Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Lakiernictwo & blacharka => Wątek zaczęty przez: Tigras w Stycznia 20, 2012, 22:11:10
-
Zagadnienie dotyczy szlifowania podkładów oraz usuwania lakieru z elementów do malowania. Mianowicie, mam trochę roboty z malowaniem, w tym elementy samochodowe się zaczynają pojawiać, i nie widzi mi się tego szorować ręcznie, i tutaj pojawia się kwestia zakupu szlifierki oscylacyjnej. Pytanie do osób które się w tym orientują, lepsza będzie elektryczna czy pneumatyczna szlifierka? Jaka powinna być średnica ruchu oscylacyjnego by skutecznie można usuwać stary lakier z elementów typu maska, błotnik etc, nie robiąc zbytnio rys?
-
Oscylator elektryczny dobry jest na płaskie i dość duże elementy. Na krzywizny,półkola itp jest nieporęczny. Nadgarstek odpada po paru minutach. Do tego jest ciężki i np szpachli lub grubej warstwy lakieru dokładnie nim nie dotrzesz,bo porobisz dziury-dołki. Pneumatyczny,mieszczący się w jednej dłoni (bączek ;) ) przy krzywiznach jest nie do pobicia, Ale dobra maszynka potrzebuje dość dobrego kompresora. Bo ma niestety duże zapotrzebowanie na powietrze.
Średnica-tu już każdy sam pod siebie układa sprzęt. Ja pracuje na fi150mm i jest jak najbardziej OK + jedna maszynka elektryczna z trójkątną stopą.
Matowanie lakierów pod lakier lub matowanie podkładu pod lakier wystarczy papier P400-P500 na miękiej stopie i spokojne obroty.Mi do zdzierania lakierów do żywego metalu najlepiej podpasował P80,potem P180 i masz piękna powierzchnie pod podkład.
Super sprawą jest odsys kużu z pod stopy. Bez odsysu drobinki zbieranego materiału zapychają papier.
-
Możesz podać link do takiej maszynki jak sam używasz lub podobnej?
Z powietrzem problemu nie powinienem mieć.
-
Oscylator elektryczny dobry jest na płaskie i dość duże elementy. Na krzywizny,półkola itp jest nieporęczny. Nadgarstek odpada po paru minutach. Do tego jest ciężki i np szpachli lub grubej warstwy lakieru dokładnie nim nie dotrzesz,bo porobisz dziury-dołki. Pneumatyczny,mieszczący się w jednej dłoni (bączek ;) ) przy krzywiznach jest nie do pobicia, Ale dobra maszynka potrzebuje dość dobrego kompresora. Bo ma niestety duże zapotrzebowanie na powietrze.
Średnica-tu już każdy sam pod siebie układa sprzęt. Ja pracuje na fi150mm i jest jak najbardziej OK + jedna maszynka elektryczna z trójkątną stopą.
Matowanie lakierów pod lakier lub matowanie podkładu pod lakier wystarczy papier P400-P500 na miękiej stopie i spokojne obroty.Mi do zdzierania lakierów do żywego metalu najlepiej podpasował P80,potem P180 i masz piękna powierzchnie pod podkład.
Super sprawą jest odsys kużu z pod stopy. Bez odsysu drobinki zbieranego materiału zapychają papier.
zgadzam się z tym co napisałeś ale podkład wystarczy 360,400 oczywiście bączkiem
-
Oscylator elektryczny dobry jest na płaskie i dość duże elementy. Na krzywizny,półkola itp jest nieporęczny. Nadgarstek odpada po paru minutach. Do tego jest ciężki i np szpachli lub grubej warstwy lakieru dokładnie nim nie dotrzesz,bo porobisz dziury-dołki. Pneumatyczny,mieszczący się w jednej dłoni (bączek ;) ) przy krzywiznach jest nie do pobicia, Ale dobra maszynka potrzebuje dość dobrego kompresora. Bo ma niestety duże zapotrzebowanie na powietrze.
Średnica-tu już każdy sam pod siebie układa sprzęt. Ja pracuje na fi150mm i jest jak najbardziej OK + jedna maszynka elektryczna z trójkątną stopą.
Matowanie lakierów pod lakier lub matowanie podkładu pod lakier wystarczy papier P400-P500 na miękiej stopie i spokojne obroty.Mi do zdzierania lakierów do żywego metalu najlepiej podpasował P80,potem P180 i masz piękna powierzchnie pod podkład.
Super sprawą jest odsys kużu z pod stopy. Bez odsysu drobinki zbieranego materiału zapychają papier.
zgadzam się z tym co napisałeś ale podkład wystarczy 360,400 oczywiście bączkiem
Ja osobiście używam do matowania podkładu 320 pod wszystkie kolory a tylko pod srebro 400 i 500
-
Panowie, bez obrazy ale pytałem o szlifierki, a wy mi tu o papierze ściernym nawijacie ;]
-
krótko i na temat polecam pneumatyczny
-
A jakiś konkretny przykład/model/firma możesz podać?
-
to zależy od tego czy będziesz używać to profesionalnie czy amatorsko
-
No bardziej amatorko jak profesjonalnie, krótko mówiąc takie elementy samochodów jak drzwi, błotniki, maska etc, błotniki motocykla. Drobniejsze ręcznie zrobię.
-
możesz kupić zwykłego bączka za 150 zł ale to szajs a porządne bączki są w granicach 800-1500 zł , a tak z ciekawości jaki masz kompresor ?
-
Sprawny ;p zbiornik 100 litrów na dzień dzisiejszy będzie 180 za jakiś czas. Wydajność na wylocie 600l.min. Wystarczy?
-
starczy
-
Czyli mówisz że tego bączka za 150 się nie opłaca za bardzo?
-
tzn mój kumpel go kupił i chodzi mu ale on robi małe elementy jak zbiornik , błotniki ogólnie motocyklowe , wiadomo żywotność tego urządzenia będzie nie wiadoma i musisz kupić od razu olejek do smarowania łożyska .
-
Chyba zostanę przy wiertarce z tarczą pod papier albo przekombinuje kontówkę starą i zrobie jej regulowane obroty, bo widzę że to się wiąże z większym wydatkiem, wiec póki co sobie odpuszczę.
-
możesz spróbować kupić ten najtańszy i zobaczysz ile ci wytrzyma.w każdym razie swoje napewno odrobi.co do szlifierki przeróbka na obroty to raczej nie jest dobry pomysł bo ci się silnik w niej szybko spali a poza tym pył pozapycha ją
-
możesz pokombinować z boszem z regulowanymi obrotami .
-
Zobaczę, najwyżej bączka elektrycznego skombinuje.
-
ja jak lakierowałem maskę od samochodu to używałem maszyny elektrycznej takiej jak się szlifuję ścianę z gładzi itp nie pamiętam jej określenia , tylko trzeba dużo papierów bo się szybko zatykają ale do prostych elementów powinna wystarczyć a nie jest ona droga.
-
na ściany to żyrafa :D
-
A takie pytanie, bo teraz nie mam pewności, podkłady reaktywne (wash pirmery) się szlifuje przed nałożeniem podkładu wypełniającego?
-
Czyli mówisz że tego bączka za 150 się nie opłaca za bardzo?
ten bączek nie jest wcale taki badziewny. U kolegi w garage trochę papieru starł :P . Najlepsze jest to że był on z biedronki. Jestem po malowaniu auta gdzie było 70% niego do lakierowania. Bączek jakiś szmelc 500W z z stopniową regulacją (chyba 6-cio) i nie było że boli, musiał dawać rade.
Fuck nie doczytałem ;D
Sorry :P
-
Tutaj była mowa o pneumatycznym z alledrogo. ;]
-
nic nie szlifujesz, na reaktywny normalnie dajesz podkład - reaktywny daj 3 warstwy bo to żadkie ustrojstwo, co po wypełniającego to polecam novol 330 - jak nie ma dużo wgniotek o wypełnienia i zrównania to potem nie trzeba go trzeć papierem na gładko - on po wyschnięciu jest gładki, mało chropowaty w odróżnieniu od produktów typu MS, HS i szczególnie poleca się go do trudnodostępnych miejsc - typu ramy motocyklowe
-
Wash primera jak i wypełniający mam Duxona już kupione. Zobaczymy co wyjdzie z tego.
-
Przepraszam Tigras że ci się wpierdzielę w wątek ale mam pytanie odnośnie właśnie szlifowania i nie widzę potrzeby zakładania nowego wątku. Chodzi mi o to czy poszczególne warstwy lakieru też matować? Chce pomalować jawę jak najlepiej i jakoś nikt mi na to pytanie nie odpowiedział, wiem że stary lakier muszę zmatowić (już to zrobiłem) pierdyknę to podkładem epoksydowym i czy przed każdą kolejną warstwą też matowić? już jak podkładem pomaluję i przed akrylem to zmatowić muszę raczej (choc też pewien nie jestem) ale poszczególnych warstw akrylu już nie? nie chcę zwyczajnie zęby mi lakier odpadł po 2 latach a jakoś że forum jest do pytania to was pytam, za odpowiedź szczerze dziękuję każdemu.
-
Ja osobiście lakier akrylowy nanosiłem po 2 warstwy ale zanim przeschły więc o matowieniu mowy nie było. Jedynie sam podkład zacierałem by był "gładki". Co do Bazy i bezbarwnego, tak samo, bez matowienia, bo bezbarwny musisz nanieść zanim baza się zeschnie.
-
Jest jeszcze inna sprawa, zdzierać stary lakier do gołego czy wystarczy zmatowić stary lakier? (w niektórych miejscach przetarłem do blachy 8)
edit.
na podkładzie pisze odczekać 5-10 minut, to znaczy że po 5-10 minutach nakładać 2 warstwę :( ?
bo niżej czas schnięcia 12 godzin ;D
-
narzuć sobie podkład ile warstw chcesz ale 2 starczą, i nie martw sie zaciekami. To matowisz zacieki 400 i później 2000 a reszte 2000
I później walisz baze i klas az wyschnie baza proste jak budowa cepa
-
E... podkład jak zatrzesz 400 to styknie. Ewentualnie 600 to już bedzie za dobrze. Zacierałem na swojej 320ką i też wyszło ładnie. 5-10 min to chyba między warstwami będzie. 2 wystarczą w zupełności. Bezbarwny walisz zanim baza się przesuszy a nie gdy wyschnie. Dziwny jakiś ten podkład masz. Robiłem na podkładach Duponta to po około godzinie go już można zacierać.
-
nie mam lakieru baza i klar tylko akryl ;) nie malowałem tym lakierem to nie powiem po jakim czasie można zacierać ;) czekam aż będzie cieplej i wtedy pomaluję całość i zacznę składać a jako efekt dam foto tu na forum :)
-
No to akrylu między warstwami z tego co wiem się nie zaciera ;] Poszukaj na http://lakierowanko.info/ powinno być to co Cię interesuje.
-
narzuć sobie podkład ile warstw chcesz ale 2 starczą, i nie martw sie zaciekami. To matowisz zacieki 400 i później 2000 a reszte 2000
I później walisz baze i klas az wyschnie baza proste jak budowa cepa
Jakie 2000 jakie 2000 człowieku oszalałeś?
Ogółnie staramy sie pracować bezzaciekowo... zacieki należy zeszlifować ponownie do gołej blachy i ponownie psiknąć w ich miejscu podkładem...
Pod podkład zacieramy oscylacyjnie szlifierą p120 a ręcznie p180 nie inaczej musi być to zrobione z idealną dokładnością...
Jeśli uprzednio piaskowaliśmy element używamy szpachli natryskowej
Podkład zacieramy idealnie papierem p600 wodnym.
o Ile poprzednie kroki wykonaliśmy z dokskonałą dokładnością nie powinny po tym kroku zostać jakiekolwiek rysy które później będzie widać na lakierze.
Lakierowanie to już wyższa szkoła jazdy gdy nie mamy w domu lakierni
Rozkładasz sie na stelażu zraszasz trawe i jedziesz z koksem.
Mieszasz Lakier, rozpuszczalnik i utwardzacz w idealnych proporcjach<są do tego specjalne kubki dostępne w sklepach z lakierami samochodowymi>.
Po czym nakładasz pierwszą warstwe, czekasz około 10-15minut po czym nakładasz 2 gą warstwe.
Zacieki to standard przy takim lakierowaniu :P
Nieraz jak cały dzien nie zawiał ani razu wiatr to w połowie roboty musiało sie solidnie rozwiać...
Pozbywanie sie zacieków to wyższa szkoła jazdy i zazwyczaj kończy sie to zniszczeniem lakieru.
Potrzebny jest już koniecznie klocek szlifierski i żyletka do golenia :D http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a3/Rasierklinge.jpg/220px-Rasierklinge.jpg
Czekasz około 2-3tygodnie od niepomyślnego lakierowania z zaciekami i dopiero wtedy możesz próbować swoich sił w ich niwelacji na lakierze akrylowym...
Obcinasz zaciek żyletką, Papier na klocku p800, p1500, p2000 po czym polerka mechaniczna...
Trzeba jednak uważać bo bardzo często przeciera sie lakier obok zacieku i dlatego nie jest to takie proste... wręcz prościej jest od nowa zatrzeć cały element i polakierować do skutku :]
Pozdro!!!
-
na podwórku nie mam zamiaru malować, mam piwnicę że 5 jaw się zmieści porozwieszanych na haczykach (chodzi o rozebrane elementy) wszystko już pozacierałem i właśnie papierem 120 i szlifierką oscylacyjną (tzw. myszką) no to teraz czekam aż będzie cieplej, powieszam wszystko na haczyki, odtłuszcze benzyną ekstrakcyjną, 2 warstwy podkładu no i kolor też 2 warstwy po uprzednim zaschnięciu i zmatowieniu podkładu. Nowiutki lakierek po 2 tygodniach potraktuję szmatką i tempo, naklejeczki, silniczek kabelki śrubeczki p**deczki i jawa hula i szykuję się na zlot, dobra wielkie dziękuję wszystkim i miłego dnia ;)
-
Nie będziesz ojca uczył dzieci robić. Nie jedno auto przygotowywałem do malowania. Jak chcesz to i możesz sobie 60 matowić.
60,80 Szpachla 120,180
400-2000 podkład Wole zacieki przelecieć 400 i później już zależnie od stanu 1500-2000 pod lakier
-
Podkład to dobrze jest szlifować 400, 800 i 1500 na koniec. Są różne szkoły, każdy inaczej robi ale podstawą jest to żeby dobrze szpachlę doczyścić. Nawet najlepszy lakiernik nic nie poradzi przy malowaniu jak się spier***i przygotowanie. Najgorsze jest to że po szpachlowaniu i podkładowaniu wygląda zajebiście ale jak się już położy baze/akryl to wtedy wszystkie niedociągnięcia i gówniane przygotowanie wychodzi. Wtedy już nie ma ratunku. Tak że nie śpieszyć się, docierać aż łapy się będą ciągły jak u małpy (po ziemi :P ) a powinno być gites ;D .
-
Mieszasz Lakier, rozpuszczalnik i utwardzacz w idealnych proporcjach<są do tego specjalne kubki dostępne w sklepach z lakierami samochodowymi>.
Jak ja kupowałem ostatnio w sklepie akryl na Simsona to sprzedawczyni mi podała ile waży 100ml lakieru, rozcieńczalnika i utwardzacza i dobierałem proporcje na wagę, bo powiedziała mi że te kubki oszukują.
-
Nie będziesz ojca uczył dzieci robić. Nie jedno auto przygotowywałem do malowania. Jak chcesz to i możesz sobie 60 matowić.
60,80 Szpachla 120,180
400-2000 podkład Wole zacieki przelecieć 400 i później już zależnie od stanu 1500-2000 pod lakier
papierem 2000 podkład jedziedz?pierwsze słysze żeby ktoś tak robił 2000 to się polerke robi ;D
-
Jeśli przychodzi np nowy błotnik w podkładzie. To tak. parę razy 2000 tak raz kolo razu i do malowania
-
To tak. parę razy 2000 tak raz kolo razu i do malowania
Dobry żart ;D