Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: szkodnik w Sierpnia 23, 2011, 18:09:09
-
Witam, po pewnym czasie bezproblemowej jazdy w końcu przyszło mi tutaj napisać. Otóż przedwczoraj podczas jazdy prawdopodobnie przyłapało mi któryś tłok, nacisnąłem sprzęgło i tak toczyłem się aż wytracę prędkość. Gdy się zatrzymałem silnik bezproblemowo pracował ale zniknęło ładowanie <scared>. Rozkręciłem wszystko na drodze i wszystko wydaje się być w porządku. W garażu założyłem drugi regulator napięcia ale to też nie pomogło. Naładowałem akumulator i dzisiaj wziąłem się za sprawdzanie miernikiem. Podłączyłem miernik do zacisku D na prądnicy i do masy. Na wolnych obrotach wskazuje on poniżej 1V, przy zwiększaniu obrotów napięcie rośnie do jakichś 6,10V. Po podłączeniu miernika do akumulatora wskazuje on na wyłączonym zapłonie około 6,30V. Po uruchomieniu silnika napięcie spada do około 5,90 - 6V. Przy zwiększeniu obrotów napięcie rośnie do około 6,10V, tak samo jak na prądnicy. Kontrolka ładowania gaśnie przy większych obrotach niż zwykle, przy czym zanim zgaśnie przez chwilę świeci mocniej. Przejrzałem wszystkie kable przy prądnicy i regulatorze napięcia, poprawiłem co nieco ale to nic nie zmieniło. Szczotki w prądnicy wyglądają tak jak wtedy kiedy ładowanie było dobre, kable w nich siedzą nieruchomo. Niestety nie mam drugich na podmianę. Proszę o pomoc bo elektryk ze mnie słaby i skończyły mi się już pomysły.
-
Ja bym sprawdził najpierw: czy szczotki dobrze dolegają do wirnika ? Może masz skąd załatwić sobie wirnik na chwilę, wypróbuj. Kable mogą masować gdzieś, regulator napięcia jaki masz ? Mechaniczny ? Elektroniczny ? Jeśli mechaniczny to spróbuj wyregulować ;) Temat o regulacji regulatora gdzieś tu chyba był. Pozdrawiam ;)
-
Szczotki chodzą w tym motocyklu od dawna, są dotarte do wirnika. Sam wirnik niedawno był wymieniany na nowy. Mam dwa regulatory napięcia nowy i stary, obydwa czeskie mechaniczne. Miernik pokazuje zbyt niskie napięcie nawet po podłączeniu bezpośrednio do prądnicy więc przyczyna tkwi zapewne tam. Nie mam możliwości wzięcia od kogoś części na podmianę, muszę walczyć z tym co mam.
-
Spróbuj wyregulować regulator. A jeśli nie, to albo kable albo wirnik. ;)
-
Nie rozumiem tylko dlaczego ładowanie zniknęło po zablokowaniu silnika. Jeśli chodzi o prądnicę to mogę powiedzieć tylko tyle, że wszystko wygląda tak jak zawsze, nic nie śmierdzi ani nie jest przypalone. Jeśli chodzi o podmianę szczotek to mam jakieś szczotki z jakichś rozruszników albo diabli wiedzą czego, spróbuję je dopasować do "szczotkotrzymacza" i wtedy czegoś się dowiem. Pytanie tylko czy takie szczotki można zastosować w tej prądnicy? Czy to może być jakiś inny materiał który nie powinien współpracować z tym wirnikiem?
-
ja mam w moim szczotkotrzymaczu w jawie 350 ts zrobione szczotki z alternatora. Działają miód. Możesz spróbować :) zblokowało napewno tłoka ? Być może wpadło coś między prądnice a wirnik i zblokowalo ? Mogło narobić szkód w uzwojeniach. Warto sprawdzić ;)
-
Stojan zdejmowałem, oglądałem wirnik i wzrokowo nic złego nie stwierdziłem. Co do tłoka to są to na razie podejrzenia bo jeszcze nie zdejmowałem głowic.
-
musisz sprawdzić wszystko ;) Pokolei. A napewno się jakaś przyczyna znajdzie. Może w prądnicy się kabelek odlutował? Mi dziś w prostowniku się kabel odlutował i pół godziny grzebałem przy tym. Kontrolka gasła a aku coraz to słabsze. ;) Sprawdź może się aż tak nagrzało, że kabelek się odlutował. Różnie bywa ;)
-
ja mam w moim szczotkotrzymaczu w jawie 350 ts zrobione szczotki z alternatora.
możesz mi to wyjaśnić bo nie potrafię sobie wobrazić co ty zrobiłeś ?
-
Dorwałem jakiś alternator z malucha. Miałem pękniętą szczotkę. Wylutowałem z alternatora z malucha. Podszlifowałem, żeby pasownie siedziała w szczotkotrzymaczu jawy i voila ;D szczotka jak nowa ;)
-
Oglądałem szczotki które mam i zauważyłem że szczotki z rozrusznika są twardsze niż szczotki z prądnicy/alternatora. Tych pierwszych mam od cholery a takich jak potrzebuję ani jednej. Podejrzewam że te twardsze się nie nadają bo pewnie uszkodzą wirnik.
-
wydaje mi się, że te szczotki różnią się jedynie oporem ;) Poprawcie mnie jeśli się mylę. ;) A jeszcze jedno co mi przyszło do głowy, to może szczotki nie mają styku z kabelkami ? Sprawdź i to. Nie wiem dokladnie jak to tam jest w 6V ale wszystko trzeba sprawdzić ;)
-
Kolego Wróbel jak masz zerowe pojęcie to się lepiej nie wypowiadaj. Nie porównuj alternatora z prądnicą. Twardsze szczotki wytrą szybciej komutator. Sprawdź prądnicę z pominięciem regulatora, podaj prąd na uzwojenie stojana przez żarówkę), zmierz napięcie, jeżeli będzie większe niż przed odpaleniem silnika to wina leży w regulatorze.
-
Nie wiem dokladnie jak to tam jest w 6V ale wszystko trzeba sprawdzić ;)
Zauważyłeś ten kawałek ? ;]
-
Dzisiaj znów walczyłem z ładowaniem i przez przypadek dowiedziałem się że prądnica jest ok. Otóż przy podmianie regulatora napięcia ktoś mnie zagadał i zapomniałem podłączyć kable idące do zacisku D regulatora. Odpaliłem silnik i zacząłem mierzyć napięcie na prądnicy. Miernik podłączony do zacisku D i do masy przez chwilę pokazał ponad 20V. Trzymając silnik na obrotach miernik pokazuje powyżej 15V więc prądnica jest w porządku. Po podłączeniu kabli do zacisku D regulatora prądnica znowu nie chce przekroczyć 6,20V. Czyżby jakieś zwarcie? Idę dalej kombinować i czekam na Waszą pomoc :)
-
Podłączyłem prądnicę do regulatora omijając instalację żeby wykluczyć jakieś zwarcie na kablach D i M i nic się nie zmieniło. Po odpięciu D prądnica ładuje dobrze, po podpięciu nie może przekroczyć 6V. Teraz już całkiem zgłupiałem, gdyby był walnięty regulator napięcia to problem pojawiałby się za regulatorem a nie na prądnicy. Z drugiej strony jeżeli byłaby uszkodzona prądnica to podejrzewam że z podpiętym i odpiętym D ładowała by tak samo słabo.
-
Zmień regulator napięcia. gdzie jest powiedziane ze jak dałeś drugi on też jest dobry? Ewidentnie wina regulatora.
Jak miałem silnik 6v ładowanie miałem coś lekko ponad 7V. ( na mechanicznym) Szukaj innego regulatora.
Co to znaczy ze po odpięciu D jest dobrze? zaraz zaraz, możesz pokazać jak masz wszystko podłączone? na na elektroniczny regulator z mz np trzeba zamieniać kable przy prądnicy. (miałem tak jak kupiłem jawe i nie miałem ładowania okazało się ze kable zamienione.
-
Mam dwa regulatory i na każdym jest to samo. Nie mierzę napięcia na akumulatorze tylko na zacisku D prądnicy więc regulator nie ma tu chyba nic do rzeczy, co innego gdyby za regulatorem był problem.
-
Według mnie kupić jakiś porządny regulator elektroniczny i będzie git. Jak nie jest sfajczony wirnik i stojan, szczotki ok, to powinien ładnie dawać w granicach 7,2V na aku. Mechaniczne rozwiązania to przeszłość, jak by nie było.
-
Już jeden cudowny elektroniczny regulator mi strzelił i jakoś większe zaufanie mam do elektromechanicznego przeżytku, choćby dlatego że jest on w normalnych warunkach "nie do zajechania". I sam regulator chyba można wykluczyć bo dzieje się to samo na starym i nowym regulatorze. Teraz już całkiem zgłupiałem ale może to jednak coś z prądnicą jeżeli daje normalne napięcie tylko po odpięciu zacisku D?
-
Z zacisku d ale gdzie przy regulatorze czy prądnicy?
-
Wystarczy, że rozłączę przewód łączący zacisk D prądnicy z zaciskiem D regulatora i prądnica na zacisku D ma ponad 20V. Jeżeli podepnę przewód tak jak powinien być i mierzę napięcie w tym samym miejscu prądnica nie chce przekroczyć 6V. Mierząc napięcie na akumulatorze przy normalnie podłączonych przewodach na wolnych obrotach spada ono do 5.9 a na wysokich nieznacznie się zwiększa. Kontrolka ładowania zachowuje się jakoś dziwnie - gaśnie przy wyższych obrotach niż zwykle i kiedy zwiększam obroty kontrolka świeci cały czas tak samo a nagle zaświeci mocniej i zgaśnie. Myślę, że teraz wytłumaczyłem to jasno :)
-
Jak dla mnie proste. Regulator sprawdź. Może jednak padł. Bo co innego ? Cudów nie ma :>
-
No jesli pradnica laduje po odlaczeniu regulatora a po podlaczeniu nie laduje to w/g mnie regulator. Czy jest jakis haczyk??? :)
-
Po pierwsze nie ustawiam silnika żeby na biegu jałowym chodził jak najniżej. Po drugie jeżeli silnik na wysokich obrotach po odłączeniu akumulatora gaśnie i akumulator się rozładowuje to chyba jednak coś z tym ładowaniem jest nie w porządku. Z tego co mi wiadomo to na wysokich obrotach napięcie na akumulatorze powinno się zwiększać bo przecież tak działa ładowanie. Doskonale wiem o tym że na wolnych obrotach ładowania nie ma i jest to normalne.
Co do podejrzeń kolegów o usterkę regulatora napięcia powtórzę jeszcze raz: mam dwa regulatory napięcia i na każdym jest ta sama sytuacja, czyżby nagle obydwa regulatory zepsuły mi się i to dokładnie w taki sam sposób? Nie sądzę. Po odłączeniu regulatora prądnica ładuje ale po podłączeniu jakoś nie bardzo, regulator byłby przyczyną gdybym mierzył napięcie na akumulatorze czyli za regulatorem ale ja mierzę napięcie na prądnicy czyli PRZED regulatorem. Chyba że uszkodzony regulator może wpływać na napięcie mierzone na prądnicy, w takim wypadku zwracam honor, ale sytuacja dzieje się na jednym i drugim regulatorze. Czyżby regulator pracujący w motocyklu zmówił się z regulatorem leżącym w szafie? Wydaje mi się to mało realne.
-
Laszlo ma rację. Powinieneś zrobić według jego instrukcji. Może będzie działało ; ) Jak coś to mogę Ci odsprzedać wirnik 6V. Nie wiem dokładnie czy dobry, ale powinien być ok. ;) Nie mam go gdzie sprawdzić.
-
Czyszczenie styków i nastawienie przerw wykonałem już dawno i nie pomogło. Zauważyłem, że w jednym i drugim regulatorze jeden styk w ogóle się nie rusza. Po niedzieli może ściągnę do tego jakiegoś elektryka bo po prostu się na tym nie znam. Chyba że coś jeszcze doradzicie ale na odległość to ciężko znaleźć usterkę.
-
Lewy, ten, który reguluje napięcie. Prawy przy wyższych obrotach styka i kontrolka gaśnie. Ale styka przy wyższych obrotach niż zwykle.
-
Wczoraj przeczytałem Twój post kilka razy (marne pojęcie o elektryce :P) i zacząłem mniej więcej rozumieć jak to działa. Dziś wziąłem się za regulację prawego styku sprężynką u góry. Teraz kontrolka gaśnie już przy niższych obrotach, wyższych niż jak było wszystko ok ale już jest lepiej. Czasami na wolnych obrotach zdarza się, że cewka nie puści styku i prąd z akumulatora ucieka wtedy pewnie do prądnicy ale myślę, że uda się to wyregulować. Robiłem też próby z odłączaniem akumulatora i silnik po dodaniu gazu pracuje bez akumulatora więc ładowanie jest. Nie rozumiem tylko tego, że wszystko wskazuje na to, że ładowanie jest ale napięcie na akumulatorze podczas dodawania gazu ani drgnie. Czy może być tak że trochę rozładowany przez moje testy akumulator przyjmuje prąd z prądnicy i stąd napięcie na jego zaciskach pozostaje prawie bez zmian mimo zwiększania obrotów? Jeśli można to tak wytłumaczyć to miał bym już dość jasną sytuację.
-
Podepnij aku na 12h. Ładuj przez 12h prądem o wartości 1/10 pojemności akumy. Jak naprzykład masz aku 6Ah to ładuj prądem 0.6A przez te 12 h. Aku Ci się nie wygotuje a napewno naładuje ;) Pozdro!
-
Ale ja nie napisałem, że nie wiem jak naładować akumulator. Odpowiedziałeś trochę nie na temat.
-
Wiesz . Chciałem pomóc, żebyś sobie aku nie wygotował xd Przepraszam za <offtopic> <oops> <oops>
-
Próbowałem włączać kierunkowskazy i na wysokich obrotach migają szybciej i mocniej świecą, tak jak zawsze
-
Odświeżam, proszę o pomoc bo nie wiem już co robić.
-
Najpierw zmień aku. Spróbuj na chwilkę podłączyć samochodowy ;)
-
Podejrzewam, że jakbym ślepo posłuchał tej rady to popsuł bym instalacje jeszcze gorzej. Podpinanie akumulatora 12V do instalacji 6V chyba nie jest dobrym pomysłem. W ciągniku mam dwa akumulatory 6V podłączone szeregowo więc mógłbym wyciągnąć ale po co jeżeli mój akumulator jest ok? Nie rozumiem w ogóle Twojej rady, mam problem z ładowaniem a Ty mówisz mi żebym podpiął inny akumulator, i to jeszcze 12V
-
<oops> nie popatrzylem ze chodzi o 472.5 sorki <oops>
Poza tym gdzieś tu chyba czytałem, że szybko Ci aku pada. Więc pomyślałem, że zmiana aku może cos poprawi <offtopic>
-
Długo się z tym bawiłem więc akumulator w końcu musiał paść, po naładowaniu starcza na dość długo.
-
Piszesz że po odpięciu D+ skacze do 20V no i niestety tak jest jak prądnica czy alternator pracuje bez obciążenia mnie w 126p spadła klema z akumulatora i popaliło wszystkie żarówki łącznie z prostownikiem i regulatorem w alternatorze. Ostały mi się jeno długie światła. Jedyne co mi pozostaje zaproponować to spróbować podmianki wirnika na inny sprawdzony, bo to co piszesz o przychwyceniu jednego garnuszka mogło być chwilowym zwarciem w prądnicy - wirniku, opór magnetyczny zwartej prądnicy czy alternatora spalił już niejeden pasek i zatrzymał niejeden silnik. Jeśli masz czas, ochotę trochę odwagi i umiejętności to zdejmij wirnik weź go do domu czy też do warsztatu. Przygotuj oprawkę z żarówką 25W - 230V. Wirnik na stół jeden kabel z oprawki do gniazdka drugim dotykasz do działek komutatora, w drugiej łapce drugi kabelek z gniazdka i również do komutatora. Szukasz par - dwie przeciwległe działki to początek i koniec jednej cewki wirnika i tak po kolei wszystkie działki - być może któraś cewka jest upalona bądź ma zwarcie. Te które sprawdziłeś możesz znaczyć markerem. Drugi test to kabelek do blach wirnika drugim objechać wszystkie działki komutatora dookoła jeśli zaświeci to wirnik ma zwarcie do masy. Wirnikowi nic się nie stanie , tobie też jak będziesz uważał. Powodzenia
-
Dzięki za fachową odpowiedź, myślałem że nikt tutaj już nie zagląda i dopiero teraz to przeczytałem. Dzisiaj udało mi się dorwać oryginalny wirnik, stojan i regulator napięcia. W przyszły weekend będę podmieniał bo dziś niedziela a w domu jestem tylko w weekendy. Jeśli chodzi o teorię z oporem magnetycznym prądnicy (swoją drogą nie mam pojęcia jak to działa :D) to mogę powiedzieć że zanim silnik się zatrzymał przez pewien czas był wyraźnie słabszy, tak jakbym jechał z lekko wciśniętym hamulcem. Czy mogło ten efekt spowodować zwarcie w prądnicy? Miałem kiedyś sytuację gdzie faktycznie przyłapało tłok i objawiło się to nagłym zatrzymaniem silnika bez wcześniejszego spadku mocy. Dodam że wirnik mam nieoryginalny, niższą jakość wykonania widać na pierwszy rzut oka więc jest większe prawdopodobieństwo, że mógł ulec awarii. Co do wirnika, który dziś wpadł w moje ręce mam pytanie. Czy mogę przetoczyć jego komutator? Nie zepsuję w ten sposób wirnika?
-
Tak się złożyło że jestem dziś w domu, a że miałem części na podmianę i nie dawało mi spokoju co się z ta czesławą stało postanowiłem się za to zabrać. Winowajcą okazał się nieoryginalny wirnik, założyłem drugi, oryginalny i ładowanie wróciło. Na razie jest dość słabe bo tylko 6,8-6,9V ale myślę że jak szczotki dopasują się do komutatora to będzie lepiej. Jednocześnie teoria z zatrzymaniem silnika przez prądnicę stała się bardziej prawdopodobna, gdyż wirnik faktycznie był uszkodzony. Jak będę miał czas to zdejmę cylindry i wtedy wszystko będzie jasne. Ponawiam pytanie: Czy mogę przetoczyć komutator wirnika? Wirnik jest stary i komutator nie jest już idealny, na tokarce można by było to wyrównać ale nie wiem czy go w ten sposób nie zepsuję.
-
Hmm, na dobrą sprawę szczotki powinny ułożyć się po jakimś tam przebiegu..
Przetaczanie w mechanice nie jest raczej wskazane - jak już to kup używany i testuj <punk>
-
Te szczotki były ukruszone, później szlifowane w celu wyrównania i nie pasowały idealnie kształtem do wirnika. Stwierdziłem że się dotrze no i już są prawie dopasowane ale idealnie jeszcze nie jest. Teraz chodzą po starym wirniku, którego komutator nie jest już taki równy jak tego po którym chodziły wcześniej więc dodatkowo muszą się docierać do tych wszystkich nierówności. A na tym wirniku, który teraz założyłem przejechałem jakieś 10km więc na pewno nie są jeszcze dobrze dotarte.
Czyli z tym toczeniem to niezbyt dobry pomysł?