Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: jawamania w Lipca 11, 2011, 17:25:56
-
Sprawa wyglada tak.
Pare dni temu jechalem sobie moja TS-ka z pod Augustowa do Gdanska i jakies 90-100 km przed miejscem docelowym zaczely sie problemy.Jakims syfem przytkal mi sie kranik i przez to najprawdopodobniej zapowietrzyl mi sie gaznik.W kazdym razie moto gaslo z powodu braku paliwa.Zatrzymywalem sie,musialem zdjac wezyk z kranika,napelnic gaznik,odpalic moto i jechac dopuki bryny w nim starczy(ok 1,5-3km).Po czym znowu postuj,zerkniecie na wezyk,a on pelen paliwa.Wiec zakrecam kranik,zdejmuje wezyk z kranika,paliwo wtedy ladnie splywa do gaznika,odkrecam kranik i celuje drobnym ciurkiem,czasem kapaniem do wezyka az sie napelni,po czym odpalam moto,przejezdzam kawelek,moto gasnie i tak do usranej smierci.I wszystko qwa w pierdzielonej ulewie,nawet minuty bez deszczu nie mialem.
W kazdym razie jawa stoi teraz pod blokiem, nie mam swojego garazu obecnie,a wiec i wiekszosci narzedzi itp.
Dodam jeszcze,ze jak przelewalem wczoraj tak do niej paliwo to wkoncu zaczelo z pod gaznika cieknac(tam jest odpowietrznik czy jak?)i jak mam zamkniety kranik,i scisne palcami wezyk to z gaznika powoli unosza sie do gory babelki.
Poradzcie wiec.To zapowietrzony gaznik?A moze plywak sie zawiesil?
Nie mam w tej chwili zabardzo mozliwosci wszystkiego rozkrecac wiec prosze o rade jak to najszybciej naprawic.
Z gory dzeki wielkie za pomoc.
-
<lookaround>
Pewnie mamy za Ciebie to naprawic?
Rozebierz i zobacz o co chodzi. <photo>
-
Nosz cholercia.
Napisalem przeciez,ze nie mam obecnie zbytniej mozliwosci wszystkiego rozbierac.Moto stoi pod blokiem ,a moj gazraz z narzedziami jest na mazurach.Moto obecnie stoi pod blokiem,a ja nie jestem przyzwyczajony grzebac w takich warunkach przy sprzecie,poza tym mam tylko pare podstawowych narzedzi.
Prosze tylko o jakas rade,pomysly co to dokladnie moze byc i jak to naprawic.
Jak sie tak wogle odpowietrza gaznik?Nigdy tego nie robilem.
-
Masz filtr paliwa na wężyku?? Jeśli tak to go wypierdziel bo moja miała tak samo przez filterek ;)
Aaaaaa i jeszcze jedno, jak zdejmiesz pokrywę pływaka (potrzebny ci tylko płaski śrubokręt i klucz nr. 13) wypłucz ja porzadnie z całego syfu, zdejmij pływak (wyjmując jego ośkę) i wyjmij ten zaworek co go zamyka pływak (zaworek iglicowy) przeczyść gniazdo tego zaworka i samą iglicę bo możliwe że ci tam poprostu ziarko piachu wpadło i go blokuje, jak to miało miejsce u mnie, z tym że u mnie się blokował w pozycji otwartej i paliwo lało się z gaźnika jak z psa :]
-
Gaźnik się nie zapowietrzy. Po obu stronach gaźnika są odpowietrzniki komory pływaka. Piszesz, że jak zdjąłeś wężyk z kranika, to paliwo spłynęło z wężyka do gaźnika. Więc ja bym szukał przyczyny np w korku zbiornika paliwa - zatkany odpowietrznik. Jak znowu będziesz miał taki cyrk to spróbuj odkręcić korek baku.
-
...Moto stoi pod blokiem ,a moj gazraz z narzedziami jest na mazurach....
Jak sie tak wogle odpowietrza gaznik?Nigdy tego nie robilem.
Po pierwsze to Grajewo to nie Mazury <hammer> :>
Po drugie jak napisał Motórzysta jeżeli masz filtr paliwa na wężyku to wymień na nowy np. Filtrona (u mnie pomogło, też jeździłem skokami naprzód).
Po trzecie nie słyszałem o odpowietrzaniu gaźnika w Jawie <eek> tam raczej niema żadnego podciśnienia, tylko grawitacja.
-
Filterek najlepszy ten co jest w baku, na kraniku :) ma poprostu dobrą przepustowość, a właśnie jak kijowy filterek to paliwo leci dopiero po zdjęciu wężyka, (wiem bo próbowałem nawet jechać bez korka i oprócz pochlapania bezyną nic to nie dało ;)
Widzę, kolega Jawamania mieszka rzut beretem ode mnie :D (około 40 km) bo jestem z Radziłowa
-
Wiem,ze Grajewo to nie Mazury ale mieszkalem w paru miejscach w Polsce i jak tlumaczylem gdzie mieszkam to dla nich to byly mazury.Wiec przyzwyczailem sie juz tak mowic ;)
A w Grajewie juz nie mieszkam.Wlasnie sie przeprowadzilem do dziewczyny do Gdanska.
Filtra na wezyku nie mam.Nie mialem niestety tez tego sitka od kranika ktore jest w baku.Nawet gdy zdejme korek z baku ten sam cyrk.Dopiero gdy zdejme wezyk z kranika paliwo zaczyna splywac do gaznika.Czasem jak w taki sposob napelnie gaznik jest ok powiedzmy(na te 2-3 km),a czasem zaczyna mi wyciekac paliwo z pod gaznika.Wnioskuje,ze mogl sie plywak zawiesic.Dobrze mysle??
-
Jeżeli nie masz sitka na kraniku, to może do kranika dostał się jakiś syf i kranik podaje za mało paliwa.
Jak na postoju napełnisz gaźnik, to moto jedzie. A na paliwie z samej komory pływakowej to ujechałby może kilkaset metrów. Jeżeli robisz 2-3km to znaczy, że do gaźnika paliwo płynie, tylko płynie go za mało. Przyczyny szukałbym w kraniku. Posprawdzaj jeszcze położenie normalne/rezerwa, choć jak się zatkał środkowy kanalik to przełączanie kranika nic nie da.
Jeżeli cieknie z gaźnika, to mógł się zawiesić pływak, ale w pozycji otwartej, więc silnik by paliwo dostawał.
-
Napisalem juz wczesniej ,ze gaznik mi sie przytkal i po tym zaczela sie reszta problemow.
Nowy gaznik juz kupilem(stary i tak nie mial polozenia rezerwa) i czekam az przestanie padac aby go wymienic.
Z tego co piszesz zmniejszony przeplyw w kraniku moze byc przyczyna dla ktorego cala reszta sie pierdzieli.
Tylko dlaczego jak napelniam gaznik poprzez zdjecie z kranika wezyka i nakapanie w niego benzyny czasem(raz na 3-4 takie napelnienia)paliwo mi sie przelewa i cieknie z pod gaznika??
-
Nowy gaznik juz kupilem(stary i tak nie mial polozenia rezerwa)
Kupiłeś gaźnik czy kranik bo położenie rezerwa ma (lub nie ma) kranik.
Ja miałem u siebie coś podobnego... Okazało się że gumowa uszczelka pomiędzy zaworkiem pływaka a rurką na która zakłada się wężyk po prostu spuchła... Wystarczyło ją rozwiercić wiertłem 3mm i spokój... A gaźnik ustawiałem, czyściłem ze 3 razy zanim znalazłem problem...
-
Kupilem kranik(przejezyczylem sie).I tak zamierzalem go wymienic.A z gaznikiem bylo wszystko wpozadku przez dlugi czas.Do czasu uczywiscie az sie cos spsulo ;)
-
Mówię, sprawdź ten zaworek iglicowy, wlezie do niego ziarnko piachu i się zacina, tym bardziej że tak jak ja nie masz żadnego filtra :)
-
Ta. Na paliwie z komory przejedzie sie kilkaset metrow. Mysle, ze wymiana kranika zalatwi sprawe i byc moze ten filterek tez kaszani.
Jesli chodzi o przelewanie paliwa z gaznika to zaworek iglicowy albo plywak utopiony.
-
Weź ten wężyk załóż na kranik i (jesli masz pompke to pompnij) dmuchaj po czym odkręć na główny dopływ albo na rezerwe jak mocno bulgocze to zostaw kranik, a ściągnij komore pływakową wtedy dowiesz się czy coś się wiesza(albo zanim rozbierzesz puść paliwo niech leci do gaznika z wężem itp jak przestanie postukaj od boku w komore pływakową i patrz na wężyk czy paliwo ruszyło).
-
Ja też miałem coś podobnego wczoraj podczas przejażdżki, jadę sobie a tu buuu puściłem z gazu pięknie wszystko ja jej gaz i znowu, patrze coś z paliwem do filterka tak powoli leci paliwo myślę co się stało kranik... Dmuchnąłem ale leciało tak samo dmuchnąłem w gaźnik siadam jadę i niby wszystko git, trochę był widocznie kranik filterek gdzieś zabrudzony albo się zapowietrzył. W twoim przypadku bym obstawił tak jak koledzy piszą na zaworek iglicowy <yes>
-
Ja miałem tak (jeszcze niedawno) że jak przejechałem dłużej z prędkością około 120-130 albo przydusiłem manetę bardziej i na większe obroty silnik dawałem to teresa robiła buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu i zdychała. jak wrzuciłem na luz i pochodziła na wolnch (jeszcze jadąc) to po chwili było normalka a dzisiaj wyczyściłem gazior, odkręcam zaworek, patrzę a tam paproch. Wywaliłem paprocha i jawa jak nowa :D.
-
W tym wypadku stawiam na zdlawiony doplyw paliwa. Ostatnio tak mialem w hondzie. Bardzo ladnie chodzila, kopa miala. Jak na turystyka do 160 miod malina. Kawalek prostej odkrecam do 200 a moja lala buuuu i zwykle jeszcze strzal z tlumika. Chwilke przymuli gaz zamkniety, doleje paliwa i do 160 znowu malinka. To byl filtr powietrza, nie szlo przez niego dmuchnac a pompka elektryczna pchala. W jawie tez tak mam. Powyzej 100 buuuu, psik i po chwili ok. Albo kranik albo w gazniku dolot paliwa. Jak ktos napisal wiertlo 3 i przedlubac dla zasady. Zreszta k...a i tak <offtopic> <offtopic>
-
u mnie po przehuhaniu kranika i przeczyszczeniu gaziora chodzi malinka, dzisiaj przyszła jeszcze owiewka i jest się za czym schować przy większej prędkości :D i u mnie też <offtopic>