Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: Pietras w Maja 15, 2011, 21:09:30

Tytuł: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Maja 15, 2011, 21:09:30
Moje pytanie wynika z faktu że nie posiadam dużego doświadczenia z Jawą i nie wiem jak jeździ się innymi jawami. Posiadam 634 z 6V instalacją i starym gaźnikiem takim bez ssania. Instalacja elektryczna jest sprawna ładowanie rozpoczyna się w granicach 1800-2000obr/min i wynosi 7.6V jakimś tam prądem w kierunku aku. Na aku przed odpaleniem napięcie w granicach 6.2-6.3V. Męczy i nurtuje mnie jedno pytanie a mianowicie: czy w tym typie silnika jest jakiś specjalny patent na odpalanie, o którym ja nie wiem?? Ogólnie rzecz ujmując moja Jawa słabo zapala. To znaczy zaraz po wyłączeniu silnika jestem w stanie za każdym razem uruchomić ją za pomocą reki, wystarczy lekko wprawić w ruch wał korbowy aby zaskoczyła nie ważne czy ciepła czy zimna zapala wtedy świetnie aż trudno uwierzyć jak łatwo zapala ten silnik!!! Natomiast gdy po jakiejś wycieczce postoi  jakiś czas (godzina dwie) to jest loteria czy uda mi się w sposób cywilizowany odpalić silnik. Nie wiem może ja coś źle robię i niestety czasem muszę przepchać i narobić sobie wstydu!!! Na pych zapala szybko po kilkunastu metrach na 1 biegu.
Podpowiedzcie proszę jak Wy sobie z tym radzicie i czy macie podobny problem.
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Luki w Maja 15, 2011, 21:14:06
Wszystko zależy od stanu silnika. Jeżeli wyjeżdżony to gaźnik przelać do końca kopnąć kilka razy na wyłączonym zapłonie i ma zapalić można do tego przytkać dolot powietrza żeby więcej paliwa zassała. Licz się z tym że jeżeli masz wyrobiony labirynt to też ciężko jest odpalić.
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: muczos w Maja 15, 2011, 21:15:46
Moja 175 pali elegancko na zimnym ale tylko wtedy jak parę razy wcisnę zatapiacz pływaka, kopnę ze 2 razy bez zapłonu, włączam kluczyk i zapala bez zająknięcia. A jak już złapie temperaturę to zapala bez problemu.
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Maja 15, 2011, 21:50:00
Po prostu żeliwniaka po takiej przerwie w jeździe (godzina-dwie) jest łatwo zalać. Musisz sam wyczuć kiedy musisz ją przelać całkiem,kiedy raz nacisnąć zatapiacz,kiedy trzy razy, kiedy w ogóle.

P.S 
 No i nastał wysyp prób odpalania ręką  :D
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Maja 15, 2011, 22:01:08
póki ciepła palisz bez przepompowywania. jak zaczniesz pompować ciepły silnik zalejesz na 200% i kicha....
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Maja 15, 2011, 22:05:07
Również odnoszę wrażenie że zalewam ale po przestoju trudno jest mi wyczuć czy zalewam czy nie dolewam. Wtedy kopanie kopką powoduje też takie mam wrażenie spadek napięcia na aku i koło błędne się zamyka.
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Maja 15, 2011, 22:07:10
Tak jasne po 2 godzinach ma ciepły silnik...
A co się dzieje jak nie przelewasz ? Nie pali z kopa?

pal bez przelewania, jak pchasz to nie na jedynce tylko na wyższym biegu, jak kopiesz to na centralce, bocznej czy na kołach w przechyle w którąś ze stron?
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Maja 15, 2011, 22:07:30
kable, fajki, przerywacze nowe ? bo na starych to różnie bywa
teoretycznie możliwe jest że coś się nagrzewa, rozszczelnia (np simmering lub uszczelka) a potem jak ostygnie to znów jest dobrze
ciepłego nie powinno się wcale przelewać, przelewasz tylko z rana jak całą noc stała
a jakie masz świece - może spróbuj na championach ?
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Maja 15, 2011, 22:17:59
Jak nie przelewam to czasem zapala za którymś razem a czasem tylko pyrknie dla oznak życia i wtedy troszkę przeleję i jakoś zapala albo pchanie. Moto zapalam jak Bóg przykazał albo to na kołach albo na "centralce". Układ zapłonowy jest sprawny! Zresztą na jego temat mam coś do powiedzenia ale to inny post będzie:)
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: mirekm71 w Maja 15, 2011, 23:58:51
U mnie jest to samo. Raz od kopa a innym razem musze sie pomeczyc. Jak mialem woz to tylko dotykalem glowicy i jak goraca to dwa razy zatopilem plywak, jak chlodniejsza to cztery. Po odpieciu wozu ladu nie idzie dojsc. Zaraz po zgaszeniu pali na dotyk a po pietnastu minutach to juz trzeba kombinowac. Generalnie lepiej jest jak wpierw siade i pale przechylona na lewo. Jak na stopce bocznej to albo nie zagada albo zagada i zgasnie zalana. Kazda pali w indywidualny sposob i kazdy ma patent. Rano przelewam, 3-4 razy kopne na wylaczonym zaplonie i pali za pierwszym po wlaczeniu zaplonu. Nigdy nie pcham motocykla- ma odpalic z kopa, jak nie odpali to nie bede nia jezdzil. Pcha sie hulajnoge.
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Maja 16, 2011, 09:28:01
Ja jak długo stoi to odpalam tak :
Przelew , 3 , 4 kopy , jeszcze lekki wduszenie pływaka i zapłon , musi odpalić. Czasem zakopci jak głupia ale odpala.

Tego samego dnia jak jest zimna :
przelew i na zapłonie kopie, aż zapali, gdzieś za 3 łapie

Jak jest ciepła ale już bardziej ostygnięta to :
lekko zatapiam, gaz do połowy i kopię dosyć mocno żeby przedmuch był , zdarza się że jak ją trochę przymuli i trzeba trochę podgazować żeby nadmiar przepaliła

Jak jest ciepła
trochę gazu, zapłon i kop
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: WujoWojtas w Maja 16, 2011, 09:46:57
Ile to ja miałem problemów na moim silniku 6v zanim znalazłem sposób odpalania... Odpalanie zimnej to była loteria...

Ale wyszło na to, że tak jak koledzy wyżej, tylko, że ja nigdy nie dodaję gazu przy odpalaniu: Na silniku całkowicie zimnym (po całej nocy), przelewam gaźnik, kopię na wyłączonym zapłonie 4-5 razy, ale tak lekko, nie na maksa, potem zapłon, mocny kop i pali. Tak jest do dziś, tej samej procedury używam przy odpalaniu Jawy teraz.

Najgorzej jest odpalać 'letnią' jawę, gdyż bardzo łatwo ją wtedy zalać.

Ale spokojnie ;) Dojdziesz do wszystkiego i będzie git :)
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Mienki w Maja 16, 2011, 09:47:24
Cytuj
Tak jasne po 2 godzinach ma ciepły silnik...

trasa 30km ładnie rozgrzewa zeliwniaka który przez 2 godziny nadal jest na tyle ciepły że mozna go palic bez pompowania.

Kolego musisz popróbować bo każdy zeliwniak ma swoją procedurę startową. z reguły ciepły nie wymaga przepompowywania, ale stan silnika i ustawienia zapłonu/gaziora mogą to zmieniać
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Maja 16, 2011, 10:36:41
A jednak jest coś na rzeczy z tym odpalaniem. I nie tylko ja mam problemy:). A może da się jakoś te problemy zniwelować czy sprawa jest przesądzona bo to taki "typ". Czy jest ktoś co ma żeliwniaka i nigdy nie miewa problemów z odpalaniem??
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Maja 16, 2011, 10:51:24
A widziałeś kiedyś Yeti?  Nie.

Ja też. I tak samo nie widziałem ludzi którzy nie zalali raz na jakiś czas żeliwniaka. Zdarza się to nawet tym ,którzy mają Jawę/CZ pod paznokciem małego palca. 
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Maja 16, 2011, 10:56:04
No nie Yeti nie widziałem. No dobrze a próbował ktoś dociec dlaczego łatwo zalać silnik? Czy jawy z aluminiowym silnikiem też jest łatwo zalać? Czy jawy TS zapalają w podobny sposób jeśli zapalają lepiej to dlaczego??
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: deejf w Maja 16, 2011, 11:01:59
Przyczyną nie odpalania silnika "po trasie" jest bardzo prosta - paliwo w gardzieli w gaźniku przelewowym poprostu odparowuje.

Również jeżdze 6v, i odpalam zimny silnik na słuch - tzn - topię pływak i słyszę po dźwięku pływaka, że paliwo w komorze się napełnia.
Kopię 2 razy bez zapłonu po zalaniu gaźnika, kopię 3 raz z zapłonem i jawa musi chodzić  <thumbup>
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Maja 16, 2011, 15:47:24
A jak jest z innymi modelami Jaw?
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Maja 16, 2011, 20:56:11
Panowie ale koledze chodzi o odpalanie silnika po przerwie z trasy. Czyli ani ciepły,ani zimny. Nie po przestoju iluś tam dni. Wtedy niema żadnych tajemnic.

Silnik 638 jak jest już na tyle zimny że nie łapie z normalnego kopa, to włącza się sanie i pali. Sam sobie ciągnie ile potrzebuje. Nic się nie zaleje.
W silniku 634 podejrzewam te wszystkie anomalia są spowodowane długim dolotem.
638-mieszanka wylatując z gaźnika trafia przez bardzo krótkie kanały w cylindrach prosto pod tłok. Koniec.
634-mieszanka wylatując z gaźnika trafia na dość długi kanał w karterach,potem rozdziela się w klocku czoła,potem przez okno w tłoku do skrzyni korbowej. Ile ciepłych elementów po drodze? Mnóstwo. I uważam że samo zatapianie pływaka (podnoszenie stanu paliwa) też jest temu winne.Nigdy się  nie trafi ile dokładnie potrzeba silnikowi paliwa.
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Maja 16, 2011, 21:09:18
Tak j@wa :) zimny i po przestoju zapalam bez problemu bo wtedy przelewam do końca i kopię kilka razy bez zapłonu:) Ciepły a nawet gorący to już pisałem że super zapala. Ja poza tymi sprawami z gaźnikiem i długimi kanałami myślę jeszcze o takiej sprawie że jak już jest ta faza że nie chce zapalić i tak kopie się i kopie i zalewa dodatkowo to może przez ten czas napięcie na bateryjce spada i osłabia się energia iskry??
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Saladin w Maja 16, 2011, 21:14:36
Silnik 638 jak jest już na tyle zimny że nie łapie z normalnego kopa, to włącza się sanie i pali. Sam sobie ciągnie ile potrzebuje. Nic się nie zaleje.
W silniku 634 podejrzewam te wszystkie anomalia są spowodowane długim dolotem.
638-mieszanka wylatując z gaźnika trafia przez bardzo krótkie kanały w cylindrach prosto pod tłok. Koniec.
634-mieszanka wylatując z gaźnika trafia na dość długi kanał w karterach,potem rozdziela się w klocku czoła,potem przez okno w tłoku do skrzyni korbowej. Ile ciepłych elementów po drodze? Mnóstwo. I uważam że samo zatapianie pływaka (podnoszenie stanu paliwa) też jest temu winne.Nigdy się  nie trafi ile dokładnie potrzeba silnikowi paliwa.
A co powiesz o silniku 634 z gaźnikiem z 638 ? Jak zimny rano to pali normalnie tj. ssanie, 2-3 kopy na "sucho" i jedno z zapłonem, ale po kilku godzinach (w pracy) muszę zatkać dolot filtra powietrza pod siedzeniem i dopiero wtedy pali  <eek>
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Maja 16, 2011, 21:52:26
Jest kilku co używa gaźnika z 638 w 634. Musieli by się wypowiedzieć.

Fakt troszkę to dziwne. Ale drugi fakt i bijący na głowę ten pierwszy, to jest to że ten gaźnik jest skonstruowany i strojony do innego silnika. I niema co się dziwić.

P.S

Do poczciwych 126p startujących w zawodach montowali gaźniki z Syreny. Na max obrotach silnik kręcił jak oszalały,ale wolnych nie było. Znaczy się były,około 1500 obr/min. A samostart był na wyposażeniu zaraz za gaśnicą. 
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Karolex w Maja 16, 2011, 22:11:43
W 487 musiałem trochę dojść aby odpalać bez problemu, metodą prób i błędów wciskaj pompkę a odkryjesz ile trzeba jej wcisnąć po jakim czasie przestoju.

W TS nie mam takich zmartwień, włączam ssanie i kopię bez gazu aż odpali, jak silnik ciepły czy letni to bez ssania i bez gazu odpala.
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Mofeix w Maja 16, 2011, 22:17:24
A tak dorzucę z innej beczki. Jak odpala tylko z przepustnicą na max to gaźnik felerny?
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Don1993 w Maja 16, 2011, 22:23:58
u mnie to musiałem opanować odpalanie w 634 bo albo zalało albo za mało paliwa a kumpel kupił teraz ostatnio 634 to wystarczy ze puści paliwo naciśnie pompkę i od razu odpala  ile by nie stała tylko po nocy musi dobrze przelać;) też zależy od stanu silnika  <thumbup>
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Maja 16, 2011, 22:39:23
nie felerny tylko źle wyregulowany, albo już swoje przejeździł i domaga się remontu
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Listopada 14, 2011, 17:44:35
Dzięki chłopaki za cenne uwagi:) Będę w takim razie uczył sie odpalać i poszukam właściwego mi złotego środka:)
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: madras30 w Listopada 14, 2011, 19:30:35
"przelewanie" gaźnika  to nic innego jak włączanie urządzenia rozruchowego. ot taki półautomat !  <blink> samo się wyłącza czyli poziom paliwa powraca po wypaleniu nadmiaru paliwa oraz wykapaniu przy okazji do ustalonego pływakiem i iglicą stanu

temat dla 634 lecz dorzucę a a pewno znany   sposób z 638 i gorącym silnikiem. Zalewam go dźwignią-ssaniem lub wyłączam zapłon na ssaniu jak wiem że postoję z 20-30 min. po powrocie dosłownie pali z pierwszego  <thumbup> .
Tytuł: Odp: Uruchamianie silnika
Wiadomość wysłana przez: ciunciu w Lutego 20, 2012, 15:57:18
mialem taki sam problem, wyszlo na to ze przerwa na przerywaczu byla za mala, poniewaz jak sie przerywacz nagrzal to metal sie rozszerzal i przerwy wogole nie bylo, dalem wieksza i pali zawsze