyscy zapuszczą się w trasę tyle co Naczelny i jego sprzęt to wtedy będzie można żartowcac.
To nie popierdułka dojechac tam i spowrotem z Krymu.
 :)
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jacu w Lutego 04, 2007, 01:06:14
Co do ściągacza tłoków:
http://www.demonos.vipserv.org//component/option,com_smf/Itemid,155/topic,1333.0/

Ale chyba nie łatwo dostac albo zrobic takie narzędzie.
Jeżeli ktoś wie gdzie i jak to niech da znac.
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: Odys w Lutego 04, 2007, 13:28:16
Taki sciagacz to moj stary zrobil kupe lat temu, owszem nie tak ladnie wyglada jak na tym zdjeciu, ale spelnia swoje zadanie do dzisiaj -a to chyba najwazniejsze Dodam ze stary nie mial ksiazek itp, poprostu glowka pracowala.
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jacu w Lutego 04, 2007, 13:44:08
Kolego Odys,
Oprócz pracującej główki trzeba jeszcze miec warsztat żeby coś zrobic.
Z gołymi rękami nie ma się co porywac.
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Lutego 04, 2007, 14:22:21
Nastepne fotki.

Zębatka tył.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a61c3bb519c77336.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a61c3bb519c77336.html)

Tak z bliska zerkając za wesoło też nie wyglląda...  :(

Wodziki (inny silnik, 12V):

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6535da575c9f1b17.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6535da575c9f1b17.html)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/160ee2362b939c81.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/160ee2362b939c81.html)

Blaszane? Kute? Jak je ocenić czy są zużte?
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: Odys w Lutego 04, 2007, 15:49:07
spawarka wystaczyla ;)
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Lutego 04, 2007, 15:51:02
Zębatka tylna nadaje się już tylko do śmigania po kartoflisku  <lol> <lol> w Jawie TS EBP = tuning sport enduro bez papiórów  <eek>
 
Wodziki wyglądają dobrze, widełki wyglądają na niepowyrabiane.
Jeśli tylko trzpienie sterujące nie są obruszane i kąty między płaszczyznami wodzików są proste to sprawd¼ jeszcze czy nie mają luzów na prowadnicy.
Jeśli powyższe warunki są ok. to można je zakładać.
Możesz założyć  nowe wodziki "kute" ale to spoooory wydatek.Tak ok. 70 do 100zł.   A efekt hm?  No chyba motocykl przeżyją  ;]
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: rzorzo w Lutego 04, 2007, 16:51:50
My też się wydaje, ze wodziki sa dobre. Ja założyłbym je spowrotem, skoro wszystko chodzi i nic im się nie dzieje. Najważniejsze nie "przedobrzyć"...
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Lutego 04, 2007, 17:48:57
Zębatka tylna nadaje się już tylko do śmigania po kartoflisku 

Patrzylem na sklep Agmotu. Zębatki i łañcuch 6,5+65+22 pln. Ciekawe czy to jakieś chiñskie tryba? Może lepiej na starej śmigać bo bedzie trwalsza?
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Lutego 04, 2007, 19:05:32
Raczej nie zakłada się nowego łañcucha na tak zużytą starą zębatkę (ale zawsze można spróbować) <blink>
Ten zestaw z Agmotu - raczej niedrogi.... może go przetestujesz  <thumbup> to będziemy wszyscy wiedzieli jaka to jakość  :D
A może jakaś niezarżnięta zębatka używana?

Sam staram się je¼dzić na "orginałach" ale... jak długo jeszcze będą dostępne takie "orginały"
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Lutego 04, 2007, 20:52:30
Zębatka tył i przód do wymiany, czyli łañcuch prawdopodobnie też musisz kupić, wodziki dobrze wyglądają więc można je¼dzić.


pzdr
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: KOREK w Lutego 04, 2007, 21:38:24
Zębatka tył jest polskiej produkcji, zębatka przednia raczej też (choć nie wiem, ale kto by taki pierdół importował ?), a ten łañcuch za 22 pln. jest japoñski, ale raczej gorszej jakości. Wiem bo się orientowałem. Co do łañcucha jest jeszce czeski za 46 pln. - to ponad dwa razy więcej  <eek> ale może warto, niby to orginał.
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: carlos w Lutego 05, 2007, 09:41:56
wygląd tłoków i cylindrów swiadczyć może również o zużytych pierscionkach (biorąc pod uwagę trasę - 5200 km)

co do sworznia to sam sie na Tresnej skarżyłeś  ;) że dzwoni ci jednen
syf przy zdawczej na łañcuch - tak wygląda woda z olejem (z pod ga¼nika) i syfem z łañcucha (bez osłony)

zębatka tylna mus wymiana - nie ma na czym łañcucha zawiesić
to samo przednia

Naczelny szukasz po Polsce podróbek a do pepików jak kamieñ rzucisz to zdąrzysz go wyprzedzić przed granicą i napewno oryginały kupisz - tylko jakie ceny?  ;)
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Lutego 05, 2007, 15:25:40
Nastepne fotki:

Rozpołowiono silnik. Trwało znacznie dłużej niż rozpoławianie silnika 12V. Jakiś genialny mechanik poskręcał na uszkodzonych śrubach  <mur> Rozkalibrowane i nie szło ich wykręcić  <mur> Wylało się syfu olejowatego. Przynajmniej wiem że smarowanie było  :>

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4a2511d08d795bca.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4a2511d08d795bca.html)

Skrzynia:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bebcb9642bd8c7e7.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bebcb9642bd8c7e7.html)

Na co przypatrywać się? Na zęby (nie ma ukruszeñ) i na te czterokłowe ły?

Tajemnica luzu krzywki zapłonu.
Krzywka miała delikatne luzy. Chodziła razem z prądnicą. Luz w wale albo na łożysku. Po rozpołowieniu wał próbowałem zgniatać ręcznie  :> ale twardy i zwarty. Te luzy chyba były wynikiem złego zgrania łożyska z osią z wału. Wybite łożysko z karteru można leciutko wsadzać na wał. W dodatku miało luz! Luz nie w łożysku na kulkach ale na tej tulejce co wchodzi na oś. Widać że na ośi z wału są jakieś dziwne śrady. Tak jakby ktoś kombinerkami kiedyś próbował wyjąć klin z przeciwagi  :>

Dziwny mechanik. po stronie sprzegła łozysko otwarte. Po stronie prądnicy zapomniał od strony prądnicy wyjąć osłonkę łożyska (więc miało mniejsze smarowanie.


wygląd tłoków i cylindrów swiadczyć może również o zużytych pierscionkach

Musze zdjąć i pomierzyć luz w zamku...

Naczelny szukasz po Polsce podróbek a do pepików jak kamieñ rzucisz to zdąrzysz go wyprzedzić przed granicą i napewno oryginały kupisz - tylko jakie ceny

Pewnie zabójcze  :>
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: wskpan w Lutego 05, 2007, 15:50:58
skrzynia wygla całkiem dobrze  :)
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Lutego 05, 2007, 18:37:14
Skrzynia ok.
Osłonki z łożysk wywalaj (z obu stron)  <yes>
Luzy na czopie wału najczęściej są spowodowane "osiowymi luzami" wału.
Jeśli występują te luzy to wał przesuwa się w łożysku lub w karterach podczas pracy sinika i "wyrabia" karter lub czop wału.                       Bywają też wały "niewymiarowe"- wiadomo inna epoka technologiczna - i nic nie poradzisz, wtedy chyba tylko pomoże zastosowanie specjalistycznych "klejów"
Gdy będziesz składał silnik zwróć uwagę na te luzy osiowe i w razie potrzeby "skasuj" je odpowiednimi podkładkami.

I nie składaj silnika na silikon (na fotkach widać ślady  silikonowego"fachowca") wytnij uszczelkę z 0,5mm gambitu posmaruj "towotem"  i rozkoszuj się "szczelnością"

No i przy wycinaniu uszczelki zwróć uwagę na to że połowki karterów troszkę się różnią (chodzi o ten garbek pod spodem)

A ceny w Czechach porównywalne a niekiedy zaskakująco niskie  ;]
np. kosz sprzęgłowy do CZ w przeliczeniu ok. 65zł
Ale i u nich coraz "cieniej" z orginalnymi częściami.
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: AndrewS w Lutego 05, 2007, 20:41:49
wielokrotnie pisalismy na tym forum ze silnik jawy fabrycznie jest bez uszczelek
wlozenie uszczelki powoduje powstanie dodatkowego niepotrzebnego luzu
ja swoj silnik mam zlozony na loctite, jak to wyglada mozna zobaczyc w mojej galerii
silnik ma na razie tylko 600 km ale ok roku
wiec podejzewam ze gdyby mialo cos cieknac to juz by bylo to widac
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Lutego 07, 2007, 01:29:53
Wiem jak Czesi fabrycznie składali te silniki, ale wiem też (nie tylko z własnych doświadczeñ) co to jest wyciek z pomiędzy karterów w dalekiej trasie.
Zastosowanie uszczelki (takiej jak pisałem powyżej) zabezpiecza w 100% przed taką"niemiłą niespodzianką"
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: AndrewS w Lutego 07, 2007, 07:36:18
jesli silnik byl rozbierany przez wbijanie srubokreta miedzy kartery to zadna uszczelka mu nie pomoże  <scared>
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Lutego 07, 2007, 14:39:48
widziałem cuda jak kolesie pod głowice do poldka kładli silikon .......    cóż jeśli bedziemy mieć więcej takich geniuszy to niedługo kartery beda do siebie przyspawane....... <lol>
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Lutego 07, 2007, 15:09:11
jesli silnik byl rozbierany przez wbijanie srubokreta miedzy kartery to zadna uszczelka mu nie pomoże 

Kartery 6V chyba były tak kiedyś rozbierane. Ewidentnie to widać w miejscu łączeniu katrerów z otworami na śruby z przodu od ramy...

Jeszcze jedno. Cały czas je¼dziłem z ułamanym odlewem karteru od śrubki co tyrzyma ten wpychacz sprzęgła. ¦rubka najbardziej z prawej... Trzymała się tylko na kilku gwintach...
Tytuł: Odp: Oglądamy silnik po 7ooo km
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Lutego 07, 2007, 22:14:40
Gambit jest materiałem dość twardym i na głębokie dziury w karterach nie pomoże - polecam jego stosowanie pod dekiel sprzęgła.

Pomiędzy kartery również polecam locttite.