Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Craigh.. w Sierpnia 20, 2011, 21:55:59
-
Szanowni Państwo, jestem tu nie od dziś, przekopałem bazę wiedzy i nie znalazłem odpowiedzi na problem, więc proszę od razu nie wyjeżdżać z hasłami w stylu 'szukaj a znajdziesz'.
Skończyłem przywracanie do życia mojej 250 Sport, zapłon ustawiony, olej wymieniony, świece sprawdzone, gaźnik przeczyszcony, itd. Puszczam paliwo, dwa kopnięcia i silnik budzi się do życia, ale... odpalam przy otwartym na maksa gazie, kiedy puszczam manetkę silnik gaśnie od razu; kiedy trzymam, wkręca sie na obroty, nie kaszle, nie przerywa, tylko kopci niemiłosiernie. Lampka ładowania gaśnie przy wyższych obrotach jak powinna. Wygląda jakby nie dostawała paliwa kiedy puszczam manetkę gazu. Jak wykręcam świece to są mokre i czarne. Gaźnika nie jestem w stanie ustawić bo gaśnie zaraz jak puszczę gaz, jak trzymam to utrzymuje obroty.
Czy możliwe żebym jednak źle ustawił zapłon? A może to gaźnik, albo za słaby aku?
-
Skoro świece są mokre i czarne to może ją po prostu zalewa, tzn. ma za bogatą mieszankę. Na wyższych obrotach będzie chodzić ale na niskich nie jest w stanie przerobić takiej ilości paliwska i gaśnie. Szukał bym przyczyny w gaźniku np. za wysoki poziom paliwa, dziurawy pływak....
-
czasem wystarczy swiece wymienić i przerwe na niej ustawić , przewód WN , fajka ale ja stawiam na gaznik
-
na którtym rowku iglica jest , bo jak na pierwszym od góry to sie nie dziw ale to by i tak nie do końca nie było przyczyną
-
Zalewa swiece- za wysoki stan paliwa albo zamieniles jakies dysze. Na poczatek mozesz sprobowac opuscic iglice czy cos sie zmieni?
-
Iglica jest na 2 wcięciu od góry. Dodam tylko, że pluje z gaźnika w stronę airboxa a jak zdjąłem tą gumę to wylała się cała masa benzyny.
-
Stan paliwa za duzy albo plywak dziurawy i sie topi. W sumie to juz znalazles przyczyne.
-
Pływak na pewno OK, więc co robić, czym kręcić? Wystarczy pobawić się dyszami?
-
A zobacz czy zaworek dolotu paliwa trzyma- czyli szpic pływaka i gniazdo w pokrywce.
Faktycznie, zaworek iglicowy był 'mocno wyrobiony', na szczęście miałem zapasowy gaźnik. Już przez chwilę było dobrze, zacząłęm kręcić dyszami i prawie ustawiłem a wtedy.. padł akumulator - 4,5 V nie wystarczyło do dalszej zabawy. Ciąg dalszy jutro.