Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: QTR w Października 22, 2006, 12:06:28
-
Mam problem z cylindrami do Jawy 350. Właśnie jestem w trakcie remontu mojej Jawy i zauważyłem, że w cylindrach miedzy tuleją a odlewem z aluminium występują progi na ok. 2mm. Co ciekawe mam drugi komplet cylindrów i sytuacja się powtarza!!! Czy to jest normalne? Czy można coś z tym zrobić? Proszę o szybkom pomoc ponieważ nie wiem czy oddawać te cylindry do szlifu czy szukać innych.
-
Progi są, bo pierwszy pierścieñ od góry nie dochodzi do koñca, to normalne tzn. jeśli o te progi Ci chodzi.
pzdr
-
nie chodzi mi o progi na tulei cylindra tylko o progi miedzy tuleją a aluminium w kanałach ssąsych
-
Wszystko zależy od jakości wykonania i obróbki :) , zdażają się i większe niedokładności ;) .
-
Mam pytanie:
Na jakich maksymalnie progach udało Wam się turlać zanim coś pierdyknęło albo zaczęliście myśleć o remoncie? <unsure>
Mile widziane zdjęcia :>
-
Ja jak kupiłem swoją TS ,silnik tarabanił niemiłosiernie. Była to połowa pażdziernika więc chciałem przynajmniej parę kliometrów przejechać :). Włożyłem pierścienie nominalne (tłoki były jeszcze nominały) i przekulałem jeszcze ok 200 km. Przyszedł czas szlifu. W sklepie dobieram z sprzedawcą tłoki, 1 szlif-tłok przeleciał <eek>, 2 szlif-mogło by być ale bez rewelacji :[, i tak poszedł 3 szlif. Także progi miałem niezłe, dzwoniło to strasznie,ale jeszcze jechało <thumbup>.
-
To jesszcze nic :P moja pierwsza tska kupiona była jako otłuczona zakatowana zatarta kupa złomu /silnik po remoncie ale jeszcze nie je¼dzi, bo drugie tyle kosztów jeszcze w rame musiałoby pujsc, a okazało sie ze nie do rejestracji jest i kupilem druga zeby zmiksowac plapla ot sorry/ no i szlif poszedł z pierwszego na czwarty, chyba ze jakis kretyn robiac szlify zakładał nadal takie same tłoki. a co do cz jeszcze nie wiem, kumpel niedługo bedzie mi roibł remont wiec bedzie wiadomo,/ano kumpel bo ja w szkocji jeeszcze siedze/
-
W mojej CZ 175 te miałem takie progi na ssących. To jest chyba wada fabryczna. Nie chcąc sie mordować piłowaniem i szlifowaniem opchnąłem go za parę złotych. Teraz mam już drugi i tego nie było. Nie było również śladów po piłowaniu. Możliwe ze w taki sposób dławili CZtki.
A co do jazdy na wytartym cylindrze to je¼dziłem dopóki miała siłe sie zbierać na ostatnim biegu <punk>. Jak rozebrałem to cały tłok miałem czarny <oops>. Kompresje miało taka ze można było ręką starterem machać.
Teraz już po szlifie i dociera sie powoli choć mam problemy bo sie przyciera od strony ga¼nika i boje sie ze pójdzie na złom bo to juz 4 szlif... :'(