Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: diablos29 w Października 22, 2011, 21:34:34
-
Witam.
Uprzedzajac, nadmienie ze szukalem ale konkretnej odpowiedzi nie znalazlem.
Jestem dumnym posiadaczem TS350 . Jest to moja 5 TS-ka wiec wiem co z czym sie je, laikiem w temacie nie jestem ale wyszedlem z zalozenia ze co cale forum głów to nie jedna. :> .
Moj problem to stukanie pojawiajace sie w prawym cylindrze poprzekroczeniu 80km/h. Zapewne zwiazane jest to z jakimis obrotami( rzedu 3500-4000 obr/min). Silnik jest po kompleksowym remoncie, na wolnych obrotach slychac tylko szumek lozysk. zastanawiam sie gdzie szukac, zaplon obstawilem jako pierwszy, ustawialem ustawialem az mnie oczy bolaly od patrzenia na ta suwmiarke i nic. Na dodatek prawy tłumik jest bardziej zasyfiony, mysle ze to tez moze miec jakis zwiazek. Moje pomysly na chwile obecna:
-kondesatory? kurcze nie pamietam czy na zaplonie sofchjanka tez to robila? bo to by ewidentnie je wyeliminowalo.
-luzy, raczej nie bo bylyby slyszalne odrazu a nie powyzej jakis obrotow.
- inne niz kondensatory czeci zaplonu?
Pytam bo szczerze mowiac mamnadzieje ze ktos juz to przerobil
Kazda jawa wydawala z siebie jakies dziwne dziweki u mnie ale zawsze wiedzialem czym to bylo spowodowane( a to walu nie robilem a to szlify pominalem a to czlo walu mailo luzy) ale zawsze bylo wiadomo co a tu nie wiem. czesci wstawialem najlepsze jakie mozna bylo(np lozyska koyo uszczelniacze corteco, tłoki pierscienie sworznie oryginaly czeskie ze starych zapasow. łancuch sprzegłowy tez mam nowy.
To co? Pomożecie? :)
-
Wypluta uszczelka spod głowicy też mi stukało i nie miałem
-
Jakies inne pomysly?
-
Źle dobrane sworznie, szczególnie pływające potrafią w pewnym zakresie obrotów tarabanić.
-
W momencie, gdy występują stuki silnik nie traci mocy ani delikatnie nie szarpie?
Przeczytaj ten temat:
http://www.jawacz.pl/eksploatacja/spalanie-stukowe/
Być może masz taki sam problem jak ja :)
-
W momencie, gdy występują stuki silnik nie traci mocy ani delikatnie nie szarpie?
Przeczytaj ten temat:
http://www.jawacz.pl/eksploatacja/spalanie-stukowe/
Być może masz taki sam problem jak ja :)
Rozumiem ze rozwiazaniem Twojego problemu byla zmiana miejsca tankownia? Jak pogoda pozwoli to faktycznie sprobuje pojezdzic na szelowski jeszcze w tym roku.
Sworznie tez przypuszczalem ale nie chce mi sie narazie grzebac.
Dzis wyeliminowalem swiece i cewkiz przewodami WN. Po przelozeniu z lewego na parawe i odwrtnie nic nie uleglo zmianie.
-
a świeca? na jakich jeździsz?
-
Swiece NGK B6HS obydwie rowno kupione.
-
Tak, po zmianie miejsca tankowania i założeniu nowych świec problem ustał. Też ustawiałem zapłon na wszystkie możliwe sposoby, zakładałem różne świece i pomagało to w minimalnym stopniu albo wcale. Wystarczyło zmienić paliwko i silnik odżył :)
-
paliwo sprawdze jak pozwoli pogoda . Ma ktos inne pomysly?
-
Ja miałem stuki w silniku. Okazało się że poprzedni właściciel dał nakrętki bez podkładek kontrujących i się popuściły.
-
Podepnę się, a co :>
Na filmiku słychać dziwne stuki w silniku i dzwonienie, jak ktoś mądry powie mi co to, to stawiam browara przy okazji.
http://www.youtube.com/watch?v=yJKZWkxyKSs
Cylki bez progów, pierścienie 0,4 na zamku, korby bez luzów, i koszyki w korbach i coś tarabani, za głośno jak na koszyki, bynajmniej wcześniej tego nie było.
-
Luźne tłoki? czoło? Obstawiam to drugie.
-
Pierścienie nówki sztuki, uszczelka nie, bo nasłuchiwałem i nawet nie psytnie, a próbowałem kilka razy ;)
-
klocek między karterami
-
Nie przegoniłeś go czasem porządnie? U mnie po przepalaniu czoło zaczęło pukać.
-
Jak za pewne niektórzy wiedzą ostatnio silnik miałem w połowie, bo zmieniałem tulejki i łożyska na skrzyni, wału z lewego karteru nawet nie ruszałem, czoło sztywno siedzi w leje połówce.
A klocek, stary mi pękł, i był klejony, a poskładałem silnik bez niego i nie mogłem go tam zaaplikować to dałem inny, fakt trochę luźniejszy ale dobrze go wkleiłem, odczekałem swoje co by porządnie zastygło i się nie ruszał, więc to klocek by takie intensywne dźwięki wydawał ?
Po za łożyskami w korbach oczywiście ?
-
może to być klocek, już kiedyś podobny dźwięk słyszałem ;] . Oczywiście pewności nie mam ale warto sprawdzić czy to nie to
-
Jak to klocek to niech sobie dzwoni, silnik i tak idzie do Jawsima na warsztat jak nazbieram fantów ale żeby to nie było bóg wie co i się w trakcie jazdy nie urwało/pękło i narobiło bigosu.
-
jak będzie tak sobie dzwonił to rozpie...oli kartery i będzie pozmiatane.
-
kartery i tak będą nowe :P a te pójdą na złom albo jako ozdoba do garażu :) Dlatego jak pozbieram wszystkie cześci na wymianę włącznie z karterami silnik leci do Jawsima, on tam zrobi z wałem co trzeba powsadza wszystko jak się należy i odeśle do mnie, by Cezetka do Kleszczowa mam nadzieję dojechała jak pszczółka <thumbup>
-
I jak?? Rozebrałeś może ten silnik?? Możesz powiedzieć co tak terkotało. Bo mi też podobnie klekocze.
-
Nie, na razie weekendowo jeżdżę, staram się nie słyszeć tego aczkolwiek daje głośno. Silnik będę pozbierał jak będę miał wszystkie fanty na wymianę