Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: QBANIN w Czerwca 01, 2011, 21:01:24
-
W pierwszej kolejności witam wszystkich jako nowy forumowicz i świeżo upieczony posiadacz Jawy 350 TS.
W drugiej kolejności przejdę serca problemów, których jest kilka:
1. Od jakiegoś czasu borykam się z szarpaniem przy ruszaniu. Dołożyłem brakującą przekładkę na samym dole (bo podobno ma tam być wbrew polskiej książce) nad oringiem oraz sam oring który był przytarty przez tarczę. Jest zdecydowanie lepiej, ale nadal losowo sprzęgło szarpie przy ruszaniu, średnio raz na 10 startów.
2. Mam problem z wyregulowaniem automatu. Poluzowałem na maxa linkę sprzęgła, kręcę w prawo regulacją na automacie aż śruba staje dęba, a wciąż brakuje ok 2-3 mm do dźwigni od zmiany biegów. To wina automatu, czy mam coś nie tak? Mam wrażenie, że przed dłubaniem przy sprzęgle nie było tego problemu, chociaż głowy nie dam... tego co zauważyłem to mam kulkę na między automatem a pierwszą połową popychacza, ale brak kulki między połówkami popychacza (powinna tam być i czy to może mieć związek z problemem?)
3. Jaką proponujecie najlepiej zębatkę na wałku zdawczym? Obecnie mam 17 zębów, dość dobrze się zbiera, ale Vmax ok 115 km/h.
4. Słyszałem że TSka lubi mieć trochę więcej oleju w skrzyni "ponad poziom" ze względu na wodziki. To prawda?
5. Męczy mnie dzwonienie z silnika. Z tego co doszedłem to najprawdopodobniej lata "klocek" między karterami (wał jest nowy wymieniany ok 1500 km temu i nie ma luzów). Macie pomysł jak go unieruchomić? :)
Pozdrawiam
QBANIN
-
1 i 2 trochę się łączą, jeśli dodawałeś kolejna tarczę metalową to możesz ich mieć za dużo (ja tak miałem) liczba tarczy musi być zachowana, zaś kolejność tak jak piszesz - pierwsza ma iść metalowa.
4) Więcej oleju nic nie da, jak wodzik ma zamiar się zrypać to się zrypie.
5) Klocek między karterami? Chodzi Ci o czoło wału? To ma nie latać i być szczelne inaczej będziesz miał problemy z odpaleniem silnika. Ogólnie to wątpię by to było przyczyną dzwonienie silnika.
Hm... odnośnie tarcz to na samym dole nad oringiem ma być metalowa przekładka, a na samej górze pod dociskiem ma być korkowa a nie przekładka??
Ad 5. No nie wiem jak to fachowo nazwać. Gadałem z kumplem co się trochę na jawach zna i twierdzi że to ten "klocek między karterami" :) i że u niego w TSce którą kiedyś miał było tak samo a nawet głośniej. Dlaczego to ustrojstwo może mieć luz i jak to usztywnić?
Czy ilość oleju w skrzyni może mieć jakiś wpływ na szarpanie sprzęgła na jedynce?
-
Nie samo czoło, ale klocek, to różnica.
Jednak osobiście sądzę, że to mało prawdopodobne, choć pewnie możliwe. Gdybyś nagrał filmik z dobrym dźwiękiem, można by było coś więcej powiedzieć. Dzwonić mogą różne rzeczy. Np łańcuszek sprzęgłowy może już ocierać o karter albo cylindry wołać o szlif...
-
Nie samo czoło, ale klocek, to różnica.
Jednak osobiście sądzę, że to mało prawdopodobne, choć pewnie możliwe. Gdybyś nagrał filmik z dobrym dźwiękiem, można by było coś więcej powiedzieć.
Postaram się na dniach coś nagrać. To dzwonienie jest szczególnie słyszalne przy opadaniu obrotów na luzie i/lub hamowaniu silnikiem gdy nie ma obciążenia. Jak silnik przyspiesza to nie dzwoni.
Dzwonić mogą różne rzeczy. Np łańcuszek sprzęgłowy może już ocierać o karter albo cylindry wołać o szlif...
Łańcuszek jest nowy. Tłoki z pierścieniami nowe, ale cylindry bez szlifu. Generalnie dźwięk najbardziej chyba odpowiada teori "klocka" ;) Trochę przypomina pierdzenie latającego metalu wewnątrz metalowej przestrzeni z bardzo małym luzem. Ciężko to opisać słowami.
-
To masz bracie garnki do szlifu :) jak zmienisz tłoki i pierścienie a szlifu nie zrobisz to nic nie da bo pierścienie sie szybko dotrą i znowu będzie dzwonić bo przez wyrobiony cylinder dostaną luzu i będą dzwonić ;) a że jawa ma ich po 3 na tłok to to słychać ;)
-
To masz bracie garnki do szlifu :) jak zmienisz tłoki i pierścienie a szlifu nie zrobisz to nic nie da bo pierścienie sie szybko dotrą i znowu będzie dzwonić bo przez wyrobiony cylinder dostaną luzu i będą dzwonić ;) a że jawa ma ich po 3 na tłok to to słychać ;)
To akurat nie mój pomysł był tylko poprzedniego właściciela :) Jesteś pewien, że to dzwonienie to pierścienie? Komplet ma przejechane 1000km z hakiem...
Laszlo dzięki za linka. Teraz wszystko jasne :)
-
[...] jak zmienisz tłoki i pierścienie a szlifu nie zrobisz to nic nie da bo pierścienie sie szybko dotrą i znowu będzie dzwonić bo przez wyrobiony cylinder dostaną luzu i będą dzwonić [...]
Możesz to rozwinąć? Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić. :'(
Gdzież to te pierścienie dostają luzu wg Ciebie? Na cylku czy w tłoku?
-
Drobne sprostowanie odnośnie sprzęgła bo się wczoraj zamotałem. Jak kupiłem motor to na samym wierzchu była tarczka korkowa i na samym dole, a ja dołożyłem przekładkę na dole nad oringiem.
Jeśli chodzi o sam automat to nikt nie ma pomysłu czemu regulacja się kończy (śruba na max dokręcona) a nadal jest odstęp między dźwignią automatu a "popychaczem" tej dźwigni?
-
Może kulek nie ma :)
Jedna powinna iść między popychaczami a druga w automacie się znajduje.
Jeśli nie ma między popychaczami to trzeba prawie do końca wkręcać śrubę
-
Ja zamawiając popychacz sprzęgła kupiłem z 2 źródeł i one rózniły się długościami o 4 mm - prawdopodobnie dostałem do Tski' i do żeliwniaka 6v.
w żeliwniaku silniku 6V nie miałem pomiędzy popychaczami żadnej kulki tak widocznie powinno być <lookaround>
nie wiem jak w TS jest niech wypowiedzą się osoby które mają TS.
-
W której instrukcji jest ze miedzy popychaczami ma być? Bo jak kiedyś oglądałem serwisowke Cz to chyba była tylko w automacie.
-
Tak w CZ jest tylko jedna kulka...
-
Właśnie, W WSK jest miedzy popychaczami o ile dobrze pamiętam. A w żeliwniaku tylko w automacie. I w ts chyba jest tak samo
-
U mnie w TS jest
-
Jak to na max dokręcona? nie masz siły jej dalej wkręcić?
No wkręciła się do końca i dalej nie idzie, a nadal jest odstęp ok 2 mm między dźwignią automatu a "C" z kopniaka.
-
A nie masz czasem za mocno napiętej linki? poluźnij linkę i dojdzie do końca
-
A nie masz czasem za mocno napiętej linki? poluźnij linkę i dojdzie do końca
To nie to. Poluzowalem na maxa i nic nie dało... Najgorsze jest to że nie pamiętam po której czynności tak się zrobiło (mam wrażenie że po dołożeniu przekładki sprzęgła). Myślicie że warto dorzucić kulkę między połówki popychacza i czy to może pomóc?
P.S. Może jest w okolicach Wawy jakiś forumowicz który chciałby zerknąć na moją Jawkę fachowym okiem? :D
-
Zaraz zaraz, Ile masz tarcz i ile przekładek?
-
Myślicie że warto dorzucić kulkę między połówki popychacza i czy to może pomóc?
oczywiście że tak , kulka musi tam być!!!
jak odkręcisz to umyj i dokładnie oblukaj automat sprzęgła.
-
Zaraz zaraz, Ile masz tarcz i ile przekładek?
Obecnie mam 5 tarcz i 5 przekładek.
Jak kupiłem motor to brakowało przekładki nad dużym oringiem, tylko tarła o niego tarcza, to ją dołożyłem.
-
Myślicie że warto dorzucić kulkę między połówki popychacza i czy to może pomóc?
oczywiście że tak , kulka musi tam być!!!
kurde..ja u siebie ani w CZ ani w TS nie mam kulki i działa wszystko..ale jeżeli Musi być, to chyba powkładam..tylko nie musi to być chyba specjalna kulka?, byle na wymiar?
-
Jak nie ma kulki to się nie dziwcie że niektóre popychacze są krótsze <lol>
W żadnej widzianej przeze mnie dokumentacji do TSki nie znalazłem opcji żeby kulka wchodziła między połówki popychacza. Widać jedynie że kulka wchodzi między popychacz a automat.
AKTUALIZACJA: Zaryzykowałem i wsadziłem kulkę 4,7mm z łożyska (akurat taką miałem) między 2 części popychacza i jest rewelacja! Wróciła regulacja automatu i to w sporym zakresie :) Dodatkowo po dokładnym obejrzeniu środkowej części popychacza zauważyłem że strona gdzie nie było kulki jest sporo starta, na ok 1mm. Ewidentnie widać że dołek na kulkę jest mniejszy/płytszy niż od drugiej strony gdzie była kulka. W końcu udało mi się dobrze wyregulować automat i jazda testowa wyszła wyśmienicie. Polecam wszystkim dołożenie brakującej kuleczki <thumbup>
Pozostała jeszcze reszta opisanych problemów do rozwiązania :)
-
Ok, dzisiaj zdjąłem cylindry i już wiem że to dzwonienie w silniku to nie wina klocka. Najprawdopodobniej szykuje się szlif, ponieważ jest już lekki próg na cylindrach oraz czuć że są minimalne luzy na łożysku jednego tłoka (czy jak ono się fachowo nazywa). Myślicie że te luzy mogą "dzwonić"?
-
czyli z tego co widzę dzięki kulce między popychaczami da się ustawić lepiej sprzęgło? bo u mnie to ustawie w ręce to w nodze nie ma... a jak założę kulkę to powinno dać się wyregulować?
-
wg mnie to ta kulka musi być między popychaczami i już <hammer> jeśli jej nie będzie, to popychacze się będą wycierać i regulacja sprzęgła będzie utrudniona...
a nawet jeśli w jakiejś tam instrukcji jej nie ma, to warto ją włożyć.
-
wg mnie to ta kulka musi być między popychaczami i już <hammer> jeśli jej nie będzie, to popychacze się będą wycierać i regulacja sprzęgła będzie utrudniona...
a nawet jeśli w jakiejś tam instrukcji jej nie ma, to warto ją włożyć.
Dokładnie :)
-
To masz bracie garnki do szlifu :) jak zmienisz tłoki i pierścienie a szlifu nie zrobisz to nic nie da bo pierścienie sie szybko dotrą i znowu będzie dzwonić bo przez wyrobiony cylinder dostaną luzu i będą dzwonić ;) a że jawa ma ich po 3 na tłok to to słychać ;)
Wielki browar dla Ciebie. Po szlifie (z nominału na drugi szlif, taki był próg), z nowymi tłokami, łożyskami tłoka, sworzniami i pierścieniami cisza jak makiem zasiał :D Dodatkowo kupiłem nowe wkłady do wydechów i motor stał się praktycznie bezgłośny :P
Nurtuje mnie jeszcze jedna rzecz. Mianowicie coś mi "burkocze" nieregularnie z silnika, mam wrażenie że jakby od sprzęgła. Dźwięk jest trochę podobny to wyrybionego łożyska ale stłumiony, nieregularny i występuje tylko na wolnych obrotach na luzie. Wał jest nowy założony ok 2 tys km temu i jak go próbuję poruszyć to ani drgnie, więc to raczej nie on. Zastanawiam się czy to nie coś ze sprzęgłem i czy to nie ma jakiegoś związku z szarpaniem przy ruszeniu na zimnym silniku. Aa.... łańcuszek sprzęgłowy jest nowy :)
-
No widzisz :D mówiłem że to pierścienie i cyle już robią papa :) tamto dzwonienie to jedyne co mi przychodzi na myśl to łańcuszek sprzęgłowy, nawet jeśli kupiłeś nowy to jeśli był chińskiej jakości to się rozciągnął i brzęczy :) nie wiem, odkręc kalpę i popatrz czy łańcuszek nie jest luźny, może kosz sprzęgłowy się poluźnił ;) jeśli jesteś hardcorem to odkręć klape i uruchom silnik na chwilę (tylko uważaj żeby nie dostać olejem po gałach bo coś o tym wiem ) najlepiej postaw wtedy moto gdzieś gdzie niczego nie zachlapie olej bryzgajacy z kosza sprzegłowego :]
-
No widzisz :D mówiłem że to pierścienie i cyle już robią papa :) tamto dzwonienie to jedyne co mi przychodzi na myśl to łańcuszek sprzęgłowy, nawet jeśli kupiłeś nowy to jeśli był chińskiej jakości to się rozciągnął i brzęczy :) nie wiem, odkręc kalpę i popatrz czy łańcuszek nie jest luźny, może kosz sprzęgłowy się poluźnił ;) jeśli jesteś hardcorem to odkręć klape i uruchom silnik na chwilę (tylko uważaj żeby nie dostać olejem po gałach bo coś o tym wiem ) najlepiej postaw wtedy moto gdzieś gdzie niczego nie zachlapie olej bryzgajacy z kosza sprzegłowego :]
Ten dźwięk to ciężko nazwać brzęczeniem, raczej stłumione burczenie/gulgotanie, ciężko to opisać. Może uda mi się jakiś filmik na dniach zrobić. Co do odpalania motoru bez sprzęgła to aż takim hardcorem nie jestem :P
-
a dużo zrobiłeś km na tym łańcuszku ?? moze sie poprostu nie zgrał z zębatkami na koszu i na wale :)
-
a dużo zrobiłeś km na tym łańcuszku ?? moze sie poprostu nie zgrał z zębatkami na koszu i na wale :)
Hm... jakieś 1000 km