Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Lopez w Września 24, 2011, 21:09:15
-
Witam. Wczoraj odebrałem wał z zakładu, niby profesionalny warsztat, robiłem tam wcześniej szlify cylindrów i było wszystko OK.
Korbowody, łożyska itp. moje. Mieli rozłożyć wał, złożyć i wycentrować.
Dzisiaj zabieram się za składanie silnika. Zakładam czoło, łożysko lewe, podgrzewam karter i cyk jednym sprawnym ruchem wkładam wał. Wszystko pięknie... no właśnie coś za łatwo idzie. Zakręciłem wałem czy się swobodnie obraca. No jest OK. Jeszcze trochę pokręciłem i zauważyłem, że lewa przeciwaga, prawej części wału raz jest blizej czoła a raz dalej, innaczej, szczelina się zmienia. I nie są to setne milimetra, bo tego bym nie zauważył, ale dziesiątki.
No chyba nie zbyt możliwe jest żeby tak skrzywić wał. Teraz nie wiem czy wał jest właściwie wycentrowany a przeciwwaga jest tak wytoczona przez fabrykę czy jaki chu.... Poradzcie. Czy może mam wyjąć ten wał i iść się kłócić do tegoż zakładu??
-
Ja ostatnimi czasy regenerowałem wał i miałem podobnie.
Z tym, że wał nie chciał do końca wskoczyć w lewą połówkę (zaciął się jakieś 2mm przed właściwą pozycją). Pojechaliśmy z Mienkim do znajomego mechanika, żeby wcisnał wał na prasie...
Wyciągnął go, włożył jeszcze raz i po zakręceniu wałem szok... Cała prawa połówka miała bicie widoczne gołym okiem...
Wał odesłałem z powrotem do poprawki.... Teraz niby jest dobrze, ale silnik jeszcze nie odpalany. Nie zdążyłem odpalić przed końcem urlopu (obecnie Anglia). Ale za miesiąc okaże się czy wszystko jest ok i czy wał jest dobrze złożony...
Teraz zgadnijcie gdzie robiłem regenerację...
-
Ruszczyk??
-
W Mrągowie pewnie roiłeś wał ;) To już nie pierwsza sytuacja, że tam w kulki lecą ;)
-
Tak niestety Mrągowo i znany wszystkim Pan R...
Niestety jedna z osób która zna ten zakład osobiście przestrzegała mnie i mówiła że "to już nie ten sam R*** co kiedyś..." ale nie posłuchałem...
Nie dość że ceny mają jakie mają, to z jakością wykonania jest coraz gorzej...
Na dokładkę brakowało jeszcze 2 igiełek przy jednej korbie... I na pewno nie zgubiły się w trakcie przesyłki bo wszystko było zaklejone dokładnie taśmą (korba)...
-
Po tym co napisałeś, chyba znajdę sobie inny zakład który robi wały i szlify, bo u niech już z jakością po h***. <hammer>
Częsci ma okej, ale nie wykonawstwo.
-
Powiem tak.
Części owszem. Jakość jest ok, pierścienie były oryginalne, tłoki (nie wiem czy org.) takie jak u Mienkiego w TS, lata na nich już ponad 2 lata i nic się nie działo... Ale co do podejścia do klienta to chcą po prostu jak najwięcej kasy zedrzeć. Takie moje (i nie tylko) zdanie...
Teraz ostatecznie będę kupował u nich części (po części do Cezety wybieram się do czech) a co do szlifów, regeneracji to znaleźliśmy już w naszej okolicy zakład regenerujący wały i ogólnie robiący regenerację części do motocykli...
Zasada numer 1 - zawsze lepiej jest zawieźć osobiście jakąś część, osobiście odbierać, płacić i ewentualnie reklamować... Na odległość i przez telefon to sobie możemy...
Tyle mojego. Niebawem założę wątek dotyczący remontu mojej TS (i nie tylko remontu) to opiszę wszystko bardziej szczegółowo...
Odnośnie firmy z Mrągowa. Części - tak. Robienie u nich regeneracji itp. - Nie (dlatego że tak na prawdę nie robią tego już na miejscu, tylko oddają do innych zakładów)
-
To czuję się trochę winny Rozztocz,sam Cię namawiałem na remont u Ruszczyka :'( a tu taka kicha, i Moefix też miał problemy , a myśleliśmy że chłopak nie może sobie poradzić,trzeba faktycznie szukać innego miejsca na remonty.
-
To czuję się trochę winny Roztocz,sam Cię namawiałem na remont u Ruszczyka:-( a tu taka kicha, i Moefix też miał problemy , a myśleliśmy że chlopak nie może sobie poradzić,trzeba faktycznie szukać innego miejsca na remonty.
Jeśli miałbym żal, to nie tylko do Ciebie Holgerze... Ale mam nadzieję, że po powrocie do kraju uda mi dokończyć składanie i odpalić moto bez większych problemów...
-
Chyba miałem szczęście i załapałem się na ostatni gwizdek do "dawnego" Ruszczyka :D Moja Jawa już ciągnie 5 tysiąc po remoncie w Mrągowie - uwag brak ! Tyle tylko, że u nich był cały remont i następnie składanie, ja odebrałem kompletny silnik, zalałem olej i tak sobie jeżdżę :) Na pewno szlify robią w Kętrzynie bo sam pan Jerzy dał mi paragon co do wału to nie mam pojęcia gdzie to składają :(
Edit: ja swój silnik odbierałem w marcu. Może po prostu pracownik się zmienił i obecny ma mniejsze pojęcie o robocie ?
-
To ciekaw jestem od kiedy zaczęli robić fuszerkę,bo w zeszłym roku Jendrula robił i wał , szlif i wszystko dobrze wyszło,czyżby w tym roku co się zmieniło? Z tego co wiem,to wały robił J.Ruszczykowi jakiś starszy Gość.
-
W CZ w tamtym roku też wał był u Ruszczyka. Jak na chwilę obecną jakieś 5kkm i lata dalej bez problemu. Widocznie coś komuś nie poszło tak jak miało.
P.S
Moja TS też ma serce robione w Mrągowie,tylko 4 lata temu.W zimie rozbierałem silnik bo łożysko na wale zdechło (gwizdać zaczęło).
Wał polata jeszcze drugie tyle co ma,a to jest około 22kkm (około,bo licznik zdechł).
-
O widzę ze kolega podobne problemy do mnie ma, tyle ze mój był krzywy, w Chuj. Musiałem 2 raz odsyłać.
Za 2 razem w końcu się postarali i udało się to wpakować w kartery. No ale 2 raz trzeba było płacić. :-/
Jeśli o części to Ruszczyk jest ok. Ale jeśli chodzi o prace wszelakie omijajcie szerokim łukiem, Sami sobie byście młotem lepiej wycentrowali wał.
-
To ciekaw jestem od kiedy zaczęli robić fuszerkę,bo w zeszłym roku Jendrula robił i wał , szlif i wszystko dobrze wyszło,czyżby w tym roku co się zmieniło? Z tego co wiem,to wały robił J.Ruszczykowi jakiś starszy Gość.
Moj byl robiony jakies trzy lata temu u J. R. i jest OK-pracuje bez zarzutu. Ale widocznie teraz zleca te robote komus innemu...
-
A czy dalej robią dobrze szlify? Bo mam zamiar tego dokonać i chciałbym się dowiedzieć, czy mi to dobrze zrobią i ile to u nich kosztuje?
-
:) Wał w mojej teresce był robiony u p. Jerzego około 2 wiosen temu...jak dotąd lata bez problemu, żadnego bicia ,,na boki,, przy odbiorze nie zauważyłem, jedynie co mi się nie podobało to, że źle było skręcone czoło wału - obracał się z oporem - gość nie trafił z wypustką czoła z labiryntem /z nim wał wysłałem/ więc za telefon a odpowiedż - ktoś inny robi wały a p.R jemu zleca.. i tyle w temacie... :)
-
No z tym Panem R. to niestety prawda. Akurat przy składaniu roztoczowego silnika okazało sie ze wał ma bicie w milimetrach a nie w setkach milimetrów. powiedzcie ze moze w przesyłce, nie, napewno nie bo paczka była idealnie zapakowana i nie była uszkodzona, Moze wina składania, tez nie bo skąłdalismy gzrejac karter i łozyska wpadaja jak w masło wał tez do momentu az na skrzywieniu zaparł sie kantem czoła o krater i w zadna strone nie poszło. ba nawet sciagacz do wypuychania wału złamałem. Prawda jest taka ze rok temu w marcu ropbiłem u pana R. wał do ts młodego i bez komplikacji perfekt zrobione, dlatego i ja myslałem ze jakość nie upadła a tuitaj takie niemiłe zaskoczenie bo o Mofeix tez miał ten problem. Zgubione 2 igiełki, wiem juz chyba jak je zgubili przy zwrocie wąłu jak go centrowali nie rozmontowlai z korbowodów tych igiełek i zapewne gdzies w tokarce uszkodziła sie tasma i zgubili dwie igly, tasme nakleili nowa bez sprawdzania no mowcie co chcecie ale to jest fuszerka.
co do techniki centrowania i regeneracji u Pana R. cytuje mechanika profesjonaliste:
skąłdany na kreski i suwmiarke, prsty sposób bo samemy mozna tak w domu zrobic wszystko poznaczone na kreski zlozone na prasce a potem tylko na tokarke i centrowanie a akurat wał roziego nie był centrowany....
-
Wogóle sobie nie wyobrażam jak można tak spierdolić wał. Wyglada na to, że lewa część wału i prawa zostały wycentrowane a na czopie środkowym wogóle tylko sprasowane. Jeśli mi nie uznają reklamacji to się wkurrr... będę zły.
-
Nie uznają. :-/
O uszkodzenie wału będą spisywać wirtualną szkodę wyrządzoną przez kuriera. I sprawa ucichnie, a ty będzie płacił jeszcze raz. Ponowne wycentrowanie policzyli mi 20zł, no ale wysłali już pocztą polska bo powiedzieli ze nie będą wysyłać kurierem żeby znów wał był krzywy. i przesyłka pocztą bagatela 70zł, 500zł pierwszym razem za wał i 90 drugim razem.
-
Ja wału nie wysyłałem. Nie robiłem w Mrągowie. Osobiście zawoziłem i osobiście odbierałem.