Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Kronobel w Stycznia 29, 2007, 12:37:10
-
Kilka miesięcy temu kupiłem sobie JAWE TS 350 za grosze na części.Tabliczka znamionowa jest w języku niemieckim, więc chyba Jawa byłą przeznaczona na tamten rynek.Tak się złożyło że niedługo po tym w mojej Jawie padł wirnik.Wydłubałem więc wirnik z "Dawczyni" i okazało się że jest lepiej wykonany od tego który posiadałem w mojej maszynie.Przewody które w mojej Jawie były izolowane tylko farbą, tu miały ładną izolację z tworzywa.Czy w takim razie wersje na niemiecki rynek były lepiej wykonane?Jeszcze jedna sprawa.W kupionej przeze mnie Jawie na części dżwignia rozruchowa działała tylko w pozycji zmiany biegów i nie można było przełożyć jej na pozycję rozruchu.Zdjąłem pokrywę silnika wraz z dżwignią, wałkiem i całą resztą.Składałem na różne sposoby.D¼wignia daje się teraz przestawić na rozruch ale zaraz po jego wykonaniu słychać jakby trzask sprężynki odbijającej d¼wignię na zmianę biegów i nóżka pozostaje w pozycji rozruchu i nie mogę jej przestawić.Tylko ponowne zdjęcie pokrywy i składanie załatwia sprawę.Czy to sprężynka, wałek czy biegi są popaprane?
-
Zgadzam się:) wersje na rynek niemiecki miały lepsze wykonanie - lepsza jakość wykonania podzespołów. Sam mam taką jawcie i wał po 28 tys jest prawie jak nowy... cylinderki tez... wszystko dalej śmiga w motocyklu kumpla:) Co do alternatora i całej elektryki zgadzam się z przedmówcą. Z przodu mam oryginalna lampe H4
-
Jeśli to prawda:
Zgadzam się:) wersje na rynek niemiecki miały lepsze wykonanie - lepsza jakość wykonania podzespołów. Sam mam taką jawcie i wał po 28 tys jest prawie jak nowy... cylinderki tez... wszystko dalej śmiga w motocyklu kumpla:) Co do alternatora i całej elektryki zgadzam się z przedmówcą. Z przodu mam oryginalna lampe H4
Hej Koledzy Jawerzy, ja też mam po niemiecku, ale się podjarałem. <lol>
-
mówisz,że znowu się podjarałeś? :> <lol>
-
hej . Mam taka książeczkę pod tytułem " 30 najpopularniejszych modeli motocykli na polskim rynku" jest tez tam jawa :>
i pisza tam tak:
1985 -premiera modelu
1990 -nowe amortyzatory tylne , wzmocnienie skrzyni biegów <eek> ,progresywny widelec teleskopowy , zmodernizowany układ wydechowy <eek> , nowa deska rozdzielcza <eek> ( ja tego chyba nie mam :-/ a mam koncówke 1990roku :>)
1991 - wersja z owiewką (owiewkę mam :))
1993 - wersja 640
1994 - wesja Chrom Classic ( nie widziałem takiej <eek>)
Wiec moim skromnym zdaniem to niekoniecznie muszą być lepsze od naszych ponieważ ja też miałem na wirniku kabel w obudowie i przezto szczotki go uwały <furious> .w skrzyni nie zauważyłem żadnych różnic. Układ wydechowy hmmm ciekaw jaki mieli na myśli no i deska rozdzielcza ja mam zwykłą Ts kolega kosa ma z 88r i tez ma taka co ja więc pewnie chodzi o taka co jest w wersjach 640.
-
Bracie Gustaw też mam tą biedną broszurkę dołączoną do któregoś tam numeru ¦wiata Motocykli.Niestety te kilka słów na krzyż jakimi opisano tam każdy z motocykli to bardzo smutne bzdury.Widać że naskrobał to jakiś kretyn który o motocyklach wie tyle ile ktoś równie mądry mu powiedział.Np: W Jawie często reguluje się płytkę zapłonu która bardzo szybko się zużywa.No nie bardzo to rozumiem.Ja zapłon ustawiam raz w roku a płytki jeszcze nie wymieniłem.Te i wiele innych pierdół można byłoby przerobić na sraj tasiemkę ale nawet do tego nie nadają się te śliskie karteczki.A co do niemieckiej blaszki to przez moje ręce od czasu pierwszego w tym wątku posta przeszło 6 Jaw( na handel lub na części) i każda miała blaszkę po niemiecku, więc obawiam się ze to żadna rewelacja :)Ale co do "lepszości" i "gorszości" to powiem tak KA¯DA JAWA JEST "WERSJ¡ SUPER"!! :)Trzeba tylko o nią dbać aby taka pozostała.
Sorki za błędy, pisałem z pracy i mnie pogonili z kompa zanim zdążyłem dobrze tekst przeczytać i poprawić.
-
KA¯DA KAWA JEST "WERSJ¡ SUPER"!! :
No ładnie japoñska propagande nam tu sieje.... <lol> <lol>
-
Wybacz kronobel:D uładniłem trochę tytuł tematu <cheers>
-
Prawdę mówiąc to go tylko spaprałeś...
A jeśli już chcesz tak się czepiać pierdół, pisowni albo sensu słów to tabliczka nie jest niemiecka tylko w języku niemieckim.
-
nie tylko modele TS były robione na niemiecki rynek, moja CZ tez ma niemiecką blaszkę i faktycznie chyba ma ciut lepsze wykonanie
to jest rocznik '81 i dopiero w zeszłym roku zrobiłem remont skrzyni a jak kupowałem nowe pierścienie i tłoki to wymiar cylindra po tylu latach jazdy był dopiero pomiędzy nominałem a pierwszym szlifem
a w dodatku silnik nigdy wcześniej nie był rozbierany. mój znajomy miał za to CZ robione na ruski rynek, teraz jego moto robi za dawce części do mojego i w jakosci wykonania podzespołów jest spora róznica.
-
A w czym jest ona widoczna?
-
pewnie stopem materiałów
-
Kronobel, różnicę widać choćby w jakości materiałów z których wykonane są części
np. okładziny hamulcowe są duzo lepsze, podobnie łozyska na wale, skrzynia jest bardziej odporna na zużycie, cylindry wolniej sie wycierają. ogólnie temat lepszego wykonania zamyka sie głównie na cześciach silnikowych, poprostu silniki z modeli robionych na eksport do niemiec mają lepszą jakośc wykonania, mają dłuższą żywotność.
-
o fuck to co ja mam zrobić skoro tabliczke mam wypisaną cyrlicą ??
"szit hapnes"
-
No no tylko pozazdrościć takich oczu którymi można dostrzec różnice w budowie strukturalnej poszczególnych stopów i stopieñ oraz sposób w jaki zostały hartowane, czy może w jakiś inny sposób badasz jakość stopów i łożysk?Bracie Paweł....nic tylko bimbrowi na części ją oddaj...ale zaraz nie kumam tu czegoś ładuje do swojej Jawy te "badziewne" przeznaczone na rosyjski rynek części??Panowie błagam :D :D :D :D
-
Ruskie nie znaczy gorsze tylko: grubsze, cięższe, masywniejsze, toporiejsze itp. Mam iża to wierzcie lub nie ale tryby skrzyni są masywniejsze niz w "maluchu" a przecież to tylko niecałe 15KM.
...tak na zapas żeby się przypadkiem nie wysypało albo nie urwało, to już wiem dlaczego harleje sa robione w systemie calowym...
widocznie od rosyjskiej tandety do amerykañskiego kiczu krótka droga
:>
-
Ruskie nie znaczy gorsze tylko: grubsze, cięższe, masywniejsze, toporiejsze itp.
Paweł zapomniałeś dodać że malowane farbą do odrzutowców i spróbujcie to czymś zedrzeć... <hammer> <hammer> <hammer>
-
ech... Kolego Kronobel, poprostu między tym motorem którym jeżdże a tym który robi za dawcę jest tylko 2 lata róznicy a przebieg maja dośc podobny, druga rzecz jest taka że oba miałem rozebrane na części więc mogłem sie dokładnie przyjrzeć jak zjechany jest jeden silnik a jak drugi.
wszystko w tym temacie.
-
powiem jedno- bull shit. stan techniczny dwóch silników z jako takim sporym przebiegiem jest nie do porównania. Moja ts jest na szwablandię i co? była zajechana jak koñ szmaciarza pomimo przebiegu 23 tyś km gdy ja kupiłem. koleżanka Ewa ma TS z tabliczką po angielsku i przebieg około 12 tyś km i silnik polata może jeszcze z dwa sezony- potem zgon. co ma piernik do wiatraka? to,że miałeś dobry piec nie jest zasługą rynku przeznaczenia. tez zmiany często dotyczyły malowania, wyposażenia itp. na przykład Jawy 638 na nasz rynek miały napisy w formie kalkomanii te białe JAWA i 350 a na zachód były to najczęściej metalowe chromowane emblematy przykręcane. TS to inna bajka. Na przykład u nas nie sposób było normalnie kupić patriotkę- czyli TS w kolorze białym a dodatki czerwone- na przykład siodło z białymi napisami TS 350. kraj przeznaczenia to z reguły wersje wykoñczenia a nie tłoki z łyżeczek i tryby z gwo¼dzi <hammer> a że tatko mój pracował w GS na magazynie to wie co i jak bo troszkę tych motocykli jednak u nas sprzedawano. toteż go zapytałem co o tym mu wiadomo.
-
więc mówisz, że to zwykły zbieg okoliczności że silniki mimo podobnego przebiegu tak wyra¼nie sie róznią? może i masz racje, w sumie skupiłem się tylko na przejechanych kilometrach nie wziąłem pod uwagę np. traktowania silnika <frusty> a to tez bardzo sie liczy.
-
oczywiście- moja jawa po remoncie- nowe garnki,tłoki... wał itp śmiga już 5 lat- ale tylko ja nią jeżdżę- i tej zimy konieczne było jedynie wymienić pierścienie- cylindry są w idealnym stanie - na starych pierścionkach (czeskich) luz na zamkach był rzędu 0,6 mm- cylinder zmierzyłem średnicówką- idealny- nawet aż dziwnie dobry <blink> a pierścienie się po prostu wytarły i wymieniłem je na nowe- luz na zamku <0,1 mm i wszystko gra- tu traktowanie sprzęta ma duże znaczenie, dobre oleje- sumienne regulacje i płynna ( nie ospała) jazda. a to czy na tabliczce jest po niemiecku czy rosyjsku nie ma większego znaczenia na jakość materiałów stosowanych w produkcji danej sztuki. no fakt- moja jawa nie widziała nigdy więcej obrotów niż 4500. a swoją drogą tabliczkę mam po niemiecku. co nie uchroniło jej przed zakatowaniem przez poprzedniego właściciela, który to nawet metodą klina rozbił wał, wymienił łożyska a potem wszystko ładnie pospawał i oszlifował- komu został jeden czop z przeciwwagą w karterze przy rozpoławianiu silnika? mi tak <eek> <scared> <mur> widać debil nie znał języka niemieckiego ;]
-
Kolego Bimber, zastanów się co tu wypisujesz, i nie musisz wypisywać wrazów d¼więkonaślaodwczych w stylu "ech" "ach" czy innych popierdów towarzyszących narodzinom kolejnych "mądrości" z twojej strony.Jak dla mnie to co piszesz jest nieuzasadnionym i nieprzemyślanym stekiem bzdur.Można to podważyć a każdej strony.
-
Może ja się włączę:
pamiętajcie o jednym - mówicie o produkcie socjalistycznym, a socjalizm to taki ustrój, który dzieli biedę po równo i w którym zawsze czegoś brakuje, co w dzisiejszych czasach jest nie do pomyślenia, ale wtedy tak było. I to, że poszczególne egzemplarze mogą się różnić detalami, w tamtym czasie było najzupełniej normalne - kooperant nie dostarczył chromowanych emblematów - szła partia motocykli z kalkomanią, nie dostarczył owiewek - idzie partia bez - a ludzie i tak kupią i będą stali w kolejce jeszcze przez 3 doby.
Co do jakości stopów na silniki, tłoki i łożyska to szczerze mówiąc wątpię, by były w nich jakieś różnice - bo niby jak w tamtym chaosie je zróżnicować i jeszcze wiedzieć na magazynach, które są np. z dodatkiem molibdenu, a które bez?
Jawa na szczęście miała wtedy własną odlewnię i nie była uzależniona od nikogo.
PS. Moja ma tabliczkę w cyrlicy, przebieg 20 k i nierozbierany silnik.
-
to już wiem dlaczego harleje sa robione w systemie calowym...
A co to za różnica czy calowy czy metryczny?
-
Jest i to w niektórych sytłaciach spora,
Ruscy w II wojnie zdobyli kilka egzemplarzy B-29 i swoim zwyczajem chcieli skopiować bo niemieli takiego bombowca, po przeliczeniu średnicy kabli i grubości blachy na system metryczny się okazało że, te części są pomiędzy wszystkimi europejskimi wymiarami, czyli albo bierzemy za grubą blachę albo za cienką, czyli albo za słaba konstrókcjia albo za ciężka,
A drugi przykład to ferguson był na systemie calowym i to on dobił ursusa wszystko inne, na kraj trzeba przeliczać na metryczny a do Anglii w calach
-
Jest i to w niektórych sytuacjach spora
Masz racje ale tylko jeżeli chodzi o przeliczenia z metrycznego na calowy.A z Ursusem to historia jest mi znana.Tylko ,że Anglicy sprzedali nam maszyny z podziałkami calowymi ,a chwile po¼niej dokumentacja zaczęła się pojawiać w systemie metrycznym stąd nasza wpadka.
Jeżeli chodzi o większość wymiarów idzie je przeliczyć ,ale oczywiście że będzie problem z metrycznymi normaliami.Cyrk zaczyna się przy gwintach ,ogolnie zasada jest prosta średnica x ilość zwoi na cal tylko zaraz zaczynaja sie odmiany angielska UNC, amerykñska UNF itd.
-
Anglicy muszą mieć wszystko inaczej niż cały świat!
Co do jakość materiałów to zleżało jak się chłopaki postarali na poszczególnych etapach, i oczywiście jak potem właściciele dosiadali pojazdu,
Ja też mam tabliczkę z cyrylicą i jakoś nie widzę aby była ¼le wykonana
-
z tymi wersjami to jest tak ze różniły sie nie jakością wykonania a wyposażeniem i niczym innym.. jawy na rynek amerykañski miały dozowniki oleju i możliwy kolor turkusowy, a Jak pisał Jawsim te na rynek niemiecki czy angielski dostawały chromowany napis a nie naklejkę... ja na Cz 6v mam niemiecka tabliczkę a wyróżnia ja obrotomierz i aluminiowe obrecze kół.... nic więcej...
-
aluminiowe obręcze kól to nic wyróżniającego w cz z tamtych lat.
-
to tym bardziej niczym szczególnym sie nie wyróżnia oprócz obrotomierza.....
-
także reasumująć widzać knedla ze szkopskimi wypocinami na tabliczce nie ma sie co dekscytować bo są to te same motocykle, defakto nie posiadające żadnej logicznej przewagi, czy powodów do ich własnie kupna... bardziej niż wschodnioeuropejskich wersji.
moim zdaniem opłaca sie tylko zwracac uwage na niektóre brytyjskie egzemplaże posiadające dozownik oleju, byłem na poczatku miesiaca na targach pod londynem zagościł tam bardzo liczny brytyjski klub motocyklowy, nasi zamorscy knedlowi bracie mówili że to genialny pomysł czechów ponieważ jest banalnie prosty i niezawodny. dzieki temu zastanawiam sie nad zakupem silnika i transportem go do polski...
-
Fizyk0 jedną sytuacje słusznie zauważył Piszczałka.
Inna historia która znam i mam namacalne dowody to np dwa samochody terenowe okresu II W¦. Amerykañski jeep willys i radziecki gaz 67. Samochody blizniaczo podobne konstrukcyjnie bo ruskie "przerżneli" z jeepa co się dało.... ale w gaziku jest wszystko dwa razy grubsze tzn osie, ramy, nawet kiera nie za dobrze w lapach lezy bo jest gruba jak pęto kiełbasy.
Czyżby tak przeliczali z cali na ich że dwa razy więcej materiału musiało iść ??
-
Rosjanie po prostu się nie przejmowali wygodą , w gazie niema np. siedzenia jest szkielet druciany na który się rzucało kufaje i płaszcz to raz a dwa ich jakość materiałów, stopów metali była hmmm słaba więc dawało się naddatki i to spore,
Zrobili tak jeszcze w swoich kopiach BMW i Zundapa grubsze osie pałąki wzmacniające i inne pierdoły aby się nie łamało
-
no nie powiem gazik ma całkiem inny silnik, konstrukcja jeszcze z lat dwudziestych nie to co jeep :P ale poruwnajmy bmki i urale czy kaski...
-
silnik w rosyjskim terenowcy jest lustrzanym odbiciem silnika z willysa- chodzi o system amerykañski rzutowania na rysunkach.
-
silnik w rosyjskim terenowcy jest lustrzanym odbiciem silnika z willysa- chodzi o system amerykañski rzutowania na rysunkach.
A co ma piernik do wiatraka?
Lustrzane odbicie to lustrzane odbicie a rzut amerykañski to rzut amerykañski.
To dla przykładu silnik amerykañski ma kolektor wydechowy z lewej strony a rosyjski z prawej?
Różnica w rzutach polega na tym ,że amerykanie najpierw "stawiają" przedmiot i rzutują z góry.Taki sam detal możesz zrobić w rzucie amerykañskim i europejskim i jeśli zrobisz to dobrze nie ma prawa się różnić.
-
A i silnika Willysa tez bym nie zachwalał dolnozaworowy i o niskim stopniu sprężania,
On miał pojechać na każdej benzynie i być niezawodny i tyle a że konstrukcja stara to akurat sprawdzona, wiadomo czego się po niej spodziewać