Wolna Strefa Jawa - CZ
Baza wiedzy i modyfikacji => Baza wiedzy => Wątek zaczęty przez: maciek251 w Września 03, 2011, 22:32:39
-
Siemka,
czy jawa 350-tka może jeździć na zwykłej benzynie bezołowiowej czy trzeba dodawać dodatku ?bo w malczanie bezołowiana wypala zawory a w jawce dzieje sie coś?
-
Jawka niema zaworów :>
Wszyscy leją 95, i z tego co wiem jedyne co dodają to olej do mieszanki ;]
-
Nie no tak i owszem, że niema :)
Tylko czy nie ma to jakichś innych skutków ubocznych np. szybsze zużycie silnika ? Bo w maluchach akurat padały zawory .
-
Przyznam, że troszkę dziwne porównanie starego dwusuwowego knedla do czterosuwowego malucha, to są dwie różne rzeczy i nie wierzę, że zawory 'wypalały' się od benzyny. Jawa jest idioto i wieśniako odporna i ciężko jest zrobić jej krzywdę, kiedy nawet się o nią nie dba, ale jeździ spokojnie.
-
Nie wkraczajmy może na grunty inne niż knedle. Ale możesz wierzyć na słowo że do samochodów typu 125p, 126p leje się w dzisiejszych czasach dodatki zastępujące ołów nie bez powodu. I to właśnie miedzy innymi głownie gniazda zaworowe na tym cierpią. Ot co.
-
Jeszcze raz, powoli, od poczatku:
Czteroetylenku olowiu jako dodatku do benzyny potrzebowaly stare czterotakty wlasnie z uwagi na zjawisko wypalania sie zaworow.
W silnikach 2T z uwagi na brak zaworow, zjawisko to nie wystepowalo, bo wystapic nie moglo. W zwiazku z tym, silniki 2T nie potrzebuja I NIGDY NIE POTRZEBOWALY abi czeroetylenku olowiu, ani dodawanych pozniej do benzyn 'uniwersalnych' U95 podobnie dzialajacych a nietoksycznych zwiazkow potasu.
Da sie to jakos prosciej wyklarowac? <hmm>
-
Porownanie jest po to że może bez dodatku źle się spala albo jakieś inne cuda się dzieją ...
To jest mój pierwszy dwusuw a w maluchu takiego cudu doświadczyłem już i wolę poprostu unikać bo remont później przewyższa wartość pojazdu .
Mi motocykl służy do jazdy rekreacyjnej a nie skakania przez rowy .
-
A czy lać te dodatki do Skody 100? Wątpię czy miała utwardzane gniazda, bo tam nawet wał korbowy nie był hartowany.
-
uniben i lu do baku :)
-
Wał korbowy nie był hartowany bo powinien być cyjanowany, przynajmniej tak mnie uczyli w szkole. I wątpię żeby fabrycznie nie był poddany takiemu lub podobnemu zabiegowi.
-
Mam do niej instrukcję napraw i tam pisze "Charakterystyczną cechą wałów korbowych silników omawianych modeli SKODA jest to, że mają one- w przeciwieństwie do innych silników np. Moskwicz, Fiat i inne- czopy i ich powierzchnie nie hartowane, a więc stosunkowo miękkie..."
-
No to teraz mnie zagiąłeś bo nigdy bym nie pomyślał że czopy wału korbowego mogą być nieutwardzane. Ciekawe jaka jest żywotność takiego rozwiązania?
-
Ja miałem zawsze wrażenie ze silnik jest jakiś taki zamulony tymi dodatkami ... kiedyś je tez testowałem w swojej . Takie wrażenie miałem ze na takiej "dodatkowanej" benzynie słabiej to chodzi , mimo niewielkiej ilości tego środka udającego ołów .
-
I ja się podepnę pod temat, bo akurat jestem użytkownikiem pojazdu wymagającego owych dodatków. Używam jednego o nazwie Uniben, nie mam skody tylko 125p 1500 '84. Po remoncie w tamtym roku wybrałem się w Bieszczady /miejsce mało istotne ważna odległość/. Tak los chciał że zapomniałem ze mam już resztkę rzeczonego specyfiku. Dopiero na którejś z kolei stacji, po przejechaniu ponad 400km na czystej bezołowiowej kupiłem dodatek. Nie odczułem żadnej różnicy szczerze mówiąc.
-
No tego wypalania zaworów raczej po 400 km nie odczujesz
-
Nie chodziło mi o wypalanie gniazd zaworowych tylko same różnice osiągów o których wspomniał von_Majzel .
-
A, chyba że tak ;]
-
No to teraz mnie zagiąłeś bo nigdy bym nie pomyślał że czopy wału korbowego mogą być nieutwardzane. Ciekawe jaka jest żywotność takiego rozwiązania?
jakieś 100 tysięcy km i wał do szlifu