Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: p_bogdan w Października 27, 2006, 20:29:03

Tytuł: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: p_bogdan w Października 27, 2006, 20:29:03
Witam,
mam problem z moją jawką, problem to może straszny nie jest,, ale coś nie jest tak, chodzi o to że na wolnych obrotach idzie dobrze na obroty, te 8 tys, wykręci, ale jeśli chodzi o jazde na biegu jest kiepsko, na pierwszym biegu jeszcze nawet, ale na drugim idzie tylko na 4 do 5 tys i sie zaczyna smarkac, jeszcze na przerywaczach jest straszna iskra, wydaje mi sie ze nie powinno tam iskrzyc, może wina, kondensatorów,zapłon jest oki, o pali bez niczego, nawet bez ssania co mi sie nie zdażało wczesniej, piszcie co myślicie,
pozdro.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: mechanik w Października 27, 2006, 20:50:51
o napewno kondensatory też tak miałem wiele razy poleam http://www.allegro.pl/item135884408_modul_zaplonowy_domotocykli_jawa_350_mz_wsk.html Przez moje problemy postanowiłem robić te moduły bo mi pomogły
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 27, 2006, 22:43:15
moje zdanie jest takie jeśli przerywa na wysokich obrotach to nie sa to kondensatory !! kondensator przewaznie jest do wymiany jak na wolnych przerywa a na wysokich chodzi normalnie! Poniewaz na małych obrotach kondensator pomaga cewce w utrzymaniu iskry(nie wiem jak by to inaczej napisać). A co do przerywaczy to nie mogą iskrzeć!! wyczyśc zapłon dokładnie styki papierkiem wodnym oraz ustaw na nowo zapłon i powinno byc dobrze
pozdrawiam
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 28, 2006, 10:51:35
Nie mogę się zgodzić z przedmówcą. Jeśli są uszkodzone kondensatory to silniczej wogóle nie wkręca się na obroty. Kondensator zapewnia gaszenie oscylacji powstających w układzie zapłonowym przez co iskra jest pewniejsza i mocniejsza  - ale to już są zagadnienie z elektrotechniki. Radzę ponadto sprawdzić ustawienie zapłonu. Może się zdarzyć tak, że zapłon się przestawi w taki sposób że moto idealnie odpala na i chodzi na wolnych, a wyskich obortów praktycznie nie ma.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 28, 2006, 11:52:33
mi jak padł kondensator to na wolnych przerywał a na wysokich chodził normalnie, i z tego co widziałem juz przy wszelkich motocyklach to zawsze był to co napisałem . Moim zdaniem kondensator sie ładuje i na wolnych obrotach gdy iskra przeskakuje zwieksza jej napięcie co daje mocniejszą iskrę, a po¼niej jak jedziemy moto i jedziemy na duzych obrotach to kondensatory juz nei pomagają cewką ponieważ większe obroty +lepsze ładowanie +wiekszy prąd w akumulatorze = lepsza iskra ,
Johnny jestem elektronikiem więc instalacja w moto to dla mnie pryszcz i troszke wiem na temat takich zabiegów, a co do wkręcania na obroty to rzeczywiście ma problem lecz pozniej powinien dobrze chodzićjesli osiaga powiedzmy te 4 tys, obrotów
"ale coś nie jest tak, chodzi o to że na wolnych obrotach idzie dobrze na obroty, te 8 tys, wykręci, ale jeśli chodzi o jazde na biegu jest kiepsko, na pierwszym biegu jeszcze nawet, ale na drugim idzie tylko na 4 do 5 tys i sie zaczyna smarkac"  --- wiec jesli jest tak jak mówisz to jak by sie wkręcił na postoju do 8tys. skoro --"Jeśli są uszkodzone kondensatory to silniczej wogóle nie wkręca się na obroty."
Wiec mi to wytłumacz ;)
P.S: od godziny gdy żyje nie widziałem innego przypadku padania kondensatora oraz objawów ;)
Pozdro
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 28, 2006, 12:08:22
Sorry bardzo - jeśli piszesz, że kondensator oddaje energię na wolnych obrotach w celu wzmocnienia iskry to wogóle nie masz pojęcia jak zapłon działa. Kondensator jest włączony równolegle do styków przerywacza, które zwierają cewkę do masy, więc gdzie niby kondensator ma oddać energię. Pozatym ma on wartość kilku uF zatem za dużo tej energii nie będzie.

A teraz trochę teorii - po co jest kondensator.

Jeśli jesteś elektronikiem (ale skoro piszesz takie rzeczy..........) to pewnie wiesz, że cewka ma tendencję do potrzymywania prądu, inaczej mówiąc prąd w cewce nie może się zmieniać skokowo (musi być ciągły) jeśli prąd zmienia się skokowo to powstaje na zasadzie przekory Jula-Lenza napięcie o przeciwnej polaryzacji jak przepływający prąd, które próbuje podtrzymać ptrzepływ przerwanego prądu. Od strony wtórnej to napięcie o bardzo dużej wartości podawane jest na świecę, ale zjawisko to zachodzi również po stronie pierwotnej, powodując iskrzenie na stykach przerywacza. Iskrzenie to powoduje osłabianie iskry. Trzeba je zatem wyelimiować - do tego służy właśnie kondensator (np. przy sterowaniu przeka¼ników z tranzystora stosuje się diody, które są bardzej skuteczne). Trzeba po prostu zbudować obwód RLC z tłumieniem powstających oscylacji. Robi się to poprzez dobranie odpwiedniej wartości kondensatora. Tak się składa, że niejednokrotnie liczyłem stany nieustalone w obwodach RLC z wykorzystaniem takiego aparatu matematycznego jak rachunek operatorowy Laplaca oraz symulowałem takowe stany w spice więc wiem co piszę......... możesz się z tym zgodzic albo nie. Ale zanim się nie zgodzisz to proponuję poczytać jakaś ksiażkę z elektrotechniki o stanach nieustalonych w obwodach z indukcyjnością. Ale przecież dla Ciebie to pryszcz.............

Wszystkich niezorientowanych w niuansach elektrotechniki przepraszam za przydługi wywód, ale trzeba dbać o poziom wiedzy..........
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 28, 2006, 12:29:25
to jak wytłumaczysz wątek kolegi p_bogdana ?? to jesli jest tak jak mówisz to czemu na postoju moto chodzi normalnie a na biegu jest zle ,Moim zdaniem jest to wina tego iskrzenia na przerywaczach.
A moge Ci gwarantować ze wiekszośc osób nawet nie wie co napisałes wiec wytłumacz to na normalny język dla "laika"
"Kondensator jest włączony równolegle do styków przerywacza, które zwierają cewkę do masy, więc gdzie niby kondensator ma oddać energię." nie napisałem ze oddaje energię tylko wspomaga iskrę na świecy , szczeże  nie wiem jak to inaczej ująć a ksiązki do elektry nie znam na pamięc jak Ty.
nie "uF" tylko nF i nie jest to kilka tylko 250, a pozatym nie moze być zadnego iskrzenia na przrywaczach!!!!!
Jeśli miałes komarka to przypomnij sobie jak Ci kiedyś padł kondensator. czy wogóle nie odpalał?? czy przerywał na wysokich obrotach?? - to jest najprostrzy przykład.
A zresztą pier..... nie bede sie klucił ,moze kiedys sie spodkamy to o tym porozmawiamy. Więc skoro znasz ksiązke od elektry która ma prawie 400stron to napisz koledze co mu siadło w jawe.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Października 28, 2006, 12:48:25
Wszystkich niezorientowanych w niuansach elektrotechniki przepraszam za przydługi wywód, ale trzeba dbać o poziom wiedzy..........

Taa. Wywód wdeche. Ale niektórzy mają głowe  :>


Co do silnika. Silnik działający na "luzie" nie potrzebuje wielkiej mocy aby wykręcić się do 8 tys. Może mieć nawet 5 KM. Więc jak jest słaby to w czasie jazdy ma trudności z wchodzeniem na obroty na biegach...
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 28, 2006, 12:52:31
Jeszcze dopowiem Ci ze sie zgadzamy tylko inaczej to interpretujemy ponieważ Ty ładujesz ksiazkowo a ja tak jak umie. Pozdro.
Co do p_bogdana to proponuje wyczyścić zapłon a styki na przerywaczach tak jak mówiłóem papierkiem wodnym.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 28, 2006, 12:58:04
Dokładnie napisałem - najpierw ustawienie zapłonu, a pó¼niej przerywacze żeby wyeliminować iskrzenie. Przyjrzał bym się jeszcze ga¼nikowi, czy czasem dysza główna nie jest zatkana albo nie jest za niski poziom paliwa w komorze pływakowej. Problem jest inny. Bo na jedynce moto najłatwiej wchodzi na obroty a na dwójce ma już większe obciażenie. Zatem wyglada to tak jakby moto był "za słaby" żeby wejść na obroty, więc może warto się przyjrzeć także kompresji i lewemu powietrzu.

Gustaw nie znam ksiażki z elektrotechniki na pamięć, ale lubie wiedzieć jak coś działa i dlaczego tak działa. To co opisałem to są absolutne podsatwy, które elektronik musi wiedzieć nawet jak go obudzą o 3 w nocy, no chyba że jeszcze nie śpi :D. Nie pisałem tego dla innych (za co przeprosiłem na koñcu) tylko do Ciebie.... pozatym zwracasz uwagę a nieistotne szczegóły - napisałem kilka uF a Ty podałes konkretną i poprawną wartość 250nF=0,25uF. Osobiście koñczę robienie <offtopic> i jeszcze raz przepraszam, ale mam nadziję że komuś mój teoretyczny wywód pomógł w zrozumieniu ukłądu zapłonowego. Podobne rozważania można znaleść w starych książkach o silnikach. :)
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Października 28, 2006, 13:12:05
p_bogdan może przyczyna jest bardziej błaha np. kranik. Wyczyść go dobrze i sprawd¼ czy gumowa uszczelka w środku nie puchnie.


pzdr
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Płosior w Października 28, 2006, 13:17:46
cóz wracając do sedna sprawy silniczek pod obciązeniem nie chce kreci wiecej niz 5 tys. obr/min a na "luzie" chodzi normalnie wiec wydaje mi sie ze zaczyna słabnąć jesli sie nie dokręca chociaż piszesz ze smarka wiec niewiem do konca jak to zinterpretować ale wydaje mi sie ze powinienes szukac usterki w układzie zasilania silnika czy zacząc od filtra powietrza na gazniku koncząc miałem taki przykład kiedys w jawce 50 silnik niby krecil sie fajnie bez problemu palił na kopa 1 jeszcze jechał ale 2 i juz brak mocy :/ i co sie okazało  filtr powietrza zapchany na amen :) a na wolnych chodził cacy wiec wg mnie ustaw i wyczysc zapłon , przerwa na swiecach , układ dolotowy sprawdz i czyszczenie i regulacja gaznika
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 28, 2006, 13:29:27
Sprawd¼ jeszcze grożność wydechów.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: AndrewS w Października 28, 2006, 14:06:30
a BTW 5 tys. obrotow to akurat u mnie czerwona kreska na obrotomierzu
i chyba wiecej nie trzeba go krecic  <no>
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Października 28, 2006, 15:00:06
Johny jestem pełen podziwu dla Ciebie bo widze ze elektornika jest twoim zainteresowaniem i widze ze wiesz o czym gadasz, ja chodze do 4 klasy elektronicznej i podejzewam ze nie wiem 20 % z tego co ty ( pewnie dlatego ze mnie to wogole nie interesuje i jak sie mam o tym uczyc to w pewnym momencie zasypiam  :>) ale szacuneczek dla CIebie za operowanie taka wiedza  <worship>
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 28, 2006, 15:12:07
sorry za oftopic

Dzieki £ukasz - miło to słyszeć. Elektronika i motory to moje dwie największe pasje życiowe, tyle tylko że motory to hobby a elektroniką zajmuję się zawodowo. Mam nadziję że może kiedyś Ciebie to też zainteresuje bo to fajna dziedzina wiedzy. Powodzenia :)
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: p_bogdan w Października 28, 2006, 15:46:15
no to teraz ja coś napisze, kupiłem nowe dondensatory i przy okazji przerywacze, więc kondensatory już sa pewne i przerywacze tez, stykaja sie idealne bo kupilem komplet razem z płytką, wg mnie to coś z zapłonem, jeśli chodzi o drożność układu wydechowego jest drożny , kranik też działa prawidłowo, zresztą moja jawka je¼dzi 1km, na zakręconej benzynie więc jej dużo nie trzeba, jesli chodzi o zapłon to jestem w tym troszke cienki i to raczej chyba metoda usyawiania aż sie trafi prawie idealnie,
pozdro, dzięki.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 28, 2006, 15:59:46
Niestety słyszałem że nowe kondensatory często zdarzają się uszkodzone - szczególnie podatne są podobno te w aluminiowych obudowach.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 28, 2006, 16:08:06
masz racje to wina zapłonu. nie wierze ze 4 kondensatory sa popsute (razem ze starymi) ale dla pewności sprawdz świece.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Października 28, 2006, 18:16:08
Niestety słyszałem że nowe kondensatory często zdarzają się uszkodzone - szczególnie podatne są podobno te w aluminiowych obudowach.

sam sie o tym nie raz przekonalem jak jeszcze mialem jawke 50 siedem lat temu  <punk>
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: p_bogdan w Października 29, 2006, 18:41:38
ostatnia szansa to pojechać do machera niech ustawi tak jak ma byc  :D, a z resztą narazie pogoda nie bardzo zachęca do jazdy. Coś mi jeszcze przyszło do głowy, mam w niej silnik od TS wcześniej miałem od CZ 12V, kręciłą obroty i to dobrze na tych samych tłumikach,bo ja mam troszke wygłośnione tłumiki, ale skoro wcześniej na tych samych kominach je¼dziła dobrze to winy w nich nie ma co nie??
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: nestor.mariusz w Października 30, 2006, 02:07:13
jak czytam posty Gustawa to odrazu nasuwa mi sie pomysl moderowania tego forum :P Wyobraz sobie, ze jakis kompletny laik czyta twoje posty, utwierdza sie w tym co czyta, bo piszesz ze jestes elektronikiem, a zaden elektronik by nie napisal czegos takiego jak Ty. To sa naprawde podstawy. Wez sobie pierwsza ksiazke typu "elektronika w technice motoryzacyjnej" i przejrzyc co nieco. Poczytaj tez o jednostkach cos :P(nie mosisz wiedziec ktora jaka potege reprezentuje ale przynajmniej ze cos w m mozna zapisac jako u i odwrotnie ;P )

Własciwie Johny juz napisal gdzies szukac (ustawic i skontrolowac zaplon, przepustowosc kranika i wezyka, dysza głowna, poziom paliwa, filtr, lewe powietrze, przedmuchy miedzy cylindrami itp, w skrajnym przypadku kompresja, nielaminarny przeplyw i wiele innych rzeczy). To jest niedostatek mocy. Z tego co rozumiem to silnik chodzi plynnie. wiec przyczyn moze byc wiele. zreszta 8000 dla jawy? 5500- 6000 to chwilowe maximum uzytkowe i poziom paliwa proponuje sobie ustawic troche wyzszy niz dajacy "odciecie" przy maxymalnych obrotach uzytkowych - to przynajmniej spalanie bedziesz mial przyzwoite.
Gustaw napisal tez, ze nie moze byc zadnego iskrzenia na stykach. -wiesz dobrze, ze to nieprawda! nie da sie zupelnie wyeliminowac ikrzenia stosujac oryginalny uklad zaplonowy. zawsze troche iskrzy. Ktos kto sie nie zna popatrzy sobie ze w ciemnym pomieszczeniu- "o widac iskierki" i niepotrzebnie wyda pieniadze na nowe kondensatory, ktore i tak nic nie zmienia.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: p_bogdan w Października 30, 2006, 12:02:01
wiadome, że iskrzenia nie da sie wyeliminowac, ale iskieren nie widac w ciemnym pomoeszczeniu, ale w dzieñ w soñcu.Iskrzenie jest w tedy kiedy styki sie nie stykaja w calej powwierzchni, wiadome ze musi iskrzec, ale nie tak bardzo jak maiem wczesniej. a co do obrotów, wiadome, ze nie można garowac przez gługi czas więc m4riush  nie pisz o tym bo to wiadome, a jeśli ajwa osiąga max moc przy 5000 tys więc powinna mieć w swoim zapasie jeszcze pewnien zakres jak to motor, motor to njie diesel przecież.!!!!
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: AndrewS w Października 30, 2006, 12:30:55
no ale nie mozna tez pisac ze powinna miec jeszcze zapas, bo go pewnie nie ma skoro na obrotomierzu czerwona krecha jest przy 5 tys. to dla mnie koniec zabawy
pewnie ze to nie diesel, ale zobacz jakie ona ma smarowanie lozyska kulkowe plus to co w paliwie
moj silnik w samochodzie tez mozna ciagnac do 6 tys. bo jeszcze barkuje do czerwonego pola, ale tam przy takich obrotach mam 7 barow cisnienia oleju,
pewnie ze na chwile sie nic nie powinno stac, ale slyszalem tez ze nie jest dobre takie roskrecanie dwusowa bez obciazenia nie potrafie jednak powiedziec dlaczego
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Października 30, 2006, 12:35:58
moj silnik w samochodzie tez mozna ciagnac do 6 tys. bo jeszcze barkuje do czerwonego pola,

Jak wykręciłem w samochodzie 8100 to myślałem że tłok wyjdzie z bloku  :>

Cytuj
nie jest dobre takie roskrecanie dwusowa bez obciazenia nie potrafie jednak powiedziec dlaczego

Na luzie kręcąc silnik nie potrzeba wiele paliwa (czyli mało oleju) niż w przypadku jazdy na biegu (więcej mamy manetki wkręconej). No i też kwestia chłodzenia powietrzem. Wysokie obroty to duże ciepło, a prędkość zero więc nie ma się jak chłodzić...
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 30, 2006, 15:15:42
Ja moge powiedzieć ze u mnie przerywacze nie iskrzą. Mozecie sie ze mnie smiać itp,itd.ale jak ja robiłem sobie zapłon na początku sezonu to jeszcze do teraz nie ruszałem. powieszchnie mam tak zrobione zeby stykały sie całą powieszchnią , to czy iskrzy sprawdzałem w nocy i nic nie było widać wiec myśle ze da sie tego dokonać
Ps: nie lubie jak ktoś przeczyta troche na forum i myśli ze wszystko juz wie. i np nie czaje takich ksiazkowych opisów , wole sobie wszystko na swoja głowe wytłumaczyć,a jak byś sie wczytał to zobaczył byś ze praktycznie to samo pisałem co Johnny, tylko inaczej to opisywałwm <hammer>
Pozdro
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: nestor.mariusz w Października 30, 2006, 19:54:55
Ps: nie lubie jak ktoś przeczyta troche na forum i myśli ze wszystko juz wie.

kogo miales na mysli? w zasadzie nawet ciebie mozna pod to podciagnac jesli Cie nie zna osobiscie. ;P
Ja, Gustaw, Johny itd pewnie potrafimy zrozumiec o czym piszemy i potrafimy odroznic rozne dywagacje, wtracenia itp od konretnej i pewnej informacji na dany temat. Niestety jest sporo osob ktore nie maja o tym zielonego pojecia i z kazdym postem moga miec jeszcze wiekszy metlik w glowie.
dla przykladu ten kondensator. Udało Ci sie tak spasowac styki, ze rzeczywiscie nie iskrza. OK przesadzilem z tym ze MUSZA trosze iskrzec. Ale chodzi o to zeby ktos nie skojarzyl sobie, ze jak styki minimalnie ikrza to moze to powodowac ogromne spadki mocy itp.
Cos jak odzielenie ziarna od plew ;P
reasumujac. jak iskrza nam styki to po pierwsze dokladnie je czyscimy i spasowujemy. Jesli iskrzenie ustalo lub jest minimalne to ok. jesli nie to wymieniamy kondesatory i spawdzamy dalej. itp itd.  bo predzej czy pozniej i tak gustaw te styki zaczna minimalnie iskrzyc bo sie beda wypalac/utleniac co jednak nie powinno tak odrazu negatywnie dzialac na prace silnika szczegolnie nawiazujac do tego watku -przy wysokich obrotach

pozdr
w ogole to sie trzeba spodkac na zlocie i omowic/ zbadac organoleptycznie to przy piwku ;P
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 30, 2006, 19:59:56
Jaki książkowy opis!! Książkowy byłby wtedy gdybym zaczął pisać, że aby powstały oscylacje w układzie to wyznacznik trójmianu kwadratowego musi być mniejszy od zera bo wtedy powstają dwa bieguny zespolone sprzężone.

Opisałem problem z zachowaniem fachowej terminologii, starając się maksymalnie uprościć wiele kwestii. Gustwa - jeżeli podajesz się za elektronika to powinieneś takie podstawy znać, a nie pisać że moje tłumaczenie jest do du.... bo zahacza o analizę stanów nieustalonych. Teorii nie przeskoczysz, jeśli wykonujesz jakikolwiek zawód to musisz mieć podstawy teoretyczne ku temu.

Postaram się opisać problem jeszce raz (proszę nie zarzucajcie mi że się powtarzam, ale chciałbym wyjaśnić sprawę do koñca).:)
 
Wysokie napięcie powstaje po stronie wtórnej wtedy gdy szybko przerwany zostanie przepływ prądu w uzwojeniu pierwotnym cewki wysokiego napięcia. Czym szybciej zanika prąd w uzwojeniu pierwotnym tym wyższe napięcie po stronie wtórnej. Cewka ma jednak tendencję do podtrzymywania prądu, zatem gdy przerywacz rozewrze obwód pierwotny to cewka zaczyna indukować napięcie na jego stykach - pojawia się iskrzenie. Czym iskrzenie większe tym mniejsze jest napięcie po stronie wtórnej cewki (na świecy). Zatem należy jakoś to wyeliminować. Dlatego stosuje się kondensator, który powoduje że po stronie pierwotnej napięcie prawie natychmist zanika - nazywa się to obwód z tłumieniem krytycznym (po drodze jest jeszcze obwód w którym powstają tłumione oscylacje - obwód z tłumieniem mniejszym niż krytyczne i dwoma biegunami sprzężonymi, o których pisałem na wstępie, ale to już czysta teoria). Jeśli kondensator jest walnięty to ¼le wytłumia indukowane napięcie i sprawność wytwarzania wysokiego napięcia spada. Jest widoczne coraz bardziej ze wzrostem obrotów silnika, gdyż zwiększa się częstotliwość otwierania przerywacza, a tym samym meleje czas jaki mamy na wytłumienie iskrzenia na stykach, zatem tłumienie to powinno być maksymalnie skuteczne.

W zapłonach elektronicznych zamiast przerywacza stosuje się tranzystor pracujący jako klucz (zamyka/otwiera obwód), zawsze stosuje się jednak diody zabezpieczające (mogą być już w strukturze tranzystora), które powodują zwieranie powstającego po otwarciu klucza napięcia samoindukcji - w przeciwnym razie uszkodzeniu uległby tranzystor.

Co do iskrzenia na przerywaczu. Będzie ono zawsze występowało (często jest niezauważalene, ale z czasem się nasila), nawet przy 100% sprawnych kondensatorach. Spowodowane jest np. przez zanieczyszczenia na stykach, powstające miejscowe wypalenia, drobinki oleju itd, a to są tylko przyczyny "mechaniczne" bo mogą dość do tego jeszcze jekieś zaburzenia natury elektrycznej - to są naprawdę skomplikowane problemy.

Mam nadzieję że teraz nie będzie już żadnych wątpliwości co do działania zapłonu i roli kondensatora. Jeśli coś będzie niejasne piszcie - postram się to wyjaśnić.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 30, 2006, 20:44:26
Ok. ja na sój pusty baniak wiem jak co chodzi ale moze nie potrafie tego powiedziec. Johnny mam ostatnie pytanie:
w przypadku simsona 9bo najwięcej miałem takich) padał kondensator co przejawiało sie tym ze motorek na wplnych obrotach przerywał badz nie palił z kopa(trzeba było pchnąć) po czym jak weszedł na obroty pracował normalnie.wiec dlaczego tak jest?? tego nie rozumie ,bo wg Ciebie jak jest walnięty kondensator to bedzie cały czas przerywał na wolnych a na wysokie wogóle sie nie wkręci. Tego to juz nie rozumie .wybacz ze ja akurat tego nie rozumie i sie z wami kłuce o "podstawy"
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 30, 2006, 20:52:48
Po pierwsze - jak padał kondensator bo wyróznić można dwie możliwości: kondensator leci na zwarcie - wtedy moto nie odpali lub kondensator traci pojemność - wtedy zaczyna wszytsko głupieć, ze szczególnym uwzględnieniem całkowitego braky wysokich obrotów. Na zwarcie kondzioł nie poleci raczej w instalacji bateryjnej bo przepływający prąd "wypali" zwarcie i kondzioł będzie znowu stanowił przerwę dla prądu stałego. Inaczej to wygląda w instalacji z zapłonem iskrownikowym. Jaki zapłon był w simsonie - bateryjny czy iskrownikowy - palił bez aku czy nie ??
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 30, 2006, 20:55:40
palił
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 30, 2006, 21:04:49
Jeśli simek palił bez aku to zapłon był iskrownikowy zakładam że była to wersja "standart" bez elektronicznego modułu - skoro był przerywacz i kondensator.

Ten typ zapłonu to całkiem inna "bajka" bo tam jest cewka w.n. w której napięcie indukuje się w wyniku ruchu obrotowego tzw. magneta. Dopiero ten obwód jest przerywany i tam to może trochę inaczej działać.
Faktycznie w tym przypadku uszkodzenie kondensatora może powodować inne reakcje niż w zapłonie bateryjnym, w szczególności kondensator może robić zwarcia, które są wypalane gdy napięcie indukowane rośnie - pchanie motocykla (wypalanie zwarć ma miejsce w zwijanych kondensatorach foliowych). Bez pomiaru parametrów uszkodzonego kondensatora ciężko cokolwiek konkretnego powiedzieć.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Października 30, 2006, 21:05:51
jak narazie to w jawie takich problemow na szczescie nie mialem ale w jawce wlasnie jak padl mi kondensator to przerywala i nie miala sily wejsc na wyzsze oborty, a jesli chodzi o przerywanie na nizszych obrotach to z tego co pamietam to byla wina przerywacza zle ustawionego ( np. krzywo zie stykal itp )
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Października 30, 2006, 21:14:07
Widzisz Johnny ja sie spodziewałem ze objawy są takie same i dlatego podwazałem Twoje zdanie. Myślałem ze padnięcie kondensatora zawsze objawia sie w ten sam sposób!Dzieki ze mnie uświadomiłes , w jawie jak padł mi kondensator to moto wkręcał sie na obroty ,ale to pewnie za sprawą dwóch cylindrów. Teraz wiem jakie sa objawy kondensatora w zasilaniu bateryjnym i w zasilaniu magnetowym. Wielkie Dzieki!!! (a myślałem ze mam racje <frusty>) ehh....
Pozdro
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Płosior w Października 30, 2006, 21:34:42
no panowie nic dodać nic ująć przyznaje że wasza wiedza na temat wszelkich kwestii związanych z elektryka/elektroniką jest gigantyczna ale chyba nie o to tu chodzi :/  bo moto dobrze na luzie sie kreci tylko pod obciążeniem pada  a chyba jak kond padnie to i na luzie i pod obciązeniem silniczek powinien smarkać :/// moze sie myle :)
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Johnny w Października 30, 2006, 21:38:10
Faktycznie trochę odeszliśmy od meritum, ale teraz do rzeczy....

Nie jest powiedziane, że na luzie moto będzie ¼le chodził, to wygląda jak brak mocy. Silnik na luzie chodzi dobrze bo tej właśnie mocy do kręcenia się  nie potrzebuje. Teraz trzeba tylko poszukać skąd się ten brak mocy bierze, a o tym pisaliśmy już parę postów wyżej.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Płosior w Października 31, 2006, 09:00:48
cóż jak pisałem wczesniej proponowałbym zajżeć do układu zasilania silnika czyli od filtra powietrza po kranik az na gazniku konczac
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: p_bogdan w Października 31, 2006, 15:30:59
Teraz ja, nie mam takiej wiedzy jak Wy co niektórzy, to co trzeba w jawie zrobie bez niczego, ale dla mnie zapłon jest najgorszy. Pośturałem troszke i nawet mi to zaczeło grać. W którejś z odpowiedzi ktoś napisał o chłodzeniu idt, jasne jest, że nie wolno garować jak motor nie jedzie, ale dla sprawdzenia itd tzreba czasem przycisnąć. Panowie mi chodziło o coś takiego:jade sobie chce kogoś wyprzedzić to żeby JAWA sie nie smarkneła, chodzi o coś że jak sie odkręca gaz i w pewnym momemcie gdzie dawniej miała jeszcze zapas ona już nie daje rady, to miałem na myśli, widze, że ten polst wywyłał kilka sporów między macherami i dobrze, każdy sobie teraz popatrzy jak miał coś podobnego i zobaczy, Dla mnie problem sie już skoñczył. Dzięki Panowie za odpowiedzi.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: niewinny w Stycznia 12, 2007, 23:22:25
nie ma co patrzec na wolne obroty, powinien tak samo dobrze chodzic na wysokich jak i na wolnych, to pewnie zapłon. Biorę jescze pod uwage swiece oraz kable wys. napiecia
Tytuł: Odp: Jawa TS nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Piotrex w Sierpnia 09, 2010, 23:46:33
Odkopałem ten wątek bo jest najbardziej zbliżony do mojego problemu i chyba nie ma sensu żebym zakładał nowy, ale po kolei:

Odpalam, wyprowadzam z garażu , stawiam, zamykam garaż , siadam jedynka i ...kask!  zatrzymuję się chcę postawić na stopce ale przez roztargnienie jej nie otwieram  w konsekwencji motocykl kładę na lewym boku.
Gaśnie, 4-5 kopnięć ( <eek> ) pali . wracam z kaskiem, jedynka moto rusza ale nie chce wejść na obroty, dwójka to samo, trójka nie ma czym jechać. wracam
Pierwsza diagnoza:
 Położyłem na lewej stronie więc może jakiś syf dostał się do kranika a potem mógł do ga¼nika. Po sprawdzeniu i przemyciu zakładam , bez zmian
Druga diagnoza
Trefne paliwo (spuściłem z drugiej jawy która już długo stoi). Do benzyniarni , nowe oktany , bez zmian
Zapłon?
Kontrola ustawienia zapłonu- jest ok
Kondensatory?
zakładam od  drugiej jawy- bez zmian
Wyciągam filtr powietrza- bez zmian
Może jednak ga¼nik? -zakładam od drugiej jawy- baz zmian
Dodam  że w międzyczasie spaliło mi dwie świeczki.£adowanie ok , nowy akumulator.

Jawa chodzi tylko na wolnych obrotach,  na postoju dodaję gazu i jest ok ale po wrzuceniu biegu  czyli pod obciążeniem nie wchodzi na obroty. Nie mówię tu o 5000 obrotów, po prostu nie da się jechać.


Jakie uszkodzenie mogło spowodować położenie motocykla na boku (lewym)?


Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: holger RIP w Sierpnia 10, 2010, 00:21:40
Może to coś z ga¼nikiem lub kranikiem?ostatnio kumpel kupił jawę chopper i silnik zachowywał się tak jak w Twojej,po wymontowaniu i wyczyszczeniu ga¼nika ( dysze wyglądały jak by się kamieñ osadził) do jawy wróciło życie, i to jakie życie  :D
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Piotrex w Sierpnia 10, 2010, 18:08:58

 Położyłem na lewej stronie więc może jakiś syf dostał się do kranika a potem mógł do ga¼nika. Po sprawdzeniu i przemyciu zakładam , bez zmian

Może jednak ga¼nik? -zakładam od drugiej jawy- baz zmian



więc ga¼nik i kranik wykluczam, może jakieś inne teorie przychodzą Wam do głowy bo nie mam pomysłu gdzie szukać usterki.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Sierpnia 10, 2010, 22:05:47
Zdejmij bak i skontroluj podpiecie cewek plus wtyczkę tą na 8 pinów. zobacz w swoim ga¼niku czy pływak się nie zawiesił- wiem,że zakładałes inny,ale mimo to zobacz ten pływak,jego ośkę i zaworek. W jawach z centralną komora często się dzieją cyry z pływakiem.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Luki w Sierpnia 11, 2010, 09:11:44
jeśli na małych obrotach chodzi ładnie to są to świece. nie raz miałem tak w swojej, od kopa pali ładnie silnik równo pracuje delikatne dodanie gazu i buuu... zmiana świecy i jest czym jechać...  <thumbup>
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Sierpnia 11, 2010, 09:32:51
Problemy ze świecami (lub przerwą na platynkach) mi objawiały sie tak : na niskich obr chodzi w miarę równo , na wysokich przerywa i strzela .
Brak wystarczającej ilości paliwa (przytkany gażnik , kranik) na niskich chodzi równo i w miarę normalnie , a powyżej pewnej prędkości gwałtownie słabnie , i robi BUUUUUU przy otwartej przepustnicy , ale chodzi równo , nie strzela .
Tytuł: Odp: Jawa coÅ› nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: holger RIP w Sierpnia 11, 2010, 11:05:05
Zobacz czy do airboxa cos nie wpadlo i blokuje doplyw tlenu.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Piotrex w Sierpnia 13, 2010, 11:29:24
No więc tak, kolejny raz rozebrałem ga¼nik i nic, luknołem do airboxa i nic, jeszcze raz zapłon, kranik i nic aż padła kolejna świeczka <furious> i wtedy doznałem olśnienia: może cewki?  Założyłem od drugiej jawki (jeszcze trochę i całą rozkręcę) i jawa dostała skrzydeł!!! <thumbup> Powrócił ciąg! znów wiatr we włosach a w oczach łzy!.
Reasumując : po położeniu jawy na boku cewki zapłonowe mogą ulec  uszkodzeniu. Dlaczego? nie mam zielonego pojęcia.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Sierpnia 13, 2010, 12:51:06
Bo mogły upaść już siedem razy a tego ósmego nie wytrzymały a pamiętajmy,że w środku jest rdzeñ,olej. Rdzeñ mógł się zruszyć i dotknąc obudowy i zrobi się przebicie i będzie paliło świece.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Piotrex w Sierpnia 13, 2010, 16:38:55
No tak, nie wiadomo ile razy poprzedni właściciel położył ją na glebę, ale sądząc po gmolach to minimum 2 razy.
Dobrze Jawsimie że jest na forum ktoś taki jak Ty i zna anatomie nie tylko motocykla ale również cewki zapłonowej. Ja bym na to nie wpadł.
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Sierpnia 13, 2010, 17:13:53
Kurcze ja kiedyś tez tak miałem , postawiłem motor na trawie na nóżce centralnej i sie przewrócił . Ale spoko , trawnik miękki to luz , strat nie było . A potem jak odjeżdżałem - buba , zwarcie , bezpiecznik . Okazało się że cewka dostała zwarcia ... ale to chyba było ze 4 lata temu , no i dziś sie dowiedziałem dlaczego =D

 <cheers>
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Krycha w Sierpnia 13, 2010, 17:30:07
¯e tak się wtrącę. Cewki są zamontowane pod zbiornikiem paliwa i siedzą dość sztywno. W jaki sposób cewka mogła oberwać?
Tytuł: Odp: Jawa coś nie wchodzi na obroty.
Wiadomość wysłana przez: Jawsim w Sierpnia 13, 2010, 17:59:05
W taki,że sama cewka mogła upaść ( jak była zdemontowane ) i to nie raz i nie dwa. A poza tym towarzyszyły jej w życiu wstrząsy i drgania. A reszta informacji jest pewnie w archiwum... X ;)