Wolna Strefa Jawa - CZ
Baza wiedzy i modyfikacji => Poprawki fabryki => Wątek zaczęty przez: morfi w Lutego 21, 2012, 00:26:44
-
Witam
Jak w temacie-warto w celu lepszego smarowania-może ktoś robił?
Będę korbę zmieniał i rozważam,gdybam, rozmyślam...
naprawdę nikt z was się nad tym nie zastanawiał?
Przecież pierwsze odmawia posłuszeństwa to łożysko w główce korbowodu--a lekarstwo na tą bolączkę może być bardzo proste.Chodzi o małe nacięcie......aż tak banalne?
-
Kolego spokojnie. Po 1 nacięcie korbowodu osłabia jego konstrukcję. Po 2 zauważ że jak piszą starsi Jawerzy nikt nie pisał żeby to łożysko rozsypywało się z powodu zatarcia, i u zmierzam do pkt.3 Łożysko to może się rozsypywać nie z braku oleju lecz z zmęczenia materiału, czyli że po prostu fabrycznie stosowane są za słabe, ale tu jest kolejne ale . Ludzie robią Jawami set kilometrów i nie piszą że ciągle im łożyska na korbach padają .
-
Bo najczęściej padają koszyczki, o takich awariach słyszałem, podejrzewam że nawet podcięcie w celu lepszego smarowania nie przedłuży ich żywotności.
Same igiełki są raczej niezawodne.
-
To łożysko z góry to mało kiedy pada jeżeli masz igiełki a nie koszyczk
-
Ja mam taką cz już 3 lata , gdy ją kupowałem od starszego pana mówił że miała robiony remont 13 lat temu i od tamtego czasu do silnika nie patrzył . Fakt zaraz po kupnie musiałem wymienić tarcze sprzęgłowe i pierścienie ale to tylko tyle co było do wymiany . CZ już parę ładnych latek chodzi i problemu z łożyskiem w główce korbowody jeszcze nie było .
-
Załóż Panie same igiełki. Nie ma się co bawić w nacinanie główki bo i tak pierwsze co się skończy w tym wale to łożysko na stopie korbowodu. Jeśli chodzi o smarowanie tych elementów to z tego co ja zaobserwowałem w swojej to one się tam pławią w mieszance ;D .
-
I o to mnie chodziło. Temat poruszył się. Ale:
1-jasne, że powinny być igiełki-nie ma co o tym dyskutować-trwalsze i tyle.
2-czy jeśli by się faktycznie delikatnie nacięło główkę, tak jak mają to niektóre dwusuwy to przecież nie zaszkodzimy-tak?Czy się mylę?
3 myślę że nie osłabimy główki--i tak siła cały czas na dolną część sworznia,(czytaj główki) działa.
Jeśli można coś ulepszyć-poprawić fabrykę to dlaczego tego nie zrobić.
Czekam na dalsze wypowiedzi.
Pozdrawiam
-
Wał sam w sobie jest konstrukcją wrażliwą i ingerowanie w jego konstrukcję nie mam sensu gdyż może się to skończyć tragicznie. A jak pisał kolega wyżej nie ma to sensu gdyż igiełki tam pławią się w mieszance :)
-
Ja jeśli bym się zdecydował na poprawę smarowania główki korbowodu to zrobiłbym spiralne nacięcie na sworzniu tłoka by nie zepsuć przez przypadek korbowodu ;D
-
Nacinać korbę, nacinać sworzeń? co jeszcze będziemy ciąć :)
Rozumiem poprawki fabryki, ale po co poprawiać coś co bardzo dobrze sobie radzi ?
-
Po całej dyskusji i obejrzeniu nowego-pewnie z tajwanu-korbpwodu zadecydowałem że zostawiam jak jest.
w sobotę wymieniłem korbę i złożyłem połówki silnika.
Dziękuje za rady.