Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: Radija w Września 12, 2006, 08:18:36
-
Chłopaki poratujcie. Kupiłem nowe świece, założyłem, nie odpaliłem, gdzie tam. Ga¼nik niby zasysa, rękę prawie chce wciągnąć, iskra też jest. Próbowałem wlać paliwo bezpośrednio do cylindrów. Bez rezultatu. Czy mógł się przestawić zapłon, tak sam z siebie, z dnia na dzieñ?
I jeszcze jedno pytanie, a propos elektryki. Chciałbym powymieniać okablowanie, bo też nie budzi większego zaufania. Czy one mają swoją oporność? Bo jak rozumiem, przekrój kabelków ma swoje znaczenie.
Pozdrawiam
-
może zamieniłeś fajki na świecach i wtedy iskra jest gdy mieszanka sobie idzie w piz...u ;)
A co się tyczy zapłonu - mógł się przestwaić, ale nie aż tak.
Sprawd¼ czy nie zamieniłeś fajek.
Pozdrawiam
-
Poza tym, z tego, co pamiętam twój akuś jest słaby... Znajd¼ kurde jakąś górkę i spróbuj odpalić na pych.
-
nie, fajek nie zamieniłem, bo wykrecałem po jednej. A czy kontrolka ładowania powinna się świecić po włożeniu kluczyka do stacyjki? Bo u mnie nie świeci.
-
Powinna się świecić, a gdy odpalisz powinna zgasnąć. Podczas naprawiania Jawy nie kupuj nowych rzeczy tylko dokładnie obadaj co jest nie tak, kupisz świece, położysz nową instalacje i się okaże, że i tak nie odpala. Podejżewam, że jest tak jak Brein pisze czyli teraz masz rozładowany akumulator i albo go podładuj, albo odpal z popychu i sam się podładuje podczas jazdy!!!!
pzdr
-
Ja rozumiem, że nie ma co wydawać, jeśli nie ma potrzeby. Sęk w tym, że elektryka w Jawce jest w stanie opłakanym. Jakaś domowa robota. niby regulator wygląda znośnie, ale już okablowanie... mnóstwo taśmy izolującej, poluzowane styki, akumulator cały w siarczanie żelaza, eh. Tak to jest. Problemem nie jest sama Jawa, tylko moja niewiedza. Tego się obawiam. ¯e nie sprostam. Z tym pchaniem jest znowu tak, jak już pisałem, że moto daje mi w kość, gdybym miał jakieś asfalty w pobliżu, ale zanim ja się wygramolę z tej gliny, na której mieszkam (koniec świata, ale na własne życzenie) przez te góry i doliny, rozpadliny - to już ze mnie samego jest wrak.
-
Znacie może kogoś z mysłowic, kto też ma jawę?
-
radek masz problem bo jawa nie pali na pycha bez aku - nie ma prądu nie ma iskry - jak masz 12V to masz alternator a on nie da prądu bez wzbudzenia :-/
-
a ja sie chciałem dopisac jesli chodzi o przekroj kabli :) ja robiłem nową elektryke w mojej i dałem dużo ciensze kable i wsio jest gitara nic sie nie pali topi itp. ale dlatego ze wszystkie styki są nowe a tak na marginesie ponad 35 metrów kabla i 80 konektorów
:)) jakby ktos chcial robic to wie ile kupić :)
-
Dawanie cieñszych przewodów jest dużym błędem. W jawie standardowo jest 1,5 kwadrat (za wyjątkiem głównych przewodów prądowych, które są grubsze) i tyle wydaje mi się absolutnym minimum.
-
powiem Ci Johny ze tez sie o to obawiałem ze będą za cienkie ale okazało sie ze wszystko gra nie grzeją sie
-
Grzanie się przewodów jest najmniejszym problemem. Główny problem to większa rezystancja cieñszych przewodów - co w konsekwencji może oznaczać duże spadki napięcia na przewodach i jego zbyt niską wartość oraz zbyt duże wahania na odbiornikach.
-
mozesz to sprawdzic mierzac np. napiecie na aku, a potem np. na zarowce,
teraz masz ok, bo masz wszystko nowe, z czasem jednak styki sie pogorsza co spowoduje jeszcze wiekszy spadek napiecia
a pewny jestes ze dales mniejszy przekroj ??
konkretenie jaki dales ??
-
jeśli wg. Johnnego oryginalnie są 1,5 kwadrat to ja mam gdzies 1 tak na oko :) spowodowane jest to tym ze ciezko było dostac kable w różnych kolorach (bodajze w 8 jak dobrze pamietam) i kupiłem taki 7 żyłowy kabel sotosowany do naczep w ciągnikach siodłowych :)
-
płosior popieram Jonnego bo można dać grubsze od zalecanych ale nie powinno się dawać cieñszych, może się to odbić echem w stylu "mieliście rację" i co wtedy zrobisz?
-
cóż nie mówie ze Johnny i AndrewS nie mają racji ale założyłem to co było jeśli nie zda to egzaminu to pociągne grubsze kable :) człowiek najlepiej uczy sie na własnych błedach