Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: alberto350 w Marca 09, 2012, 15:57:51
-
Witam ... :)
Rozmawiając z dziadkiem o rybach zmówiło sie nam o silnikach zaburtowych i ten powiedział ze mam jeden gdzieś ukryty i jest on z silnikiem jawiki ... poszukał i znalazł ... mówił ze kupił go kiedyś od jakiegoś innego ,,rybaka '' czy ktoś z forumowiczów spotkał sie z takim wynalazkiem szukałem informacji na jego temat lecz nigdzie nie znalazłem.... czy wie ktoś czy były seryjnie produkowane...
Ps Oczywiście po długiej walce z nim został odpalony i działa ... Sory ze na forum motocyklowym ale to silnik jest z motocykla wiec chyba nikt się nie pogniewa jak go tu umieszczę.
-
o kurde :o
Ciekawa konstrukcja
Nie były one seryjnie produkowane. Widac że to twórczość własna
Gaźnik od polskiego romecika ;)
-
Jak na twórczość własna to jest bardzo dobrze dopracowany foto nie pokazuje go w całości brak zbiornika paliwa i cięgna do odpalania ... a co najbardziej mnie dziwi to ze jest chłodzenie woda która pobiera i natryskuje na cylinder ...
-
szczęka mi opadła i to działało ...
-
Mostasz to działa dziś testowałem i muszę przyznać daje rade...
-
te silniczki do małych jawek były udane - jak się dbało to nie było tyle usterek co w polskich chociażby ze względu na prostotę konstrukcji, były też dużo silniejsze od polskich, w tamtym tygodniu remontowałem taki silniczek tylko ze skrzynią
-
Ten wynalazek leżał ok 20 lat w beczce przykryty nasmarowany. Wystarczyło kupić cewki (Iskrowa i butelkowa) kondensator i przerywacz i po ustawieniu zapłonu zapalił bez większych problemów ,jedynie były problemy z gaźnikiem który ciężko ustawić ze względu na dawkę powietrza... Jak będę płynąć na nim to nagram jak to działa... :)
-
...Wystarczyło kupić cewki (Iskrowa i butelkowa) kondensator i przerywacz i po ustawieniu zapłonu zapalił bez większych problemów ,jedynie były problemy z gaźnikiem który ciężko ustawić ze względu na dawkę powietrza....
Czyli została tylko użebrowana głowica i aluminiowy korpus silnika a tak poza tym reszta jest niezniszczalna :) :) ;)
Ja bym jeszcze radził simmeringi powymieniać ze szczególną uwagą na ten koła łańcuchowego zdawczego (pot. zębatki dla niektórych) ;)
A tak na serio to kibicuję tej łódce :) .
Aż się prosi zmodyfikować układ zapłonowy na taki od skuterka:)
-
pietras - wszystko jest zniszczalne - uwierz mi że kartery też da się przegrzać w małej jawce - miałem takie przegrzane powyginane w rękach