Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Mathini w Marca 10, 2012, 15:27:10
-
Po uruchomieniu silnika kontrolka delikatnie przygasa ale nie gaśnie nawet po zwiększeniu obrotów silnika, napięcie na aku po odpaleniu nie zmienia się, kiedy podłącze miernik do aku na odpalonym silniku i dodam gazu to napięcie również nie wzrasta, ale musi co nieco ładować, bo kontrolka delikatnie przygasa.
Sprawdziłem szczotki i wyczyściłem stojan, co mam dalej robić?
-
Komutator nie wygląda jak szyny kolejowe?
Sprawdź wirnik i stojan
-
Jeśli masz tak że nawet po zwiększeniu obrotów lampka nie gaśnie to przyczyny szukaj w obwodzie wzbudzenia. Jeśli wykluczyć tak podstawowe sprawy jak pewność połączeń to p.p. masz zwartą jedną lub więcej diodę wzbudzenia. Lub jak kolega napisał pierścienie ślizgowe ( nie komutator!) masz zjechane. Posprawdzaj obwód wzbudzenia.
-
No dobra ale nie wiemy czy w tym ursusie jest prądnica przemiennego czy stałego?
-
Obstawiam że przemiennego. Mam ursusa 3512 to tylko 7kW mocy mniej ale rocznikowo te same modele.
Tu kłania się prawidłowe nazewnictwo jakim powinniśmy się posługiwać w zagadnieniach technicznych.
-
To jest alternator A124 jak dobrze pamiętam, a gdzie mam szukać tych diód?
-
Przy alternatorze gdzieś. Daj jakieś sensowne foty to pomożemy :) . Nie wiem tylko czy modzi nas nie pogonią bo to nie forum Agro Moto ;) .
-
Jutro podrzucę jakieś fotki, mam nadzieję, że nie pogonią, bo na elektrodzie jak to napisałem to mnie zwyzywali od amatora i usuneli temat ...
-
Hehehe bo pewnie w złym dziale zapytałeś. Czekamy na fotki. Mam przeczucie że to dioda wzbudzenia.
-
Elektroda wymaga pewnego poziomu, jak nie wiesz co to dioda albo gdzie jej szukać to nawet lepiej tam nie pytaj. Z reguły takie tematy już były.
-
Ja obstawiam którąś diodę (lub kilka) w prostowniku...
Tematu póki co nie usuwam. Nie mniej jednak zrobię to gdy kolega rozwiąże problem ponieważ to nie forum agro...
-
Rozłożyłem ten alternator i znalazłem takie 3 zestawy
http://imageshack.us/photo/my-images/43/zdjcie074mw.jpg/ (http://imageshack.us/photo/my-images/43/zdjcie074mw.jpg/)
od 1 diody wychodzi jeden kabel, są 2 diody, 2 kable od tych diód są połączone z kablem wchodzącym do uzwojenia stojana. Moje pytanie w jaki sposób mam sprawdzić, czy diody są sprawne i czy mogę je w jakiś sposób wyjąć, bo pukałem delikatnie od drugiej strony i nie chcą wyjść.
-
Pokombinowałem sam i skoro to jest dioda wzbudzająca i prąd płynie od plusa do minusa, to ustawiłem miernik na symbol diody, puls podłączyłem do obudowy diody, a minus do kabla wychodzącego z niej. Ku mojemu zdziwieniu reakcja jest na 2 z 6 diód, na jednej miernik pokazuje 635, a na drugiej 629, pozostałe 4 nie reagują na takie połączenie.
-
Miernik masz połączać i sprawdzać w jedna ma przerodzić a w drugą nie przewodzić czyli na mierniki 1 Wskazaniami się nie sugeruj
-
Nie chodzi o diody główne tylko o te na takim "druciku" na fotce widać drucik. Nie baw się w sprawdzanie tych diod bo nie zrobisz tego dobrze (trzeba by było wymusić przez nie przepływ prądu). Wymień te trzy które wyglądają tak samo. Bedzie Cię to kosztować 1 zł. Szkoda czasu na sprawdzanie. Daj fotę z tymi trzema innymi diodami.
-
Tylko problem w tym, że te 3 diody mają opór jedna 706 oma, druga 760oma, trzecia 734oma i przepuszczają tylko do środka, czyli chyba tak jak powinny
-
Napisałem że to nie jest miarodajny pomiar. Jak masz pod ręką podobne diody to je wymień (to jest na razie tania możliwość) a jak nie to poszukaj może w okolicy masz naprawiacza TV lub podobnego:) Diody z grupy 1N400x lub 1N540x takie na 3A 700-1000V będą świetne. Zresztą jak wylutujesz to zobaczysz pewnie jest taka z pierwszej grupy.
-
a czy może być winny regulator napięcia? wydaje mi się, że jak byłby uszkodzony regulator to nie byłoby ładowania wcale.
-
Alternator naprawiony. Główne diody prostownicze poszły. Pierścień ślizgowy(nie komutator!!!...)przetoczony, łożyska nowe. Ładuje. Prawdopodobnie odwrotnie podłączony.
-
Temat zamykam