Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Kurzyn w Sierpnia 17, 2011, 17:26:05
-
Witam
Właśnie wróciłem z przejażdżki i mam problem z prawym garem, podczas jazdy przerywa, jawa ma dużego muła,
tak jakby włączał się i wyłączał, szarpie.
Pali za drugim kopem, a świece są prawie kawa z mlekiem.
Jest jeszcze dziwny problem ze świecami, kupiłem NGK takie jak trzeba, w lewym od momentu wkręcenia nie ruszana a w prawym przestała palić na gar, wymieniłem świece na taką samą NGK, trochę pochodziła i znowu się przestała palić, no dobra wkręcę to starą ta co była i zaczęła palić <scared>, i tak na zmianę, miałem stare iskry F95 i to samo trochę pochodzi i trzeba wykręcić,
Cewki mam oryginalne, jak mocno odkręcę to robi buuu, i szarpie,
Dodam że ładowanie jest słabe, i muszę doładowywać akumulator JMP z Larsona który jest nowy.
Co to może być cewka, słabe ładowanie???
Miał ktoś podobny przypadek.
A i jeszcze jak jadę w nocy i jak włączę halogeny to też robi buuu, jak wyłączę to w miarę przyśpiesza.
-
Co do halogenów sam sobie odpowiedziałeś. Tez miałem takie szarpanie i strzelanie w lewy ustawienie zapłonu i wszystko gra.
-
Co do halogenów sam sobie odpowiedziałeś. Tez miałem takie szarpanie i strzelanie w lewy ustawienie zapłonu i wszystko gra.
Czyli słabe ładowanie?
Ale czemu tak szybko żre mi akumulator, nie ładuje go?
-
No tak.
-
kurde ludzie ile razy jeszcze będzie się klepać na tym forum o świecach...
NOWE ŚWIECE TRZEBA WYGRZAĆ!!!! nie można ot tak sobie wkręcić i czekać (aż padną) tylko trzeba trochę pojeździć... Przynajmniej 20km w jedną stronę...
Ja zawsze gdy zmieniałem świece na nowe to wymiana, fajki na świece i heya - przynajmniej 20km w jedną stronę...
Żadna nie padła...
-
Ale o to chodzi że nowe nie padły, jest tak jak mówiłem wkręcam ją trochę pojeżdżę za 10-20km, pada wykręcam wkręcam nową, jeżdżę pada, i wkręcam tą co niby padła i chodzi i tak wkoło macieju.
-
Ja jak miałem cewkę do poopy to jak było słabe ładowanie to garnek przerywał.
I co to znaczy słabe ładowanie. Ładowanie jest albo go nie ma. Słabe może wystąpić w przypadku uszkodzenia regulatora bądź prostownika w którym najczęściej odlutowuje się faza.
-
A właśnie ze ładowanie może być słabe i np ładować 12,5 zamiast 14,4
-
Słabe może wystąpić w przypadku uszkodzenia regulatora bądź prostownika w którym najczęściej odlutowuje się faza.
-
Nowe wieści
Uruchomiłem Jawe patrze pali na lewy, trochę pojeździłem po podwórku na jednym, i uruchomił się drugi, no dobra jadę zobaczyć może działa, pojechałem nadal przerywa i szarpie, przemieniłem kable, jak były normalnie to się uruchamiała (tylko lewy) jak przemieniłem to strzela w prawy wydech i nie da się uruchomić
-
Jak zamieniłeś przewody to w życiu ci nie odpali bo iskrę na lewym masz jak prawy ma ZZ i odwrotnie. Zamień cewki tzn. kable dochodzące do cewki odpowiadającej za prawy cylinder podłącz do drugiej cewki i odwrotnie i wtedy dopiero zamień przewody WN. Jeżeli problem przeniesie się na drugi cylinder to masz odpowiedź.
-
Dlaczego nie powinien zamienić cewek? Jeżeli wszystko dobrze podłączy to nic nie może się stać, iskra jest iskra, przez zamianę cewek inna nie będzie, może być jedynie w złym momencie jeżeli kolega zamieni same kable a podłączenie cewek zostawi tak jak było.
-
Masz zamienić ze sobą przewody idące od patynek przy cewkach, I wtedy dopiero zamieniasz fajki.
-
Na moje oko sie nie przeniesie bo to kondensator. Na wolnych wyrabia a na wysokich nie nadaza rozladowac napiecia i jeden baniak kuleje. Ja bym sciagnal pokrywe i przygazowal przy slabszym swietle. Gorny przerywacz pokaze czy swieci czy nie :)
-
Na moje oko sie nie przeniesie bo to kondensator. Ja bym sciagnal pokrywe i przygazowal przy slabszym swietle. Gorny przerywacz pokaze czy swieci czy nie :)
Wyjąłeś mi to z ust :]
-
Ale jak jest dobrze naładowany akumulator to mogę sobie ustawić obroty 1400-1500, a jak się trochę wyładuje to pochodzi i świeci się kontrolka ładowania i gaśnie.
-
Nie biore pod uwage, ze Twoja jawa jest kompletnie rozjeb...a. Podajesz niedomagania i probuje dopasowac usterke. Jezeli wiesz, ze masz problemy z pradem to je usun. Braki pradu tez powoduja wypadanie cylindra ale myslalem, ze jak juz piszesz na forum to dlatego, ze nie mozesz znalezc przyczyny. Nikt Ci nie napisze, ze zolty kabelek masz zasniedzialy. Masz pieknie opisane na forum jak zrobic ladowanie. Jak masz wyzej 12v jawa bedzie chodzila, jak nie to moze przerywac. Jesli masz 12v a nie masz ladowania to po uruchomieniu napiecie spada i dzieja sie cyrki. Powodzenia :)
-
Panowie, podepnę się pod temat. Sprawa w prawdzie nie elektryki, aczkolwiek 1,5 gara pasuje jak znalazł.
Mianowicie problem wygląda tak:
Jawa 350 TS, zamontowane vapno więc przerywacze się wykluczają. Odpala, na wolnych obrotach lewy gar idzie pięknie, natomiast prawy nie pali wcale, z wydechu jedynie stuka powietrzem. Po dodaniu gazu, bardzo kiepsko wkręca się na obroty nie utrzymując ich, do tego wtedy właśnie prawy gar zaczyna coś tam gadać, ale działa to tak jakby co któryś cykl tłoka został w pełni wykonany (spalanie), innymi słowy, nie pyka ładnie tak jak ma pykać tylko raz pyka raz nie, chlapiąc przy tym z wydechu olejem tak że plama na betonie została, przy tym wszystkim kopci 2 X bardziej niż lewy gar i strzela w wydech. Regulacja gaźnika w tym iglicy i poziomu paliwa nie przynoszą żądanego efektu. Myślałem że będzie padnięty uszczelniacz za wirnikiem, ale wygląda w porządku. Zmiana kabli oraz kapturków, a nawet zamiana ich miejscami także nic nie daje, jak by nie było, kuleje ten sam gar, zalewając przy tym świece, choć w ostatniej konfiguracji (iglica na 1 poziomie od góry) nie wyglądała na zalaną, a z tym spalaniem jak było tak jest.
Myślę że opisałem problem w miare dobrze, ewentualnie Kensey coś dopisze jak się dostanie do kompa.
-
"Myślałem że będzie padnięty uszczelniacz za wirnikiem, ale wygląda w porządku." Co znaczy wygląda? zmień go. Tulejka i podkładka za wirnikiem jest?
-
Tulejka i podkładka są. Tulejka siedzi ciasno w uszczelniaczu.
-
Powiem Ci sevendic, z tego co patrzyłem trochę inaczej to jest podpiete w tej jawie, ale działać działało i to nie najgorzej. Nie dopatrzyłem się tam dodatkowego masowania w tym wszystkim ale może jest zrobione inaczej, Kensey pewnie bedzie wiedział bo to jego Jawa. W każdym razie iskry sa i to nawet niezłe, przerwy na świecach 0,7 ustawialiśmy, próbowaliśmy na róznych świecach, w tym ngk i iskry, efekt ten sam, niezależnie od tego która świeca gdzie, kuleje ten sam gar, w ten sam sposób.
-
Moja tez z prawego bardziej dymi i mysle, ze tak ma wiekszosc ts. Zakladajac, ze problemy z iskra mozna wykluczyc a silnik nie jest zuzyty to pewnie uszczelniacz. Na oko sie go nie sprawdzi.
-
Jeszcze pomyślałem o pierścieniach, ale to by dzwoniło w garku, a nie stwiedziłem różnicy między prawym a lewym.
No to uszczelniacz się wymieni i zobaczymy, jak to nic nie zmieni to przynajmniej nie zaszkodzi.
Edit: Przy wymianie tego uszczelniacza, powinno się go przesmarować olejem w miejscu gdzie wchodzi tuleja w niego? (Bo nie jestem pewien czy ten konkretny uszczelniacz ze względu na położenie się smaruje czy nie...)
-
Mój Cezet też kopci mocniej z prawego :>
-
To że kopci bardziej to jeszcze rozumiem, ale bez przesady, bo wtedy kopci jak cholera, przy tym to ten sprawny tak jakby nie kopcił wcale ;]
-
Ten kto to vapno tam montował uznał chyba inaczej, albo samo masowanie zrobił na cewce, jeśli w ogóle, bo na altku nie stwiedziłem takiego, czujnik od vapna brązowym kablem do cewki, czarny luźny. Ale mniejsza o to. Macie jeszcze jakieś sugestie co należało by sprawdzić poza uszczelniaczem, świecami, i ewentualnie ponownym ustawieniem poziomu paliwa w gaźniku?
Ps. Sevendic, jak masz ustawioną iglice? który poziom od góry?
-
sevendic
Moim zdaniem popraw 2 rzeczy:
a/ wejścia kabli WN do fajek powinny być od strony gażnika /przekręć fajki na świecach/
b/ kable WN nie powinny się krzyżować ani opierać o metalowe części.
-
Dzięki Jawsim za dobrą radę, chyba istotnie będzie trzeba popatrzyć co się "w garnku" dzieje.
-
Wróćmy do tematu. Spróbuj naładować porządnie akumulator i sprawdź czy będą oba baniaki działać.
-
Aku w miarę nowy i dobrze naładowany był i jest.
-
Ok, sprawa wygląda tak, odpaliła odziwo rano - nie robiłem z nią nic i odpaliła na dwa gary, jeździć jeździ, nie dymi juz tak bo ustawilem gaźnik.. Czyli jestem w punkcie wyjścia - czyli stan Jawy taki jaki w sumie był przez dłuższy czas... oczywiście chlapie prawy 2x bardziej no i słychać to charakterystyczne 'pykanie' na prawym garze. Strzały lekkie w prawy wydech... Był u mnie znajomy co ma Jawe - mechanik z hobby. Mówił że pewnie wał że przebija coś z lewego na prawy itd itp... Jego rada? "Jeździć aż przestanie i zrobić remont" - nie podoba mi się to podejście i nie bede jej katował... Jednym słowem nie spala dobrze mieszanki na prawym garze i nie wiem co robić ;/ dodam że pierścienie nie wyglądają źle... Kurde ta Jawa ma 9800 km od nowości nakręcone i nigdy nie była katowana.... :/ Wręcz bardzo szanowana... Wapno.. hmm co z tą drugą masą? nie wiem... Napewno nie bede jeździć aż przestanie działać tylko postaram się ten problem jakoś rozwiązać.. Mam nadzieje że pomożecie :)
Pozdrawiam
Kensey
-
Moja ma podobne objawy jak twoja tylko, ze raczej jest stabilna. Nie chce po raz kolejny podnosic sprawy uszczelniacza ale podobno w poczatkowej fazie wlasnie tak jest, ze raz dziala a raz nie- nigdy tak nie mialem, ale regularnie czytam forum. Moja zaczela troszke rownomierniej chodzic jak wymienilem gaznik na inny (jakis stary uzywany bardziej w ramach testu niz z potrzeby). Jednakze prawy wydech mam zawsze bardziej a jak dluzej pochodzi na ssaniu to przestanie prawy cylinder pracowac. Wtedy nie dymi i gasnie a jak zdarzysz dac gazu to prawy odpali i mocno zadymi.
Tak, zeby nie przedluzac nie ma to wplywu na jazde. Palisz, siadasz, walisz 300km z przysiadu i nie czuc roznicy w cylindrach, idzie jak pocisk 80km/h <lol>
-
Moja sie zrobiła niestabilna jak zaczalem krecic przy gaźniku :) teraz z powrotem jest taka jak była i też robiłem trasę nią i wszystko chodzilo... i wolne obroty trzyma.. Jednak wyraźnie prawy gar gorzej spala niż lewy, widać nawet po świecach :)
Sam nie wiem jeszcze co jest ale jak się mam nadzieje problem rozwiąże to dam znać :)a tym czasem pomysły są mile widziane ;D
-
Wymieniłeś ten uszczelniacz?
-
Nie... narazie nie mam kiedy się za to zabrać.. a dziś jadę pod ten Grojec :)
-
Co do uszczelniacza
Mi też mocno wali z prawego wydechu po uruchomieniu, zaź z lewego prawie nic, dopiero po zagrzaniu oba prawie równo dymią czy może być walnięty uszczelniacz?
-
jeśli ci by dymił lewy mocniej to może być wina uszczelniacza i wtedy by brał olej ze skrzyni ( dymienie) ,a jak prawy dymi to raczej nie uszczelniacz...... bo z prawej strony to co najwyżej ci lewe powietrze weźmie i ci gar nie będzie równo chodził.
-
Na dzień dzisiejszy po wymianie uszczelniacza ustało strzelanie w garnek, po przytkaniu gaznika gaśnie, Kopci nadal z wydechu ale to już raczej przez to że nazbierało się tam sporo syfu. Jednak pozostaje jeden problem, mianowicie, na wolnych obrotach trzyma ładnie równo 1200, czy tez ile ustawie, do 4000 na liczniku jest równo, od 4 gdy dodajemy gazu, to wkręca się niby dobrze, ale jednak po chwili spadają do około 4K i tak w kółko, skaczą jak by mu brakowało paliwa, a po chwili je znów dostawał. Iglica jest ustawiona na pierwszym rowku od góry, czyli opuszczona najniżej jak się da. Przedtem na tym działało co ciekawe. Kwestia poziomu paliwa czy jak, bo jak bym gaźnika nie ustawił to jest dobrze do 4000 lub tylko gorzej. (Obecnie jest mniej więcej 11 mm +/- 0,5 mm więc wydaje mi się że jest to w granicy błędu.)
-
Na dzień dzisiejszy po wymianie uszczelniacza ustało strzelanie w garnek, po przytkaniu gaznika gaśnie, Kopci nadal z wydechu ale to już raczej przez to że nazbierało się tam sporo syfu. Jednak pozostaje jeden problem, mianowicie, na wolnych obrotach trzyma ładnie równo 1200, czy tez ile ustawie, do 4000 na liczniku jest równo, od 4 gdy dodajemy gazu, to wkręca się niby dobrze, ale jednak po chwili spadają do około 4K i tak w kółko, skaczą jak by mu brakowało paliwa, a po chwili je znów dostawał. Iglica jest ustawiona na pierwszym rowku od góry, czyli opuszczona najniżej jak się da. Przedtem na tym działało co ciekawe. Kwestia poziomu paliwa czy jak, bo jak bym gaźnika nie ustawił to jest dobrze do 4000 lub tylko gorzej. (Obecnie jest mniej więcej 11 mm +/- 0,5 mm więc wydaje mi się że jest to w granicy błędu.)
Panowie podbijam :) dajcie jakieś pomysły...
-
Świece są nowe założone? Co z przewodami wysokiego napięcia?
-
a taka banalna podpowiedz, syf z baku ? jak tam sie miewa kranik?
miałem podobny problem tyle ze zaczynał sie moze od 4200, a z czasem syfu zaczelo nalatywac tyle ze zamiast nie krecić to gasła.
-
Świece nowe, przewody wymianiane rok temu, Beru.. fajki NGK też wymieniane, no chyba że szlak trafia coś.. z baku leci raczej dobrze bo nie mam tam za bardzo syfu.. - Boje się że cewka Vape robi przebicie albo coś takiego..
-
Jak świece nowe to zrobić na nich te 150 km. Przejechać się 30 km w jedną stronę niech trochę popracują. Może przykład nie od jawy, ale wymieniłem świece w maluchu z 79 roku też na ngk i miałem wypadanie zapłonów, to wyczyściłem przerywacz, ustawiłem przerwę, wyprzedzenie zapłonu, zrobiłem moduł zapłonowy i nadal wypadały. Pojeździliśmy trochę ok 90 km i nie ma już problemu. Druga sprawa to sprawdzić stan uszczelki w kraniku paliwa, czy nie jest spuchnięta itp. Co do sprawdzenia cewki to wieczorem, ewentualnie w ciemnym garażu wziąć spryskiwacz i psiknąć wodą delikatnie by zwilżyć cewkę, odpalić, jeżeli pojawią się wyładowania ( iskry ), to znajdzie się winowajcę. Czy cewka, czy kable.
-
Pryskałem za Twoją radą i nic nie zobaczyłem.. :) Dziwna sprawa... czekam na gaźnik od Mofeixa i będę też miał tradycyjny zapłon od Sevendica... a póki co musze dalej walczyć z tym co mam... kranik sprawdzę ale leje się z niego dobrze
-
Sprawdź go dla pewności Kensey, może coś tam być na rzeczy jednak. Jak nie kranik to chyba zostaje nam tylko ten pieprzony gaźnik, rozwala mnie fakt że zmiana poziomu paliwa nie przynosi żadnego efektu, a wypalenie swiec nie jest mozliwe, bo tym sie teraz praktycznie nie da normalnie jezdzić. A może takie coś powodować walnięty uszczelniacz na środku wału, nie mogę sobie przypomnieć jak to się nazywa. Agmus, istnieje taka możliwość że przestawiły się wały względem siebie?
-
Chłopaki zakładajcie zwykłe platynki to się wyeliminuje przynajmniej elektryke, możemy się ugadać na niedziele w Kętach to bym na to zerkną, wezme graty jakieś, a ten kosz dalej aktualny?
-
Ciężko będzie ta jawę dokulać do Kęt, z tego co Michał mówił to nawet na 1 biegu ją zaczęło przerywać, a myślę że w warunkach polowych to chyba nie zdziałamy za dużo w tej sytuacji, w prawdzie, Jawer potrafi, ale nie wiem czy mądre będzie targać tą jawę taki kawał.
-
Ale gdyby Bulo był tak fajny i przyjechał... do Milówki :D:D:D a ile bulo za ten kosz chcesz? Bo przy tym co się teraz dzieje to nawet nie patrzylem na niego... Kurde bo irytacja jest już naprawdę na wysokim poziomie.. a nie mam starych platynek bo Jawe z wapnem kupilem :/ Sevendic ma mi wysłać ale to potrwa. Pieniądze wysłałem więc mówił że do soboty może przyjdzie.. ale to jest Poczta Polska :) także.. no i on jest z Gdańska :D Mofeix też troszke slackuje ale jutro ma wysłać gazior... Ale wiesz Bulo ;D Świerze oko by się zdało bo my z Tigrasem już powoli siadamy przy tym :D
-
Kurcze 100km do nadłożenia, ale zrobimy tak jak będziesz miał platynki wezmę graty, kosz i wpadne ;) Może razem co wymyślimy :>
PS. Kosz w cenie złomu (wymienny na <cheers>)
-
No to teraz czekamy aż dotrze zapłon oraz gaźnik od mofeixa. Kensey daj znać jak będziesz miał to wszystko, jbc mam zapasowe kondensatory, oraz te wyjęte z cześki, są dobre tylko mi sie kable nie podobały, przerywacze tez mam w miare ok jeszcze stare. Podjade z Bulem, może we 3 coś szybciej wymęczymy z tym.
-
No panowie ! To mi sie podoba :D Wiedzialem ze Bulo da sie namowic - zagadka dla Jawera to zawsze jakies nowe doswiadczenie :D Super. Mam nadzieje ze bede mial to wszystko (Sevendic i Mofeix - pospieszcie sie prosze) . Bulo to odrazu bysmy mogli zobaczyc do tego kosza czy jest juz do wymiany czy co :) bo lancuszek pewnie juz naciagniety... ale to sprawa drugorzedna. Oby sie udalo zrobic z ta praca silnika :)
No! Solidarnosc Jawerow ma byc :D
-
Dzięki Radek :) już się nie mogę doczekać tego momentu:) Pogoda wiecznie nie będzie czekać :D <punk>
-
Temat jednak pasuje do elektryki jak złoto, Sevendicowi należą się podziękowania i browarek za "materiał", w efekcie okazało się że vapno jest coś nie sprawne, na przerywaczach i cewkach kręci aż miło spokojnie do 7000 i co ważne trzyma te obroty ;]
-
No czyli biorę tylko kosz i spotkamy się gdzieś w okolicy Żywca ;)
-
Może lepiej w samym żywcu, bo też pojadę ;] Odp. na PW.
-
Tak :) przepraszam że wczoraj nie pisałem ale mnie tak zaczął łeb boleć że spałem :D
Pokłon i wielkie podziękowania dla Sevendica :) (o browarach nie wspomne :D )
Dzięki Tobie moja Jawa dostała drugie życie :))))
Oczywiście to samo tyczy się Tigrasa za jego nieocenioną pomoc... :)
Jawa chyba nigdy tak dobrze nie oddychała :)
Pozdrawiam! Dzieki wszystkim..!
-
W moim przypadku problem przerywającego prawego gara został rozwiązany okazało się KONDENSATOR, jednak nadal żre świece w prawym garze, kupiłem Iskry F95 lewy wkręcam działa ,prawy już druga wkręcona padła, wcześniej miałem NGK B8HS i też pożarło. (dwie)
Kondensatory wymienione, przewód wn też. Przejadę 20km i po świecy.
Co może jej być.
-
Może cewka?
Niewiem ale czytałem kiedyś że jeśli jest jawa po szlifie to cewki może szlak trafić od uderzenia?
-
na moje oko to jest źle zapłon ustawiony tak samo miałem w jawie 634 po kilku km jedna świeca padała. Zapłon niby dobrze wszystko motor pięknie chodził i dawałem sobie rękę uciąć że zapłon dobrze, ale sprawdziłem i był dobrze na 2.7 GMP ale zmieniłem na 2.5 i zapomniałem co to świece w jawie:) trzeba znaleźć właściwe ustawienie dla swojego motocykla :)