Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: KAMARO w Września 07, 2006, 20:45:01
-
Nie mogę znale¼ć poprzez "szukaj" czy benzyna bezołowiowa ma wpływ na zmiany w silniku, takim jak ma Jawa, wiadomo że w silnikach starszej generacji - zaworowych ma, może już ten temat był na forum, jeżeli tak to proszę o link.
-
do malców leją jakiś uszlachetniacz czy cóś ale ja nic nie dolewam my walimi mieszankę więc raczej nie ma większego wpływu ale mogę się mylić
pozd
-
czteroetylek ołowiu zawarty w benzynie smarował gniazda zaworowe...dwusów zaworów nie posiada więc logika nakazuje żę to niema wpływu że sie na bezołowiówce je¼dzi z tego co czytałem to różne "mądre głowy " też taką tezę wysuwają...pozostaje lać bezołowiową i je¼dzić i się nie przejmować
-
u mnie w miescie jest jeszcze stacja na ktorej jest U95 z olowiem, i na wszelki wypadek leje taka :)
-
u95 to benzyna tzw uniwersalna i nie ma w niej związków ołowiu . Są natomiast związki potasu które w troche mniejszym stopniu (w czasopiśmie czytałem badania) niż czteroetylek ołowiu smarują gniazda(bardziej ekologicznie podobno)
tutaj trochę o tym: http://www.eko-naft.pl/eko-naft%20u95.htm (taka reklamówka)
-
u mnie w miescie jest jeszcze stacja na ktorej jest U95 z olowiem, i na wszelki wypadek leje taka :)
Ołów chyba jest w paliwie zabroniony. Może tam jakieś uszlachetniacze do bezołowiówki leją ;)
-
taki dodatek można kupić na stacji 50ml kosztuje chyba z 3 zeta i styka na 50 km.orlen oczywiście to produkuję .nawet kiedyś coś takiego dolałem i nie czułem różnicy w pracy silnika.
-
to wszystko pic na wode fotomontaż
gadałem z znajomym, który z silnikami polskich samochodów robi sporo, i mówił że nie widział żadnych złych objawów w swoim poldolocie starym, do którego nie lał tego uszlachetniacza. chcą poprostu zrobić dodatkową kase toteż takie coś sprzedają.
-
to wszystko pic na wode fotomontaż
gadałem z znajomym, który z silnikami polskich samochodów robi sporo, i mówił że nie widział żadnych złych objawów w swoim poldolocie starym,
Ja znowu wiem coś innego...
Na autozłomach trudno o głowice do FSO/Poldka starszego. Dlaczego? Kupa gagazowanych tych starszych silników ma problemy z wypalaniem gniazd zaworowych. Wiadomo lpg nie zawiera "zastępcy ołowiu" więc głowice siadają...
-
styka na 50 km.
<mur>
miało być na 50 litrów benzyny.(50ml na 50litrów)
-
Ja znowu wiem coś innego...
Na autozłomach trudno o głowice do FSO/Poldka starszego. Dlaczego? Kupa gagazowanych tych starszych silników ma problemy z wypalaniem gniazd zaworowych. Wiadomo lpg nie zawiera "zastępcy ołowiu" więc głowice siadają...
Tu masz racje - bo LPG wypala gniazda. Ale noPB nie, albo w znikomym stopniu.
-
Do dwusuwów nie trzeba lać żadnych dodatków. Ale nie raz słysząłem że jeżeli ktoś tego dolał to stara jawa (z lat 60tych) w koñcu przestała dzwonić. Oczywiście nigdy tego nie leje. Jeżdże na zawsze na bezołowiowej nawet kiedyś jak była "żółta" to też jej nie lałem.
-
akurat poldkowi fiatixowi czy zuczkowi a nawet nysie mysle ze to straszniej roznicy nie robi bo to tak stary technologicznie i konstrukcyjnie silnik ze zrobiony jest z "zapasem" przez co jest dosc zywotny mysleze jak by im zrobic zupke pol na pol pb i on tez by chodzil :D
chociaz widzialem jak jawa tez na takiej mieszance jezdzila a nawet mial nitro.... dolewane do paliwa w stosunku pol na pol <blink>
-
akurat poldkowi fiatixowi czy zuczkowi a nawet nysie mysle ze to straszniej roznicy nie robi bo to tak stary technologicznie i konstrukcyjnie silnik ze zrobiony jest z "zapasem"
Jako że konstrukcja stara to w obróbce głowicy nie stosowali utwardzania gniazd zaworowych. Jeżdzą bo jeżdżą ale kiedyś sie wypalą :)
-
Naczelny ma rację - nie chodzi tu o "zapas" silnika, tylko o brak ulepszania (utwatrdzania) gniazd zaworowych w starych konstrukcjach silnika.
¦ledze tę wątek i sorry ale normalnie się chce płakać jakie głupoty niektórzy wypisują. Jak nie wiem to nie piszę, a nie sieję zamęt i dezinformację.
Jeśli silnik 4T ma chodzić na ołowiu to ma i koniec, nalejesz bezołowiowej i gniazda szlag trafi i tyle. Do 2T nie trzeba dolewać żadnych dodatków bo nie ma tam zaworów. Co ciekawe ołów w benzynie może powodować mostkowanie świecy, więc wyeliminowanie go z benzyny rozwiązuje ten problem.
-
Johny ma racje to producent podaje na jakiej benzynie ma jezdzic pojazd i on wie najlepiej co jest najlepsze a jesli chodzi o 2T to nie polecam lac paliw wysokooktanowych np. 98 albo v power lub cos w tym stylu bo to są paliwa tzw. suche i pogarszają sie własności smarne 2T można nalać wiecej oleju ale najczescie takie mieszanki sie zle koncza (kupa nagaru , i zasłona dymna na plecach ) chociaz trzeba przyznac ze silnik zaraz ładniej pracuje na v power
-
W czterotakcie starszego typu zawory nie były stellityzowane, czyli nie posiadały cienkiej warstwy zaazotowanego matalu, który chronił przed dzialaniem wysokiej temperatury przy jednoczesnym zbyt małym smarowaniu. Oczywiste przy takich temperaturach jakie panują w cylindrze. Dotyczy to też gładzi cylindrowych. Po to był ołów. Teraz ołowiu w paliwach nie ma i trzeba go zastąpić uszlachetniaczem.
W dwusuwie uszlachetniacz jest niepotrzebny. Dodawany olej, czy to w postaci mieszanki tworzonej w baku czy też poprzez dozownik rozwiązauje ten problem.
-
Słuchajcie może to tak z deka <offtopic> ale dręczą mnie pewne fakty...
W lipcu zeszłego roku stałem się szczęśliwym posiadaczem JAWY TS 350 z 87r.
Przebieg niby 13000 ale nie wiem na ile jest to prawda...
Gdy ją kupiłem od razu zacząłem do benzyny lać czerwony orlenowski półsyntetyk...
Ostatnio pod czas pierwszego dalszego wypadu w tym roku na stacji paliw z braku laku kupiłem tradycyjny jednakże orlenowski miksol i powiem szczerze że mam wrażenie że moto lepiej, ładniej pracuje i co dziwnego <scared> nie dymi....
Co wy na to? bo ja zastanawiam się nad powrotem do miksolu aż do chwili gdy zrobię remont (szlif, nowe tłoczki bo kiedyś trzeba będzie)
-
W gruncie rzeczy Mixol wcale nie jest tak zły jak to się opisuje na różnych forach motocyklowych.
Nie wiem dlaczego w "dobrym tonie" jest opluwanie tego oleju.
Je¼dziłem (oczywiście na Jawie) na przeróżnych olejach począwszy od Luxa poprzez Lux DW, Mixol, czeskich Mogulach itp., a skoñczywszy na półsyntetyku Orlenu i syntetyku R2 Castrola.
Różnice dostrzegałem ale... przede wszystkim w kieszeni <lol> <lol>
I co??? Jakoś nigdy nie zatarłem silnika. I robiłem dopiero jeden szli cylindrów.
A karterach nigdy nie miałem "gnoju"
A Mixol sprawdził się nawet w tak ekstremalnych warunkach jak letnie wyprawy na na prawdę gorące południe Europy np. do Włoch.
A więc nie wiem dlaczego większość motonitów "czepia się" Mixola i półsyntetyku Orlena.
Może dlatego że są polskie???
Co do kopcenia, to mogę tylko powiedzieć, że na półsyntetykach Jawa mniej kopci a na
syntetykach jeszcze mniej. Przynajmniej moja <thumbup>
A widział ktoś nie kopcącego dwusuwa ?
No i zawsze (oprócz docierania) lałem i leję 1:40 i ani grama więcej oleju (nawet Mixolu)
I jestem zdania, że np. półsyntetyku, a na pewno syntetyku można by bez problemu lać 1:50 bez szkody dla Jawy.
-
...
-
u goscia u którego robiłem wał i cylindry powiedział tak:
" lej mixol jawa bardzo go lubi , duzej poje¼dzisz"
-
skoro miksol taki dobry byl to czego od srodka kartery mialem czarne jak smola ??
chyba ze teraz i miksol robia lepszy :-)
-
Mixol nie jest zlym olejem, a ilość nagarów zależy od regulacji silnika i od tego czy kierownik lubi sobie odkrecić manetkę.
Generalnie silniki wysokoobrotowe nie "trawią mixola" - nawet w simsonie zatykał mi sie wydech.
Dla mojej jawy mixol jest nawet za dobry-w instrukcji polecaja luxa <lol>