Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: ptak w Września 12, 2006, 13:14:14
-
Docieram swoja Jawe po szlifie. Przejechalem przed chwila doslownie kawalek i nagle zaczela sie dusic. Mysle sobie przegrzala sie, nie trzyma wolnych obrotow, zaczyna sie zacierac czy co. Szybko zgasilem i czekam az ostygnie, moze jej przejdzie. Ostygla, odpalam na ssaniu zapalila bez problemu, gasze ssanie gasnie jak poprzednio. Odpalam raz jeszcze na ssaniu, trzyma obroty ok 1500, probuje jechac na ssaniu, ledwo dodam gazu dusi ja. Co sie stalo, to chyba nie wina przegrzania? Musze sprawdzic gaznik moze jakas dysza przytkana, albo zaplon... ale zeby dwa gary na raz... Prosze o sugestie.
-
Pradwopodobnie masz coś nie tak z ga¼nikiem. Na jakim oleju je¼dzisz i jaki masz stosunek oleju do benzyny?
pzdr
-
ja bym obstawiał ga¼nik lub filtr powietrza (może wlot czymś przytkany).
-
na ssaniu raczej nie pojedziesz bo... się dusi :) - zalewa. Wyreguluj ga¼nik i sprawd¼ szczelność połączenia ga¼nika z krućcem i krućca z cylindrami.
-
MIESZANKA!
Co ja sie dzis z tym nameczylem. Caly dzien grzebania, zeby sobie na koncu uswiadomic ze z tym docieraniem troche przesadzilem i za duzo oleju do benzyny wlalem, tak ze przestala sie zapalac w ogole!!
Niby proste, ale wydawalo mi sie tak nieprawdopodobne, ze caly dzien mi zajelo dochodzenie przyczyny :)
-
no to gratulacje
jednak nastepnym razem nie lej mieszanki 30:1 tylko 1:30 <lol>