Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: gustaw w Października 19, 2006, 18:12:26
-
Witam . postanowiłem rozebrać silnik od Ts na zime i nie moge zdjąć zębadki nawale od strony sprzegła ,urwałem ściagacz a ona nawet sie nie ruszyła .WD 40 tez nie pomogło wiec jak??? co zrobić i jaki patent ?? a moze to jest na jakichś frezach??
-
Drogi gustawie proponuje ci wziasc dwie lyszki od kol i podwadzic z dwoch stron, musi pomoc!! to nie ma zadnej skomplikowanego polaczenia!! z tego co wiem to zebatka osadzona jest na stozku na wcisk!!! albo na klin!! pozdrawiam i zycze milego rozbierania jawuni!!! heh Ps. kiedy wybieramy sie na jakis zlot??? hehe
-
kosa cwaniaku mieszkasz 1km odemnie wiec jak umiesz to rusz 4literki i ruszaj kołem do mnie <lol>
-
Jutro przyjade to zalatwimy sprawe!!! napisz sms to podjade. chyba ze jawa nie zapali po tym mrozie!!!
-
Nie używaj łyżek bo możesz kartery pocharatać.
Weż ściągacz i jak go już mocno dokręcisz to stuknij młotkiem w część opierającą się o czop wału. Stuknij dokręć i tak do skutku.
Pozdro
-
£yżka do kół do takich rzeczy się nie nadaje, jak sama nazwa wskazuje łyżka do kół jest do kół ;) jeśli planujesz podeprzeć ją o karter i naciskać do dołu to w najgorszym przypadku możesz odłamać kawałek karteru... Najlepiej zrobić do tego ściągacz, konstrukcja prosta jak budowa cepu. Pamiętaj, że przy składaniu musisz ten stożek i zębatkę porządnie wytrzeć suchą szmatką!!
pzdr
-
Proponuję się najpierw tą łyżką puknąć, a pó¼niej proponować jej zastosowanie <furious> najpierw uszkodzisz kartery (powierzchnie przylegania dekla), a pó¼niej skrzywisz wał i będzie tyle z tej zabawy. Na forum był wątek na temat ściągania tej zębadki wraz z opisem ściągacza - wyprodujuj sobie takowy i po sprawie. Nie stosuj żadnych śrub ze stożkiem na koñcu bo rozwalisz nakiełek z rozłupaniem wały włącznie, śruba ściągacza musi leżeć jak największą powierzchnią na czole wału. Po drugie naciągasz mocno śrubę i uderzenie młotkiem w śrubę - nigdy nie ściąga się ze stożka przez ciągnięcie śruby tak długo aż zębadka zejdzie. Powodzenia.
-
byc moze i lepiej zastosowac sciagacz ale ja w taki sposob sciagnolem juz kilkadziesiat takich zebatek bez naruszenia i drasniecia karteru!!!!!!! wiec jesli ktos potrafi to i ma troche pojecia to i da rade!! pozdrawiam
-
widziałem ten ściagacz i niebardzo sie rozni od mojego a nawet mój jest lepszy. i ze stali a i tak pękł nie wiem czy czasem nie bede musiał popsuć zebadki bo łyzkami tez sie boje ,lepiej kupic zebadke niz karter ,jeszcze p[oprubuje :(
-
Moj silnik stal rok w piwnicy pod szmatami juz tez zadawalem takie pytanie.
Bylo ciezko ale dalem rade, wez sciagacz 3ramienny i sprobuj sciagnac dokrec na maxa tyle ile sie da popsikaj WD40 jak nie pujdzie to najpierw przez deseczke puknij w czlop walu i wtedy sprobuj sciagaczem powinno puscic u mnie puscilo a silnik tyle czasu lezal zasyfiony, nawet nie musialem w sciagacz pukac dokrecilem na maxa na chwilke po cos odeszlem i sam plum wyskoczyl
-
Spróbuj może nagrzać zębatkę palnikiem i powinna wtedy juz przy pomocy ściągacza zejść
-
nie wytrzymałem i pierdutnołem młotkiem w wał i pusciło , :D dobrze ze gwintu nie popstłem bo wtedy bym płakał <punk> <punk>