Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: asdx21 w Grudnia 20, 2006, 15:57:54
-
Witam
A oto co się wczoraj działo : Po długim jeżdżeniu na nie uszczelnionych wydechach i kolankach (czarno oleisty efekt na co niektórych częściach), postanowiłem sam zrobić uszczelki na połączenia cylinder-kolanko i kolanko-wydech sylikonem wysokotemperaturowym (Soudal) tzn. nanieść odpowiednio sylikonu na "złącza" i poczekać przed montażem aż syl. sam wyschnie. Nie zanudzałbym tu na temat "Jak zrobiłem uszczelki..." gdyby nie rzecz jaka stała się po zamontowaniu wydechów. A moja cz , która jeszcze przez ostatnią jazdą na "starych" wydechach (bez uszczelów) sprawowała się pięknie - przy samym odpalaniu "odrzucała" - 6, 7 kopniaków a potem zamuła - nie dało się w ogóle wejść na wysokie obroty. No dobra (myślę sobie)- zagrzeje się trochę i będzie dobrze. I tak też się stało. Kiedy już zrobiłem ok. dwa kilometry cz zaczęła zamulać powyżej 5tys obrotów (a może i mniej) na jedynce czy dwójce , jak i na luzie to samo. Efekt dla zapłonu (vape z4) był taki jakby zmniejszyło się nap. zasilania . Sprawdziłem iskrę (nap. było OK tzn. 12,5V) i porażka - trudno powiedzieć czy to iskra - miała kolor nie niebieski ale biało-jasny. Zmieniłem świecę - to samo. Pó¼niej pali raz na lewy a raz na prawy gar. Paliwo dochodzi , a pomimo uszczelki prawy jak akurat palił tylko na lewy ciekł mieszanką , że tatulo mnie opierdol... za te plamki. Nie wiem co jest grane - niby wszytko jest a moto takie cyrki odpierd... . A fakt faktem przed uszczelnianiem wszytko było ok. Opisałem całą tą historię bo może coś w rozumowaniu przeoczyłem.
To że silnik zassał naddatek silikonu (nie było go tam dużo) z kolanek i coś się zapchało w silniku ale to nie jest wystarczającym powodem tego całego cyrku. Głównym problemem jest chyba zapłon vape (oczywiście pomijam ze podłączenie tego zapł.!!!) - już od samego początku nie zachwycał iskrą , może impulsator wysyła coraz słabsze impulsy może coś ze cewką? Najgorsze jest to że Ruszczyk nie dawał gwarancji na te zapłony (co może być dowodem na to że sprzedaje podróby[ścierwo] , no chyba że w Czechach samo Vape nie wie co to karta gwarancyjna ,no albo dla tego zapłonu po prostu nie trzeba gwarancji bo jest taki nie zawodny - no to Bardzo Przepraszam!). Może ktoś wie jak sprawdzić poprawność działania takiego zapłonu? Są gdzieś podane wartości oporności takiej cewki czy coś w tym rodzaju dla impulsatora. Proszę BARDZO o pomoc, bo drugiej takiej dawki adrenaliny nie wytrzymam. <mur>
-
PS. A dymi na siwo jak cholera powyzej 4tys obr.
-
Sprawd¼ dokładnie świece, czy nie ma na nich małych przylepionych skrawków czegoś czarnego, jeśli są to jest to spalony silikon i powoduję on przebicia na świecy, miałem ten sam problem. Jeśli nie jesteś pewny czy to zapłon, zamontuj oryginalny zapłon i zobacz czy będzie to samo. Nie wiem czy uszczelnianie tłumików silikonem ma sens.
pzdr
-
sprawdz czy kabel przy impulsatorze nie ma jakichs załaman albo przebicia(u mnie tak bylo),posprawdzaj wszelkie kable,do cewki od akumulatora,wysokiego napiecia,swiec,albo wlasnie zaloz stary zaplon tylko tyle mozesz zrobic,a moze tlumniki sa zbyt dobrze uszczelnione i utrudniaja wylot spalin,moze ten silikon wewnatrz narozrabial
sam kiedys sie balem ze mi sie zjaral,i bylem wkurzony ze nie ma na niego zadnej gwarancji,ale teraz chodzi bez zarzutu i jest oki
-
Kolego Asdx21 a slyszales o takim fakcie ze tlumikiem mozna np stlumic silnik -nawet 4t? Znajomy mial podobnie jezdzil na oryginalnych tlumikach z wkladami, pozniej wybebeszyl je z wkladow... nastepnie po 2 latach stwierdzil ze jest za glosno i pozakladal wklady i dupa zbita bo moto ma takiego mula ze rowerem mozna sie scigac z nim
zartuje sobie ze silnik sie przyzwyczail do tego ze mu lekko
-
z okablowaniem i świecami jest ok. martwi mnie tylko słaba iskra z4. żeby sprawdzić czy tłumiki nie są za mocno uszczelnione muszę miec najpierw wszystko ok z zapłonem tj. dobra iskra , tylko nie wiem jak sprawdzić czy ten zapłon jest dobry(a na starego juz nie mam).
-
skoro jest słaba iskra to może zapłonowi brakuje prądu sprawdz czy na cewce jest dobre napiecie znaczy zblizone do napiecia aku, moze gdzies na polaczeniach masz spadek napiecia, w jakiej kondycji jest aku ?? moze wcielo ladowanie, a o tym nie wiesz, moze spalil ci sie jeden z bezpiecznikow na ladowaniu jak je jeszcze masz albo ne kontaktuje
-
Przede wszystkim należy sprawdzić drożność układu wydechowego i iskra nie ma nic do tego - skoro pali to iskra jest dostatecznie mocna - więc pozostaje zapłon. Po drugie też mam VAPE i fakt iskra nie jest powalająca, z drugiej strony jaka ma być ?? Elektrody świecy mam rozgięte prawie na 1mm i pali pięknie. To jak wygląda iskra w powietrzu jest tyko informacja orientacyjną na zasadzie coś jest albo nie ma. W cylindrze panują całkiem inne warunki (temperatura i ciśnienie) zatem warunki przeskoku iskry (de facto jonizacji gazu) są inne. Wniosek z tego wywodu jets jeden: jeśli iskry nie ma w powietrzu to nie będzie jej i w silniku, natomista twierdzenie odwrotnie nie zawsze jest prawdzie - iskra w powietrzu maże być, zaś w cylondrze nie przeskoczy. Sprawdzenie tego w warunkach domowych nie jest takie proste w warunkach domowych. Rada jest jedna: drożność wydechów i stan akumulatora - i nie ma co więcej kombinować.
-
Dzięki Adrew , ale moje bezp. mają sie ok a ładowanie jest w najlepszym porządku. Dzisiaj po długim dedykowaniu doszłem do tego ze wszystko jest OK, ale oprócz świeć i właśnie po zmiane lewej (dosłownie) swiecy było ok (oprócz szczelania z wydechów na luzie przy wysokich obrotach) - zrobiłem pare kilosow. Wiem że wydechy i te uszczely nie miały z tym nic wspólnego.
Teraz sobię przypominam że niedawno też miałem taki sam problem. Też wtedy grzebałem w wydechach , ale od razu wiedziałem że to świeca. Dziwi mnie to że ta jedna nowa NGK 6 z lewgo cylindra tak szybko ''poszła''. Nie wiem jak długa taka konfiguracja się utrzyma <unsure>. Wy na pewno się o tym dowiecie.
Na razie wyciągam wnioski z mojego przypadku - jak zmieniam-pogrzebie coś w wydechach to na pewno pójdzie któraś z świec.
-
Aha. Zamieniłem nowy wydech ze starym (cezetowskim) na którym moto je¼dziło ok i efekt pozostał bez zmian.
-
wydech jest tak skonstruowany aby spaliny znajdujące sie w nim "wyciągały" spaliny w komorze spalania które w dalszej fazie "wciągają" świeży ładunek paliwa i powietrza . jednak wracając do wydechów to nie polecam jakich kolwiek przeróbek ponieważ w 2t pojemność tego wydechu jest ściśle określona i nie należy jej zmieniać , ponieważ może to skutkowac innym ciśnienienm które np. moze mieć zły wpływ na prace świecy
-
Czyli jak ściągnę wydechy i zostawie same kolanka to w ogóle nie odpali??? Niedawno ję¼dziłem i było ok - palił na dwa. A dzisiaj jak próbowałem to palił tylko na jeden ale jak przyspieszałem to momentami palił na dwa. Nie wiem co jest grane , ale z wydechem to nie ma nic wspolnego bo jak założyłem stary to było to samo.
-
Generalnie jak w 2T zdejmiesz wydech(y) to trochę lepiej jedzie - ale nie jest to zasada. Zauważ, że jak w jawie zdejmiesz tylko jeden wydech to moto gorzej wchodzi na obroty - stąd druga zasada wszystko musi być symetrycznie. A Twoje problemy wydają mi się nie spowodowane wydechem - szukaj w ukłądzie dolotowym i zapłonie. Na koniec pozostaje zawsze osławione czoło wału (tfu - poszła gadzino) ale to jest mało prowadopodobne jeżeli problemy zaczęły się nagle.
-
Znowu dzisiaj próbowałem i przy zapalaniu go, zatkałem wlot powietrza do filtra (uwzględniając założoną gumę łącząca ga¼nik - filtr) i zapalił na dwa cylindry , ale obroty powyżej 5tys miał ograniczone czym przy okazji objawiało się bardzo mocnym ciągnięciem powietrza przez filtr- myślę że to wina ga¼nika tylko nie wiem jak by się do niego zabrać - wyregulować. A propos regulacji cezetowskiego ga¼nika który też idealnie pasuje do cz175 to mam iglicę na najniższym poziome (miałem kiedyś na środku i nie zauważyłem różnicy w pracy silnika) - wg mnie to powoduje że do silnika dostaje się niej paliwa i nie ma efektu "zalewania" i przez to zamulania, ale co do tej iglicy nie jestem pewien. Pomóżcie i napiszcie jak to jest z tymi ga¼nikami (cz175,cz350), bo tak naprawdę to moje pierwsze oficjalne stracie z tym ustrojstwem. A wydechami próbowałem i tu więcej myśli nie mam.
-
Generalnie jak w 2T zdejmiesz wydech(y) to trochę lepiej jedzie - ale nie jest to zasada. Zauważ, że jak w jawie zdejmiesz tylko jeden wydech to moto gorzej wchodzi na obroty - stąd druga zasada wszystko musi być symetrycznie. A Twoje problemy wydają mi się nie spowodowane wydechem - szukaj w ukłądzie dolotowym i zapłonie. Na koniec pozostaje zawsze osławione czoło wału (tfu - poszła gadzino) ale to jest mało prowadopodobne jeżeli problemy zaczęły się nagle.
w prawie kazdym z moich mtorkow mialem tak ze jak sciagnolem tlumik to lepiej chodzil ale w jawie tak nie mam
-
jak to jest z tymi ga¼nikami - jak w tesce miałem vape to jak był zimny też cięzko palił , ale jak był ciepły to było ok. czy to mam związek z ga¼nikem czy z słabą iskra?
-
A Ty znowu zaczynasz z tą słabą iskrą na VAPE.
W TSce mieszanka ma strasznie długą drogę do pokonania zanim dojdzie z ga¼nika do komory spalania i do tego jeszcze musi odparować w cylindrze żeby móc się zapalić. Zatem wcale mnie nie dziwi że moto słabo łapie jak jest zimne. Do tego dochodzi jeszcze dwa czynniki - cała pozostałość mieszanki odparuje w czasie postoju (bo skoro silnik jest zimny to postał sobie dłuższą chwilę) zatem silnik musi się nią na nowo "wypełnić". A po drugie dochodzi jescze zaklejanie ga¼nika olejem po odparowaniu benzyny. Generalnie ja się nie przejmuję że moto gorzej łapie jak jest zimny.
-
Ciekawy czy byś sie nie przejmował kiedy by Ci w ogóle nie odpalił. Wczroraj trochę się nakopałem i po długim czasie odpalił (!), ale kiedy wieczorem się ochłodził i chciałem drugi raz go odpalić - nie dało rady. Spróbuje dzisiaj jeszcze raz , ale jak nie pójdzie będe się musiał wziąść za reg. ga¼nika (ciekawe czy cos to da?). A propos artykułu (demonos)na ten temat - czemu nie da sie śiągnąć tych dwóch zdjęć w powiększieniu?
-
Ja tylko dodam, że odpalanie i gaszenie zimnego silnika bardzo ¼le wpływa na świece (szczególnie nowe), ponieważ świeca po odpaleniu musi nabrać odpowiedniej temperatury. Jeśli często odpalasz moto i zaraz gasisz to świeca długo tego nie wytrzyma, być może dlatego masz słabą iskrę.
pzdr
-
Po pewnych doświadczeniach doszedłem do wniosku że prawy lewemu nie równy (oczywiście chodzi o cylindry w cz350) co można poprzeć takimi doświadczeniami jak: prawy grzeje się bardziej od lewego , jak i też lewy kopci bardziej od prawego. Z tego właśnie wzięła mi się myśl że każdy cylinder powinien mieć dopasowaną odpowiednią świece (typ). Skoro lewy bardziej kopci i jest „zimniejszy” to powinienem zastosować lepszą świecę jeśli chodzi o wydajniejszą iskrę. Co o tym sądzicie?
Korzystając z okazji mam jeszcze jedno zapytanie : wydaję mi się że zaczął mi się w cz etap początkowy :'( :'( :'(zacierania łożysk wału korbowego (chodzi o te w karterach ) a mianowicie zauważyłem że po niedługim czasie jak włączę moto to zaraz mam dość mocno nagrzane (50-60stop. C) przednią część karterów – prawy bardziej i tak samo z tej strony podczas jazdy słychać np. na trójce przy przyspieszaniu dziwny d¼więk (nie jest to dosłowne „buczenie” łożysk , jest to inny d¼więk) a łożyska są nowe (niby oryginalne , ale jak skf za 35zł?) , ale chyba powinny więcej wytrzymać niż 150km (bo tyle już zrobiłem od remontu), biorąc pod uwagę że montaż tych łożysk zapewniał ich smarowanie podczas pracy. Może są jakieś inne symptomy tego zjawiska - pomóżcie
-
Stosowanie różnych świec w jednym silniku nie jest wskazane. W mojej CZ jakoś nie zauważyłem, żeby jeden gar grzał się bardziej, skoro tak się dzieje u Ciebie to musi być tego jakaś przyczyna. Jeśli chodzi o łożyska to może nie zdjąłeś plastikowych osłonek ;)
pzdr
-
Jeśli chodzi o te łożyska w karterach to mają zdjęte osłonki , ale tylko od strony wewnętrzenej silnika (bo od strony zimmerigów i tak nie przychodzi smarowanie a do tego jest zwiększona hermetyzność). Jeśli chodzi o nie zdejmowanie osłonek z łożyska to mam taki problem, ale z łożyskiem przegrody (Ruszczyk zapomniał zdjąć - tak się tłumaczył). Ja też nie próbowaem zdejmować dlatego że trudo buło tam nawet cienki śrubokręt wcisnąć a co dopiero nim manipulować. Ale myślę sobie że i tak by to nic nie dało z tego powodu że jak założę przegrodę to i tak droga mieszanki jest zamknięta do jego smarowania, choć istneje pewne minimum , ale jak wiadomo w tym łożysku z osłonkami jest tam jakiś smar). Moje stare łożysko przegrody było tak suche że mocno skrzypiało (chyba było od samego początku - ruskie cssr), zaś dwa łozyska wału w katerach były mocno smarowane tak iż myślałem żeby ich ponownie nie użyć.
-
<sadwalk> :'(
-
Wydaję mi się jednak, że osłonki muszą być zdjęte z obu stron bo ma to wpływ smarowanie łożyska.
pzdr
-
Już wypowiadałem sie na temat tych osłonek tutaj na forum czy f.motocyklistow - nie pamiętam , ale mówiono że tak może byc a nawet będzie lepiej.
-
Nigdy nie spotkałem się, żeby ktoś zostawiał plastikowe osłonki od łożysk do wału, niech ktoś inny jeszcze się wypowie, moim zdaniem nie powinno ich tam być. Osłonki są po to, aby nie dostawały się tam zanieczyszczenie, jeśli łożysko pracuje w "brudnych" warunkach. W silniku łożysko jest bardziej obciążone więc musi mieć dobre smarowanie, zostawienie nawet jednej z tych osłonek, moim zdaniem pogarszam znacznie smarowanie.
pzdr
-
Zgadzam się z Nerlstem, wycięcia w otworach na łożyska wału są zrobione tak aby podawać 'olejobenzynę' również na zewnętrzną stronę łożysk, więc przewidziane jest ich dwustronne smarowanie. Poza tym jak robiłem remont znajomy mechanik poradził mi zdjąć osłonki z obu stron.
-
witam. miałem podobne objawy w swojej tsce.
nie wiedziałem co sie dzieje, niby iskra była na zewnątrz ale jak juz odpalałem to motorek 'zamulało' i za chwile gasł. po9 wymianie świec niby sie poprawiło ale po chwili te same objawy. bywało tak ze nie mogłem nawet je¼dzic... i co sie okazało... elektryka zaczęła mi sie przepalac <mur> i podczas przejażdzki moto stanął w płomieniach :-/ po wymianie całej elektryki jest cacy ;] mam tylko standardowy zapłon i myśle o założeniu modułu Vape... bo mój zapłon lubi zasem sie sam przestawic. nie wiem tylko czy jest to warte ;]
PzDr
-
czesc niw vape tylko produkcje rodaka :) Jawowicza http://www.allegro.pl/item162391968_modul_zaplonowy_domotocykli_jawa_350_mz_wsk.html
-
£ozyska na razie OK. Ale wracając do świec to te nowoe ngk b6hs poszły się je***, iskra zamisat w szczelinie elektrod była w środku świecy(trudnio mówic o iskrze to raczej wyładowanie średniego nap.). Zamiast ich dałem inne iskry f70 stare (bardzo), ale jak narazie iskra przy sprawdzaniu była lepsza od swec nowych a pozatym w je¼dzie też jest OK. Tylko teraz sobie myślę o założeniu nowych a minowice iskry F75S (odpowiednik do jawy 350 i cz 350 i jak tez swiec ngk b6hs). Co sadziecie o tego typu świecach, wytrzymałości, bo polska firma ma się dobrze - sprawdzałem.
-
"Nigdy nie spotkałem się, żeby ktoś zostawiał plastikowe osłonki od łożysk do wału, niech ktoś inny jeszcze się wypowie, moim zdaniem nie powinno ich tam być. Osłonki są po to, aby nie dostawały się tam zanieczyszczenie, jeśli łożysko pracuje w "brudnych" warunkach. W silniku łożysko jest bardziej obciążone więc musi mieć dobre smarowanie, zostawienie nawet jednej z tych osłonek, moim zdaniem pogarszam znacznie smarowanie."
A mi z kolei wydaje się że nie musi być "gorsze" smarowanie. £ożysko kryte jest wypełnione specjalnie przygotowaną mazią, która smaruje powierzchnie toczne... Ja mam zostawione osłonki, i jakoś z tym jezdzę. Od remontu zrobiłem koło 5tys, i nie ma żadnych niepokojących objawów - no, może poza koniecznością szlifu (BTW: narzekają na Jawy, a ja zrobiłem te 5tys na jednym cylindrze do którego dostała się igiełka z główki korbowodu i zrobiła "mały" sznit na powierzchni cylindra... a mimo to jezdzi, dobrze odpala, wszystko gra :) )
-
A mi z kolei wydaje się że nie musi być "gorsze" smarowanie. £ożysko kryte jest wypełnione specjalnie przygotowaną mazią, która smaruje powierzchnie toczne...
Ta ma¼ zapewne się starzeje wraz z przebiegiem. Kto wie czy takie łożysko zamknięte było projektowane do tekiej temperatury dużej?
-
Wydaje mi się, że z powodu temperatury i ciśnienia jakie panuje w skrzyni korbowej już tej mazi nie ma w łożysku.
pzdr
-
Ja też nie próbowaem zdejmować dlatego że trudo buło tam nawet cienki śrubokręt wcisnąć a co dopiero nim manipulować. Ale myślę sobie że i tak by to nic nie dało z tego powodu że jak założę przegrodę to i tak droga mieszanki jest zamknięta do jego smarowania,
Jeżeli chodzi o przegrodę to tam jest smarowanie tego łożyska środkowego. W katrerze jest kanalik. W przegrodzie jest "pusta przestrzeñ" którą ma oliwa skapywać na łożysko...
-
Naczelny ,jak zauważyłeś nie miałem możliwości usunięcia tych przegrod. Co do kanaliku się zgadzam , ale i tak wydaję mi sie że te łożysko (przegrody) jest dość mocno przytkane ( nie ma tam takich ciśnieñ i zawirowañ mieszanki jaką są "obciążone" dwa łożyska w karterach) i jest pewność że już "wbudowany" smar się dobrze tam trzyma.
-
Acha , co myślicie o tych Iskrach F75S?
-
Jeśli ten smar w łożysku jest tak szczelnie zamknięty i tak dobrze znosi temperaturę i ciśnienie to można wszystkie łożyska na wale wsadzić z osłonkami i smarem w środku, wtedy można by lać olej do benzyny w stosunku 1:70... tylko to jest zbyt proste, żeby było prawdziwe, gdyby można było tak robić to chyba dawno już byśmy o tym wiedzieli. Jak będziesz kupował łożyska to się zapytaj czy trzeba zdejmować osłonki jak się wsadza łożysko do silnika. Jak produkowali Jawy to takie coś jak łożysko z osłonkami i smarem w środku już istniało, więc czemu Czesi nie zastosowali ich w silniku?
pzdr
-
Drobna dygresja na temat temperatury w skrzyni korbowej:
nie jest wysoka, mieszanka która tam dociera jest stosunkowo chłodna ( max powyżej 20% temp. otoczenia).
-
Fakt, mieszanka, która dociera do skrzyni korbowej nie ma wysokiej temp. ale łożysko pracuje w dość wysokiej temp. (coś ok. 80 stopni C, ale nie wiem dokładnie).
pzdr
-
Acha , co myślicie o tych Iskrach F75S?
Takie mam w sprzęcie <cheers>
-
Temperatura panująca w silniku nie jest w stanie zaszkodzić łożyskom.
"Zabija" je brak smarowania :(
Ciekaw jestem jak się zachowuje to "fabryczne smarowanie" w krytych łożyskach jeśli się je potraktuje mieszanką w dwusuwie.
Na pewno po pewnym czasie pracy silnika to smarowanie zostanie "wypłukane" z łożyska.
I co wtedy?????? <eek> <eek>
Ja jednak nie będę zakładał krytych łożysk <yes>
-
Ciekaw jestem jak się zachowuje to "fabryczne smarowanie" w krytych łożyskach jeśli się je potraktuje mieszanką w dwusuwie.
Na pewno po pewnym czasie pracy silnika to smarowanie zostanie "wypłukane" z łożyska.
I co wtedy??????
Ja jednak nie będę zakładał krytych łożysk
Ja dziś kupiłem środkowe SKF i dwa boczne NGK (czy jakoś tak) za 75 pln. Wszystkie kryte. Ale poddłubuje blaszki. Jeszcze myśle rozwiercić te kanaliki olejowe w karterze...
-
Wypłucze??? Ciekawe co?! Powietrze? <cheers> Jeśli już wypłucze to na pewno będze to mieszanka , a jeśli wypłucze to i też na pewo nasmaruje. Logiczne . Nie.
-
Aha , a jeśli chodzi o "zabijanie" łożysk to wynika to z wysokiej temp. która jest efektem braku smarowania. Tak samo jak zacieraie sinika - rak smaru powoduje zwiększenie temp. a to powoduje zmanę właściwości fizycznych elemntów moto i w efekcie zacieranie.
-
milczenie bywa potwierdzeniem
-
milczenie bywa potwierdzeniem
Powiedzmy że jakaś cząstka tylko paliwa dostanie się do smaru. Zrobi płynną breje i wypłucze z łożyska. Tego paliwa będzie wystraczająco na wypłukanie. Ale za mało aby płynnie smarować...
-
Dokładnie jak pisze Naczelny, do łożyska dostanie się mieszanka, która wypłucze smar, ale będzie jej za mało, żeby łożysko miało dobre smarowanie. Na prawdę tak trudno wyjąć osłonki? Jaki jest plus łożysk z osłonkami w silniku?
pzdr
-
Jaki jest plus łożysk z osłonkami w silniku?
a jaki jest minus? skoro łożyska są z osłonkami, to po cos zostały one tak wyprodukowane.
Myslicie że to nie jest szczelne? że tak łatwo się tam dostanie paliwo które wypłucze smarowidło? Sprawdziliście to?
-
Osłonki bronią przed pyłami, opiłkami, itd., nie przed cieczami, od tego są simmery. <yes>
-
Już pisałem wcześniej, że osłonki chronią przed piachem, pyłem i innym brudem, którego w silniku nie ma. Minus to pogorszone smarowanie, wiec skoro jest minus, a nie ma plusa to po co wsadzać do silnika łożyska z osłonkami?
pzdr
-
<hammer>
Panowie Panowie .....
...o co ta "kłotnia" ?? Postaram się uciąć ją jednym pytaniem.
A jakie według zaleceñ fabrycznych maja być łożyska w silniku, kryte czy otwarte ??
Ja pamietam które i jakoś mnie nie szczególnie rajcuje posiadanie krytych ....