Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: jareki007 w Lipca 02, 2011, 19:57:45
-
Witajcie, mój pierwszy post i od razu problemy... Znajomy podstawił mi Jawę 350 z 1982 roku, instalacja 6V. Sprawa polega na tym, że po włączeniu świateł motór przestaje palić na jeden cylinder. Bez świateł gada na oba, na postojówkach trochę gorzej ale coś tam łapie. Dodatkowo na wolnych obrotach pali się lampka od ładowania a w zasadzie jego braku. No więc sprawdziłem owo ładowanie i faktycznie jest ono poniżej 6V ale jak się wkręci na obroty rośnie do ok. 6.70V bez świateł - motor chodzi na 2 cylindry. Z włączonymi na wolnych ma 5,50V i dławi się przy wyższych ok. 6.20V ale pracuje na jednym garze. Sprawdziłem szczotki przy prądnicy - poprawiłem trochę sprężynki i wg mnie są ok.
Zamieniłem miejscami cewki i temat przenosi się na drugi garnek, czyli jakby to coś miało do rzeczy chociaż cewka niby nowa (akurat ta z której cylinder szwankuje) i bez świateł pracuje ok. Miałem kiedyś podobną akcję z Jawą 90 i winny okazał się akumulator, niby dobry a po wymianie motor odżył. Ten w 350-ce jest 6V11Ah (powinien być wg instrukcji 14Ah). Właśnie się ładuje, zobaczymy czy pomoże coś.
Plan mam taki: Sprawdzenie regulatora napięcia - kolega elektronik mi go sprawdzi czy jest ok (chyba że się da "domowym" sposobem?), sprawdzenie akumulatora pod obciążeniem w firmie sprzedającej akumulatory (jak dno to zakup nowego), wymiana kabli WN, fajek i świec (tak na wszelki wypadek) no i ewentualnie zakup jednej nowej cewki jeśli potrzeba, myślę też o kondensatorach przy prądnicy ale nie wiem czy ma to związek.
Podpowiedzcie proszę czy może coś innego powinienem zrobić.
-
To jest banalnie proste...
Skoro nie masz ładowania lub masz je słabe to akumulator nie wyrabia tzn jest za słaby żeby zasilić zapłon i światła jednocześnie.
Spróbuj podłączyć pod prostownik i wtedy zobacz czy tak się będzie działo.
Pozdro
-
albo pod prostownik albo dobrze naładuj akumulator i nie powinno tak być chociaż nie ma ładowania na dobrze naładowanym akumulatorze ma chodzi przez chwile :)
-
Nie napisałem tego ale myk z podłączeniem pod prostownik zrobiłem i bez zmian.
-
to może jak włączysz światła to odcina prąd na cewkę, albo może coś masuje ;)
-
Albo któryś kabel od świateł ma przebicie
-
Hmm, teoretycznie wszystko możliwe ale nawet jak motor pracuje na wolnych na dwa gary bez świateł, to wciśnięcie stopu powoduje że jeden cylinder zaczyna przerywać.
-
Ja miałem coś podobnego to okazało sie że, kabel masowy co idzie od akumy do ramy był luźny wystarczyło dokręcić i było po problemie.
-
Witajcie, mój pierwszy post i od razu problemy...
Czołem !
Zamieniłem miejscami cewki i temat przenosi się na drugi garnek,
To masz niedobrą cewkę , proste . Ewentualnie to co z cewką przeniosłeś - np fajkę lub/i kabel fajki .
czyli jakby to coś miało do rzeczy chociaż cewka niby nowa (akurat ta z której cylinder szwankuje)
A ona czasem nie jest na 12V ta cewka ?
-
Cewka jest 6V, podpięta pod górny przerywacz na prawym garze. Pewnie trzeba będzie zakupić nową dla pewności. Jutro jeszcze spróbuję podłączyć zasilanie z pominięciem stacyjki i obciążę układ jakąś żarówką lub kilkoma. Zobaczymy czy będą jakieś zmiany.
Kabel masowy faktycznie jest lichy (poprawię to) ale dołożyłem drugi na testy i nic to nie zmieniło.
Rozumiem,ze jak wszystko jest sprawne to kontrolka braku ładowania nie ma prawa się palić w żadnym momencie.
-
Co do tej cewki co jest nowa ... załóż inną..osatnio też miałem "nową" cewkę ..a zwarcie robiła...założyłem stara i ok..
także załóż całkiem inną, i zobacz..może to jej wina.
-
Z tą cewką i tym co z nią przeniosłeś to może być trafna diagnoza :) Sprawdź jeszcze jak znajdziesz chwilę oporności uzwojeń tej nowej cewki i porównaj z tą starą działającą. Napisz jak znajdziesz czas co tam Ci miernik pokarze :) Może się również okazać że masz do tej cewki niewłaściwą przerwę na przerywaczu ale to tylko gdybanie :>.
-
Ja obstawiam słaby akumulator i marne ładowanie...
-
Ja obstawiam słaby akumulator i marne ładowanie...
hJa ta miałem w 12V, słabe ładowanie i mi gar wysiadał ;)
-
Za duża przerwa na świecy...
-
To nie przerwa.
Jeśli nie włącza świateł to chodzi dobrze na dwa...
Za mało prądu i już.
-
A masz tam włożoną normalną żarówkę, bo ja u siebie mam halogen i jak włączę to motor siada prądu brakuje i czy masz takie same świece na obu garach czy jakieś zabytki, albo różnych firm? A nad cewką to też bym się zastanowił coś w tym jest.
-
guliot świeca może być i zabytek ja mam świece PAL w zapasie jak mi padnie i ona wytrzymała jak mój ojciec jeździł i mnie wytrzymuje w razie awarii świecy NGK ;)
-
Więc tak ja inaczej rozumiem słowo zabytek dla mnie to taka świeca która ma 25 lat i leżała dłuuuugo w garażu jest pordzewiała i na siłę przywrócona do życia. Ja miałem takie jak kupiłem swoją czarną wkręcone wręcz byle były gość chyba specjalnie wykręcił normalne i wsadził to ,,coś" :)
-
Mądrzyć się tu nie chcę ale to właśnie przerwą można podregulować "apetyt" układu zapłonowego na prund [A] ;) Można cały układ tak ustawić że żadne światła ani inne odbiorniki nie będą razem sprawnie działać, szczególnie w przypadku tak wysilonego bilansu jaki jest w 6V. :) Albo cewka jest do wymiany <lol>
-
to zamień świece i zobacz czy się akcja przeniesie na drugi garnek,a najlepiej to sprawdź ten aku bo mimo iż ja mam 12V to wiem już jedno co w tych czeskich sprzętach najważniejsze,sprawny akumulator.I wyczyść łączenia przewodów z aku i masą,o tym żeby dobrze ustawić przerwę na świecach i przerywaczach nie muszę chyba wspominać
-
Podpinam się pod temat od pewnego czasu mam tak samo w jawie 12V. Ale mi przestaje palić garnek w czasie jazdy jak wyłączę światła to łapie na dwa wtedy rozpędzam się do 70-80km/h i włączam światła i pali na dwa ale przy mniejszych prędkościach na jeden. Jak na irytacje to najczęściej w nocy tak mi się pieprzy <furious> a i na wolnych obrotach (1300) mam brak ładowania i to też nie zawsze. W tym tygodniu zabiorę się za to, mile widziane wszelkie podpowiedzi i instrukcje do naprawy gdyż w elektryce nie jestem za dobry.
-
Właśnie jak ma za mało prądu to przygasa na jeden gar. A jak jeszcze są duże przerwy na platynach i świecach to już całkiem do du%^ więc musisz zmniejszyć przerwy.
-
A to taki temat gdzie wszyscy pytaja a potem sami sobie odpowiadaja :D Wiemy, ze jak jawulka nie ma pradu to nie dziala jeden baniak. Wczoraj jechalem moim dawca bez ladowania na slabej baterii to najpierw 2 km na oba gary, potem 8 km na jednym baniaku a poznej mialem naped 2 nozny przez kilkanascie metrow :> Wystarczy naladowac baterie i od razu sie okazuje czy jest to wina baterii i ladowania. Jesli bateria mocna a przerywa to moze byc wina kontaktu na zlaczkach i spadku napiecia jesli napiecie jest stabilne to moze byc cewka uszkodzona i dzialac tylko na bardzo wysokim napieciu ale to usterka sporadyczna.
-
Aku naładowane nawet destylatu dolałem trochę cewki nowe łącznie z kablami i świecami. Stojan na altku miałem brudny ale dalej to samo było a resztę czasu szukałem miernika którego nie znalazłem <frusty>. Według mnie to może być z przekaźnikiem coś nie tak ale jak pisałem nie mogłem nic pomierzyć jutro podzwonię poszukam miernika <sadwalk>.
-
Romzyn od razu CI mówię zmień cewke i twój problem zniknie. miałem dokładnie to samo. zmieniłem cewkę na starą i gra
-
Stara cewka się strasznie grzała. Ok jutro zamienie cewki i zobacze co będzie
-
Właśnie jak ma za mało prądu to przygasa na jeden gar. A jak jeszcze są duże przerwy na platynach... to już całkiem do du%^ więc musisz zmniejszyć przerwy.
<hammer>Nie prawda! Za duże przerwy na platynach powodują zmniejszenie energii wyładowania i dlatego nie pali jeden garnek. Za małe przerwy powodują zbytnie przedłużenie czasu naładowania CWN co owocuje spadkiem napięcia w układzie w szczególności z włączonymi światłami.
-
Właśnie jak ma za mało prądu to przygasa na jeden gar. A jak jeszcze są duże przerwy na platynach... to już całkiem do du%^ więc musisz zmniejszyć przerwy.
<hammer>Nie prawda! Za duże przerwy na platynach powodują zmniejszenie energii wyładowania i dlatego nie pali jeden garnek. Za małe przerwy powodują zbytnie przedłużenie czasu naładowania CWN co owocuje spadkiem napięcia w układzie w szczególności z włączonymi światłami.
A jak wytłumaczysz to, że jak mam inaczej cewki podpięte tzn plus do nich najpierw do prawej potem do lewej to mi przy braku prądu znika najpierw prawy gar nie lewy?
-
to jest ciekawe właśnie. u mnie jest tak samo, jak lewy jest pierwszy podpięty to pierwszy przygasa <blink>
-
Do cewki musi byc podpiete zasilanie i sterowanie masa. Jesli kolejnosc podpiecia ma znaczenie czyki 10 cm przewodu ma spadek napiecia to moze by wymienic te trzy stare przewody na krzyz i zrobic takie zasilanie jak nalezy :) Jesli nie pozmoze to puscic na krotko zasilanie i sprawdzic, slaba iskra- kondensator, przerywacz, cewka, przewod WN i swieca. Nie ma tam zbyt wielu elementow :)
Swiece z dlugim i krotkim gwintem mala i duza przerwa w mojej jawie dzialaja wszystkie.
-
Jasne żadne czary - nieśmiertelne prawo Ohma.
-
Hmm tylko, że mój przewód ma raptem 3cm :> dlatego myśle, że to jest głównym powodem a za duża przerwa w dużo mniejszym stopniu.
-
Jak pierwsza cewka jest rozłączana to oddaje ona część energii po stronie pierwotnej jak i wtórnej (tutaj iskra na świecy), energia ze strony pierwotnej podwyższa ilość energii na drugiej cewce, dlatego na drugim cylindrze jest prawidłowe wyładowanie. Ja bym podpiął amperomierz do prądnicy i zobaczył jaki prąd płynie po włączeniu świateł. zobaczył czy nie jest za mały, powinien oscylować w okolicy 8A prze obrotach 2500-4000. Jeżeli taki jest wymienił bym przewody na grubsze, zasilające cewki i od cewek do przerywaczy. A jeśli chodzi o spadki napięcia to niestety są one największe na złączach.
-
Wymieniłem dziś przekaźnik zapłonu i jawa znowu ładuje, przejechałem 20 km i wszystko git jak na razie :D . Zobaczymy czy na 100km ujedzie ;) . I takie pytanie poza tym tematem żeby nie robić następnego, kierunki przy 4tyś obrotów nie pykają a właściwie świecą czy to wina przerywacza kierunków? Bo wygląda jakby nie był orginalny.
-
A więc tak, wymieniłem świece (na NGK), fajki (też NGK), kable WN (mają po 25 cm) oraz obie cewki. Polutowałem kable i poprawiłem styki w tym masę od aku bo faktycznie po partyzancku to było zrobione. Niby jest ok ale wydaje mi się, ze jest za małe ładowanie jednak. Motor jeździ ale na wolnych ze światłami dalej jeden garnek nie pali. Wystarczy dodać gazu i łapie. Można w zasadzie normalnie jechać tylko te wolne obroty... I tak, bez świateł jak sobie pyrka na oba garnki miernik pokazuje ok. 5,50 - 5,70V, jak odkręcę gaz ostro to przy ok. 4500 obr pokazuje 6,90 V. Ze światłami jest dramat, na wolnych od razu leci poniżej 5 V i jeden garnek przestaje palić. Po mojemu albo ładowanie jest do dupy albo akumulator. Właśnie się ładuje. Po tygodniu stania motoru pokazywał 6,10V. Wydaje mi się, że mam trzy wyjścia. Wymienić aku, wymienić elektroniczny regulator napięcia, sprawdzić prądnicę. Ale jakoś zdaje mi się, że z tym ładowaniem będzie bieda i to jego problem. No bo jakim cudem na aku aż tak drastycznie spada napięcie? Poradźcie czy wymieniać ten regulator (ewentualnie jak sprawdzić?) i jak sprawdzić czy prądnica działa odpowiednio? Jakie powinno być ładowanie na wolnych ze światłami i bez?
-
Ladowanie jest do bardzo slabe, chociaz na obrotach mam takie same. Naladujesz aq i bedzie lepiej. 6v chyba tak maja ja u siebie co jakis czas laduje aq a po roku wymienilem. Na slabym aq przy takim ladowaniu czego sie spodziewac.
-
Bo się właśnie zastanawiam czy jak zmienię aku na nowy to wszystko wróci do normy i ładowanie będzie ok, czy dalej lipa i będzie rozładowywać nowy akumulator. No bo jeśli to wina ładowania to zmiana aku niewiele da na dłuższą metę.
-
Witam.
Mam podobny problem, co kolega mirekm71. U mnie przerywała jedna cewka po włączeniu świateł. Uznałem że to jej wina, więc ją wymieniłem na nową (drugą też - stara na zapas).
Teraz problem pozostał, ale rozłożył się równomiernie na oba gary. Wygląda to tak, że po włączeniu świateł mijania (również kierunków) silnik się dusi, a motor ledwo rusza (nieciekawa sytuacja gdy stoję pierwszy na światłach).
Po przegazowaniu prędzej czy później z powrotem łapie, i to natychmiast - iskra nie wraca stopniowo, ale od razu dostaje kopa. Akumulator mam nowy, napięcie 6,2v. Bez żadnych świateł ładowanie ok 7,5v, po włączeniu mijania spada do ok 6v.
Nowe: cewki, świece, kable WN, akumulator, regulator napięcia elektroniczny, szczotki. Nie mam już żadnego pomysłu poza wymianą całej instalacji. Ktoś pomoże?