Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: maciekb w Listopada 09, 2011, 00:04:54
-
Witam
Gdzie powinien być fabrycznie zamontowany przerywacz kierunkowskazów w Jawie 350? Ze schematu elektryki wynikałoby, że gdzieś między regulatorem napięcia, a włącznikiem świateł stop, czyli w okolicach schowka. Tymczasem u mnie jest ... przykręcony do przedniej lampy. Tu też jest wyprowadzony brązowy kabel (Z) i niebieski (+).
Dodatkowa różnica jaką widzę, to ten niebieski kabelek wcale nie idzie bezpośrednio z regulatora, tylko przez stacyjkę. Na schemacie do styku 54 w stacyjce jest podpięta tylko lampka luzu, a u mnie dodatkowo ten przerywacz. Dodatkowo wygląda to na rozwiązanie fabryczne - instalacja ogólnie nie jest kombinowana. Tak bywało w niektórych modelach, czy to jednak czyjaś radosna twórczość?
-
Oryginał - przerywacz zasilany jest ze stacyjki.
-
Z tego co pamiętam to Jawa 634 miała montowany przerywacz z tyłu osłony lampy przedniej,w nowszych był to już schowek pod siedzeniem - leżał luzem w gąbkowym ubranku.
-
W 634 można przenieść przerywacz pod zbiornik między górny i dolny element ramy i tam umocować choćby na "trytytkę" - kabli starcza - mniej narażony będzie na zamoknięcie i nie będzie się plątać pod lampą.
-
Ja w 638 mam go w okolicach lampy przedniej, leży sobie luzem na dolnej półce między kablami.
-
Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Czyli widzę, że może być różnie i nie ma się co przejmować położeniem przerywacza. Na razie zostawię go przykręconego do lampy, a jeśli nie będzie wodoodporny, to poleci pod ramę :-)
-
Cezety miały montowany fabrycznie do przedniej lampy. 638-0/1 miały pod siedzeniem, a 638-5 ? Trzeba się jawola zapytać.
-
z przerywaczem to jest tak ze montowali go i pod lampą i pod siedzeniem. miałem 2 jawy 638-0 obie z 87 roku a mimo to różniły sie właśnie umiejscowieniem przerywacza i uchwytami "boczków".
Ta która miała przerywacz pod siedzeniem miała boczki przykręcane a ta co pod lampą miała boczki wciskane. więc wychodzi na to że obie opcje są prawidłowe.
Dodam jeszcze że ja mam przerywacz pod lampą i jeszcze nigdy nie zamókł a troszkę już w deszczu jeździłem ;]
-
w moich jawach też tak miałem... w ts 638-1 był pod lampą w drugiej już pod siedzeniem ^^
-
Ta która miała przerywacz pod siedzeniem miała boczki przykręcane a ta co pod lampą miała boczki wciskane. więc wychodzi na to że obie opcje są prawidłowe.
To od razu zrobię off-topic i podpytam o te boczki. U mnie też są wciskane i szczerze mówiąc ten patent to według mnie totalna porażka. Spadają, dzwonią itp. Czy przy tych wciskanych boczkach były jakieś dodatkowe mocowania - no nie wiem, jakieś opaski, czy cuś. Obecnie poradziłem sobie opaskami zaciskowymi, ale trzeba się trochę pomęczyć przy zdejmowaniu. Jak to fabryka przewidziała?
-
A może też był patent stosowany, że raz do półki, raz do lampy, za nimi nie trafisz, o ile pamiętam to w 472.5 było jak mówisz, a w .6 było on do lampy mocowany :>
-
To widocznie spotkałem się z radosną twórczością posiadaczy :)
A u mnie przerywacz jest pod siedzeniem, ale to moja radosna twórczość <thumbup>