Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: asdx21 w Listopada 21, 2006, 11:03:47
-
Witam Kolegów!
Mam pytanie odnośnie maks. prądu dla alternatora jawy 350 TS czyli na 12V. Pisze na nim 15A , ale co - dla posczególnej fazy przy stałym czy zminennym nap. czy przy wspónych xyz wyprostowanym napięciu? Oprócz tego pisze że jest na 210W przy 14V bo 14Vx15A=210W?! Ja mam bezp. na 9A (zabezpieczenie alternatora) wiec skoro alternator jest na 15A to czemu by nie można użyc jego maksymalnej mocy (i zastosowanie zamiast tego 9A na 15A)??? Napiszcie jak u Was jest z tym alternatorem i czy mu 15A nie zaszkodzi.
Pozdro
-
nie jestem w tej dziedzinie obeznany ale trzy fazy masz poto żeby się uzupełniały (chyba, tak myślę) - jak brak jednej to dwie uzupełniają.
co do tych 15A to wychodzi z każdej fazy, i z prostownika powinno wychodzić tak samo, bo on je "prostuje" i łączone są w taki sposób żeby było 12V i 15A (nigdy nie pamiętam czy szeregowo czy równolegle <drool> ale chyba równolegle
to tyle z mojej wiedzy na ten temat
pozd
i jeszcze jedno to 15A to jego górna granica przynajmniej tak być powinno
-
Wyprostowane trzy fazy "dają" prawie napięcie stałe, w każdym bąd¼ razie mniej pulsujące niż z jednej i dlatego można zastowsować wydajną i prostą prądnicę prądu zmiennego (alternator). Bezpiecznik w jawie jest 15A ale to tak na marginesie. Te 15A to max moc (szczytowa) alternatora, na dobrą sparwę można ją uzyskać pewnie tylko w impulsie. Z całą pewnością altermator nie powinien pracować z takim obciążeniem bo się biedak przegrzeje. A tak z innej beczki - asdx co Ty tak kombinujesz z tą elektryką w jawie - to już kolejny wątek o jakiś "kombinacjach" :D
-
zmieniałem nstale w cezecie z 6V na 12V i stąd te pytania. A wiec macie 15A bezpiecznik dla alternatora???
-
o jakich bezpiecznikach ty mówisz bo ja nie mam żadnego <eek> hehe
ale poważnie to dlatego będę robił całą instalację na nowo
-
jak juz wczesniej pisałem w teesce mam taki na 9A (może 8A , ale jak mu wlączyłem swiatła to pobierał z alter. 9A) bezpiecznik zabepieczjacy alternator przed niby spaleniem , ale myśle sobie że ten alternator jest na 15A (210W) to czemu by nie można wykorzystac jego całkowitej mocy. więc proszę o odp. kolegów którzy takowy bezp. posiadją - czy może być ten na 15A - uwzgednając maks. wykorzystanie mocy alternatora.
-
poszukaj tutaj wyliczeñ to będziesz wiedział i le zostaje z prądu w instalacji
http://strony.aster.pl/semaj/
pozd
-
Wiem ile moja jawa bierze prądu i jest mi potrzebne 14A.
-
Widzę że nikt tu nie ma w jawie zabz. alternatora.
-
zdaje mi sie ze obwod ladowania w jawie nie jest zabezpieczony bezpiecznikiem
(wlasnie sprawdzilem na schemacie czerwony przewod idzie bezposrednio do prostownika bez zadnego bezpiecznika)
zreszta nie tylko w jawie tak jest
w samochodzie tez
pewnie chodzi tu o mozliwe uszkodznie alternatora w przypadku spalenia sie bezpiecznika, altek wtedy pracuje bez obciazenia
-
mi sie wydaje że nie można zniszczyć alta. nie obciązając go. A jeśli chodz o zabz to chce zastosować zebez. poszczególnych faz tzn. 3X po 5A oczywiście za diodami prostowniczmi czyli dla pradu stałego.
-
Ale Ty kombinujesz - masz jeden bezpiecznik za akumulatorem i w tym miejscu się podłączasz z obciążeniem więc to stanowi już zabezpieczenie. A bezpiecznikow na alternator nie zakładaj bo jak Ci jeden wyleci to przez pozostałe uzwojenia popłynie taki niesymetryczny prąd że na pewno go spalisz, a poztym za dioadami jest już jeden przewód (+12V) więc gdzie chcesz wkładać te 3 bezpieczniki po stronie prądu stałego?
-
oczywiście ze da sie tu stawic taie zabezpieczenie , a ja pojdzie jeden bezp. to te dwa tez pojda razem bo bedzie plynal wiekszy prad.
-
asdx21 jakbyś nie wiedział to im bardziej będziesz miał skomplikowaną instalacje i więcej zabezpieczeñ tym gorzej będziesz miał znale¼ć usterkę jak ci coś padnie (nie żebym cię znięchęcał), ale rób jak uwarzasz, ja mam dwa bezpieczniki na aku (po 10A na + i na - ) i odpukać nic mi się jeszcze nie sfajcyło - no po za tym że bezpiecznik miałem mocniejszy (15A) i sfajcyło koszulkę na przewodzie :> , kupa dymu i śmiechu była
ps. nie komplikuj sobie życia bardziej niż jest
pozd
-
muszę stwierdzić że jeśli kazdy odbiornik będzie miał zabezpiecznie tym lepiej. np. w smochodzie - światła maja osobne bezpieczniki i własnie jak coś się zepsuje po bezpiecznikach można dojść dokładnie co się zepsujo. A dajmy na to że Ci w czasie jazdy spali się bezp. i co ? będziesz szukał co powoduje zwarcie? i jak czy dasz drugi i bedzie to samo , albo dasz zamiast bezpiecz., "gwó¼dż" - wtedy się dopiero może zajarać i nici z powrotnej jazdy do domu
-
muszę stwierdzić że jeśli kazdy odbiornik będzie miał zabezpiecznie tym lepiej. np. w smochodzie - światła maja osobne bezpieczniki i własnie jak coś się zepsuje po bezpiecznikach można dojść dokładnie co się zepsujo. (...)
tu muszę ci przyznać rację <worship> , ale nie widziałem żeby altek czy prądnica miały zabezpieczenie w autach w postaci bezpiecznika od tego jest kontrolka ładowania żeby dała znać czy jest czy niema ładowania;
druga rzecz to gdzie wstawisz te bezpieczniki na altku - pod pokrywą gdzie i tak jest ciasno - a jak je dasz przy prostowniku to gdy się kable "przetrą" pomiędzy bezp a altkiem to i tak będzie dupa
-
Panowie - pisze się do Was, a Wy wkółko to samo. W jawie jest elektroniczny regulator napięcia zatem jeśli wybije Ci bezpiecznik to może Ci wywalić regulator - dlatego nie ma zabezpieczenia pomiędzy alternatorem -> prostownikiem -> akumulatorem. Jeśli chcesz wstawiać zabezpieczenia, rób to pomiędzy aku a odbiornikiem prądu, oryginalnie jest tam właśnie 15A. Działa to tak że prąd leci z aku, a jak napięcie na alternatorze jest odpowiednio wysokie to z alternatora. Zresztą zrób jak chcesz, tylko pó¼niej nie pisz posta że Ci coś z ładowaniem nie działa.
-
Johnny- na regulatorze tez mam zebezpieczenie 2A tak żeby się nie spalił i zrazem mi to chroni wirnik. A jeśli chodzi o miejsce zamocownaia bezp. to mam bez problemu bo zmnienałem instl z 6v na 12v w mojej cz i sam sobie zrobiłem prostownik i o dziwo ma lepsze właściowści niż orginalny. wiem bo testowałem
-
rob jak chcesz
ale sam widzialem czerwona naklejke na alternatorze o tresci mniej wiecej takiej
"zakaz uzywania alternatora z odlaczonym zaciskiem nr 35"
przez ten zacisk plyna prad ladujacy aku
i jesli na tym przewodzie bedzie bezpiecznik ktory sie spali spowoduje to wlasnie rozlaczenie tego obwodu
oczywistym jest ze w przypadku spalenia sie bezpiecznika szuka sie zwarcia i rozpina kolejne obwody i sprawdza czy spalil sie nastepny, jak ktos wtedy pakuje gwozdzia to jest glupi <mur>
samochod dlatego ma tyle bezpiecznikow, bo ma dziesiec razy wieksza instalacje
przejzec instalacje jawy to jest pryszcz, w porownaniu do samochodu
-
(...) samochod dlatego ma tyle bezpiecznikow, bo ma dziesiec razy wieksza instalacje
przejzec instalacje jawy to jest pryszcz, w porownaniu do samochodu
masz rację AndrewS, jawa ma tylko jeden bezp przy aku (tak mi się zdaje), ja dałem dwa na + i na -
-
NIE 35 tylko 86 <furious>(chyba że masz cz z 6V)! A 86służy NIE <furious>do ładowania tylko ma dostarczać nap. dla przeka¼nika który pokazuje na kontrolce czy jest ładowanie czy nie ma (wtedy przeka¼nik nie dostaje nap. i jest zwarty co powoduje że przez niego płynie prąd co dalej - świeci się dioda ład.). Zakaz wynika pewnie z tego że byś nie wiedział czy jest wszystko ok z ładowaniem czy nie, a poza tym nie miałem takiej naklejki. Wiem bo już tak je¼dziłem i ładowanie jest zaje... dobre.
-
przeciez wyraznie napisalem ze" tekst mniej wiecej taki "
co oznacza ze nie pamietam dokladnie numeru styku, a to akurat jest malo wazne, bo napisalem dalej ze jest to zacisk przez ktory idzie ladowanie aku, nie zaden tam przekaznik <hammer>
dzialania przekaznika w ukladzie ladowania nie musisz mi wyjasniac
przez pisanie o przekaniku skutecznie maskujesz glowne sedno sprawy
informacja ta byla na alternatorze od samochodu
nie ma to najmniejszego znaczenia, bo kazdy alternator dziala na takiej samej zasadzie
i w/g tej informacji na altku zakaz wynikal z tego ze na przewodzie ladujacym nie moze byc bezpiecznika, bo gdyby sie spalil to ten obowd ladujacy aku zostalby rozlaczony, WTEDY PRACUJACY ALTERNATOR NIE MA ODBIORNIKA PRADU PRZEZ SIEBIE WYTWORZONEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!
u ciebie jest wszystko ok, bo bezpiecznik jest dobry !!!!!!!!!!!
byc moze nie spali sie nigdy
ale ja tu pisze o sytuacji kiedy SPALI SIE BEZPIECZNIK !!!!!!!!!!!!
skoro jestes taki uparty to wyjasnij mi jedna rzecz, dlaczego w samochodach i motocyklach produkowanych przez tyle firm, glowny obwod ladujacy aku nie jest zabezpieczony bezpiecznikiem ??
czy wszystkie firmy maja jakichs glabow zamiast inzynierow ??
czekam na odp.
-
Ja juz Ci pisalem asdx21 w innym watku ( o cewce biazet). NIE PISZ O CZYMS W FORMIE TWIERDZACEJ JAK NIE MASZ 90% PEWNOSCI ZE TAK JEST i NIE MASZ 90% ZE ZROZUMIALES POPRZEDNIKA. ZNOWU JAKIES NIESCISLE INFORMACJE WPROWADZASZ!! Ja osobiscie nie wiem czy altek/prostownik sie spali czy nie itp., dlatego sie na ten temat za bardzo nie wypowiadam (tak jak zrobilem to przy cewce Biazet). Ale niech ktos to wreszcie zmoderuje. asdx21- nie potrafisz zastosowac w praktyce nawet najprostrzego prawa Oma, pytasz sie o rzeczy oczywiste, a po chwili z wielkim oburzeniem pouczasz innego forumowicza w temacie elektryki jawy - nie majac tak naprawde bladego pojecie o sprawie.
brak mi slow ;P
dobra napisze cos bo normalnie rece mi opadaja. asdx21 pojdz to biblioteki, zajrzyj do paru ksiazek motyryzacyjnych i wroc na forum ;P albo juz nic nie pisz...
bezpiecznika miedzy aku, a prostownik dawac nie mozna poniewaz wystepuje "wrazliwosc ukladu prostowniczego na przepiecia (nagly, wysoki wzrost napiecia); przepięcia niszczące diody mogą pojawić się w sieci elektrycznej pojazdu gdy przy pracującym siniku (i nawet nie wielkiej mocy pobieranej przez inne urzadzenia) zostanie odlączony akumulator." B.Pijanowski "prądnica i regulator"
przepiecia takie choc mniejsze wystepuja rowniez po uszkodzeniu (rozlaczeniu) ktores z diod prostowniczych po 1/6 fazy dla kazdej.
poza tym jak mozna pisac takie:"A jeśli chodz o zabz to chce zastosować zebez. poszczególnych faz tzn. 3X po 5A oczywiście za diodami prostowniczmi czyli dla pradu stałego." i inne glupoty!!!! skad ty sie czlowieku urwales??
-
Piszę już od dłuższego czasu to samo co Mariusz - tylko w mniej elokwętnej formie. Wszyscy wiedzą (no może prawie wszyscy), że nie należy odłączać altka od regulatora napięcia elektronicznego bo upali regulator !!!!!!!!!! Tyle - nie wnikam w mechanizm powstania uszkodzenia bo teoretyczne rozważania i tak większości osób nic nie dadzą- ważny jest efekt - uszkodzenia obwodu ładowania. Koniec kropa - a w demokracji każdy robi co chce tylko żeby pó¼niej nie było że nie pisaliśmy.
-
Co do odłączenia aku podczas pracy w moim przypadku regulator się nie spalił a moto pracowało jakby nigdy nic i byłem tym mocno zdziwiony. A jeśli chodzi o zabz. prostownika ogólnie rzecz biorąc to jest ono stosowane jak wiadomo wspólnie z akumulatorem. W moim przypadku chęć zastosowania zabezp. prostownika wynika z powodu dużego zapotrzebowania na prąd ( nie będę wnikał w szczegóły) oraz z powodu zastosowania nie orginalnego prostownika (3x kostki prostwnicze po 35A, jest tu omówione na tym forum to zastosowanie).
Mariusz piszę że nie zrozumiałem poprzednika a sam mnie nie zrozumiał! Jeśli chodzi o pojecie tematu to jest ono wystarczająco duże żeby w mojej jawie działało wszytko dobrze , a nawet lepiej a tym bardziej żeby opisaś to na forum. Wątek tu opisany miał na celu aby dokładnie określić wartość max. prądu alter. bo jak wiadomo prąd stały a zmienny to dwa różne światy. Teraz już wiem jaki ma byc - dzięki wam.
Z Johnnym sie zgadzam o tym regulatorze , ale w miom przypadku to nie grozi bo on tez jest zabezp. - czytajcie wszystko ( i zrozumcie) a potem piszcie.
-
ano wlasnie polaczenie prostownika za aku NIE jest, a przynajmniej nie powinno byc na tym samym przewodzie co idzie na instalacje !!
wez sobie obejzyj schemat instalacji do jawy nawet z tej strony
od aku powinny odchodzic DWA przewody plusowe jeden przez bezpiecznik na instalacje, a drugi BEZ bezpiecznika bezposrednio do prostownika !!!!!!!!
mozesz nam wyjasnic jakie ty masz zapotrzebowanie na prad??, wlasnie chodzi mi o konkrety, bo wlasnie co bys nie robil i nie wiem jakie "kostki" prostownicze zakladal, to i tak alternator bedzie mial max moc 210W
no chyba ze zakladasz altek od samochodu 850W
mozesz zalozyc mostki prostownicze nawet 3 x 1000W, a one beda w dalszym ciagu pracowac z takim pradem jaki jest w stanie wytworzyc altek jawy, a jaki prad przy takiej mocy daje altek 210 W to sobie policz P[W]=U[V]*I[A]
-
Głupi nie jestem i wiem że zmiana prostownika nie zmieni mocy alta. Założyłem te koski bo to tañsze rozwiązanie od orginalnego prostownia (150zł) - mnie to wszystko wyszło 50zł wraz z radiatorem. Wiem też że jest jeden bezp. 15A w instlace jawy i tyle wystarczy bo jakby nie patrząc to nie ma znaczenia dla bezp. czy prąd bedzie płynął z aku czy z alta i tak oba tym są zabezpiecznie. Ja również używam tych bezp. ze względu na moj trche niepewnu altek , bo np. jeśli mi się stanie coś z jedną fazą to te dwie będą musiały pracowac jak trzy a co za tym idzie możliwość spalenia alta i regulatora - nie bez powodu ten altek nazywa się trójfazowy synchroniczny - to tak samo jak ze zwykłymi silnikami trójfaowymi na 380V~ - nie ma jednej fazy to silnik się spali. Więc dlatego użyłe tych trzech bezp. po 5A bo analogicznie prąd max. alta 15A podzileic na trzy fazy i niech mi ktoś powie że się myle.
-
aha , a jeśli chodzi o zapotrzebowanie na prąd to ma moja dmuchawa od maluszka - 50W (czyli 5A) która chłodzi silnik - taki strumien powietrza że nia ma mowy o jej przegrzaniu!
-
Ja powiem. nie masz racji! wieczorem bede mial chwile czas to rozwine watek.
-
Jeśli masz zamiar przedstawić to dogłębnie teortycznie to zrezygnuj z tego na rzecz praktyki. Bo z jawami tak to jest : praktyka , praktyka i jeszcze raz p.. A teoria nie robi mistrza tylko praktyka! Wiedzieć a umieć to wielka różnica , ilu jest takich co niby wiedzą a jak coś do czegoś przyjdzie to ich nie ma (to moje zdanie na ten temat).
-
skoro piszesz ze praktyka to ok
w takim razie porobiles wszelkie mozliwe scenariusze i przebadales doglebnie temat,
sprawdziles cos sie bedzie dzialo, jesli na jednej z faz alternatora przepali sie bezpiecznik
podpinales oscyloskop i sprawdziles przebieg,i czy przypadkiem nie indukuje sie w pozoostalych fazach jakies wysokie napiecie niebezpieczne dla reszty ukladow instalacji
czy sprawdziles, ze jesli przepali sie bezpiecznik od jednej z faz to jego uzwojenie moze sie nadmiernie grzac ??
to ze przez chwile jest wszystko ok, to nic nie znaczy
przejedz sie z takim uszkodzeniem wtedy bedziemy mogli porozmawiac o praktyce
-
nodkladnie. AdrewS wyczerpal temat. Chodzi wlasnie o to ze przepalony bezpiecznik generuje pik wysokiego napiecia, a wlasnie to zjawisko moze przepalic chocby prostownik. Choc pewnie praktyka wykarze ze po odlaczaniu poszczegolnych faz, akumulatora podczas pracy silnika nic sie nie staie... 100 razy nic, a akurat na trasie bedzie ten 101.
Bezpiecznik chroni dobrze tylko i wylacznie przed duzym przeciązeniem pradowym. Nie ochroni przed skokami napięcia. Do tego stosuje sie inne elementy. Zreszta jak zadzialaja wedlug Ciebie wszystkie bezpieczniki na zasadzie reakcji lancuchowej... w co szczeze watpie to na kazdej fazie dostaniesz impuls wysokiego napiecia, a przez wirnik alternatora i tak bedzie plynal prąd i altek bedzie bez obciazenia. Zreszta pewnie i tak sie nic nie stanie;P.. przy ilus tam probach. Ale teoretycznie wygenerujesz tymi patentami wiecej szkody niz pozytku. Bezpiecznik dobrze chroni tak naprawde jedynie przed zwarciem, przy przekroczeniu wartosci pradu o mala krotnoc potrzeba troche czasu zeby bezpiecznik sie przepalil. (Dlatego wlasnie wystarcza bezpiecznik seryjny, mozesz jeszcze dorzucić jeden na obwod ktory omija stacyjke - klakson i przycisk swiatel) Do ze dorzuciles bezpiecznik przed regulatorem rowniez nie wiele da. Tyle tylko ze bedziesz wiedzial odrazu ze zwara byla gdzies za tym bezpiecznikiem, a nie w innym miejscu instalacji.
pominmy juz fakt ze bedziesz mial dodatkowe styki ktore zasniedzieja ;)
-
Praktyka, praktyka ............ i co myślisz, że jak nie będziesz wiedział jak coś działa teoretycznie to i tak jesteś w stanie wszsytsko z tym zrobić... no nic tak jak już Mariusz napisał: Asdx zadajesz pytania, które świadczą o całkowitej nieznajomości podstaw zjawisk o których piszesz a pó¼niej ferujesz wyrokami jakbyś był ekspertem.
Co do regulatora - nie odłącza się aku podczas pracy bo może to wywołać "dziwną" reakcje regulatora - w szczegóły nie wnikam bo to nieistotna z Twojego punktu widzenia teoria - i w konsekwencji jego uszkodzenie. To że się nie uszkadza jak tak robisz nie oznacza że się nie uszkodzi za którymś razem. No chyba że masz mechaniczny regulator bo to trochę inna bajka.
Po drugie tak jak napisał Andrews - w każdej instalacji (w każdej którą widziałem) jest zrobione tak, że obwód akumulator - alternator nie jest zabezpieczony, a setki bezpieczników występują na drodze akumulator - odbiorniki bo te obwody należy przede wszytskim ochraniać. Co do uszkodzenia jeden fazy - jeśli coś się stanie na jednej fazie w samym altku to i tak jest on do wymiany więc nie ma się co martwić o pozostałe, zresztą zanim spalą się pozostałe bezpieczniki (w układzie jaki proponujesz) może również dość do uszkodzeñ uzwojeñ. ASDX wspominasz o zabezpieczaniu silników - poczytaj jak się to w praktyce realizuje, a dowiesz się że bezpieczniki nie są wcale kluczowym zabezpieczeniem, a te które tam są stosowane są dobierane bardzo starannie - ale to znowu jest nieważna teoria.
Zresztą chłopaki po co my dyskutujemy- skoro ktoś wie lepiej to się go nie przekona. Osobiście zaniecham wypowiadania się w tym temacie bo mi szkoda klawiatury na pisanie wkółko tego samego :)